Niestety,prokurator MIAł RACJĘ. Zakres prac w mieszkaniu wymagał zgody urzędu i
wydania decyzji administracyjnej. NIe jest ważne, w którym mieszkaniu popękały
ściany. Istotne, że popękały i prawdopodobnie biegły budowlaniec wydał opinię
potwierdzająca niebezpieczenstwo dla konstrukcji budynku. Tak to jest, gdy prace
budowlane, ich znaczenie dla budynku, ocenia się na podstawie potocznej wiedzy.
Ponadto postanowienie o powołaniu biegłych psychiatrów wydaje prokurator, a nie
policjant, i wyzwiska i kąśliwe komentarze nic tu nie zmienią. Treść atrykuliku
świadczy o tym ,że dziennikarz powypisywał to , co mu jedna ze stron
naopowiadała, jeszcze to przeredagował po swojemu i powstał pokraczny stworek.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.