Jak czasem myślę o zmianie roboty i przeglądam te ogłoszenia to normalnie nie
wiadomo czy śmiać się czy płakać - pracy niewiele, zarobki słabe. A już te
agencje rekrutacyjne to musi być dno kompletne. Jak taki średnio 25 letni
człowiek może rekrutować w imieniu banku, firmy ubezpieczeniowej czy
konsultingowej i to na stanowiska specjalisty?! Przecież on nie ma pojęcia o
niczym, sam jestem ciekawy jakie padają pytania na tego typu rozmowach, chyba
tylko o mocne, słabe strony, hobby czy cechy charakteru:)
Ja z zasady nie wysyłam swoich aplikacji do tego typu pośredników, ale może
ktoś tu napisze swoje doświadczenia i przebieg rozmowy w tzw. agencji
rekrutacyjnej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.