Krakowianie kłamią, by dostać pracę
Autor:
Gość: Pasjonat
IP: *.chello.pl
20.07.09, 13:55
A ja uczciwie podchodze do tematu i pisze,ze nie znam plynnie jezyka obcego.Mam za to niezly mozg z trudnych dziedzin typu kryminalistyka,medycyna sadowa,kryminologia i uwazam,ze to co soba prezentuje,moja droga zyciowa etc. pozwalalo mnie to miec wiare na to,by sie dostac chociaz na jedna rozmowe ws.pracy.Nic z tego.Koneksji niestety nie mam a ponoc jest nabor w ABW do pionu sledczego-rozumiem,ze mozna odpasc,ale by tak sie stalo trzeba miec szanse w ogole na to,by sie moc zaprezentowac.Ja takiej nawet jednej szansy nie mialem od prawie 6 lat i po co tu zdobywac wyksztalcenie prawnicze,nagrode za prace mgr,wspaniale opinie od promotora,w ktorych pisze,ze jestem uczciwy,rzetelny a pod wzgledem etyczno-moralnym ocenia mnie bardzo wysoko.Nie warto byc uczciwym w Polsce.A staram sie zyc uczciwie caly czs i nic nie osiagnalem w zyciu.Znam za to tych,ktorzy nie mieli nawet 1% tego wyksztalcenia,wiedzy,dokumentow,co ja i prace dostali od razu.Oto Polska wlasnie.