• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Szkoły: które do połączenia, które do likwidacji Dodaj do ulubionych

  • IP: 149.156.52.* 12.01.10, 08:15
    Proponuję Skórzankę przenieść na stadion Wisły lub Cracovii ew. do dziury pod
    Rynkiem - głównych celów inwestycyjnych p. Prezydenta. Zapewni to racjonalne
    ich wykorzystanie przez cały okres tygodnia w każdym roku szkolnym.
    Edytor zaawansowany
    • 12.01.10, 08:34
      A podobno wyż się zbliża. To rzeczywiście wspaniały czas na likwidację szkół.
    • Gość: dd IP: *.ip.netia.com.pl 12.01.10, 08:35
      teraz bedą likwidować szkoły bo niby niz demograficzny, a za chwile będa
      dzieci z tzw. "baby boomu" - ciekawe czy wtedy ktos nowe otworzy...?
    • Gość: baba jaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 09:35
      Problem tkwi w czym innym. Subwencja oświatowa jest dramatycznie niska i nie przystaje do wydatków ponoszonych przez samorządy. Z każdym rokiem wzrastają wynagrodzenia nauczycieli, inne koszty również (chociażby media), a subwencja opiera się zasadniczo na liczbie uczniów i wraz z ich ubywaniem spada. Za chwilę wszystkie dochody gmin zeżre oświata, zabraknie na pozostałe potrzeby mieszkańców. I jest także zrozumiałe dlaczego nie powstają nowe placówki oświatowe niepubliczne, a te istniejące coraz cieniej przędą - jest to po prostu nieopłacalne.
      Poza tym w szkołach na siłę utrzymuje się przerost zatrudnienia nauczycieli, w czym pomaga nieszczęsna Karta Nauczyciela z dziwnym 18 godzinnym pensum i przywilejami, szczególnie z prawem do pełnopłatnego "urlopu dla poratowania zdrowia" w wymiarze 36 miesięcy (3 razy po 1 roku) dla każdego nauczyciela mianowanego i dyplomowanego.
      A więc, rodzice i nauczyciele, protestujcie dalej, lecz kierujcie protesty pod inne adresy.
      • Gość: ojapierdziu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.10, 13:25
        Bo po prostu tylu nauczycieli chodzi na te urlopy roczne, że hej.
        Całe tłumy.

        Pensum 18h to tak zwane godziny przy tablicy. nauczyciel nie
        wyparowuje magicznie po dzwonku. Jakby to tak rozliczać to praca na
        przerwach powinna być liczona za prace w bardzo trudnych warunkach -
        dzieci wytwarzają jakies 120dB przy dobrych wiatrach.

        Przerost zatrudnienia? Obowiązują wskaźniki miejskie na liczebność
        klas i odpowiednią ilość do nich nauczycieli. Obecnie normą są klasy
        30+osobowe (moja podstawówka 25-32, liceum 36). Rozumiem, że mamy
        upchnac dzieci do 40+osobowych albo wiecej bo przecież im mniej
        nauczycieli potrzeba do obsługi tym lepiej? Ten eksperyment
        zaczniemy od twoich dzieci, ok?
        • Gość: x25s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 14:23
          > Pensum 18h to tak zwane godziny przy tablicy. nauczyciel nie
          > wyparowuje magicznie po dzwonku.
          OK, nie wyparowuje od razu ale jednak wyparowuje szybko, najczęściej
          nawet konsultacje olewa. W większości krajów pensum jest około 20h
          (mimo wszystko więcej niż 18h) ale pozostałe 20h nauczyciel MUSI
          spędzić w szkole: przygotowywać się, robić robotę papierkową, być
          dostępnym na konsultacje. Wtedy byłoby OK.
          • Gość: ojapierdziu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.10, 16:10
            Prawdopodobnie w wiekszości krajów przygotowano w szkoalch chociaż
            jedno pomieszczenie do takich celów. Wskaż takie w klasycznej
            polskiej tysiąclatce, bo tam pokój nauczycielski miał chyba 12-15 m
            kw.

            Pokoje nauczycielskie są albo małe albo przewalają się tam
            nauczyciele, którzy przyszli wymienić dziennik itp. a przed drzwiami
            drą się dzieci (ponad setka dzieci na korytarzu zawsze hałasuje).
            Robota papierkowa w wolnych klasach (o ile są) oznacza, ze za 45
            minut ktos nam przerwie i wyrzuci. Jest to partyzantka, a nie praca.
            I zeby nie było, dla dzieci też nie ma miejsca w szkołach na pracę
            własną (biblioteki są mikroskopijne).
            • Gość: x25s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 17:16
              Czasem tak, czasem nie. Ja znam nowe szkoły z dużymi i wolnymi pomieszczeniami a nauczyciela nie ma nawet na konsultacjach w godzinach które sam zaproponował. W szkole w której dawno temu się uczyłem było 1500 uczniów, teraz jest 600 więc nie wierzę, że brakuje pomieszczeń.
              Nie wierzę również, że nauczyciel jak czmychnie do domu to ma błogi spokój przez 5h (i nie gotuje obiadu lub podobnie) a jak nie to nie powinno przeszkadzać aby co 45 min. ktoś przerwał.
              Praca pełnowymiarowa w szkole, przy pensum 18h uporządkuje wszystko - również organizację pracy. Bo co znaczy, że ktoś "wyrzuci" - toi świadczy o nieumiejętności planowania.
              Inny efekt byłyby taki, że zmniejszyło by się do minimum przestawianie rozkładu zajęć na początku września (zresztą znam szkołę, która potrafiła podać rozkład zajęć w czerwcu i we wrześniu nie zmieniać - ale niestety większość tego nie potrafi).
        • Gość: baba jaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 16:07
          Nie pojęła o co chodzi. Nie o liczebność klas, tylko o nauczycieli pozostających w zatrudnieniu w danej szkole. Dla przykładu, wzięte z życia. Jest gdzieś w województwie mała, przyjemna szkółka podstawowa na dalekich peryferiach miasta - 6 oddziałów, w każdym od 13 do 21 uczniów w sumie ok. 90. A nauczycieli zatrudnionych na "gołych" albo łączonych gołych etatach 14, z tego każdego roku 1-3 na urlopach zdrowotnych. Co rok zapowiadają się zwolnienia, to oni myk na zdrowotny. Żeby było ciekawiej, pracują tam 2 nauczycielki z uprawnieniami emerytalnymi, ale ochoty odejść nie mają, a wygonić na emeryturę się nie da, bo to zakazana dyskryminacja ze względu na wiek. I tak się kręci od paru ładnych lat, wszyscy zadowoleni, oprócz tych, którzy odpowiadają za budżet gminy i finansują ten gwarantowany prawem, absurdalny układ.
          Wiesz ile jest takich szkół, mnóstwo. Dotyczy ten problem także znacznie większych placówek.
      • Gość: aaa IP: *.chello.pl 12.01.10, 17:15
        Brawo ! :)
    • Gość: ewka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 10:01
      a może tak budynek (obiekt) szkoły, gdzie mało uczniów wykorzystać
      popołudniami i w weekendy na zajęcia dla dorosłych, np. salę
      gimnastyczną, rośnie nam grupa emerytów, może chcieliby w jesienno-
      zimowe wieczory pograć lub poćwiczyc na siłowni ( za niewielką
      odpłatnością), zamknąć szkołę łatwo ale wyż lat 80-tych zaczyna mieć
      potomstwo, za kilka lat będzie wiec taki problem jak teraz z
      przedszkolami,
      • Gość: x25s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 14:58
        za mała szkoła to nie tylko problem z budynkiem ale również małej wielkości klas oraz małej liczby klas w stosunku do całej szkoły (a trzeba dyrektora, sekretarkę itp).
        Generalnie bardziej się opłaca budować duże szkoły (i dowozić, co w mieście nie powinno być problemem) niż utrzymywać małe szkoły.

        Można oczywiście małe szkoły i drogo ale bogatsze kraje na to nie stać. Tylko u nas małą mobilność wpaja się od dziecka i stąd później problemy z bezrobociem w niektórych rejonach.
    • Gość: Aby żyło sie ... IP: *.tktelekom.pl 12.01.10, 13:11
      A miało być tak dobrze, i to w dodatku wszystkim.
      • Gość: ojapierdziu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.10, 13:34
        Chodziłam do szkół od 1990 roku. Pod wszystkimi rządami w
        pdostawówce przynosiliśmy papier toaletowy, krede, mydło i
        płaciliśmy za toner w ksero.
    • 12.01.10, 15:15
      Jeżeli gmina wydaje np. 13.400 zł na 10 (słownie: dziesięć) tabliczek dla
      oznakowania zabytków w Podgórzu, to nie dziwota, że brakuje...

      A to tylko jeden z tysięcy podobnych przykładów...

      --
      www.wpisz24.pl/wp-content/uploads/2009/04/jezyk.jpg
    • Gość: bob IP: *.ghnet.pl 12.01.10, 18:28
      A dzieci niech się uczą u księdza proboszcza.Amen
      • 12.01.10, 19:47
        wezmą chętnie czarni. Kościół nieodpłatnie przejmie grunt i pomieszczenia i sam
        otworzy prywatne szkółki, żłobki, przedszkola, zakłady pseudoopieki starych i
        chorych, do tego wydębi z budżetu miasta sowite dotacje.
    • Gość: m_q IP: *.internet.dla.mnie.pl 12.01.10, 20:56
      Zawsze mnie zastanawiało że urzędasy nie potrafią korzystać z danych
      demograficznych. Wyż jest już w przedszkolach, zaraz wejdzie do szkół a ci
      idioci likwidują szkoły?

      Chyba że chcą opylić budynki i tereny kolesiom zanim skończy sie kadencja
      obecnego prezia. Trzeba zadbać o przyszłość - własną...
      • Gość: Nie ma innej rady IP: *.ists.pl 13.01.10, 21:39
        Ja zwieję z tego burdelu póki czas. Ale Ty z rodziną pocierpisz..

        Pozdrawiam
    • Gość: Gość IP: *.net.autocom.pl 12.01.10, 22:50
      Pan Jan Żądło już miał w innej sprawie ciekawe pomysły.
      Tak pisała o nim Pani Edyta Tkacz:
      "Dyrektor wydziału edukacji Jan Żądło za nic ma opinię Ministerstwa
      Edukacji Narodowej, wg. której łamie Konstytucję Rzeczpospolitej
      Polskiej oraz narusza prawa obywateli. Wynika z tego, że pan Żądło
      uważa, że prawo prawem, ale On po prostu wie lepiej."

      Pomysł przeniesienia "trudnej młodzieży" do Gimnazjum nr 31 uważam
      za absurdalny. Konsekwencję mogą być negatywne, dla dzieci z
      Gimnazjum nr 31. Kto im zagwarantuje bezpieczeństwo, odpowiedni
      poziom nauczania. Kto weźmie za to odpowiedzialność?
      A jeśli moje obawy są niesłuszne, to dlaczego tak skandalicznie
      niskie wyniki uzyskało Gimnazjum nr 81, czy to wina uczniów, czy
      nauczycieli.
      Panie i Panowie Radni, proszę o pomysły niekrzywdzące żadnych dzieci.
    • Gość: Jasna sprawa... IP: *.ists.pl 13.01.10, 21:24
      Administracja tego złodziejsko-agenturalno-sutenerskiego państwa
      przechulała radośnie zbyt dużo pieniędzy. Mnóstwo ludzi wyjeżdża na
      zawsze z tego kraju. Ponadto przyrost naturalny jest ujemny. Połowa
      ludzi nie pracuje, bo nie ma gdzie.
      Ponadto polski dług publiczny rośnie ze wzrastającym przyspieszeniem
      i obecnie rośnie ok. 1500 zł na sekundę.

      W tej sytuacji co robi państwowy złodziej? Ano kombinuje, co by tu
      komu ukraść.

      Zrozumcie, Wy płacicie dosyć, żeby wszystko było w jak najlepszym
      porządku. Nawt może z kilka razy za dużo. Ale ta kasa w lwiej części
      TRAFIA DO ZŁODZIEI.

      W ogóle nie powinno być kłopotów.

      Ale ten kraj jest administrowany w taki sposób od kilkudziesięciu
      lat, że majątek prywatny i publiczny jest od Was zawłaszczany przez
      różne bandy złodziei pod pretekstem "czynienia dobrze".

      No to jak ma być???

      Np. nie ma na szkoły.

      A czy ktoś z Was pomyślał a co idą państwowe środki. Ano na pensje
      dla armii politycznych krezusów, ich rodziny i ich przyjaciół. W tym
      celu stworzono tzw. synekury, czyli pozorne stanowiska pracy. Jest
      takich stanowisk mnóstwo, może 3 miliony, może 4. Dużo jak na
      populację tego kraju.


      A wystaczyłoby, żeby sądy, prokuuratury, urzędy, zatrudniały łącznie
      20-30, no dobrze, 50 tysięcy ludzi.

      Zobaczcie ile osób przed wojną obsługiwało prezydenta RP.
      Kilkanaście osób. Teraz to jest coś ok. tysiąca. Wiedzieliście o
      tym???

      I tak jest za wszystkim.

      Do trej pory nie oddali zarekwirowanych bez żadnego powodu prawnego
      majątków prywatnych!!!!! A korzystają z nich np. "służby" i czesto
      uzyskują nieopodatkowane lewe dochody!!!

      Porównajcie sobie ile w Polsce trzeba płącić na ZUS a ile np. w
      Anglii?? Jest różnica setek razy? Jest. Dlaczego? Napisałem
      częściowo powyżej.

      Ponadto przecieżw Polsce działa ok. 10 czy 11 tajnych oficjalnych i
      nieoficjalnych służb. Teoretycznie budżet nie wydaje na to ani
      grosza, nie ma takich oficjalnych pozycji. Wierzycie w to, że nie
      wydaje ani grosza???

      Wydaje, wydaje.

      A wzrastające koszty inwigilacji /podsłuchów telefonicznych,
      czytania korespondencji prywatnej, grzebania w paczkach pocztowych,
      śledzenia internetu, etc./. Co, myślicie, ze ktoś to robi za darmo???


      Chcieliście państwa złodziei, agentów i sutenerów, to Wasze dzieci
      będą się uczyły z kryminalistami - CO TAK NAWIASEM MÓWIĄC JEST
      JEDNYM Z CELÓW TEGO BANDYCKIEGO PAŃSTWA.


      Ryba psuje się od głowy, ale to Wy chcecie takiego państwa.

      No to macie.
    • Gość: Ano tak ano tak IP: *.ists.pl 13.01.10, 21:34
      Szanowny Panie Romaniewski, dziura pod Rynkiem to prywatna
      inicjatywa wiadomo kogo. A po co, to łatwo się domyśleć.

      Proszę sobie wyobrazić, że ma Pan immunitet zapewniający Panu
      bezkarność. I stworzył Pan sobie sieć służących trzęsących się ze
      strachu w sądach, prokuraturze, w urzędach, w Samorządowym kolegium,
      w prasie, etc. Ponadto ma Pan tam wielu podobnych "zaufanych" ludzi,
      którzy lubią interesy...

      A co jest pod Rynkiem.

      Ano wiadomo, że jest tam mnóstwo śmieci.
      Ale to nie są zwyczajne śmieci.

      To są śmieci, za które koneserzy na świecie płącą złotem. Tonami
      złota.

      Czy teraz Pan rozumie, po co dziura?

      Wie Pan, po drugiej stronie Rynku też już przed wielu laty pewien
      profesor W.Z. kiedyś robił wykopaliska. W tym samym celu...


      To jest państwo agentów, złodziei i sutenerów...
    • Gość: milosniklagiewnik IP: *.chello.pl 16.01.10, 13:42
      Kiedy kilka lat temu skórzankę przylepiono do istniejącej tam podstawówki nr.
      56 też opowiadano,że to nic złego. Tylko potem strach był koło tej szkoły
      przechodzić, nie mówiąc już o deprawowaniu małych dzieci, które zaczęły się
      bać chodzić do własnej szkoły.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.