Przez trzy lata Damy z gronostajem nie będzie w Krakowie. - Dama nie jest symbolem Krakowa. Są nimi raczej obwarzanek czy lajkonik - oceniają właściciele obrazu, który będzie w tym czasie odwiedzał inne muzea.
Tak jak "Mona Liza" dla Paryża, tak dla Krakowa "Dama z gronostajem" jest
symbolem kultury przez duże K. Tylko, że Paryż na tym zarabia, a Kraków
rozmywa swój potencjał. Mam jednak nadzieję, że dzieło powróci szybciej i jak
na "Damę" przystało, nowe doświadczenia zostaną przekute w sukces. A Kraków po
chwilowym zachłyśnięciu się turystyką "rozrywkową" stanie się miejscem
poważnej turystyki z pełnym wachlarzem ofert turystycznych, o którą zabiegać
będą również wyrafinowani goście. A na umożliwienie obejrzenia "Damy" poświęcą
trochę czasu, co stanie się bardziej docenione. Tylko nie ma tu miejsca na
indywidualne pomysły, ponieważ to wszyscy uczestnicy tej "gry" tracą, a w
szczególności sam Kraków.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.