A mnie się ten pomysł podoba...
poczta dba o swoich pracowników, listonosz nie pracuje na akord więc nie musi
nosić tylu listów a i tak swoje zarobi, poza tym torby listonoszy znacznie
dłużej posłużą kiedy zamiast tysięcy listów będzie jeden :-))) Uśmiechnięty
listonosz powita adresata przyjaźnie mówiąc : Dzisiaj przyszedłem tylko do Pan-
i/a i z pustą torbą pobiegnie po następny list, bo akurat znaczki dowiozą.
Jest jeszcze jeden pożytek, wzrośnie zapotrzebowanie na zawód szewca :-)))