• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nowe osiedle powstaje w centrum Krakowa Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 06:20
    ta ciekawe .................po prwej widok na cmentarz Rakowicki wszystko pod bokiem .............i jaka panorama
    Zaawansowany formularz
    • Gość: judaszowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 07:02
      a
    • Gość: Sarka farka IP: *.home.aster.pl 20.02.12, 07:23
      Zmarnowana szansa na kawałek porządnego śródmieścia. Te bloczki to może pasowałyby na Ruczaju lub Górce Narodowej. W Śródmieściu to zdecydowanie inwestycje poniżej oczekiwań - mógł tam powstać przecież piekny zespół zabudowy usługowej i mieszkaniowej, z ciekawymi przestrzeniami publicznymi. Zamiast tego grodzone getto "apartamentów" z ciemnymi kuchniami. Szkoda.
    • Gość: dawidowaty IP: *.uek.krakow.pl 20.02.12, 07:23
      Totalny dramat - wizja PLM była świetna. Tutaj próbka - przestrzen.krakow.pl/nowe_centrum/media/800/KCK-1_aerial_zbliz.jpg reszta na stronie
      • Gość: Lucek IP: *.ip.netia.com.pl 20.02.12, 08:28
        O zmianie charakteru inwestycji "przekonywali architekci ze stowarzyszenia Przestrzeń - Ludzie - Miasto". Jacy architecji ??? Krajobrazu, studenci ? Ludzie którzy nie mają pojecia o pracy zawodowej, swoje teorie snują w oparciu o utopijne wizje miasta. Ludzie zejdźcie na ziemię, kupcie sobie kawałek terenu i budujcie swoje "piękne" budynki godne tego miasta.
        Mamy taką rzeczywistośc a nie inną, każdy może wybudować jak mu się podoba ( byle zgodnie z wuzetką albo miejscowym planem ). Grodzenie osiedli jest słabe, ale tego też prawo nie zabrania.
        • 20.02.12, 13:59
          Wybudować może, ale nie zmusić do lubienia.
        • Gość: dawidowaty IP: *.gigainternet.pl 20.02.12, 15:40
          Hajok z tymi architektami rzeczywiście pojechał. Ale to była naprawdę merytoryczna uwaga, jak zresztą pozostałe. To, że Ciebie zadowala nijakość i nieporządek, a także brak estetyki, nie znaczy, że musisz to narzucać innym. Zaryzykuje stwierdzenie, że gdyby projekt został zrealizowany (a wystarczyłoby zapezpieczyć teren MPZP) to znalazłby się w podręcznikach akademickich jako przykład świetnie wykreowanej przestrzeni publicznej. Czekam na rzeczowe argumenty.
        • Gość: grodzenie IP: *.blast.pl 20.02.12, 16:05
          zabronić grodzenia mógł plan miejscowy, o którego sporządzenie PLM apelował do władz miasta, jak widać interes inwestora okazał się ważniejszy
        • Gość: Józek IP: *.opera-mini.net 20.02.12, 17:51
          Najpierw doczytaj a potem obrazaj kompetentnych ludzi.


          Prawo nie zabrania, owszem, ale "Miejscowy Plan" o ktorym mowisz - gdyby tam obowiązywał to by zabraniał.
          I nie trzeba byc kształconym architektem sensu stricto zeby weidziec ze w centrum pierzeje są lepsze, niz grodzone bloki.

          A jesli chodzi o zysk developera - w zabudowie pierzejowej upchnąłby jeszcze WIĘCEJ mieszkan, zarazem robiac calkowicie odgrodzony i prywatny dziedziniec, zarabiajac na tym jeszcze wiecej hajsu, a nie psując miasta.
          • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 21:03
            No nie mogę :PPP Plan miejscowy ma zabraniać grodzenia prywatnych działek ?? Gdzieście to wyczytali, chyba w "Fakcie" :D NIE MA TAKIEJ OPCJI żeby plan albo wuzetka nakazała inwestorowi zrobić inwestycję bez możliwości ogrodzenia prywatnej działki. Wyjątkiem jest sytuacja gdzie przez działkę biegnie istniejąca droga albo ciąg pieszy.
            Radzę poczytac prawo zanim napisze się takie bzdury
            • Gość: behemot IP: *.aster.pl 20.02.12, 21:54
              Najbliższe MPZP, które wprowadzają zakaz stawiania ogrodzeń to min. MPZP Browar Lubicz (par 12, p. 9.3; s. 11), MPZP Cystersów (par. 9.1 p.2e; s.5). Znaleźć można w bip.krakow.pl

              Radzę poczytać...
              • Gość: ktoś IP: *.imbasymetria.pl 22.02.12, 14:27
                wspomniane PZT określają zakaz budowania ogrodzeń we wspomnianych lokalizacjach tylko dlatego, że te ogrodzenia już tam istnieją od lat i w kilku przypadkach można powiedzieć, że są zabytkowe ;-)
                • Gość: behemot IP: *.aster.pl 22.02.12, 16:07
                  Tak, szczególnie na terenie Cystersów (gdzie plan wprowadza zakaz na całym obszarze jest niebywała liczba ogrodzeń. Szczególnie zabytkowych. Może bajek tu nie opowiadajmy.
                  Dla porządku przytaczam sformułowanie z MPZP Browar Lubicz - jak widać obowiązek otwarcia terenu jest wyartykułowany nader jasno, szczególnie w połączeniu z obowiązkiem wprowadzania powierzchni usługowej.

                  w zabudowie o funkcji mieszkaniowo-usługowej [czyli całość MPZP] – obowiązuje zakaz wprowadzania ogrodzeń; teren winien spełniać funkcję przestrzeni miejskiej publicznej ogólnie dostępnej zarówno od ul. Lubicz jak i od ul. Strzeleckiej;
    • Gość: zenek IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.12, 08:00
      w centrum powstaje getto ,a filharmonia na wygwizdowie...
    • Gość: Marek IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.12, 08:36
      Kiedyś Urban pisał w Nie w jaki sposób sprzedano ten teren.
    • Gość: <<<<<<<<<<< IP: *.187.255.110.ip.abpl.pl 20.02.12, 09:02
      te wszystkie wizualizacje, te bloki wyglądają jakby stały w środku wielkiego parku, to sobie buraki kupia po 10 tyś za m2
      • Gość: havi IP: *.opera-mini.net 20.02.12, 09:25
        kto pozwolił, kto wydał zezwolenie na budowe zamknietego osiedla w centrum miasta!!!
        powinna tam byc zabudowa pierzejowa z dostepnymi dla wszystkich uliczkami, lub ewentualnie taka jak na wizualizacji stowarzyszenia przestrzeń, ludzie...
        • Gość: wańka-wstańka IP: *.ip.netia.com.pl 20.02.12, 09:47
          To od zawsze był teren zamknięty, należący do wojska. Budują osiedle zamknięte i nagle awantura kto wydał pozwolenie na płot... Dżizas... Nie ma takiego prawa które nakazuje robić otwarte chodniki na prywatnym terenie. Zresztą kto by tam się zapuszczał. Może dworcowe pijaczki i cwaniaczki ? Zresztą jakoś nikt nie protestuje że wszystkie okoliczne kamienice mają bramy i domofony tworząc szczelne zamknięte kwartały.
          • Gość: gośćgość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 10:14
            Kamienice bramy mają, w związku z tym te bloki będę też mieć bramy. Ale kamienice dookoła nie mają zagrodzonych chodników i pozamykanych ulic. Z punktu widzenia miasta zamykanie ciągów komunikacyjnych to zbrodnia.
          • Gość: kta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 10:18
            Proponuję przed każdą kamienicą w Krakowie wystawić płot sięgający połowy ulicy.
            Tłumoku! To była jedyna szansa, by ten teren odzyskać dla miasta i jego mieszkańców właśnie po tym, jak przez dziesiątki lat był odizolowany.
            • Gość: wańka-wstańka IP: *.ip.netia.com.pl 20.02.12, 10:31
              UŻYTKOWNIKU "Kta" - zwracam Ci uwagę że "Tłumokiem" możesz nazywac swojgo starego jak się z nim codziennie witasz...Ja tylko napisałem że niezmiernie mnie bawią te wszytskie "ruchy obywatelskie" domagające się od prywatnych właścicieli dogradzania własnego terenu. To nigdy nie był teren miasta. Należał do mienia wojskowego które sprzedało go w prywatne ręce. Jak ktoś chce go ogrodzić to jego sprawa, to NIE JEST TEREN PUBLICZNY !. A jak się nie podoba to proponuję zrobic obywatelską zrzutkę na pozostałe działki w centrum i zrobienia tam przestrzeni dla wszytskich.
              • 20.02.12, 11:00
                > Należał do mienia wo
                > jskowego które sprzedało go w prywatne ręce.

                Dlatego nie mozna bylo na nim robic planow zagospodarowania przestrzennego.
                Ktos musial zgarnac ladna sumke... :)

                > Jak ktoś chce go ogrodzić to jego sprawa, to NIE JEST TEREN PUBLICZNY !

                Nie do konca. Zyjemy w miescie, w spoleczenstwie. To narzuca na ludzi pewne obowiazki oraz pewne niewygody. To, ze mieszkanie jest moje nie znaczy, ze moge puszczac sobie glosna muzyke po nocy - bo w bloku mieszkaja tez inni ludzie.
                Tak samo tutaj.

                Swoja droga te argumenty o ochronie prywatnej wlasnosci sa z reguly jednostronne.
                Jakos ci z zamknietych osiedli nie maja skrupulow parkowac na nieogrodzonych parkingach, czy podrzucac innym smieci etc.

                Mam wrazenie, ze niektorzy chcieliby, zeby Krakow byl jak forteca, w ktorej kazdy skrawek terenu otoczony jest murem. Ludzie poruszaliby sie tylko miedzy plotami, albo w swoich samochodach.
                Swiat musi byc bardzo ciekawy zza krat, albo szyby samochodu. Mam jednak nadzieje, ze nie dojdzie do takiej degeneracji tego miasta.
                • Gość: wańka-wstańka IP: *.ip.netia.com.pl 20.02.12, 11:07
                  Ja nie mieszkam na zamkniętym osiedlu, ale jestem w stanie zrozumieć że jak ktoś płaci 10tyś za metr to chciałby mieć chodnik pod oknem bez meneli i osiedlowych dresów. Niestety część społeczeństwa wykorzysta każdą elewację do malowania, ławkę do zniszczenia i kaltkę do obsikania. Grodznie płotem będzie dotąd dopóki mentalność ludzio do demolowania wszystkiego wokół się nie zmieni. Era prl-owskich otwartych osiedli z miłymi sąsiadami już dawno mineła.
                  • 20.02.12, 12:16
                    > Ja nie mieszkam na zamkniętym osiedlu, ale jestem w stanie zrozumieć że jak kto
                    > ś płaci 10tyś za metr to chciałby mieć chodnik pod oknem bez meneli i osiedlowy
                    > ch dresów.

                    Osiedlowych dresow? To ogrodzenie murem co spowoduje? Ze beda ogrodowymi dresami?
                    No chyba, ze kazdy liczy, ze na nowe osiedla zjezdzaja sie dresy z calego Krakowa :)

                    Na moim bloku sa kamery. Do tego jest domofon, ostatnio remontowane byly klatki schodowe (nawet swiatlo mi sie na korytarzu zapala samo). Co z tego, skoro jakis polmozg smaruje swoje quasi-polityczne hasla w windach?

                    Tzn moze pytanie: do czego zmierzamy? Czy wszedzie ustawimy policjanta albo kamere?

                    No i przed czym chroni mur? Daje zludne poczucie bezpieczenstwa. Na moim osiedlu powstal ogrodzony blok (odgrodzono budynek, parking, chodnik i kilka drzew) przez co w polowie drogi ucina sie miejski chodnik i trzeba isc na okolo. Tak, mur powstrzyma takich jak ja, zeby nie szli po chodniku.
                    Gorzej, ze wspomniani osiedlowy dres i menel moga mur po prostu przeskoczyc...

                    (PS Trzeba byc glupim, zeby placic 10tys za metr mieszkania - a nie widze powodu, zeby glupich faworyzowac)

                    > Niestety część społeczeństwa wykorzysta każdą elewację do malowania,
                    > ławkę do zniszczenia i kaltkę do obsikania.

                    Zaraz zaraz. Piszemy o zamknieciu klatek schodowych, czy budowaniu murow (ktore odcinaja od miasta czesc drog i chodnikow). Bo to 2 zupelnie rozne sprawy.

                    Na zamknietych osiedlach tez sa niszczone ewewacje. Paradoks jest wtedy, gdy robia to sami mieszkancy, bo nawet nie bardzo jest na kogo zrzucic wine.
                    Moze postawic wiekszy mur? :)
                    • Gość: też arch. IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 20.02.12, 23:40
                      kamienic w zabudowie pierzejowej jest otwartych?
                      ile "otwartch" osiedli ma drogi wewnętrzne, prywatne z zakazem wjazdu dla obcych?

                      Nie masz dostępu do większości wnętrz kwartałów / bloków zabudowy Starego Krakowa,
                      więc nie jest to pierwsze takie miejsce ani ostatnie.
                      (jesli rada mieszkańców uzna, że bramy nie są potrzebne, to je otworzy
                      i będzie to wspólna decyzja nowych właścicieli tego terenu).
                      • 21.02.12, 16:02
                        Czym innym jest de facto wnetrze budynkow (czy to kladka schodowa, czy wewnetrzne podworko), a czym innym sa ploty, ktore oddzielaja ulice i chodniki od reszty osiedla.

                        Niedlugo bede musial chodzic jak pacman - przemieszczajac sie miedzy plotami.

                        O to chodzi?
                        • Gość: też arch. IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 22.02.12, 08:30
                          nie piszę o klatkach, ale o granicach mających różne formy:
                          raz są nimi ściany budynku, innym razem płot / czy inne ogrodzenie - w jednym i w drugim przypadku na teren prywatny nie masz wejścia/.
                          Dla przechodniów pozostaje chodnik, w wielu miejscach bardzo wąski
                          ... i tak jest w Krk od bardzo dawna ( np. dozorcę zastąpił domofon lub automatyczna brama, do "środka" warowni ciecia od lat nie miałeś/masz wstępu - jest to wiekowa norma) dlatego dziwią mnie Twe wypowiedzi, gdyż chodnik na zewnątrz jak miałeś, tak masz.

                          Widać jesteś z tych, co lubią wejść " na ..." tam gdzie nie są zapraszani, lub jesteś rozmiaru "XXL" :-).

                          Jeśli Ci wąsko/ciasno na krakowskich trotuarach to przeforsuj inny nadział, powiększ pas drogi, wprowadź zakaz ogrodzeń - inwestor się dostosuje ( ale wtedy licz się n.p. z pustą ścianą parteru budynku w granicy działki - będzie zdecydowanie lepiej?).
                          p.s.
                          Nie widzę powodu, dla którego obywatele z apartamentów mają mieć mniej praw niż obywatele z domków: albo mamy własość ...i decydujemy o tym co nasze ... albo posiadanie własności jest fikcją.

                          • 22.02.12, 12:16
                            >dlatego dziwią mnie Twe wypowiedzi, gdyż chodnik na zewną
                            > trz jak miałeś, tak masz.

                            Mam Ci podac dokladnie o ktorym miejscu mowie, czy dalej mi bedziesz wmawial, ze nie jest tak, jak pisze?
                            Tak jak zwracalem uwage w innym poscie. Ten teren prywatny nie wiedziec czemu staje sie enklawa, ktora jest wycieta z miasta i z ktorej moga korzystac tylko ci, wewnatrz muru. No to ja pytam: dlaczego ci sami ludzie korzystaja z infrastuktury poza murem?
                            Dlaczego ja nie moge zaparkowac u nich, a oni pod moim blokiem tak? Pytalem tez o podrzucane smieci. Jakies bardzo jednostronne te myslenie o wlasnosci prywatnej.
                            To podejscie dziwi tym bardziej, ze zyjemy w miejscie - wiec z zalozenia w miejscu, gdzie jest duza zbiorowosc ludzi, spoleczenstwo.

                            Celem jest ogrodzenie kazdego skrawka terenu? Pytam, bo na to wyglada?

                            Oczywiscie oboje wiemy, ze gdyby droga wyjazdowa z takiego zamknietego osiedla stala sie prywatna, to ci wewnatrz by protestowali najglosniej. Wtedy wlasnosc prywatna przestalaby sie liczyc :)
                            W sumie dobry pomysl na biznes. Kupic taka droge, ustawic rogatki i zbierac oplaty.

                            > Widać jesteś z tych, co lubią wejść " na ..." tam gdzie nie są zapraszani, lub
                            > jesteś rozmiaru "XXL" :-).

                            Mieszkam cale zycie w Hucie, wiec przyzwyczailem sie do duzych chodnikow i do tego, ze drzewa nie sa ogrodzone plotem. To dziwne?

                            Nie wspomnialem, ale na Ruczaju to w ogole jest paranoja - tam, zeby dosc do bloku, ktory widze z przystanku, ale jest odzielony innym blokiem i plotem musze albo przejsc dookola pol osiedla, albo skakac przez ploty. Zastanawiam sie, jak tam interweniuje policja, kiedy trzeba.
                            Pewnie zanim dojada tymi waskimi uliczkami, to sprawcow juz dawno nie ma...

                            Skad sie biorze tam maniera na grodzenie sie? Przyjechali ze wsi, gdzie ojcowizna byla ogrodzona plotem? Cale zycie mieszkali w getcie w Brazylii albo w Rosji?
                            Naprawde nie rozumiem.

                            > Jeśli Ci wąsko/ciasno na krakowskich trotuarach to przeforsuj inny nadział, p
                            > owiększ pas drogi, wprowadź zakaz ogrodzeń - inwestor się dostosuje ( ale wtedy
                            > licz się n.p. z pustą ścianą parteru budynku w granicy działki - będzie zdecy
                            > dowanie lepiej?).

                            A czy dzialka musi byc zabudowana do samej granicy? Gdzie miejsce na jakakolwiek infrastrukture czy komunikacje? O rekreacji nie wspomne.

                            Wszystko przez brak planow zagospodarowania. Zreszta celowy.
                            Plany sa tylko gdzies na peryferiach - gdzie sa niemal zbedne - a w centrum nie ma zadnych.
                            Tak, atrakcyjna dzialeczka jeszcze by sie nie sprzedala...

                            I znow przyklad z Ruczaju, gdzie ludzie mieszkaja przy samym ekranie akustycznym, bo inwestor zabudowal dzialke po brzegi.
                            Gdzie na Ruczaju sa szpitale, szkoly?

                            Ciekaw jestem, gdzie Ci z Ruczaju beda wozic dzieci do przedszkola, jak nie daj boze Kurdwanow sie obmuruje :)

                            > Nie widzę powodu, dla którego obywatele z apartamentów mają mieć mniej praw niż
                            > obywatele z domków: albo mamy własość ...i decydujemy o tym co nasze ... albo
                            > posiadanie własności jest fikcją.

                            Jak chcesz sobie porozmawiac o wlasnosci, to polecam wizyte w Mogadiszu. Na pewno zrewizujesz swoje poglady.

                            To, ze kupiles mieszkanie, nie znaczy, ze jestes wydzielony z terytorium Polski. Dalej obowiazuja Cie takie same zasady, jak innych. Pojecie wlasnosci prywatnej jest pojeciem umownym. Mozesz korzystac z tego, co masz, ale z zachowaniem pewnych zasad. To, ze masz samochod nie znaczy, ze mozesz jezdzic olewajac kodeks - bo przeciez to Twoje.
                            To, ze masz skawek terenu nie znaczy, ze mozesz zbudowac na nim fabryke produkujaca materialy szkodliwe. itd.

                            Jakze zdziczale jest to spoleczenstwo, ze kazdy chce miec tylko dla siebie...a kiedy juz chodzi o sasiada, to ma go w dupie. No chyba, ze sasiad szkodzi - to sie o nim pamieta. CHORE!

                            Jesli nie chcesz jechac do Afryki polecam wizyte w Holandii.
                            Tam ludzie sie nie grodza. Co wiecej, tam sposo osob ma okna, ktore maja ponad 2 metry (sciana wyglada jak oszklona). Firanki? Firanki to maja Polacy. Holendrzy ich nie potrzebuja.
                            Czy Holendrom zyje sie przez to zle? Czy jest im gorzej?

                            Jedynym dysonansem w pieknej holenderskiej harmonii sa emigranci z niecywilizowanych krajow - jak Polska czy Turcja. Ze wzgledu na nich ufnosc spada i trzeba zakladac np domofony w blokach.

                            PS Ploty buduja Ci, ktorzy sa przyjezdni i ktorzy wrosli w zdrowa tkanke miasta. Dla kogos, kto tu juz mieszkal to policzek. Istnial skwer, kawalek parku, trawnik...czy po prostu nieuzytek. A tu nagle powstaje na jego miejscu blok otoczony murem.
                            Teraz nie dosc, ze nie da sie tamtedy przejsc, to jeszcze ci zza muru sprawiaja problemy. Najczesciej maja ogromne zadania ("Bo my placimy podatki"). Stare osiedle zastawiane jest samochodami, znikaja drzewa - pogarsza sie powietrze, znikaja tereny rekreacyjne, na drogach wyjazdowych pojawiaja sie korki.
                            Kto i w jaki sposob zrekompensuje straty starym mieszkancom? Oni tez maja prawa...

                            Ale to nie koniec. Dochodzi do degeneracji takich miejsc. Plotow powstaje coraz wiecej, bo ci nieogrodzeni sa bardzo nachalnie wykorzystywani (a wbrew pozorom taki plot drogi nie jest).
                            Tworza sie zamkniete uliczki i chodniki - zmniejsza to poczucie bezpieczenstwa, bo latwiej zaatakowac kogos tam, gdzie nie ma drogi ucieczki. A nowobogaccy w nowiutkim bloku kusza.
                            Trudno liczyc, zeby w takim miejscu mieszkancy roznych blokow patrzyli na siebie przychylnie. Spoleczenstwo sie rozklada...

                            Ten proces jeszcze sie nie zaczal, ale kiedy popyt na mieszkania sie zaspokoi, to ludzie beda z takich miejsc uciekac.
                            Pozniej wyglada to tak:
                            bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85302,6804920,Blokowiska_od_nowa__Bijlmermeer.html
                            Z tym, ze na Bijlmermeer nie bylo az tak gestej zabudowy, jak na polskich osiedlach i nikt nie byl tak glupi, zeby wszystko otoczyc ekranami akustycznymi.


                            Ploty popieraja tylko ci, ktorzy sa zbyt krotkowzroczni, glupi badz skapi, zeby wiedziec, do czego to prowadzi.
                            Dlaczego znani planisci nie zalecaja grodzenia? Dlaczego od stosowanych w Polsce rozwiazan od dawna sie na swiecie odchodzi.
                            No jakies problemy tego sa...
                            • Gość: też arch. IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 24.02.12, 08:14
                              -korzystają z infrastruktury, gdyż płacą podatki tak jak i Ty ... i płacą więcej,
                              -ogradzają, bo mają do tego prawo ...i aktywnie z niego korzystają,
                              -jeśli nie rozumiesz, czym jest teren prywatny, prywatna nieruchomość ...to trudno z Tobą dyskutować. Koncept "prywatnej własności" jeszcze do Ciebie chyba nie dotarł :-) Właściciel nieruchomości ma prawo decydować, kto na jego terenie będzie, a kto nie, w takim m.in. celu nabywa się nieruchomość, to jeden z jego - właściciela nieruchomości – przywilejów
                              i nie ma znaczenia, czy to dom jednorodzinny, szeregówka, apartamentowiec, biurowiec, fabryka, kościoł, dom partii, Ty też decydujesz, kto do Ciebie przychodzi.
                              -gdy Twoja wspólnota mieszkańców uzna, ze może na swej drodze wewnętrznej zarobić, to może wprowadzi myto :-) ....myto w Krk ? :-) :-) :-)
                              ...Centusie ...i docentusie... nie licz na myto, kierowcy pojada nawet przez Grębałów, by je ominąć,
                              - usiłuję Ci wytłumaczyć, ze ogradzanie terenów w mieście ma długą tradycję, dłuższą niż NH, w Krk - i nie tylko - od wieków ogradzano ogrody...i ogradzano podwórka... i nie jest to wymysł ani wiejski, ani afrykański, ale miejski, trwający od wieków - lista miast w Pl ( i poza) jest długa z podobnymi rozwiązaniami, sam widziałem je w wieu miejscach bardziej cywilizowanych na świecie niż te ktore przywołałeś, i napiszę: tam gdzie nie ma widocznego właściela tam są problemy.
                              /nie dostrzegasz, że umożliwienie chodzenia "na skróty" jest aktem dobrej woli właścicieli, a nie Twoim prawem? dla Ciebie - przechodnia - zawsze był chodnik i ulica, gdy było coś więcej, to było albo „miejskie” albo „państwowe” a tylko w wyjątkowych przypadkach prywatne/,
                              -....działka nie musi być zabudowana w granicy..., nie musi, ale "może" ...i budujący może tak budować, jeśli spełni wymagania budowania w granicy; jest to jego decyzja, nie Twoja
                              / inwestor nie będzie budował dla Twej wygody, bo Ciebie - przechodnia - w procesie inwestycyjnym nie ma; a raczej: reprezentują Cię przepisy budowlane, plany zagospodarowania itp. mające chronić interes społeczny. Inwestor buduje wg. swoich planów i założeń... w ramach istniejących przepisów...z rekreacją wewnatrz, ale nie dla wszstkich :-)/,
                              -... będac w Pl obowiązują mnie takie przepisy jak innych... pełna zgoda => jeśli właściel nieruchomości w Pcimiu ma prawo wybudować ogrodzenie, to nie widzę powodu, dla którego właścicielom mieszkań w Krk na wymienionym osiedlu takiego prawa odmawiasz,
                              - wzorce holenderskie mnie nie przekonują: dlaczego mamy je stosować, czy oni stosują nasze? / – po grzybkach lub trawce "olendrzy" maja super kolorowe firanki przed oczami... no bo co innego moga mieć żyjąc w ciągłej ...depresji? takie wzory dla Krakowa? tak “nisko” chyba nie upadliśmy/.

                              P.S.
                              odpowiedziałem tylko na kilka zagdnień.
                              pare poniżej już tylko w tzw telegraficznzm skrócie:
                              ... w NH do wnętrz osiedli Wandy, Ogrodowego, Teatralnego itp w “Starej NH” swego czasu raczej bez potrzeby się nie wchodziło, chociaż były otwarte:-) nie można było tam być „obcym” ...i ogrodzenia nie były potrzebne by odstraszać intruzów. Zapewniam, że na skróty poprzez te osiedla swego czasu się nie chodziło, zwłaszcza po zmroku. Istniała tzw. “bariera psychologiczna” ...i znam ją z własnych doświadczeń, ktore są pewnie ok. 2x dluższe niż Twoje. Dla równowagi muszę także napisać, że mleka spod drzwi nikt wtedy nie kradł, a rowery i wózki były masowo zostawiane w klatkach schodowych i... również nie gineły - Holandię już kiedyś mieliśmy.
                              -przedszkola, szkoły, szpitale... czy aby lokalne władze za takie inwestycje nie odpowiadają ?– biorą podatki to powinni budować tam gdzie ziemię sprzedali/ ...jakoś wątpię, abyś finansowo podołał godziwej PRYWATNEJ edukacji ...i leczeniu :-) /
                              - model otwartego (...niczyjego) osiedla także się nie sprawdził, tak w Pl jak i poza,
                              - Mogadiszu - panie kolego zwykle równamy ...do wyższego - Japonia, Irlandia...
                              - fenomenalni planiści ....nigdy nie odwiedzili kilku miejsc w świecie, ba, nigdy nie odwiedzili kilku miejsc w tzw. wysoko cywilizowanym świecie. gdyby odwiedzili Harlem - nie ten holenderski - albo centrum Detroit, to by szybko zdanie o ogradzaniu zmienili,
                              - czy znane Ci jest pojęcie miedzy? pewnie nie - co poniekąd wiele tłumaczy :-)
                              - od płotów sie odchodzi? płoty to teraz dopiero się wznosi ( popatrz na lotniska, konsulaty to dopiero poczatek, wkrótce bez mikroprocesora pod skórką nigdzie się nie dostaniesz).
                              - płoty były, płoty są i płoty będą ... i nie Tobie o nich decydować :-) pzdr
                              • 24.02.12, 13:27
                                "-korzystają z infrastruktury, gdyż płacą podatki tak jak i Ty ... i płacą więcej, "

                                Prosze o wyliczenia, bo czuje sie pomowiony!
                                (Mowimy o podatkach na rzecz miasta - przyp.)

                                > -ogradzają, bo mają do tego prawo ...i aktywnie z niego korzystają,

                                Yhm, prawo dzungli.
                                Niedopatrzenie wladz, przez ktore naplywowi niszcza zdrowa tkanke miejska. Super.

                                Na szczescie mozna wlascicieli zmusic do usuniecia tych plotow - chociaz tu sie obawiam, ze wladza takich krokow nie podejmie...
                                (np poprzez stosowna uchwale dot. miejscowego planu zagospodarowania)

                                > -jeśli nie rozumiesz, czym jest teren prywatny, prywatna nieruchomość ...to tr
                                > udno z Tobą dyskutować. Koncept "prywatnej własności" jeszcze do Ciebie chyba
                                > nie dotarł :-) Właściciel nieruchomości ma prawo decydować, kto na jego tereni
                                > e będzie, a kto nie, w takim m.in. celu nabywa się nieruchomość, to jeden z
                                > jego - właściciela nieruchomości – przywilejów

                                Pan architekt to chyba z naszej politechniki - wydac to po impertynenckim tonie, arogancji i obrazaniu rozmowcy.
                                Ale z jednym sie zgodze. Dyskutowac trudno, jesli rozmowca nie podaje argumentow merytorycznych, a jedynie obraza rozmowce. Mi sie w pyskowki wdawac nie chce - prosze na przyszlosc nie pisac. Szkoda mi czasu na pisanie.

                                > Właściciel nieruchomości ma prawo decydować, kto na jego tereni
                                > e będzie, a kto nie, w takim m.in. celu nabywa się nieruchomość, to jeden z
                                > jego - właściciela nieruchomości – przywilejów

                                Cos takiego: www.gazetakrakowska.pl/artykul/492825,oswiecim-kolekcjoner-smieci-zmora-mieszkancow,id,t.html ?

                                > -gdy Twoja wspólnota mieszkańców uzna, ze może na swej drodze wewnętrznej zarob
                                > ić, to może wprowadzi myto :-) ....myto w Krk ? :-) :-) :-)

                                To byla z mojej strony drwina.
                                Fakty sa takie, ze ci za plotem za 2 lata beda domagac sie nowej drogi, bo stara jakims dziwnym trafem sie zakorkowala (patrzcie, tacy zakochani w prywatnym a publiczna droge chca - sic!).
                                Do tego zeby podciagneli autobus, tramwaj, kolejke napowietrzna, zbudowali szkole, szpital, parking publiczny itd.
                                Nie trzeba daleko czekac - takie teksty co raz to pojawiaja sie od mieszkancow Ruczaju, Gorki Narodowej czy innych miejsc, gdzie prywatna wlasnosc kroluje...ale obowiazki ma miasto.

                                Zaraz napiszesz bzdure o podatkach - profilaktycznie prosze o wyliczenie ile tych podatkow placa.
                                Moze byc usrednione.

                                > ...Centusie ...i docentusie... nie licz na myto, kierowcy pojada nawet prze
                                > z Grębałów, by je ominąć,

                                Oplaty tak szy siak beda, bo za duzo jest aut w Krakowie...


                                > - usiłuję Ci wytłumaczyć, ze ogradzanie terenów w mieście ma długą tradycję, dł
                                > uższą niż NH, w Krk - i nie tylko - od wieków ogradzano ogrody...i ogradzano
                                > podwórka... i nie jest to wymysł ani wiejski, ani afrykański, ale miejski,
                                > trwający od wieków

                                Urzedzanie sie maczugami po glowie ma jeszcze dluzsza tradycje...
                                ...zaraz, o czym pisalismy?

                                > - lista miast w Pl ( i poza) jest długa z podobnymi rozwiąza
                                > niami, sam widziałem je w wieu miejscach bardziej cywilizowanych na świecie ni
                                > ż te ktore przywołałeś, i napiszę: tam gdzie nie ma widocznego właściela tam s
                                > ą problemy.

                                Moze jakis przyklad. Ja widzialem planete na ktorej biegaja dinozaury. Ale nie podam - ot co.

                                Chce konkretny przyklad.
                                Najlepiej skandynawski :)
                                (jako architekt pewnie zrozumiesz drwine)

                                > /nie dostrzegasz, że umożliwienie chodzenia "na skróty" jest aktem dobrej woli
                                > właścicieli, a nie Twoim prawem? dla Ciebie - przechodnia - zawsze był cho
                                > dnik i ulica, gdy było coś więcej, to było albo „miejskie” albo 
                                > 222;państwowe” a tylko w wyjątkowych przypadkach prywatne/,

                                Tak sie sklada, ze chodnik mi zabrano - takze moje prawa sa ograniczane, a nie przyznawane mi.
                                Inna rzecz, ze ciagi komunikacyjne byc musza - inaczej dzialka nie bylaby budowlana...

                                Czy za patrzenie przez okno na drzewa mam uiscic oplate?
                                Nie no, bo do kogos naleza - i to dobry gest wlasciciela, ze moge ogladac...

                                > -....działka nie musi być zabudowana w granicy..., nie musi, ale "może" ...i
                                > budujący może tak budować, jeśli spełni wymagania budowania w granicy; je
                                > st to jego decyzja, nie Twoja

                                Tak, tylko dlaczego ja mam za te decyzje placic np budujac ekrany akustyczne?
                                (Tzn moze nie do konca ja, ale miasto - za pieniadze mieszkancow wszystkich).
                                A reszta infrastuktury?

                                Aha, prosze o komentarz:
                                wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/mieszkancy-sprzatneli-smieci-zikit-nie-reagowal,1,4240457,wiadomosc.html
                                Z gory dzieki :)

                                > / inwestor nie będzie budował dla Twej wygody, bo Ciebie - przechodnia - w pr
                                > ocesie inwestycyjnym nie ma; a raczej: reprezentują Cię przepisy budowlane, p
                                > lany zagospodarowania itp. mające chronić interes społeczny. Inwestor buduje w
                                > g. swoich planów i założeń... w ramach istniejących przepisów...z rekreacją wew
                                > natrz, ale nie dla wszstkich :-)/,

                                Ja bym nawet nie protestowal, gdyby ten teren wydzielic pozniej z miasta Krakow. Ba, szczesliwy bym byl.
                                Niestety tak nie jest :/

                                Znowu pytanie: kto ponosi koszty tego, ze wraz z gesta zabudowa nie ma miejsca na ciagi komunikacyjne, czy komunikacje miejska - przez co ludzie przesiadaja sie do aut nadkladajac kilometry?

                                > -... będac w Pl obowiązują mnie takie przepisy jak innych... pełna zgoda =>
                                > ; jeśli właściel nieruchomości w Pcimiu ma prawo wybudować ogrodzenie, to nie
                                > widzę powodu, dla którego właścicielom mieszkań w Krk na wymienionym osiedlu t
                                > akiego prawa odmawiasz,

                                Poniewaz nie zyjemy na Alasce, Bornego, w dzungli Amazonki, czy innym miejscu, gdzie zyja dzikie zwierzeta i trzeba sie przed nimi grodzic (albo nosic bron).
                                Wydzielanie enklaw z miasta jest pogorszeniem zycia mieszkancow...wszystkich. Po obu stronach muru.
                                (Z tym, ze Ci, ktorzy sie obmurowuja jeszcze tego nie widza. W ogole ich spojrzenie na swiat wydaje mi sie mocno spaczone. Patrza przez okna domow i samochodow na swiat z zewnatrz widzac chyba Grozny czy Bagdad, a nie Krakow...)

                                Na przedmiesciach, gdzie zabudowa nie jest gesta, a mieszkancow jest niewiele latwiej o takie mury. Reguluja one stosunki miedzysasiedzkie oraz moga zwiekszac bezpieczenstwo.

                                W miescie wszystko jest wspolne. Moj sufit jest podloga mojego sasiada. Droga, ktora jade doprowadza komunikacje do kilku innych blokow, z parku moze korzystac kazdy mieszkaniec, a alejami...to nawet musza niektorzy przejezdzajacy przez Krakow.

                                Jak wyglada miasto, gdzie kazdy kawalek ziemi jest odgrodzony od reszty? Moze prosic jakis przyklad? Chce wiedziec na czym sie wzorujemy i do czego zmierzamy - to chyba wazne.

                                To nie chodzi o jeden blok. Juz dzis grodzona jest czesc parkingow, stawiane bramy wjazdowe na osiedla, smietniki sa zamykane na klucz. Jak bedzie wygladal efekt koncowy? Jakis wzor, albo wizualizacja?

                                > - wzorce holenderskie mnie nie przekonują:

                                No pewnie, ze nie - bo tam sie nikt nie grodzi.

                                Lepsze sa wzorce rosyjskie - oligarchowie otaczajacy sie murem z drutem kolczastym i straznikami z bronia. To jest przekonujace, prawda? :)

                                > dlaczego mamy je stosować, czy oni s
                                > tosują nasze? /

                                Idiotyczny argument.
                                Pewnie nie uczyles sie angielskiego, bo to Anglicy maja nauczyc sie polskiego?

                                Prawda jest taka, ze polskich wzorcow godnych powielenia jest niewiele. Mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze nie ma ich wcale...nie liczac pewnych wyjatkow.

                                Czemu wzorowac sie na Holandii? W poziomie zycia jest daleko przed Polska, a etap planowania i rozwoju miast ma juz praktycznie za soba (tzn to na
                              • 24.02.12, 13:42
                                AD PS

                                > -przedszkola, szkoły, szpitale... czy aby lokalne władze za takie inwestycje
                                > nie odpowiadają ?– biorą podatki to powinni budować tam gdzie ziemię sprz
                                > edali/ ...jakoś wątpię, abyś finansowo podołał godziwej PRYWATNEJ edukacji ...
                                > i leczeniu :-) /

                                Mowie o tym, ze ludzie z Ruczaju musza wozic swoje dzieci do Skawiny albo na Kurdwanow do przedszkola. To ma usprawiedliwic uzywanie przez nich samochodu - i generuje spory ruch.
                                I znowu trace stajac w korku na Ruczaju...

                                ...a nie, zaraz. Przeciez buduja im tam eksterytorialna autostrade. Za miejskie pieniadze.
                                Na pewno z pieniedzy, jakie dali miastu dalo sie cala inwestycje zrobic...hahahaha.

                                A wracajac do tego, co pisales: jestem ubezpieczony, wiec moge korzystac z publicznej sluzby zdrowia. Mam takie...prawo.


                                > - model otwartego (...niczyjego) osiedla także się nie sprawdził, tak w Pl jak
                                > i poza,

                                Bo? Jakies uzasadnienie?
                                Czy znowu ktos mnie chce wciagnac w gre "rzucamy bezsensowne hasla, ktore maja byc dogmatem".
                                Zawsze w nia przegrywam :/

                                > - Mogadiszu - panie kolego zwykle równamy ...do wyższego - Japonia, Irlandia...

                                Do Holandii nie, ale do Irlandii tak. Ok...

                                Aaaa, juz wiem. To o powierzchnie chodzi :)

                                > - fenomenalni planiści ....nigdy nie odwiedzili kilku miejsc w świecie, ba, nig
                                > dy nie odwiedzili kilku miejsc w tzw. wysoko cywilizowanym świecie. gdyby odwie
                                > dzili Harlem - nie ten holenderski - albo centrum Detroit, to by szybko zdanie
                                > o ogradzaniu zmienili,

                                Moze dlatego, ze warunki amerykanskie sa skrajnie inne od europejskich...

                                Jesli tak nie lubisz Holandii, to moge przywolac przyklad Wiednia. Piekne miasto.
                                W centurm enklaw nie pamietam. W Aspern, w ktorym mialem okazje mieszkac, tez.

                                Chyba, ze Wieden to tez zly przyklad?

                                > - czy znane Ci jest pojęcie miedzy? pewnie nie - co poniekąd wiele tłumaczy :
                                > -)

                                Jesli to byl dowcip, to byl wyborny.

                                > - od płotów sie odchodzi? płoty to teraz dopiero się wznosi ( popatrz na lotni
                                > ska, konsulaty to dopiero poczatek, wkrótce bez mikroprocesora pod skórką nig
                                > dzie się nie dostaniesz).

                                Tak, plyta lotniska to miejsce publiczne. Na piknik sobie chodze na plyte lotniska, a po wszystkim na kielicha do konsula.

                                Z obawy, ze moze to byc wziete serio (albo ze mi przyznasz racje) : to byl sarkazm.

                                > - płoty były, płoty są i płoty będą ... i nie Tobie o nich decydować :-) pz
                                > dr

                                Czy wspominalem o maczugach?
                          • 22.02.12, 21:52
                            "Jeśli Ci wąsko/ciasno na krakowskich trotuarach to przeforsuj inny nadział, powiększ pas drogi, wprowadź zakaz ogrodzeń - inwestor się dostosuje
                            hahaha
                            ( ale wtedy licz się n.p. z pustą ścianą parteru budynku w granicy działki - będzie zdecydowanie lepiej?). "
                            pewnie że lepiej, mnie puste ściany nie przeszkadzają, wcześniej było duzo takich bloków
                            • Gość: też arch. IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 24.02.12, 06:27
                              dużo takich "bloków" ( ...z pustymi ścinami) :-) :-) :-)

                              jak bywałeś w "blokach" ... na Montelupich, Siemiradzkiego
                              lub... Kobierzyńskiej
                              ...to się przyzwyczaiłeś do pustych ścian ...i Ci nie przeszkadzają
                              • 24.02.12, 22:23
                                płyty, przeważnie dwie ściany były puste :-), Monte sam z autopsji znasz
                • Gość: kkk IP: *.naszasiec.net 20.02.12, 11:27
                  Jeżeli się nie ogrodzą to rodzina w sobotę po zakupach nie zaparkuje pod swoim mieszkaniem, bo to wszystkie auta KPR, KMY, KNS, KWI, KBC czyli jednym słowem za($)oczni studenci akademii bedą parkować na "darmówce".
                  • Gość: ibnalqq IP: *.tktelekom.pl 20.02.12, 14:50
                    Bardzo trafna uwaga. Od kilku lat droga przylegająca do klasztoru Karmelitów jest jednym wielkim parkingiem.
                  • Gość: Krakus z Kleparza IP: *.187.236.144.ip.abpl.pl 20.02.12, 17:35
                    To ogrodź miasto murem i nie wpuszczaj nikogo kto nie ma KR na blachach, wtedy krakowskie uczelnie przestaną istnieć i nie będzie miał kto wynajmować tych wszystkich "mieszkań", napewno miasto na tym skorzysta.

                    "Światowa tolerancyjna metropolia", koń by się uśmiał.

                    Prawdziwych Krakusów jest w Krakowie mniej niż 150 000.
                    I nie obrażaj ludzi.
                  • Gość: Krakus KNS IP: *.187.236.144.ip.abpl.pl 20.02.12, 23:08
                    Posłuchaj Cebulaku, jestem Krakusem od 5 pokoleń ale na blachach mam KNS bo kupiłem domek w Krynicy, przemeldowałem się bo uwielbiam to miejsce i często tam bywam. Żona jeżdzi na blachach KR.
                    Masz coś do powiedzenia "Krakusie"?
                • 20.02.12, 14:53
                  eminey napisał:


                  > Swoja droga te argumenty o ochronie prywatnej wlasnosci sa z reguly jednostronn
                  > e.
                  > Jakos ci z zamknietych osiedli nie maja skrupulow parkowac na nieogrodzonych pa
                  > rkingach, czy podrzucac innym smieci etc.
                  >
                  w tym sa najlepsi
              • Gość: behemot IP: *.aster.pl 20.02.12, 12:58
                To znaczy mienie wojskowe nie jest mieniem publicznym? A to ci ciekawostka. W Polsce mamy prywatną armię?
                Niemniej zauważę nieśmiało, że planowanie przestrzenne dotyczy także terenów prywatnych. NIESTETY armia załatwiła sobie wyłączenie z planowania terenów nie tylko użytkowanych na cele obronności ale i tych, których zamiar ma się pozbyć.

                A jak się nie podoba to proponuję zrobic
                > obywatelską zrzutkę na pozostałe działki w centrum i zrobienia tam przestrzeni
                > dla wszytskich.

                A ja proponuję zrobić na odwrót: sprzedać publiczne ulice, a następnie zezwolić mieszkańcom na grodzenie. Zapewniam, że znajdą się w centrum wspólnoty, których stać będzie na wykupienie chodnika pod kamienicą. A tobie jak się nie podoba - to sobie przefruń.
                Co więcej, na wielu obszarach Krakowa scenariusz grodzenia istniejącej zabudowy wcale nie jest nieprawdopodobny, wręcz to grodzenie już się rozpoczęło. Im większa liczba nowych grodzonych osiedli, tym większe parcie na grodzenie starych. Choćby dlatego, że infrastruktura nowych osiedli (na czele z parkingową) jest znacznie gorsza niż tych drugich, których mieszkańcy nie mają ochoty dokładać się do wygód swoich nowych, ogrodzonych sąsiadów.
            • Gość: ktoś IP: *.imbasymetria.pl 22.02.12, 14:24
              to niech miasto sobie kupi ten teren i wówczas przeznaczy na co zechce...
    • 20.02.12, 09:44
      asymetria od galerii krakowskiej. to już wiadomo jak będzie.

      ciekawe czy osiedle spełni normy przeciwpożarowe, bo krakowska jak dotąd jeszcze nie spełnia.
      • Gość: Blądi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 12:23
        z taką architekturą to już tylko zwykłe blokowisko.Niestety widać ,że dobrzy studenci opuścili Asymetrie.Prezentowana architektura to zlepek pomysłów budynków już istniejących.Szkoda bo miejsce dobre.
    • Gość: gośćgość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 10:16
      I straży pożarnej, która odbije się od bramy. Ze względu na przepisy pożarowe grodzenie osiedli powinno być zakazane z automatu, jeżeli nie jest zapewniony swobodny dostęp dla straży do każdego mieszkania.
      • Gość: ttt IP: *.ibd.gtsenergis.pl 20.02.12, 12:22
        Nie jest to prawdą. Bramy ani szlabany straży nie przeszkadzają, oni przejeżdzają przez zamknięte bramy bez problemu. Gorzej z drogami pożarowymi ich zastawianiem itp.
        • Gość: asdf IP: *.aster.pl 20.02.12, 14:57
          Gość portalu: ttt napisał(a):

          > Bramy ani szlabany straży nie przeszkadzają, oni przejeżdza
          > ją przez zamknięte bramy bez problemu.

          W jaki sposób? Tak z ciekawości.
          • Gość: Kot IP: *.ip.netia.com.pl 20.02.12, 15:22
            > Bramy ani szlabany straży nie przeszkadzają, oni przejeżdza
            > ją przez zamknięte bramy bez problemu.

            >W jaki sposób? Tak z ciekawości.

            W razie pożaru wóz strażacki może po prostu rozbić bramę i przejechać. Nowe osiedla mają przynajmniej taką zaletę że muszą mieć wydzielone drogi pożarowe, co w starych blokach jest nie do pomyslenia. Mozna psioczyć na bloki "rodem z Ruczaju" ale przynajmniej bezpieczeństwo pożarowe jest na poziomie, nie to co w starej zabudowie
    • Gość: korek? niech żyje! IP: 93.159.164.* 20.02.12, 10:32
      mieszkańcy takich "burżujskich enklaw" mają zwykle samochody a tymczasem tam nie ma dróg dojazdowych - a te, które są w godzinach szczytu są zapchane. Będzie jeden wielki korek jak na Ruczaju i Pychowicach.
      • 20.02.12, 11:01
        To juz nie problem inwestora :)

        Zawsze tak samo. Inwestor zbuduje - ma pieniadze. Klient kupi - ma mieszkanie, a miasto musi pozniej po wszystkim posprzatac.

        Za 2 lata na gazecie bedziemy czytac skargi mieszkancow tego osiedla, jak to im jest zle i jak miasto o nich zapomnialo, a przeciez "oni placa podatki"
        • 20.02.12, 15:00
          eminey napisał: > Za 2 lata na gazecie bedziemy czytac skargi mieszkancow tego osiedla, jak to im
          > jest zle i jak miasto o nich zapomnialo, a przeciez "oni placa podatki"

          tak bedzie tylko dlaczego miasto/pozostali obywatele maja sponsorować czyjeś fanaberie?
          • 21.02.12, 16:10
            Sam chcialbym wiedziec :/
      • Gość: st IP: 213.134.163.* 22.02.12, 11:41
        Jak chcę stać w korku to ich sprawa. Wiesz ile inwestor zapłaci podatku dochodowego a kupujący vatu? Ile Ci ludzie mieszkający na takich osiedlach płacą podatków stojąc w korkach?
        Utrzymują takich zazdrosnych darmozjadów ja Wy! Zamiast siedzieć na forum i narzekać to się weźcie do roboty! Jak ktoś chce mieszkać na zamkniętym osiedlu w centrum i go na to stać to jego sprawa. I odpczepcie się bo nic Wam to tego!!! Skoro uważacie, że taki teren powinien być dostępny dla wszystkich mimo, że to teren prywatny to może ktoś inny może
        Wam wpuścić menela to mieszkania.
        • 22.02.12, 21:48
          nie płacimy podatków?
        • 23.02.12, 21:57
          "Jak chcę stać w korku to ich sprawa. Wiesz ile inwestor zapłaci podatku dochodowego a kupujący vatu? Ile Ci ludzie mieszkający na takich osiedlach płacą podatków stojąc w korkach? "

          Bardzo prosze o dokladne wyliczenie - najlepiej z wyszczegolnieniem tego, co placa dla miasta Krakow.

          Oczywiscie badz fair - napisz tez, ile Krakow placi na nich...
    • Gość: prosto z niecki IP: *.kpn.net 20.02.12, 10:40
      Czytajac o inwestycjach w centrum Krakowa, zastanawiam sie gdzie jest osoba, albo gremium odpowiedzialne za strategie na rzecz walki ze smogiem. Nie jestem zaangazowany w zycie polityczne miasta (jestem tylko mieszkancem zarabiajacym na utrzymanie urzedow), ale odnosze wrazenie, ze temat tylko wtedy jest omawiany jak stezenie zanieczyszczen przekroczy norme kilkakrotnie..a tak nie ma o czym rozmawiac. zaludnianie centrum miasta, to jakis absurd. wstyd mi za ludzi z miasta, ktorzy wyrazaja zgode na takie inwestycje. wstyd za zadufany Krakow, ktory staje sie uciazliwym miejscem do zycia.
      • Gość: imd IP: 77.236.24.* 20.02.12, 16:53
        bardzo trafna uwaga ale obawiam się, że odpowiedzi nie będzie, bowiem odpowiedź już była: "Kraków leży w niecce zatem będzie zadymiony" i tyle. Na forum jak widać dyskuja wrze nt grodzenia lub nie grodzenia, a nie duszenia lub nie duszenia. Widać jest to kwestia wtórna. I słusznie. Zaiste istotne jest to, czy się będziemy się dusić w grodzonym czy niegrodzonym osiedlu.
    • Gość: bolek IP: *.free.aero2.net.pl 20.02.12, 10:44
      Hańba, bo taki teren zasługuje na coś nieporównywalnie lepszego!
    • Gość: jar IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.02.12, 11:51
      się. Ciekawe co wymyśli. Rury pół metra pod sufitem. Dziwne , że na różu majtkowego nie widać.
      • Gość: ktoś IP: *.imbasymetria.pl 22.02.12, 14:34
        Oj widzę biedaku, że jesteś sfrustrowany ;-)
    • Gość: Piotr IP: *.ib.uj.edu.pl 20.02.12, 13:29
      Jak zwykle deweloperzy czarują nieistniejącą zielenią, której potem nikt nie zobaczy, bo jej miejsce w projekcie wykonawczym już zajmują parkingi.
      • Gość: asdf IP: *.aster.pl 20.02.12, 15:00
        No właśnie. Ładna wizualizacja, w tle prawdziwa puszcza. Ciekawe, czy można potem reklamować mieszkanie na podstawie niezgodności wizualizacji ze stanem faktycznym :P
        • 20.02.12, 15:49
          Nie można. Niejeden naiwny już przegrał w sądzie, bo wizualizacja to tylko "wyobrażenie artysty", a czyjeś wizje nie mogą być przedmiotem umowy cywilnoprawnej.
      • Gość: stefan IP: *.zax.pl 20.02.12, 21:37
        Naiwniak kupi mieszkanie "w środku pięknego starodrzewu". Później otworzy okno i zonk - betonowy parking i cmentarz z jednej strony, 4 nitki asfaltu i kilka peronów dworcowych z drugiej. Pozostaje tylko pogratulować zakupu :D
    • Gość: kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 16:05
      No cóż, nie przez przypadek Kraków nie ma planu zagospodarowania...
    • Gość: gosc IP: *.uek.krakow.pl 01.03.12, 12:02
      moze kolejna "Archiszopa" dla Asymetrii???
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.