Komentarze do artykułu
Polska-Niemcy. Historia do uzgodnienia
- Mieliśmy wybór: albo wykreślić wszystkie drażniące zwroty i opinie, albo przyjąć, że istnieje pewna wizja historii, do której Niemcy mają prawo - mówi współautor materiałów uzupełniających do historii stosunków polsko-niemieckich w latach 1933- 1949 dr hab. Krzysztof Ruchniewicz
Otóż właśnie niechęć takich ludzi jak ty do „rozbi
Otóż właśnie niechęć takich ludzi jak ty do „rozbijania wszystkiego
na szczególiki” wpisuje się w nurt osłabiania winy zbrodniarzy
wojennych tylko dlatego, że byli jakiejś narodowości, np.
austriackiej.
Niektórzy z tych ludzi dziś sobie wygodnie siedzą w przytulnych
wiedeńskich mieszkaniach i śmieją się z naszej głupoty, która każe
twierdzić, że tylko Niemiec mógł być zbrodniarzem. Otóż nie tylko
jak się okazuje.
W WaffenSS na milion ludzi nawet połowa nie była Niemcami. Czy to
oznacza, że pozostałe setki tysięcy nie mają być ścigane jako
zbrodniarze tylko dlatego, że byli Ukraińcami, Skandynawami,
Węgrami, Włochami, obywatelami Łotwy czy Polski?
Twoja postawa, szukająca nadmiernych uproszczeń typu każdy Niemiec
był zły a każdy Austriak dobry prowadzi do pomieszania ofiar ze
sprawcami. W końcu ktoś kiedyś „udowodni”, że Hitler był niewinny bo
był Austriakiem.
A co ze sprzymierzonymi z 3-cią Rzeszą reżimami? Z Rumunami
walczącymi ramię w ramię z Włochami czy rosyjskimi (gen. Własow)
dywizjami? A węgierscy strzałokrzyżowcy, chorwaccy ustaszowie.
Oczywiście ich „zmuszono”. Oni wszyscy byli niewinni zbrodni czy też
może byli Niemcami? Zdaje się, że to jest sprzeczność prawda? Może
jeszcze zamiast „komuniści” zaczniemy po po prostu mówić „Rosjanie”,
bo tam też nie było Polaków, jak Dzierżyński czy Bierut,
odpowiedzialnych za zbrodnie co? Można wrzucać wszystkie narodowości
do jednego worka ale uważam, że taki zabieg zaciera prawdę. Uważam,
że dla żadnego zbrodniarza nie może być ochrony tylko dlatego, że
należy do jakiegoś narodu.
Uważam, że pamięć historyczna musi być pełna. A tej pamięci wszelkie
inicjatywy wykrzywiające historię tylko zaszkodzą. Zło nie ma
narodowości. Ale ma zawsze konkretne imię i nazwisko.
Powtarzam zatem raz jeszcze: każdy zbrodniarz wojenny powinien
zostać postawiony przed sądem i to niezależnie od tego jakiej był
narodowości. Czy może ty chcesz zrobić dla jakiejś narodowości
wyjątek?