Dziwne, jedyna świetna impreza lotnicza w tym regionie i chcą ją uśmiercić.
Osobiście nie przeszkadzają mi pokazy! Co roku chodzę, bo kocham lotnictwo.
Pobiednik to jakieś nieporozumienie, pokazy bez akrobacji to jak Kraków bez
Hejnału.
Jest mi bardzo przykro, że gdzieś tam na stanowiskach decyzyjnych siedzą stare
pryki nie mające pojęcia o fantastyczności pikników. A wypadki sie zdarzają...
i żadne zmiany temu nie zapobiegną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.