Dodaj do ulubionych

Dom pod Krakowem? Za ile?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 20:06
Witam.

Mam cicha nadzieje, ze ktos podzieli sie informacjami za ile zbudowal, lub
buduje dom pod Krakowem. Chodzi mi o inwestycje zlecona firmie i budowe malego
domu (120m2?) pod klucz. Sam interesuje sie od niedawna taka inwestycja i
szacuje ja na okolo 250 000 (lacznie z dzialka). Byc moze mam zbyt
optymistyczne podejscie, co wy na to?

Dom to cos takiego:
www.haas.pl/promocje.php
www.projekty.murator.pl/projekt?IdProjektu=93&IdKolekcji=
Lub jakis drewniany dom.

Niestety nie moglem znalezc watku na forum, ktory poruszalby ten temat
wczesniej ...
Edytor zaawansowany
  • 11.07.06, 20:15
    Gość portalu: mieszkaniobiorca napisał(a):

    > Witam.
    >
    > Mam cicha nadzieje, ze ktos podzieli sie informacjami za ile zbudowal, lub
    > buduje dom pod Krakowem. Chodzi mi o inwestycje zlecona firmie i budowe malego
    > domu (120m2?) pod klucz. Sam interesuje sie od niedawna taka inwestycja i
    > szacuje ja na okolo 250 000 (lacznie z dzialka). Byc moze mam zbyt
    > optymistyczne podejscie, co wy na to?

    To niestety bardzo optymistycznie:(
    Cena diałki zalezy oczywiście od wielu czynników ale do 15km wokół Krakowa
    ciężko coś znaleźć ciekawgo poniżej 8000 za ar. Czyli za 10 arów działki
    płacisz 80 000. Zostaje na dom 170 000zł. Niestety za te pieniądze nie
    wybudujesz "dobrego" domu.
    Na sobie moim zdaniem nie ma co oszczędzać, żeby za parę lat nie dokładać.

    moja rada taka szybko szukaj działki bo ceny idą w górę z roku na rok. Na
    budowanie dozbieraj pieniędzy.
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 20:40
    Dla siebie. Na domu nie chce oszczedzac, ale zakladajac, ze za 250 000 kupie
    mieszkanie w stanie deweloperskim to dom "pod klucz" jest chyba bardziej
    przygotowany do mieszkania.

    Coz, tego sie obawialem :( Ale zakladajac jakas mala dzialeczke (25x25?) nie
    udalo by sie?

    Jakies propozycje firm budujacych domy jednorodzinne ktos ma?
  • 11.07.06, 21:24
    Gość portalu: mieszkaniobiorca napisał(a):

    > Dla siebie. Na domu nie chce oszczedzac, ale zakladajac, ze za 250 000 kupie
    > mieszkanie w stanie deweloperskim to dom "pod klucz" jest chyba bardziej
    > przygotowany do mieszkania.

    Zgadza się, że dom to lepsze wyjście. Przeliczając na m2 na pewno dom taniej
    wychodzi. Ale nikt nie buduje 60m2 domu.

    > Coz, tego sie obawialem :( Ale zakladajac jakas mala dzialeczke (25x25?) nie
    > udalo by sie?

    Po pierwsze takie działki raczej nie są spotykane, po drugie w zależności od
    gminy ustalana jest minimalna wielkość działki pod budowe. musisz sprawdzić w
    konkretnej gminie. Tam gdzie ma dzialkę to 8 arów a nowe to już 15 arów.


  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 22:05
    Gość portalu: zbigniew74 napisał:

    ...

    Masz z pewnoscia racje co do wielkosci dzialki. Wiem, ze kazda gmina ustala
    wielkosc, choc jak widac przy moim optymizmie o tym zapominam ;)

    Ok, wiec powiedzmy 8a * 8000 = 64 000.

    W takim razie jaka jest szansa postawienie malego domku (moze cos w stylu
    kanadyjskiego-niemieckiego?) za 200 000?
  • 11.07.06, 22:09
    Poszukaj najpierw działki! Za 8000 może być teraz ta sama za rok będzie po
    11000zł.

    Za 200 000 pewnie taki mały wybudujesz, ale najlepiej popytaj kogoś kto
    niedawno coś budował.

    Może sam do wątku się zgłosi:)
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 00:16
    Chodzi mi o to, ze ogolna wiedze z "kosztorysow" przedstawianych przez firmy
    ktore domy projektuja to ja juz mam. Najczesciej kosztorysy sa orientacyjne i
    nie do konca aktualne. Dlatego tez szukam kogos kto taki maly domek budowal, zna
    lub moglby polecic firme, ktora wykonuje taki dom pod klucz albo do stanu
    developerskiego.

    Ciagle licze na zywe zainteresowanie i odpowiedzi.

    Do zbigniewa74 - dzialki nie bede kupowal zanim nie bede pewien, ze postawie ten
    domek :) Bo wyor mam - kredyt na mieszkanie lub na dom ... I ciagle sie glowie ..
  • Gość: kr IP: *.ghnet.pl 12.07.06, 01:25
    > Najczesciej kosztorysy sa orientacyjne i
    > nie do konca aktualne.

    Ceny "rzeczywiste" mogą się różnić do kosztorysu. Ale jeżeli nie będziesz sam
    budował tylko weźmiesz firmę to masz do wyboru: co najmniej cenę kosztorysową (w
    praktyce więcej) albo jakość na poziomie poniżej krytyki. Wierz mi - widziałem
    domy budowane "na sprzedaż" gdzie ciężko było całego (nie pękniętego) pustaka
    maxa znaleźć. Do tego postawione tak, że 5cm tynku może być mało na wyrównanie.
    Owszem, były "nieco" tańsze niż kosztorys mówił. Tylko kosztem czego?
    Jedyne na czym możesz zaoszczedzić (i to sporo) to samodzielne organizowanie
    budowy - szukanie ekip do wykonania określonych prac. Ale wówczas musisz
    poświęcić na to swój czas.
    Choć z drugiej strony teraz żałuję, że wziąłem firmę do dokończenia budowy
    (kupowałem stan surowy) bo i tak muszę ciągle patrzeć im na ręce. Mimo że była z
    polecenia to ... ech, szkoda gadać ... są 100% potwierdzeniem przeklęcia "obyś
    dom budował".
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 09:31
    Czy nie lepiej zatem isc za moim pomyslem zeby wziasc firme, ktora postawi dom
    pod klucz? Ja rozumiem, ze odbic sie to musi na cenie, ale czy Twoj/moj czas nie
    jest cenniejszy niz tych kilkanascie tysiecy i nerwy w codziennym dogladaniu ekipy?

    Czekam wciaz na jakies kwoty orientacyjne (ale rzeczywiste) budowy malego domku.

    Czy ktos stawial moze powiedzmy budynek prefabrykowany drewniany?
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 14:44
    Nawet jesli bedziesz kupowal dom pod klucz budowany przez firme szczerze
    zachecam do DOGLADANIA ekipy. Firma buduje mi dom i jestem na budowie
    codziennie. Dzieki temu udalo sie uniknac powaznych bledow w wykonastwie. To ze
    firma buduje Ci dom, nie gwaranuje, ze wybuduje go dobrze.

    Nie wiem ile kosztuja domy prefabrykowane, ale na rynku wtornym maja zwykle ceny
    o jakies 100 tys nizsze niz odpowiedniki w technologii tradycyjnej. Jesli
    ineresowalby Cie dom w systemie Buma, to o ile mnie pamiec nie myli stoi domek
    pokazowy przy Wadowickiej w Krakowie - tam bedziesz mial informacje z pierwszej
    reki.
    Z zakupem dzialki w Krakowie lub pod Kr to nie jest az tak zle - trzeba troszke
    pojezdzic, ale da sie cos znalezc ciekawego. Ale teraz pora nie jest najlepsza
    na takie zakupy - nie bedziesz widzial czy teren jest podmokly. W Krakowie i
    okolicach to czesty problem. Najlepiej poczekac do wiosny. Ceny gruntow nie
    szaleja tak, jak ceny mieszkan.
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.crowley.pl 13.07.06, 14:50
    Dziekuje za informacje.

    Tez jestem zdania, ze wciaz mozna kupic dobra dzialke pod Krakowem. Wydaje mi
    sie, ze moj entuzjazm co do domu z prefabrykatow i domow drewnianych zmalal po
    rozmowie ze znajomym budowlancem. Ale wciaz szukam kosztorysow taniaj acz
    solidnej firmy budujacej pod klucz, ewentualnie informacji o powstajacych
    osiedlach domkow jednorodzinnych pod Krakowem.
  • Gość: kr IP: *.ghnet.pl 13.07.06, 22:04
    > Nawet jesli bedziesz kupowal dom pod klucz budowany przez firme szczerze
    > zachecam do DOGLADANIA ekipy. Firma buduje mi dom i jestem na budowie
    > codziennie. Dzieki temu udalo sie uniknac powaznych bledow w wykonastwie.
    > To ze firma buduje Ci dom, nie gwaranuje, ze wybuduje go dobrze.

    Dokładnie to samo mam u siebie. Też firma miała zrobić wszystko, a tu się
    okazuje w praniu, że np. hydraulik z tej firmy się nie potrafi dogadać z
    elektrykiem z tej firmy i każdy robi swoje po swojemu. Podkreślam ponownie:
    firma była nam polecana!

    > Jesli ineresowalby Cie dom w systemie Buma, to o ile mnie pamiec nie myli
    > stoi domek pokazowy przy Wadowickiej w Krakowie - tam bedziesz mial
    > informacje z pierwszej reki.

    Jeśli naprawdę interesuje Cię dom w systemie Buma to najpierw przejedź się na
    Polanę Żywiecką (ogrodzone osiedle ul. Kułakowskiego, ul. Krępy i ul. Cesarza).
    Po rozmowie z mieszkańcami (najlepiej tymi, co mieszkają od nowości, czyli od
    roku 1999) przejdzie Ci chęć kupowania czegokolwiek od tej firmy. Technologia
    O'K. Ale nie w wykonaniu Bumy.
  • Gość: kanadyjczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 13:42
    > Jeśli naprawdę interesuje Cię dom w systemie Buma to najpierw przejedź się na
    > Polanę Żywiecką (ogrodzone osiedle ul. Kułakowskiego, ul. Krępy i ul.
    Cesarza).
    > Po rozmowie z mieszkańcami (najlepiej tymi, co mieszkają od nowości, czyli od
    > roku 1999) przejdzie Ci chęć kupowania czegokolwiek od tej firmy. Technologia
    > O'K. Ale nie w wykonaniu Bumy.
  • Gość: kanadyjczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 13:56
    Przepraszam, za wcześnie kliknąłem.
    Buma nie buduje od dawna domów w technologii takiej jak na Polanie Żywieckiej,
    czyli lekkiego szkieletu stalowego. W naszych realiach technologia ta kiepsko
    się sprawdza (mostki termiczne, akustyka, tradycyjne nawyki inwestorów
    preferujących technologie tradycyjne). Jeszcze raz okazuje się, że to co podoba
    się Amerykanom nie musi się sprawdzić u nas i wice wersa.
    Wzorcowy dom stojący przed siedzibą Bumy przy ul. Wadowickiej zbudowany jest w
    technologii modułów keramzytowych. Nie wiem jak to sprzedaje się w Polsce, ale
    w prasie wyczytałem, że firma ma dość duże zamówienia na tego rodzaju budynki z
    Wielkiej Brytanii.
    Osobiście uważam, że każdy nowoczesny dom prefabrykowany to znakomite
    rozwiązanie dla kogoś, kto zajęty obowiązkami zawodowymi i zarabianiem kasy nie
    ma czasu na użeranie się z dziesiątkami panów Józiów i Franków na budowie.
    Poza tym budowa domu prefabrykowanego lub kanadyjczyka trwa nieporównywalnie
    krócej i jest chętniej finansowana przez banki.
    Domy z Bumy są zdaje się dość drogie ale budowa kanadyjczyka o konstrukcji
    drewnianej jest zdecydowanie tańsza od technologii tradycyjnej.
    Mam przykład w rodzinie: wybudowany dwa lata temu k. Wieliczki, w ciągu pół
    roku, pod klucz, dom o powierzchni użytkowej 140m2, kosztował 180 000 (bez
    działki).
  • Gość: kr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 16:04
    Jeszcze raz napiszę, aby było to jasne: technologia OK. Ale nie w wykonaniu Bumy.
  • Gość: budujący IP: *.chello.pl 17.07.06, 23:04
    Gość portalu: kr napisał(a):

    > Jeszcze raz napiszę, aby było to jasne: technologia OK. Ale nie w wykonaniu Bumy.

    Dla jasności: Buma nie jest firmą budowlaną tylko deweloperską, nic sama nie wykonuja a jedynie zleca.
    Stosowana w przeszłości przez tę firmę technologia lekkiego szkieletu stalowego, czyli kanadyjczyka o konstrukcji stalowej wcale nie jest OK. Ma wiele wad, o których tu już wspominano a ja dodałbym jeszcze ograniczenia w projektowaniu architektury budynku i przenoszenie drgań, co jest szczególnie dokuczliwe w budynkach wielorodzinnych. Zresztą Buma wycofała się z tej technologii. Żaden, nawet najlepszy wykonawca, nie wyeliminuje wad tej metody budowania domów, szczególnie wielorodzinnych czyli takich jakie stoją na Polanie Żywieckiej czy TBS na Klinach.
    Wad takich jak mostki termiczne, nadmierna akustyka czy przenoszenie drgań nie mają domy jednorodzinne stawiane w konstrukcji szkieletu drewnianego, czyli popularne kanadyjczyki.
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.06, 16:21
    I wlasnie o takie przyklady chodzilo w tym watku kanadyjczyku :)

    Co prawda nie jestem przekonany zeby dom w technologii kanadyjskiej byl az tak
    wiele tanszy - to raz.

    Dwa - domy drewniane, prefabrykowane z pewnoscia maja swoje wady, byc moze nie
    mowi sie o nich glosno.

    Ostatnimi czasy dla mnie alternatywa do szukania firm budujacych pod klucz stalo
    sie szukanie osiedli blizniakow budowanych przez developera na obrzezach Krakowa.

    Oczywiscie ciesze sie, ze watek "zyje"!
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 13:51
    Obawiam sie tylko, ze na polowke blizniaka od dewelopera na obrzezach Krakowa to
    musisz wydatnie zwiekszyc sobie budzet. Uwazaj gdy patrzysz na ceny - czytaj co
    dostajesz w standardzie. Czasto znajdziesz szumne oglaszenie "Dom za 300
    tysiecy". Malym druczkiem dopisane "stan surowy otwarty" ;). Uwazaj tez na "stan
    deweloperski" - w przypadku domow jest on roznie rozumiany i z zasady jest
    znacznie ubozszy niz dla mieszkan (czesto bez parapetow wewnetrznych, pieca,
    kaloryferow, oscieznic, balustrad balkonowych, podjazdow itp.). A przy okazji -
    blizniaki pod Krakowem czasem moga miec ceny domow wolnostojacych w Krakowie ;).
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.06, 15:50
    Nie chce tu polemizowac, nie mniej jednak wydaje mi sie (mam nadzieje :)), ze
    znajde do 300 blizniaka. Stan surowy domu jest wybitnie tani - zazwyczaj mniej
    niz 100 000, ja szukam w stanie "pod klucz".

    Jak najbardziej zgadzam sie z Toba co do pilnowania i uwaznego czytania umowy i
    pilnowania jakie elementy (jak sam/a podales/as parapety, piec, balustrady,
    itp.) w jej sklad wchodza.
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 09:16
    Stan surowy otwarty sprzedaja czasem nawet za 300 tys (np. szeregowki na
    Klinach) ;))).
    Przegladnij sobie dominium, krn i gratke - nie bedziesz musiec gdybac.
    Szukalismy domu w tym roku. Ceny byly od ok. 370 tys. w zwyz za stan
    deweloperski (nie "pod klucz"). Taniej moze gdzies sie znajdzie w wiekszej
    odleglosci od Krakowa (rozwazalismy mniej wiecej zasieg od Mogilan po Michalowice).
    Musisz dodatkowo doliczyc koszty ukryte - jesli podmiot, od ktorego bedziesz
    kupowac nie bedzie platnikiem Vat, zaplacisz podatek od czynnosci cywilnych, byc
    moze nie uda sie uniknac prowizji dla posrednika, dojda koszty zwiazane z
    kredytem, ubezpieczenie nieruchomosci, koszty sadowe, jesli bedziesz kupowal dom
    w budowie i nie znasz sie na budowaniu, od razu dolicz tez koszt zatrudnienia
    inspektora ;).
  • 27.07.06, 09:25
    chciałbym wrócić do tematu cen budowy domków
    podzielcie się doświadczeniami
    ile za budowę domu do stanu surowego,
    a ile pod klucz?
    jakie materiały?
    cegła, suporex, inne(średnia, wyższa półka)
    najbardziej mnie interesują takie do 150m2 z piwnicą (garażem)
    napiszcie skąd braliście ekipę budowalną?
    ile czasu to trwa?
    jakieś cenne wskazówki może

    pozdrawiam serdecznie
    adrian
  • Gość: ama IP: *.itvision.pl 14.07.06, 13:29
    Buma wybudowała też w tej technologii domy w Pychowicach (ul.Sodowa i okolice).
    Z tego co wiem, to najgorzej jest z akustyką. Wszystko słychać w całym domu.

    My budujemy od wiosny 2004 w Krakowie metodą tradycyjną i właśnie kończymy. Do
    poszczególnych robót wynajmowaliśmy różne ekipy. Do wykończenia postanowiliśmy
    wziąć jedną firmę (płytki, gładzie, malowanie) ale bez doglądania ich każdego
    dnia się nie obędzie, mimo że ekipa też z polecenia i wcale nie tania.

    Koszt budowy 1m2 naszego domu to około 2,2 tys zł (technologia tradycyjna,
    tynki gipsowe, ocieplenie styropianem, okna PCV, instalacja CO w systemie Pex-
    Al-Pex, częściowo podłogówka, piec kondensacyjny, parkiety, flizy dobrych
    polskich firm). Powierzchnia domu 250m2, w tym 30m2 garaż i 40m2 strych). Przy
    mniejszym domu koszty budowy nie maleją proporcjonalnie. Pewne koszty są stałe
    (formalności, media, piec CO itp.)

    Powodzenia
  • 15.07.06, 22:40
    mnie też się marzy dom pod Krakowem (max 15 km), mogłabym trochę więcej wydać
    ale nie bardzo wiem jak się zabraż za kupno działki, żeby nie okazało się że
    np. za 5 lat powstanie tam dwupasmówka . . .:(
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.veranet.pl 16.07.06, 19:32
    Plany zagospodarowania terenu sa dostepne w kazdej gminie. Wystarczy zadzwonic,
    umowic sie i na pewno pokaza. Niektore gminy maja dostepne plany w internecie.

    Milego szukania!
  • Gość: polimer IP: *.ghnet.pl 16.07.06, 21:38
    tak a propos domów drewnianych - polecam artykuł:
    www.kredytdom.pl/poradnik/budujesz/murowany_czy_drewniany/
    Sam się zastanawiam czy z tego nie skorzystać - w ciągu 3 lat podejmę decyzję o
    budowie...
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 17.07.06, 21:47
    A my właśnie kupujemy działkę. Przy założeniu, że część prac zrobi za nas
    rodzina, znajomi itp. (fachowcy zdecydowanie spoza KRK), szacujemy całość z
    działką na jakieś 240 tysięcy. Żadne cuda, blachodachówka, okna plastiki
    załatwiane od zaprzyjaźnionej firmy z maxymalnym rabatem, dom z pustaka maxa
    krytego styropianem. Najwięcej pieniędzy (względnie, bo najbardziej boli) w
    błoto pójdzie tak naprawdę na pierdoły, czyli podatki, opłaty notarialne,
    opłaty pośrednika, koszty wykonania przyłączy mediów, szambo, ogrodzenie,
    projekt domu, dostosowanie projektu do działki i naszych potrzeb, rurki
    miedziane itp. itd. No, ale trudno....
  • 17.07.06, 21:52
    Wpraszam się na parapetówkę i zapraszam na porzeczki po sąsiedzku:)
  • Gość: Arek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 22:15
    399 tys za dom w krakowie na dzialce 8,4a. Stan tzw developerski ;)
    tj bez pieca, kaloryferow, oscieznic, parapetow (ale z oknami i drzwiami zew)
  • Gość: breslauer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:34
    bez 600 tsięcy to nawet by mi nawet do głowy nie przyszło budować się gdzieś
    pod Krakowem. Choć trochę ładniejsza działka w promieniu maks.15 km od granic
    miasta na południe, zachód czy północ to minimum 12 tys za ar. Nonsensem jest
    szukanie byle jakich działek, byle tańszych i nie mieć wygodnego o każdej porze
    roku dojazdu, mediów, albo mieć słup na działce czy chlewnię lub warszat
    blacharski obok i potem całe życie żałować. A jak będziesz chciał to kiedyś
    sprzedać, to będziesz się bujać z takim domem i spuszczał z ceny byle tylko
    znaleźć chętnego na takie badziewie.
    Typowe projekty domów mają tą wadę, że są typowe, czyli dla nikogo. Każda
    zmiana projektu to kasa, a zmiany na pewno będą.
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.crowley.pl 19.07.06, 15:36
    Az nadzbyt nedzna proba prowokacji.

    Wspolczuje pogladow.
  • Gość: Amelia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 20:09
    A ja zazdroszcze takich pogladow ;) Chcialabym, zeby mnie bylo kiedys na nie
    stac ;)))) Zyczenia dla wszystkich na forum, zebysmy codziennie zarabiali 600
    tys. przed sniadaniem :))))))).
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 19.07.06, 20:46
    Moja działka w zajebistym miejscu, ze świetnym widokiem, bez żadncyh chlewni
    itp. kosztowała 7800 za ar. 600 koła to chyba za dom ze złota ;)
  • Gość: kr IP: *.ghnet.pl 20.07.06, 09:05
    A z ciekawości - powiesz gdzie? Bo myślmy w tej cenie widzieli zajebiste działki
    rolne z koniecznością podprowadzenia mediów i drogi - bagatela, jakieś 100
    metrów. Albo z super mediami zaraz za płotem. Takimi na szkieletowych słupach.
    Potwierdzam to, co pisał ktoś we wcześniejszych postach - w południowym Krakowie
    jeżeli działka kosztuje poniżej 10-12tys/ar to nawet nia ma co tracić czasu na
    jeżdzenie. Tak mówi mi doświadczenie po oglądnięciu duuuużej ilości działek.
  • 20.07.06, 09:11
    Gość portalu: kr napisał(a):

    > A z ciekawości - powiesz gdzie? Bo myślmy w tej cenie widzieli zajebiste
    działk
    > i
    > rolne z koniecznością podprowadzenia mediów i drogi - bagatela, jakieś 100
    > metrów. Albo z super mediami zaraz za płotem. Takimi na szkieletowych słupach.
    > Potwierdzam to, co pisał ktoś we wcześniejszych postach - w południowym
    Krakowi
    > e
    > jeżeli działka kosztuje poniżej 10-12tys/ar to nawet nia ma co tracić czasu na
    > jeżdzenie. Tak mówi mi doświadczenie po oglądnięciu duuuużej ilości działek.

    Ja bym powiedział tylko nie wiem czy sean pozwoli?:)
  • Gość: Sean IP: *.ipaper.com 20.07.06, 09:19
    A kto mówił o południu? Kupic działke po to, żeby potem 2h dojezdżac do roboty
    w KRK? Co z tego, że superładnie, jak drogo i korki? Północ, 3 kilosy od granic
    KRK, Michałowice-Komora. Jak dobrze poszukac, to można jeszcze działki w dobrej
    cenie znaleźc. Jedyne minusy to: media muszę podciągnąc z sąsiedniej działki -
    dosłownie parę metrów, nie ma kanalizacji i dośc blisko jest droga na Warszawę.
    No, ale przy dobrej organizaji to są rzeczy pomijalne.
  • 20.07.06, 09:24
    Ale musisz przyznac że w samej komorze działki są po 12-20tys, za ar. Ty masz
    chyba deczko dalej na wysokiej górze?:)

    Ogólnie u nas na wsi trudno kupić coś poniżej 10tys. za ar. Chyba, że nie w
    stolicy tylko na rubieżach Kozierowie, Więcławicach, Pielgrzymowicach:)
  • Gość: szuszu IP: *.miechow.com / *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 22:04
    Tak sie zastanawiam czy Michałowice, to nie jest glownie kwestia mody...
    Owszem, zgadzam sie, ze jest tam ladnie, ale cena dochodzaca do 20 tys za ar to
    chyba troche za duzo. Przykladowo w oddalonym zaledwie o 3-4 km malowniczym
    Maszkowie ceny wahaja sie w granicach 3=4 tys za ar. Czy za 3 minuty krótszy
    dojazd do Krakowa warto tak duzo doplacac?
  • Gość: Wac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:35
    > A kto mówił o południu? Kupic działke po to, żeby potem 2h dojezdżac do
    >roboty
    > w KRK? Co z tego, że superładnie, jak drogo i korki? Północ, 3 kilosy od
    >granic

    Bez przesadyzmów - co rano/popołudnie widzę jak pięknie auta stoją na al. 29
    listopada. Z południa jadąc wskakuje na obwodnicę i czas dojazdu zajmuje mi o
    wiele krócej niz 2h :P
  • 20.07.06, 10:49
    Gość portalu: Wac napisał(a):

    >
    > Bez przesadyzmów - co rano/popołudnie widzę jak pięknie auta stoją na al. 29
    > listopada. Z południa jadąc wskakuje na obwodnicę i czas dojazdu zajmuje mi o
    > wiele krócej niz 2h :P

    Stoją stoją jakieś 7-10 minut potem już za 10 jestem u siebie:) Ale jak zbudują
    S7 omijające Michalowice (już trwa wykupywanie ziemi) będzie lepiej.
    Wskakujesz na obwodnicę jadąc kilkanaście kilometrów naokoło a i tka musisz z
    niej zjechać żeby się do centrum dostać, którędy jedziesz?
  • Gość: wac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:53
    O - to cenna wiadomość :) Akurat dojazd obwodnicą mi pasuje bo pracuje w
    skrajnie zachodniej częsci krk i nie muszę się przeciskać przez centrum
  • Gość: wac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:57
    To moze aby pociągnąć wątek dalej - jak się mieszka w Michałowicach ?? :)
  • 20.07.06, 11:36
    Gość portalu: wac napisał(a):

    > To moze aby pociągnąć wątek dalej - jak się mieszka w Michałowicach ?? :)

    Bardzo dobrze, swietne widoki, góry i doliny no i jest las michałowicki:)
  • 20.07.06, 11:35
    Gość portalu: wac napisał(a):

    > O - to cenna wiadomość :) Akurat dojazd obwodnicą mi pasuje bo pracuje w
    > skrajnie zachodniej częsci krk i nie muszę się przeciskać przez centrum

    Bedziesz tam pracował do emerytury? Nie ma co szukac miejsca do zamieszkania
    pod kątem miejsca pracy.
  • Gość: wac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 11:45
    > Bedziesz tam pracował do emerytury? Nie ma co szukac miejsca do zamieszkania
    > pod kątem miejsca pracy.

    Oczywiscie ze nie :) Mówię akurat na ten czas :) - chcialem tylko powiedziec,
    ze stwierdzenie o dojezdzie z południa przez 2h jest mocno przesadzone - no
    chyba ze z zakopanego
  • 20.07.06, 12:28
    Gość portalu: wac napisał(a):

    > Oczywiscie ze nie :) Mówię akurat na ten czas :) - chcialem tylko powiedziec,
    > ze stwierdzenie o dojezdzie z południa przez 2h jest mocno przesadzone - no
    > chyba ze z zakopanego

    Oczywiście, że przesadzone. Ale z Zakopanego w dwie to już szczyt marzeń no
    chyba, że jesteś samobójcom. No i wyjeżdżasz z południa Krakowa czyli z
    Myślenic:)

    Generalnie chodzi o to, że północ Krakowa jest "krótka" z rynku do granic
    Krakowa jest z 6 kilometrów a z rynku do góry borkowskiej jakieś 12km.
  • Gość: kr IP: *.ghnet.pl 20.07.06, 13:37
    > Generalnie chodzi o to, że północ Krakowa jest "krótka" z rynku do granic
    > Krakowa jest z 6 kilometrów a z rynku do góry borkowskiej jakieś 12km.

    Z Góry Borkowskiej do Rynku 12km? To chyba jak pojedziesz przez Hutę.
    Rynek-Jubilat-Mateczny-Góra Borkowska to niecałe siedem kilometrów.

    Poza tym - jak już ktoś pisał - nie wybiera się miejsca do mieszkania ze względu
    na obecne miejsce pracy. Trzeba spojrzeć szerzej. Gdzie wypoczywasz, jaką masz
    komunikację.

    I nie wiem też, skąd i do jakiego centrum z południa Krakowa jedzie się 2h. Bo
    nawet jeżdżąc z okolic Góry Borkowskiej na Widok przez Aleje (oczywiście z
    wyłączeniem okresu remontów) max miałem jakieś 45 minut, może raz zdarzyło się
    więcej. A standardowo jakieś 25-30.
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 21.07.06, 07:24
    Czepiliscie sie tak tych 2h... To FIGURA RETORYCZNA. Ile Wy macie lat? Ale fakt
    faktem, jak mieszkałem na POCZĄTKU Ruczaju, to podróż do roboty autobusem
    zajmowała mi jakieś 40 minut. A zawsze biorę pod uwagę to, że samochód może się
    zepsuć i miałem czarne wizje długich dojazdów. Poza tym, właściciele działek na
    południu rzeczywiście żądają koszmarnych pieniędzy.
  • Gość: kr IP: *.ghnet.pl 21.07.06, 10:13
    A 12km z Góry Borkowskiej do Rynku to też figura retoryczna? Chyba nie. Dla mnie
    to próba udowodnienia (sobie) że północna część Krakowa jest lepsza. I szukanie
    na siłę argumentów że tak jest. Argumentów nieprawdziwych, ale przecież nie
    chodzi o to by były prawdziwe. Chodzi o to, aby przekonać samego siebie, że
    wybrało się lepsze.
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 23.07.06, 16:15
    Kulą w płot. Najpierw sprawdź, kto napisał, a potem się czepiaj. Pozdrawiam
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.crowley.pl 21.07.06, 08:34
    Zgadzam sie tu z kolega, ze do centrum jest blizej z polnocnych granic Krakowa
    (Zielonki itp.), nie mniej jednak Krakow (nie wiedziec czemu) rozbudowuje sie
    bardziej na poludnie (Ruczaj, itp.).

    Ziekawe kiedy developerzy zaczna dostrzegac piekno zachodnich terenow miasta,
    czyli okolic od Zakrzowka do Tynca. Pewnie w ciagu najblizszych lat powstanie
    tam kilka "zielonych" osiedli.

    Pozdrawiam.
  • Gość: kr IP: *.ghnet.pl 21.07.06, 10:08
    Powody, dla których Kraków rozbudowuje się bardziej na południe niż na północ są
    proste: infrastruktura. Jakby nie patrzeć, to od wielu już lat intensywnie
    rozbudowywane są choćby drogi po południowej stronie Wisły - obwodnica,
    Turowicza, tramwaj na Kurdwanów, zaczynają się prace nad tramwajem na Ruczaj,
    przygotowywana jest Trasa Łagiewnicka itp. itd. W północnej cześci od
    wybudowania trasy Opolska-Lublańska niemal nic się nie dzieje. Z Górki Narodowej
    nie idzie wyjechać. Wjeżdżając od Zielonek kluczy się po osiedlowych uliczkach.

    Co do drugiej części postu - między Zakrzówkiem a Tyńcem główną zabudowę będzie
    stanowił Kampus UJ. Są już dokładne plany zagospodarowania znacznej części tego
    terenu - szczegóły można znaleźć na stronie www.bip.krakow.pl
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.crowley.pl 21.07.06, 11:11
    Ale ja cie prosze ... caly teren zajmie kampus? Przeciez to jest obszar
    porownywalny z calym Ruczajem. Okolice Tynca sa zielone i wg. mnie beda kusic
    ludzi wlasnie tymi atrybutami.

    Co do tras na polnocy - zgodze sie, korki w okolicach Gorki Narodowej sa
    wielkie, ale czy nie myslisz, ze mozna temu jakos przeciwdzialac? Jak dla mnie
    poludnie Krakowa (czyli okolica Borku Faleckiego, gorki borkowskiej) sa malo
    nteresujace. Ale IMO to dobrze, ze Tobie podoba sie poludnie, mi - polnoc i
    zachod, w ten sposob nie wykupimy sobie na wzajem miejsca pod inwestycje ;)

    I Krakow bedzie sie rozwijal w kazda strone.
  • Gość: kr IP: *.ghnet.pl 21.07.06, 17:41
    > Ale ja cie prosze ... caly teren zajmie kampus?

    Od Zakrzówka aż po Skotniki. Nie wiem, czy cały teren zajmie nowy Kampus, ale na
    pewno większą część. Nawet plany zagospodarowania tych terenów mają taką nazwę:

    Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru:
    "III Kampus UJ - Wschód" == 133 ha
    "III Kampus UJ - Zachód" == 30 ha

    > Przeciez to jest obszar porownywalny z calym Ruczajem.

    W sumie masz rację - to jest nawet obszar większy od Ruczaju. Właśnie otworzyłem
    MPZP dla obszaru Ruczaj-Zaborze. Powierzchnia: 92,7ha. Czyli III Kampus to
    niemal dwa razy tyle.

    > Okolice Tynca sa zielone i wg. mnie beda kusic ludzi wlasnie tymi atrybutami.

    I tak, i nie. Nie zapominaj o przebiegającej tamtędy obwodnicy. Szukaliśmy tam
    działki i NAPRAWDĘ daleko ją słychać - nawet w dzień (nie mówiąc o nocy). Poza
    tym tereny są zielone, bo jest tam las. Las który zostanie lasem i nie będzie
    podlegał zabudowie.
    Inna sprawa, że już obecnie o Skotnikach mówi się, że to taka nowa Wola Justowska.

    > Jak dla mnie
    > poludnie Krakowa (czyli okolica Borku Faleckiego, gorki borkowskiej) sa malo
    > nteresujace.

    Też tak kiedyś myślałem, do momentu aż się tu nie przeprowadziłem.

    > Ale IMO

    IMO też :)

    > to dobrze, ze Tobie podoba sie poludnie, mi - polnoc i
    > zachod, w ten sposob nie wykupimy sobie na wzajem miejsca pod inwestycje ;)

    Ja już groźny nie jestem :) Wykańczam dom. Jak dobrze pójdzie za miesiąc
    przeprowadzka.
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 21.07.06, 22:05
    A ja jak ostatnio przejeżdżałem, widziałem żurawie na Złocieniu. Czyli nowe
    bloki w największym chyba za**piu KRK. Stamtąd to już bliżej chyba do Bochni...
    DLa mnie też niezrozumiały jest rozwój KRK głównie na południe. I nie chodzi tu
    o infrastrukturę, bo założeę się, że w momencie gdy podejmowano decyzje o
    budowie osiedli na Prokocimiu i Bieżanowie nic tam nie było. To chyba raczej
    sprawa płaskich terenów pod zabudowę wielorodzinną. W Michałowicach to takich
    raczej nie ma...
  • Gość: renata IP: *.chello.pl 27.07.06, 11:02
    A ja rozpaczliwie szukam domu na Woli Duchackiej,łagiewnikach.
    Nie słychac tam autostrady,jest zacisznie ,dobra komunikacja i wszędzie blisko.
    Tylko czemu te ceny tak szaleją?????
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.06, 14:38
    Ceny domow i tak sa bardziej "stabilne" w porownaniu do cen mieszkan. Poprzez
    wzrost cen tych ostatnich staja sie coraz bardziej konkurencyjne.
  • 28.07.06, 10:11
    dynamiki wzrostu cen domów nie śledziłem,
    ale pewnie mozesz mieć sporo racji...

    ja zamierzam się budować pod Wa-wą
    jestem z Dolnego Śląska
    ostatnie 2 tygodnie nic nie robiłem tylko szukałem w Wa-wie 3pok. mieszkania
    do zakupu
    mam już dosyć
    zmieniam koncepcję na życie
    po tym jak we wtorek zobaczyłem, że chcą ode mnie za 54m2 w płycie 340tys.
    doszedłem do wniosku że nie mam zamiaru uczestniczyć w tym wyścigu
    moje podwyżki w pracy nigdy nie nadążą za podwyżkami cen mieszkań
    (a zarabiam niemało- III str podatkowa)
    tak sobie myślę co mają zrobić robotnicy,
    ludzie, którzy zarabiają po 1000zł?
    jakiś koszmar

    pomyślałem, że za te pieniądze przy racjonalnym zarządzaniu środkami
    powinienem się wybudować
    ponadto w mojej ocenie, minimalizuje to ryzyko związane z pęknięciem
    tego balonu (jeśli to rzeczywiście spekula)
    taki dom zawsze będzie w cenie

    już mi się podobają te możliwości technologiczne budownictwa
    te pompy ciepła, rekuperatory i inne silki
    to bedą cięzkie 2 lata,
    ale jestem zdeterminowany (choć moja żonka nie do końca jest zachwycona)
    trzymajcie kciuki!
  • Gość: mieszkaniobiorca IP: *.crowley.pl 28.07.06, 13:05
    Jakbym to znal z wlasnego zycia ...

    Ja takze zarabiajac nie tak malo - II prog, nazeczona podobnie, z przerazeniem
    patrze na pazernosc developerow Krakowskich i owczy ped (ktory zreszta poniekad
    rozumiem i nie moge ganic samemu z nim uczestniczac) kupna wszystkiego co sie na
    rynku pojawia. A z pewnoscia mieszkania w Krakowie to tylko 70% cen warszawskich.

    Stad pojawil sie pomysl budowy domu, choc jak sam wspomniales, nie jest to
    pomysl latwy do zrealizowania.

    No i podobnie jak Ty, mam problemy z przekonaniem do konca swojej wybranki :)

    Zycze powodzenia w budowie.

    A chetnych do pomocy prosze o umieszczanie w watku informacji o "tanich"
    developerach domkow w okolicy lub w granicach miasta (oczywiscie Krakowa).

    Milego dnia!
  • Gość: rossa IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 27.07.06, 13:57
    Witam wszystkich planujących budowę domu! Sami narazie szukamy działki i ja
    właśnie w tej sprawie. Szukamy działki za Wieliczką między Tomaszkowicami a
    Suchorabą, najlepiej w Biuskupiach, niewiele 10-12a budowlana i widokowa.
    Gdybys ktoś miał informacje to byłabym wdzięczna.
  • Gość: rossa IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 27.07.06, 13:59
    W Biskupicach ....literówka przepraszam
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 09.08.06, 20:04
    Dobra, szukam architekta, który za rozsądne pieniądze zaprojektuje prosty,
    wolnostojący dom w Michałowicach. Żadne cuda - dwuspadowy dach, proste ściany.
    Chodzi tylko o to, by był zrobiony specjalnie dla nas. Macie jakies namiary na
    porządnych, niedrogich fachowców?
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 21:05
    a ile bylbys w stanie dac za taki dom? tzn za sam projekt? nie mowie o
    uzgadaniniu wzetek, czy pozwolen na budowe?
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 11.08.06, 09:11
    Jakieś 3 tysiące
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 11.08.06, 18:48
    Ok, chyba śnię na jawie. Dzisiaj pogadałem z architektami i muszę powiedzieć,
    ze od sum jakie wymieniają jeżą się włosy. Ale jakby ktoś na przykłąd
    zaproponował mniej niż 5000, to jestem chętny.
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 18.08.06, 07:31
    Głupio tak odpowiadać samemu sobie, ale jakby kogoś intersowało, to podaję:
    Wygląda na to, że jednak znalazłem projekt robiony od zera taniej niż po 5
    koła. I to w KRK. Teraz wstępnie podsumowałem wydatki, które będę musiał uiścić
    na dom, dokonane jeszcze przez początkiem budowy. Wliczywszy podatek, prowizję
    pośrednika, projekt domu, dostosowanie go do działki, projekty przyłącz, opłaty
    notarialne, opłaty za geodetę i geologa itd. itp. wyszło mi, że zanim rozpocznę
    faktyczną budowę (oprócz ceny działki ofcors) będziemy mysieli wybulić jakieś
    15 tys.
  • Gość: Projektant IP: *.itelekom.pl 18.08.06, 18:31
    Wystarczy wysłać e-maila na adres jsb1@vp.pl
  • Gość: Polka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 13:21
    a co sądzicie o terenach Lusina - Libertów

    jak tam się kształtują ceny za ar?

    dzięki
  • Gość: Sean IP: *.chello.pl 22.08.06, 18:34
    Z tego co wiem, to w Libertowie się kształtują około 20000 za ar. Ale okolice
    bardzo ładne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.