Wszystkie te wnioski są tak skomplikowane że zwyczajny przedsiebiorca nie ma
co marzyć o dofinansowaniu. Zamiast prostych zasad jest żądanie niewiadomo
czego i używanie 'widzimisię' jako kryterium oceny.
Sa stworzone niejasne procedury w ktorych tylko urzedas moze sie polapac. Nie
dziwne ze urzedas sp[rzedaje know-how na rynku.
BEZ TEGO NIE WYDALIBYSMY 10% z unijnej kasy...
natomiast pytanie: kto i dla kogo te procedury tworzyL???
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.