Do wszystkich ludzi chcących związać się z firmą "Ramtel":
ta firma to jakieś jedno wielkie nieporozumienie, ciągły brak
internetu to u nich normalka a gdy zadzwonisz zapytać co się dzieje
to najczęściej telefony milczą. Jeśli ktoś jednak odbierze telefon
to odeśle Cię do poczytania umowy wg której po dokładnym jej
przeanalizowaniu wychodzi na to, że neta można nie mieć w ogóle a i
tak trzeba za niego zapłacić. Firma zobowiązuje się do naprawienia
usterki w teminie 2 tygodni (tyle maksymalnie może internetu nie
być), po czym może włączyc internet na minute i znów wyłączyć go na
2 tygodnie.
Od kilku dni naprawiają kolejną usterkę: ciągłe przerwy w dostawie
internetu (średnio raz na 5 minut) więc jeśli ktoś potrzebuje
intenetu do obsługi jakichkolwiek programów korzystających z
ciągłego dostępu, to może zapomnieć o skutecznej pracy. Pani z
informacji od kilku dni mówi: "dzisiaj usterka będzie usunieta" i na
tym wszystko się kończy.
Jak dla mnie to firma ta powinna nazywać się "USTERKA" a
nie "Ramtel".
Pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.