...tak jak architekt budynku musi byc w stanie policzyc czy budynek sie nie
zawali po jego zbudowaniu, oraz wziac pod uwage wszelkie ograniczenia /
wymagania ze strony innych budynkow, ale za to nie musi sie znac na optymalnej
metodzie noszenia cegiel, mieszania wapna czy wciagania jabola, tak architekt
oprogramowania ma zadania na nieco wyzszym poziomie abstrakcji - i musi miec
wyksztalcenie oraz doswiadczenie z zakresu IT, zeby dostrzec i poprawnie
zidentyfikowac pewne ograniczenia; nie musi za to umiec programowac w C++ dla
ARMa, czy znac skladnie SMLa na pamiec.
Czy Ci sie to podoba czy nie, takie stanowisko nazywa sie "architekt ___" - w to
miejsce wpisz sobie (techniczny/funkcjonalny/co jeszcze chcesz). I tak, moze Ci
sie to w glowie nie miesci, to tak jest swiat urzadzony ze mimo iz Mietek z
Zenkiem pie*dolna stodole bez rozsadnego projektu, to do duzych, skomplikowanych
konstrukcji zatrudnia sie architektow - i to samo przenosi sie na tworzenie
oprogramowania.
Jak odwalisz swoja dawke klepania na dzisiaj, chetnie poczytamy Twoje
blyskotliwe riposty ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.