To jakiś ciamajda, skoro nie potrafił upilnować swojego pistoletu i to
nabitego. To, że później ktoś z niego strzelał, było do przewidzenia.
Zastanawia mnie w ogóle po co pił, mając świadomość, że musi pilnować broni
palnej. A jakby później on sam zginął od niej???
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.