Dodaj do ulubionych

Powiedzieć jej że umrze .... ?

25.12.06, 09:38
Witam w ten smutny poranek,

Dziś w nocy dowiedziałem się, że kobieta z którą byłem przez długi okres czasu
umiera...

Dowiedziałem się o tym telefonicznie gdyż znajdjemy się w dwóch róznych
miastach. Podobno powodem jest jakiś wirus układu nerwowego.

Jej rodzice, rodzina znajomi udają przed nią, że nic sie nie stało i nie
zamierzają jej powiedziec. Ja jednak uważam, że ma prawo wiedzieć.

Inaczej żyje się gdy wie sie, że to ostatnie miesiące naszego życia...

Przepraszam, ze pisze troche bezsensu ale przepłakałem cała noc i nie wiem co
mam robić. Ja jej nie będe potrafił jej okłamywac, gdy ją zobacze po prostu
wiem że zaczne płakac...

Tak naprawde to jeszcze chyba nie doszło do mnie to co się stało...

Błagam pomózcie...

Czuje sie taki bezradny... żyć i udawać, że nic sie nie dzieje ?

To jest najcudowniejsza kobieta na świecie jak odejdzie to ja razem z nia...

Nie biore pod uwagi życia samem, nie rozumiem dlaczego...

Własnie teraz gdy bylismy tak szczęsliwi ... gdy planowalismy wspolne zycie,
zalozenie rodziny

To jest jej blog :

zyje-poniewaz-cie-kocham.blog.onet.pl/

...


Edytor zaawansowany
  • zeng 25.12.06, 14:20
    Powinna wiedzieć. Z jednej strony Ty powinienes jej powiedziec, z drugiej
    będzie rodzinie miała za złe że oni jej nie powiedzieli i może się bez potrzeby
    z nimi na koniec posprzeczac...

    Ja bym na twoim miejscu porozmawiał z jej rodzicami. W dońcu to twoi przyszli
    tesciowie, masz prawo współdecydowac o tych sprawach. Ja na twoim miejscu
    jezeli by powiedzieli, że na 100% jej nie powiedzą to poświęcił siebie (zeby
    lepiej mnie znienawidzieli jej rodzice niż oni z nią się obrażali) i postawił
    im ultimatum: albo oni jej mówią albo ja...

    Trzymaj się, na pewno ci ciężko. Rozumiem Cię, bo 2,5 miesiąca temu straciłem
    żonę...
  • aniawx 26.12.06, 21:46
    uważam, ze powinna wiedzieć, co się dzieje!!!!!!!!!!!!! A nawet jestem o tym
    przekonana!!!!! Wiem cos na tem temat, bo podobnie jak Zeng, straciałam
    narzeczonego 3 miesiące temu:((
    Pozdrawiam,
    Ania
  • anna6131 23.01.07, 07:51
    Nie znam Twojej narzeczonej i nie wiem, jak zareaguje na tę tragiczną
    wiadomość: czy załamie się, czy przyjmie ją spokojnie. Tak czy inaczej, jeśli
    sprawa naprawdę jest przesądzona, to zrób tak, jak Ci poradzili moi przedmówcy -
    porozmawiaj z teściami i doprowadź do tego, by jej powiedzieli. Albo zrób to
    Ty...

    Jesteś teraz odpowiedzialny za to, by pojednała się z Bogiem i ludźmi, by
    załatwiła wszystkie ziemskie sprawy. Nie wiem dokładnie, co to za choroba, ale
    co będzie, jeśli zrozumie, że ją oszukiwaliście? ? Albo jeśli nastąpi to tak
    nagle,że nie zdąży nawet się z Wami pożegnać?

    Mogę powiedzieć tylko tyle, że ja na jej miejscu chciałabym wiedzieć. MÓDL SIĘ
    O SIŁY i WYTRWANIE, JESTEM Z TOBĄ.
  • kckk 31.01.07, 19:42
    To zależy czy jest osobą wierzącą i czy będzie miała się czego "uczepić" po
    Twoim wyznaniu. Jeżeli nie wierzy w Boga załamie się kompletnie. Weź to pod
    uwagę. Mam nadzieję, że jeszcze masz wybór, a jeśli jest już "po", że dobrze
    wybrałeś.


  • annas1961 14.07.07, 16:18
    już minęło kilka miesięcy od Twojego wpisu niewiem czy Twoja kochana osoba
    jezscze żyje,ale ja ze swojego doświadczenia , nie chciałabym wiedzieć ze
    umrę,musi wiedziec że jest chora, ale nadzieję musi mieć pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka