Przed sądem w Bielsku miałem podobną sprawę.Aspirancina z komisariatu sporządził
protokół.Przy jego dyktowaniu,tak,dyktowaniu,bo biedaczek miał olbrzymie kłopoty
z naszą mową ojczystą,tłumaczyłem ofermie,że to ja jestem pokrzywdzony.Bo to
ja,do cholery donoszę,że mnie perfidnie oszukano.I co? Otrzymujję pismo z
prokuratury,do której ten ciemniak posłał swoje wypociny,że to była moja
wina.Facet ordynarnie mnie oszukał,posługując się sfałszowanym
dokumentem.Udowodnić to mogło by nawet dziecko.Podróba była widoczna gołym
okiem.Aspirancina i prokuratorzyna tego nie widzieli! Mam tę podróbę do dziś.Nie
dziwię się Ziobrze,że chce to bagno ruszyć.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.