Dodaj do ulubionych

Myślałam że śpi...

20.04.07, 22:44
To był pierwszy tydzień w mojej nowej pracy rano jak wstałam jak zwykle od
razu puściłam sygnał mojemu kochanemu Piotrusiowi, odpuścił, właśnie kończył
prace i jechał do domu, napisałam mu smsa...Jak byłam w pracy chciałam do
niego zadzwonić ale nie było sygnału, pomyslałam że pewnie śpi po pracy ok 13
przyjechała do mnie koleżanka spytała co jest z Piotrkiem, bo podobno miał
wypadek odpowiedziałam że ma wyłączony telefon ale śpi po pracy ona
zadzwoniła do jego domu, nagle zaczęła płakać i spojrzała na mnie....Cały
czas miałam nadzieję że ktoś się pomylił, że Piotrek żyje ale nikt sie nie
pomylił..Na pogrzebie ciągle miałam nadzieję, że zaraz sie obudzi, że mnie
przytuli..Tak się nie stało!!!!Jutro minie 5miesięcy od jego śmierci.Tak
kocham mojego Piotrka, tak mocno tęsknie..Ten głupi wypadek popsuł wszystko,
wszystkie plany, marzenia!!!!Oddała bym wszystko żeby Piotrek żył,
wszystko!!!!!!!!!!!!
Edytor zaawansowany
  • hania_2006 20.04.07, 23:12
    Ja wiem, że to jest nie do wytrzymania. Za dwa tygodnie minie 5 miesięcy od
    nagłej śmierci mojego męża. Zaczyna do mnie docierać cała prawda o tym, co się
    stało ale wciąż nie potrafię w to wszystko uwierzyć. I bardzo tęsknię. Nie
    widzę teraz sensu w swoim życiu i nie wiem, czy go kiedyś zobaczę. Nic mnie nie
    cieszy, do niczego nie dążę, po prostu egzystuję z dnia na dzień. Rozumiem Cię
    doskonale i niestey nie potrafię pocieszyć. Łatwiej jest tym z większym stażem.
    Mimo to trzymaj się na ile to możliwe. Niektórzy przeszli przez śmierć
    najbliższych i nauczyli się z tym żyć. Może nam też się uda? Hanka
  • aniawx 21.04.07, 10:46
    Kasiu każdy z nas miał plany... One się już nam nie spełnią, ale moga spełnić
    się inne. Tylko trzeba pozwolić odejść zmarłej osobie i zacząć patrzeć w
    przyszłość. Nic Ci nie pomoże użalanie się nad sobą, nad tym, ze to Ciebie
    spotkało. U mnie minęło 7 miesięcy od śmierci mojego Patryka. Teraz zmieniam
    prace od maja, chce sobie kupić mieszkanie i zacząć zyć od nowa. Muszę to
    zrobić, bo w końcu nie przyszłam na świat poużalac sie nad sobą, tylko po to
    zeby coś przeżyć i coś osiągnąć, a wiem, ze Patryk i tak zawsze będzie ze
    mną!!! Mieliśmy razem dom budować (już pewnie by pierwsze piętro stało), ale
    nie udało się, wiec kupie mieszkanko i będę żyć dalej. I wiesz może jestem
    niepoprawną optymistką, ale wiem, ze jeszcze dużo mnie czeka i tego dobrego i
    złego też - bo bez zła nie doceniamy dobra!! A na końcu i tak wszyscy skończymy
    tak samo, wiec po co tracić czas na płacz, jak można się uśmiechać i żyć
    radośnie!!
    Duzo siły Ci życze!!
    ANia
  • kacha214 21.04.07, 18:43
    staram się żyć dalej, usmiechać się nawet dzisiaj ide ze znajomymi na
    dyskoteke, tylko w sercu cały czas jest to uczucię, że teraz mogłabym iść z
    Piotrkiem na tą dyskotekę a nie sama,że on też chciałby tam być, też chciałby
    żyć.Aż głupio mi się użalać bo wiem, że Wy przeżywacie to samo jak prosić o
    pomoc kogoś kto tak samo cierpi, tyle samo płacze....A może w tym właśnie jest
    sens,że pomóc może tylko osoba która czuje to samo....Nic już niewiem.Ale
    DZIĘKUJĘ...
  • aniawx 22.04.07, 12:03
    Kasia jest i jeszcze długo będzie to uczucie w Tobie. Ja podchodzę do tego tak.
    ze Patryk jest cały czas ze mną i czasem jak nie wiem co zrobić to stoję i
    pytam Misiek i co ja mam zrobić? Zachowuje się nieracjonalnie czasem, ale tak
    jest mi łatwiej i mam gdzies co inni sądzą o tym. Dobrze że wychodzisz ze
    znajomymi, to dużo daje - a Piotruś i tak jest z Tobą!!!! Chodzi wszędzie za
    Tobą, nawet jak tego nie chcesz:)) TO już takie nasze przylepki:)
    Bardzo dobrze, ze napisałaś na forum, bo faktyczne nietk inny nie zrozumie Cie
    tak dobrze, jak osoba, która coś takiego przeżyła... Będzie dobrze Kasia - bądz
    dzielna!!
    Ania
  • kacha214 22.04.07, 22:26
    dziękuje, nawet niewiesz, zresztą wiesz ile dla mnie znaczy to, że ktoś tak
    mówi i naprawde mnie rozumie.Bo jakoś dzisiaj szczególnie mi ciężko, cały dzień
    przepłakałam i mówiłam do Piotrka, do zdjęcia.To może głupie co napisze ale
    Patryk i Piotrek pewnie się już poznali tam na górze....Dobrze, że Bóg wraz z
    ukochanymi osobami nie zabiera nam miłości,pamięci o nich.Na kwiatach które
    dałam Piotrkowi na pożegnanie pisało ŻYCIE SIĘ KOŃCZY ALE MIŁOŚĆ NIGDY NIE
    UMIERA, na początku bezsensownie patrzyłam na ten napis ale teraz wiem, że to
    prawda,że miłość naprawde przetrwa wszystko.
  • slubna2 24.04.07, 13:10
    Witam was dziewczyny, jak czytałam wasze posty to czułam że jesteście mi
    bliskie...ja straciłam dwie bardzo bliskie mi osoby, tatę i siostrę...i uważam,
    że są obok nas i na zawsze z nami pozostaną...wiem kasiu że to pewnie inne
    uczucie niż strata ukochanego chłopaka z którym tyle planów się wiązało, ale
    pamiętajcie, że właśnie najlepiej można wyżalić się osobie która coś takiego
    przeszła, dlatego zawsze będę tu jakby co...
  • kacha214 24.04.07, 14:50
    naprawde bardzo dziękuje...Bo ja już niewiem co robić minęło 5miesięcy od
    śmierci Piotrka a ja czuje, że jest coraz gorzej, ja niewiem czy umię, czy chce
    jeszce żyć...Tak mocno tęsknie, życie to koszmar.
  • slubna2 24.04.07, 19:23
    Wiem, że jest Ci ciężko, ale pewnie masz wiele osób koło siebie na których Ci
    zależy...ja byłam na studiach na pedagogice i wręcz denerwowało mnie to że
    wszyscy byli nadopiekuńczy... a to też niedobre...
  • kacha214 26.04.07, 12:44
    Mam wiele osób, które tylko się litują każdy niby jest przyjacielem ale tak
    naprawdę nim nie jest bo przyjaciel chciałby porozmawiać, a komu wspomnę o
    Piotrku to tylko jest milczenie...A ja chcę o nim rozmawiać!!!!
  • dryfujacabezcelu 24.04.07, 19:48
    ktoś powiedział ,ze z czasem będzie lepiej........kłamał... z czasem jest
    gorzej.... 2 miesiące temu razem z Nim umarło serce i dusza... ciało i resztę
    zabija tęsknota.... każdego dnia większa.....
  • kacha214 26.04.07, 12:39
    właśnie...Czas nie przynosi ulgi, nie zmniejsza bólu jest coraz gorzej!!!Coraz
    mocniej się tęskni..To okropne kiedy z całej siły staram się wyobrazić sobie,
    że Piotrek mnie przytula,że coś do mnie mówi, to okropne,że muszę to sobie
    tylko wyobrażać...Ja nie chcę śnić na jawie, chcę żeby sen stał się jawą, czcę
    tesknić i czekać ale żeby kiedyś przyszedł koniec tej tęsknoty, chcę, żeby
    Piotrek wrócił, żeby znów było dobrze!!!!! Nie byłam idealną dziewczyną, ale
    wiem,że Piotrek był ze mną bardzo szczęśliwy, chciałabym znów dawać mu
    szczęście...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka