Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Małopolskie   Kraków   Kraków - Opinie i komentarze

Komentarze do artykułu

Polska-Niemcy. Historia do uzgodnienia

- Mieliśmy wybór: albo wykreślić wszystkie drażniące zwroty i opinie, albo przyjąć, że istnieje pewna wizja historii, do której Niemcy mają prawo - mówi współautor materiałów uzupełniających do historii stosunków polsko-niemieckich w latach 1933- 1949 dr hab. Krzysztof Ruchniewicz

wszystko to prawda, tym bardziej warto

Autor: toja3003 16.05.08, 13:52
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
unikać uproszczeń. Myślę, że już samo stwierdzenie „Niemcy rozpętali
wojnę i wymordowali miliony ludzi” jest charakterystycznym skrótem,
którego chętnie używamy w Polsce. Od razu dodam, żeby nie było
nieporozumień, że uważam nazizm za system zbrodniczy i absolutnie
godny potępienia. Ale procesy historyczne nie zaczynają się w ściśle
określonym punkcie czasowym np. np. 1-go września 1939 o 4:45 rano.
Wiadomo, że druga wojna była kontynuacją pierwszej a pierwsza też
nie zaczęła się dlatego, że Serb zamordował Austriaka w Sarajewie.
To był tylko zapłon beczki prochu przeróżnych konfliktów
spowodowanych np. agresywną polityką kolonialną Anglii i Francji.

Co się dzieje dalej? Włosi „wymyślają” faszyzm i ruszają po swojemu
na podbój świata, np. do Abisynii. W Hiszpanii tamtejsi faszyści i
komuniści dokunują wzajemnych rzezi, wspierani np. przez ochotników
z Polski, walczących zresztą po obu stronach frontu. Dodajmy, że II
RP karała Polaka jeśli wspierał Republikę Hiszpańską ale nie karała
jeśli ten sam Polak zechciał, ramię w ramię, walczyć wspólnie z
Legionem Kondor, gdy równano z ziemią Guernicę i jej mieszkańców
(niedawno w Europarlamencie polski europoseł Giertych wychwalał
zbrodniarza Franco jak „męża stanu”). W tym czasie, na lata przed
wybuchem wojny faszystowska zaraza jest już, na różną sklalę, w
większości Europy, łącznie z Polską.

Owszem, właśnie chodzi o to aby nazywać rzecz po imieniu. Kto i jak
zachowywał się w czasie wojny w Norwegii (Quinsling), Francji
(Petain i de Gaulle), Finlandii (najpierw sowiecka strefa wpływów,
potem sjusznik Hitlera a potem znowu przeciwnik). Czy Austriacy to
też Niemcy? Jak wyglądała tzw. neutralność Turcji, Szwecji,
Hiszpanii, Szwajcarii czy Portugalii. A co ze sprzymierzonymi z 3-
cią Rzeszą reżimami? Z Rumunami walczącymi ramię w ramię z Włochami,
skandynawskimi, litewskim czy ukraińskimi, względnie rosyjskimi
(gen. Własow) dywizjami? A węgierscy strzałokrzyżowcy, chorwaccy
ustaszowie. Oczywiście ich „zmuszono”. Oni wszyscy byli niewinni
zbrodni czy też może byli Niemcami? Zdaje się, że to jest
sprzeczność prawda? Może jeszcze zamiast „komuniści” zaczniemy po po
prostu mówić „Rosjanie”, bo tam też nie było Polaków, jak
Dzierżyński czy Bierut, odpowiedzialnych za zbrodnie co? Można
wrzucać wszystkie narodowości do jednego worka ale uważam, że taki
zabieg zaciera prawdę. Uważam, że dla żadnego zbrodniarza nie może
być ochrony tylko dlatego, że należy do jakiegoś narodu.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.