Komentarze do artykułu
Polska-Niemcy. Historia do uzgodnienia
- Mieliśmy wybór: albo wykreślić wszystkie drażniące zwroty i opinie, albo przyjąć, że istnieje pewna wizja historii, do której Niemcy mają prawo - mówi współautor materiałów uzupełniających do historii stosunków polsko-niemieckich w latach 1933- 1949 dr hab. Krzysztof Ruchniewicz
Czy historia jest do uzgodnienia ?
Autor:
Gość: BEZ KOMPROMISOW.
IP: *.pools.arcor-ip.net
07.06.08, 10:28
Juz sam tytul tego opracowania napawa mnie watpliwosciami.
Czy historia ,ktora juz przeciez sie wydarzyla ,mozna jeszcze
raz uzgodnic ? to brzmi prawie niedorzecznie.
W histrii licza sie fakty. A moze ich punkt widzenia byl tematem
tego opracowanie , albo proba porownania faktow.
Czy zdecydowali sie Panowie n.p. ile ludzi zginelo w Auschwitz-
Birkenau . Niemcy do tej pory mowili 2 MLN. /oficjalne media/
(dokladnie zawsze sluchalam) Polacy podawali 4 MLN.
Czy ustalili Panowie n.p. ze na przyklad 3 MLN. to liczba do
ktora gotowi bylibyscie przyjac.
Ba , przepraszam przed okolo 3 tygodniami ,PHONEX kanal telewizyjny
raczej dla "zainteresowanej" publiki ,podal pierwszy raz ta
magiczna cyfre 4 MLN.
Nie uwazam ,ze Niemcy maja prawo do wlasnych wizji historycznych.
Oni musza spojrzec prawdzie w oczy , bo inaczej oklamuja tez samych
Siebie.
Jeszcze przed kilkoma miesiacami ,chcieli wystawic sobie pomnik
dla 2 MLN wypedzonych? Po spowodowaniu smierci 52 MLN ludzi w
Europie.
Nie wiem dlaczego , ale zawsze przypominalo mi to ,nastepujacy
obraz.
Ktos umiera w szpitalu na stacji intensywnej pomocy,
a nagle odzywa sie jakas histeryczna i egzaltowana osobka.
Ale , ale ja tez mam grypa i cierpie.
Jak sie czujecie , okropnie? ja tez.
Gdybysmy tak jak Oni
sluchali Hitlerka /to moje osobiste imie ,dla tego indy-
widum /to musielibysmy Ich wszystkich pozabijac.
On przeciez powiedzil , ze oni nie maja prawa do zycia ,
bo nie sa doskonali ,jak on sobie wymyslil.
Te kto przegrywa ,nie ma prawa zyc.
Czasami mam wrazenie ,ze do Niemcow to niedotarlo ,ze ich
uwielbiany Führer Nimi pogardzal.
Ja zyje wsrod Niemcow, ale z Nimi nie uzgadnialam historii.
Ja walczylam o moja prawde ,wygralam ?
Takich rzeczy sie nie wygrywa , takie rzeczy , to tylko pewien
rodzaj spokoju i troche ulgi.
To byl tylko maly fragment z moich rozwazan ,ale niestety teraz
mam obowiazki.