Po zapłaceniu rachunków zostaje mi 500 zł na życie dla mnie i zwierzaka. W ub.
miesiącu musiałam pożyczyć na weterynarza - bo na życie (nie muszę tłumaczyć
jakie, bo jak można "żyć" za 500zł?...)starcza, ale już na nieprzewidziane
wydatki nie. Komputer mam "spadkowy", ma 10 lat i nadaje się (w zasadzie, już
się do niczego nie nadaje...)Marzęo nowym (tj. używanym, ale nowszym).
Kosztowałby mnie +-300 - 400 zł. Ale mnie nie stać. Nie, to nie jest prośba do
Darczyńców; w obliczu wszechobecnej biedy nigdy by mi to nie przyszło do głowy.
Dodam jeszcze, że jestem osobą samotną i mieszkam w mieszkaniu za które płace
ok.200zł czynszu, więc nie mam już na czym zaoszczędzić...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.