Ubawił mnie fragment:
"Ale Powstanie Warszawskie ani polskie państwo podziemne w książce się nie pojawiają.
- Nie było to przedmiotem naszego zainteresowania. Skoncentrowaliśmy się jedynie na przymusowych migracjach. [...] W książce omówiliśmy natomiast tzw. Krąg z Krzyżowej, niemiecką grupę antynazistowską, gdyż miejscowość ta znajduje się na Dolnym Śląsku i jest ważnym miejscem spotkań młodzieży polsko-niemieckiej."
Podziemie nie było przedmiotem zainteresowania, ale mimo to opisano niemiecką grupę, do której trzonu należało ok. 20 (słownie: dwadzieścia) osób! Wiki (
pl.wikipedia.org/wiki/Krąg_z_Krzyżowej) podaje również, że to najważniejsza grupa niemieckiej opozycji antyhitlerowskiej.
To dlaczego pominięto największe w Europie państwo podziemne, z jego wywiadem, gazetami, żołnierzami?! Ile osób odbił Krąg z Krzyżowej z nazistowskich więzień, ile pociągów wykoleił, ile ulotek wydrukował?