Ten pan popełnił bład proceduralny i teraz ma kłopoty. Należało przed remontem
projekt architekta zanieść do nadzoru architektonicznego tej kamienicy żeby
podparafowali . To 10 lat temu w Warszawie kosztowało 300zł. A potem byle
zgodnie z projektem ,a zbuntowani mogliby go pocalować i to nie za darmo. Po
prostu sąsiad uznał, że wyciągnie od niego forsę i jeszcze nadokucza bo
takiego z pieniędzmi należy tępić , apewnie ma znajomości , no i jest kłopot.
Nie ma nic gorszego niż glupi milicjant , może tylko głyupi prokurator. Ale to
Kraków tam wszyscy po UJ więc mądrzy tylko czasami mądrzy inaczej
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.