mozna postawic hipoteze, ze sasiad na gorze jest pod "ochrona" mafi.
Reszta to juz sa tylko detale do ktorych w mafi nie przywiazuje sie
najmniejszego znaczenia: kobieta, mezczyzna, zywy , niezywa, jazda po pijanemu
czy remont mieszkania kobieta w zagrozonej ciazy: coz to ma za znaczenie ?
Wazne jest by "ochrona" byla skuteczna i na czasie !
Jestem pewien ze przygladajac sie rachunkom telefonicznym sasiada z gory
wszystko jest do wyjasnienia. Trzeba tylko chciec!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.