Dodaj do ulubionych

Sen i jeszcze większa tęsknota....

29.12.10, 09:29
Dziś śnił mi się ukochany brat, w śnie przytulałam Go..Ciągle nie mogę się pozbierać po tym śnie...Siedzę i płacze..Brakuje Go tak bardzo , chciałabym Go przytulić, a już nigdy nie będę mogła.

Kochani tak cięzko się pogodzic ze smiercia, dlaczgo to taki straszny ból?
W telewizji leci Pan Kleks, film który oglądaliśmy gdy byliśmy dziećmi...Tak bardzo brakuje mi tych chwil, kiedy byliśmy mali...
Edytor zaawansowany
  • malwa200 03.01.11, 12:05
    wiem, co czujesz. ja też nie tak dawno straciłam kochanego brata. przez pierwsze tygodnie po jego śmierci dosłownie wyłam z żalu
  • sibeliuss 03.02.11, 15:17
    Jak często Go przytulałaś ostatnio?
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • kasiaadasia22 08.02.11, 13:20
    Twój brat na pewno nie chałby żebyś płakała. On już przeżył swoje życie , choć tak krótko trwało. Pozwól mu odpocząć od ziemskiego świata i jego problemów. Ludzie nie chcą wracać stamtąd..kiedy już poznali tamtą rzeczywistość. Musimy wierzyć, że Ci którzy odeszli mają się lepiej i że oczywiście kiedyś się spotkamy z nimi po tamtej stronie. Przeczytaj to:
    adonai.pl/opowiadania/smierc/?id=2 a pomoże Ci zrozumieć.
  • malwa200 09.02.11, 08:38
    kasiaadasia22 napisała:

    > Twój brat na pewno nie chałby żebyś płakała. On już przeżył swoje życie , choć
    > tak krótko trwało. Pozwól mu odpocząć od ziemskiego świata i jego problemów. Lu
    > dzie nie chcą wracać stamtąd..kiedy już poznali tamtą rzeczywistość. Musimy wie
    > rzyć, że Ci którzy odeszli mają się lepiej i że oczywiście kiedyś się spotkamy
    > z nimi po tamtej stronie. Przeczytaj to:
    > adonai.pl/opowiadania/smierc/?id=2 a pomoże Ci zrozumieć.



    Czy nie dałoby się jakiegoś fragmentu skopiwać i tutaj wkleić bo nie każdemu sie otwiera, mi np. nie
  • kasiaadasia22 09.02.11, 10:33
    Jasne Malwinko..dla Ciebie zawsze.

    Pewnej kobiecie zmarł synek. Kobieta bardzo rozpaczała.
    Którejś nocy synek przyśnił się jej. Szedł drogą ubitą kamieniami a przed nim łąka i zieleń nadnaturalnej piekności. Dziecko dźwiga wiadra pełne wody, chce wejść na tę łąkę ale co się zblizy droga wydłuża się i łąka się oddala. Dziecku chce się pić a nie może napić się nawet kropli z wiader musi dojść do łąki i napić się wody źródlanej, ale dojść nie może.

    Matka podchodzi do dziecka i mówi:

    - "Syneczku postaw wiadra i pobiegnij na łąkę i możesz napić sie wody z wiadra, będzie Ci lżej".

    - "Nie mamusiu nie mogę Te wiadra to nie wiadra wody to wiadra twoich łez, a jedna łza waży tyle co tysiące wiader wody".

    Matka obudziła się, przestała rozpaczać a pomodliła się za swojego synka. Następnej nocy synek znowu jej się przyśnił. Tym razem szczęśliwy, uśmiechniety biegał po łące, bawiąc się ze zwierzętami, a dalej stał ładny domek. Matka spytała synka czemu taka zmiana. Synek jej odpowiedział:

    - "Widzisz mamo każdy z nas popełni jakiś grzech, choćby najmniejszy. I żeby dojść do tej łąki, do tego domu musimy odbyć pewną drogę. Droga ta zależy też często od naszych bliskich. Jeśli popadają w rozpacz tak jak Ty droga nasza się wydłuża. Każda łza jest ciężarem nie do zniesienia i długością nie do zmierzenia. Każda modlitwa skraca drogę. Gdybyś nie rozpaczała już dawno bym tu był. Musisz też wiedzieć że często rozpacz zamyka nam na zawsze możliwość spotkania i zamieszkania razem w tym domu."


    wg Emmy Simms

  • elzunia25 10.03.11, 11:14
    KAsia piękna opowiesc. Dam ją do przeczytania mojej cioci-mamie mojego kochanego brata, ktora bardzo rozpacza i nie umie pogodzić się ze śmiercią syna.
    Czytałam ostatnio ksiązkę :Anioł Johny, o smierci syna, który wraca po śmierci na ziemię, by wesprzec matke w cierpieniu i oswoic ja ze swoja smiercia. Piękna. Takie opowiadania dodatja siły.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka