Poczta to jest komedia - kolega pracuje w głównej poczcie w pewnym mieście.
Zdarza się że paczki priorytetowe leżą w kącie po 3 miesiące. Jak przyjeżdża
transport i barkuje np 30 paczek w sotsunku do ilości z listu przewozowego
(przecież nie wyparowały, tylko ktoś ukradł)to żeby się wszystko zgadzało
dokładają te które już raz były liczone. A to z tymi znaczkami to mały pikuś.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.