Dodaj do ulubionych

Wstydliwy problem: wszawica wróciła do szkół

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 11:18
nastal dobrobyt..przyniosl go kapitalizm ,Solidarnośc i Unia Europejska..
wszystkiego najlepszego..drapac sie po glowach
Edytor zaawansowany
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.10, 11:26
    Ministerstwo jak zwykle zajmuje się pierdołami.
  • Gość: Bartosz Klimek IP: 193.111.41.* 18.01.10, 13:07
    Właśnie, źródłem problemów jest obowiązek szkolny. Przecież np. właściciel
    restauracji śmierdzącego klienta wyrzuci, bo nikt mu nie może kazać obsłużyć
    kogokolwiek.
  • Gość: greg0,75 IP: *.ceramika.agh.edu.pl 18.01.10, 14:01
    ???
    Wyrzucić może, pytanie czy mu wolno
    patrz Kodeks Wykroczeń, art 135 i 138
  • 18.01.10, 14:39
    To sie bierze z biedy. Niestety. Taka jest prawda. Takie problemy powinnismy
    zaczac od walki z bieda.
    --
    __________________________
  • 18.01.10, 15:48
    Wlasnie przez takie przekonanie rodzice wzbraniaja sie przed
    sprawdzaniem. Z biedy? W szkole spolecznej? Chyba z ubostwa
    umyslowego. Idiotycznie stwierdzono, ze uczniowie maja prawa. No
    maja. Tylko ktos zapomnial, ze powinni miec tez obowiazki.
  • 18.01.10, 16:21
    Z jakiej biedy ,chyba intelektualnej .zasranym obowiązkiem rodzica jest
    sprawdzanie głowy dziecka jeżeli nie godzi się na kontrole pielęgniarki
    szkolnej,jak swoboda uderzyła mu do głowy to niech pamięta że ma obowiązki. Z
    biedy to można być głodny ale nie brudny.Z doświadczenia wiem że na kontrole nie
    godzą się rodzice mający się za "coś "ponad resztę szkoły,mający czas na
    wszystko oprócz dziecka,które zaczyna wychowywać komputer ,internet lub co
    gorsze ulica.Opieka tych rodziców polega na zaznaczeniu swojej opiekuńczości
    niezgodą na kontrolę.
  • 18.01.10, 19:32
    jan-ru napisał:

    > Z jakiej biedy ,chyba intelektualnej .zasranym obowiązkiem rodzica jest
    > sprawdzanie głowy dziecka jeżeli nie godzi się na kontrole pielęgniarki
    > szkolnej,jak swoboda uderzyła mu do głowy to niech pamięta że ma obowiązki. Z
    > biedy to można być głodny ale nie brudny.Z doświadczenia wiem że na kontrole ni
    > e
    > godzą się rodzice mający się za "coś "ponad resztę szkoły,mający czas na
    > wszystko oprócz dziecka,które zaczyna wychowywać komputer ,internet lub co
    > gorsze ulica.Opieka tych rodziców polega na zaznaczeniu swojej opiekuńczości
    > niezgodą na kontrolę.
    =========================== To jest tylko twoja teoria. A jaka jest praktyka?
    Jaką alternatywę mają "zarobieni" po łokcie rodzice?
    A co z biedotą, która ma do wyboru kupno bochenka cleba albo kostki mydła?
    Mycie się w zimnej wodzie do przyjemności nie należy, a rachunki za energię
    przecież nie biorą się z sufitu - to po prostu kosztuje. Nie usprawiedliwiam
    nikogo, ale prawdzie trzeba spojrzeć prosto w oczy, bez hipokryzji i
    nieprzemyślanych urrra-krytykanckich komentarzy.
    Pamiętaj, że znakomita większość społeczeństwa żyje w biedzie, czyli ledwo i
    jako-tako wiąże koniec z końcem. Blisko 60% Polaków cierpi nędzę w czystej postaci.
  • Gość: nemo666 IP: 213.156.124.* 19.01.10, 00:34
    ponad połowa polaków to BRUDASY. i obawiam się ze ta polowa
    dramatycznie zbliża się do jakiś 75%. w gimnazjum po W-f nie mył się
    nikt (co prawda nie mieliśmy pryszniców, ale były zlewy), w liceum
    połowa chłopaków i ANI JEDNA DZIEWCZYNA. na studiach znowu pod
    prysznicem JESTEM SAM. nawet rąk ludzie nie opłuczą (o mydle można
    zapomnieć). zmiana bielizny po 2 godzinach biegu też przerasta
    możliwości WIĘKSZOSCI. LUDZIE NAWET SKARPETEK NIE ZMIENIAJĄ. nie
    powiesz mi że komuś w szkole za wode każą płacić.
  • 18.01.10, 14:41
    dziś źle rozumiane prawa do wolności powodują takie sytuacje.
  • Gość: Mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 13:31
    Miałam ten problem w zeszłym roku . W Wigilię odkryłam powód
    rozczochranej fryzury córki.Po Świętach zgłosiłam problem wychowawczyni
    i wyszło , że mamy problem bo nie wolno kontrolować czystości
    uczniów.Jakimś cudem sprawdzono klasę córki(znalazło się kilka osób z
    lokatorami).Była to kontrola jednokrotna i tylko tej klasy.Nie
    skontrolowano nawet klas ,do których chodziło rodzeństwo zarażonych
    dzieci.Aż się dziwię,że nie zrobiła się z tego epidemia .
  • Gość: jan IP: *.ghnet.pl 18.01.10, 13:45
    Wszawica była, jest i bedzie bez wzgledu na ustroj i bogactwo kraju.
    Np w Szwecji tez stwierdza sie te zakazenia, nawet w Sztokholmie,
    ale zrodlo szybko jest likwidowane dzieki systemowi. Przestanmy
    nazywac ten problem wstydliwym, poprawmy chore przepisy i dajmy
    szkolom wiecej swobody w działaniu.
  • Gość: anotak IP: *.chello.pl 18.01.10, 13:46
    Wszy walczyły o wolność. I wywalczyły.
  • Gość: polonus3 IP: *.spfdma.east.verizon.net 18.01.10, 17:58
    "anotak" BINGO ! BINGO !
  • Gość: agnieszka IP: 86.90.224.* 18.01.10, 13:51
    Jesli sie ludzie dowiedza, ze to nie WSTYD miec wszy, i ze nie
    dotyczy to tylko biednych, brudnych, patologicznych rodzin to nikt
    sie nie bedzie przed kontrolami bronil.

    wyborcza.pl/1,75476,6182476,Zapomniane_pasozyty__czyli_jak_pozbyc_sie_wszy_i_owsikow.html?as=2&ias=3&startsz=x

    Gazeta tez o tym pisala, szkoda ze w tym artykule zabraklo wzmianki
    o tym, ze wszy "lubia" czyste glowy

    W Holandii, w szkole syna, glowy sprawdzane sa regularnie-jawnie,
    nikt tajemnicy z tego nie robi. Mamy-wolontariuszki sprawdzajac
    glowy dzieciom w klasie. Normalne i dzieci tez tak to traktuja.

  • Gość: Assakari IP: *.aster.net.pl 18.01.10, 21:28
    >W Holandii, w szkole syna, glowy sprawdzane sa regularnie-jawnie,
    >nikt tajemnicy z tego nie robi. Mamy-wolontariuszki sprawdzajac
    >glowy dzieciom w klasie. Normalne i dzieci tez tak to traktuja.

    No bo na tym to wlasnie polega - na zachodzie traktuje się problem jako
    istniejacy i do zalatwienia. I jakos nikt nie krzyczy o naruszaniu konwencji
    praw dziecka

    A u nas najchetniej zamiata sie problem pod dywan. A zeby przypadkiem nie wylazl
    to sie zaslania prawami itd.

    Obowiazek szkolny obowiazkiem szkolnym, ale nikt nie ma prawa zmusic rodzica aby
    chore dziecko poslal do szkoly. Skoro trzeba zaswiadczenia od lekarza ze
    dzieciak jest "czysty" to na czas leczenia wszawicy powinno sie wydawac
    zwolnienia lekarskie z zajec szkolnych.
    Niestety prawda jest tez taka, że wielu rodzicow posyla do szkoly dzieciaki
    zakaszlane, zasmarkane niejednokrotnie z goraczka, to z wszami nie posle? Nie
    raz dzownilam do rodzica zeby zabral ze szkoly dzieciaka bo ma goraczke i kaszle
    jak przyslowiowa owca. Z godziny na godzine mu sie ten kaszel nie wzial.
  • Gość: Yes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 14:37
    Bo podobno gruźlica też już wróciła?
  • 18.01.10, 18:26
    Gość portalu: Yes napisał(a):

    > Bo podobno gruźlica też już wróciła?
    ======================== Gruźlica nie "wróciła", tylko ma się cały czas w
    najlepsze.
    Ta groźna (zwłaszcza dla dzieci) choroba o zasięgu społecznym została
    zlikwidowana w Polsce za czasów "zbrodniczego ustroju".
    W czasach sbotażowych strajków i w "nowym, sprawiedliwym dobrobycie" rozszalała
    się poza wszelką kontrolą.

    Podobnie było z wszawicą, chociaż w obszarach wiejskich pojawiały się ogniska
    tej "przypadłości".
    Jednak już w szkołach stosowano nacieranie specjalną maścią, a w aptekach to buł
    wydatek kilku groszy (dosłownie) lub na receptę całkowicie bezpłatnie.
    Wstyd o tym mówić, ale w każdej szkole była pielęgniarka (higienistka), a
    większe miały na stałym etacie lekarza i stomatologa.

    Wszystkie dzieci były systematycznie sprawdzane, a w razie potrzeby nawet
    ambulatoryjnie leczone, a szczepienia profilaktyczne były obowiązkowe.
    Ale, to były czasy ze wszechmiar niesłuszne, podlegające wyłącznie krytyce i
    przedstawiane jako epoka octu na półkach sklepowych.
  • 18.01.10, 20:00
    wszawicy nie udało się zlikwidować nigdy i nigdzie. chodziłem za komuny do
    podstawówki w dużym mieście - nie było roku, żeby ktoś w klasie nie miał..
    wszawicy nie udało się zlikwidować nawet w obozie koncentracyjnym w gusen, choć
    tam jej zwalczanie było ekstremalnie energiczne - do karania zawszonych śmiercią
    włącznie.

    --
    she's nobody's child,
    the law can't touch her at all
    na sam dół
  • Gość: lucyfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 14:57
    jest religia są i wszy...c'est la vie!
  • Gość: medicus IP: 81.210.21.* 18.01.10, 14:58
    Uprzejmie informuję, że w cudownym dobrobycie PRLu wszawica była problemem
    bardzo powszechnym. Śmiem wręcz twierdzić, ze im dalej w głąb historii tym
    powszechniejszym.
  • 18.01.10, 18:36
    Gość portalu: medicus napisał(a):

    > Uprzejmie informuję, że w cudownym dobrobycie PRLu wszawica była problemem
    > bardzo powszechnym. Śmiem wręcz twierdzić, ze im dalej w głąb historii tym
    > powszechniejszym.
    =========================== Ty to pamiętasz, czy ksiunc pleban tak opowiadał?
    A nie powiedział przy okazji, że zbyt częste kąpiele i ogólnie higiena ciała to
    był nieomal grzech wszetecznictwa?
    Czy w twoim domu w dalszym ciągu kobiety mogą brać kąpiel wyłącznie w koszuli do
    kostek?
    Za czasów o których piszesz wszystko było "be", za to dzisiaj masz raj, bo
    tatulo kupili kompjutera i wszystkie majom "cacy", tak?
  • 18.01.10, 15:02
    W artykule autor pisze o szkole społecznej-a więc dla dzieci z tak zwanych
    lepszych rodzin.Nawet nie myślę co dzieje się w szkołach podstawowych w
    dzielnicach robotniczych małych miast na wschodzie kraju.Myślę sobie ,że
    dyrektorzy szkół powinni na wywiadówkach poruszyć odważnie i głośno ten
    problem .Wszawica jest chorobą zakaźną powodującą zmiany skórne wywołane przez
    wszy.A chore dzieci powinny być leczone i nie powinny chodzić do szkoły i
    przedszkola bo zarażają inne dzieci.Teraz dyrektorzy mają problem bo nie wolno
    sprawdzać czystości dzieciom.A co będzie jak rodzice dzieci zaskarżą szkoły za
    narażanie dzieci na kontakty z wszawicą przez zaniechanie i zaniedbanie.Czyje
    prawa powinny być przede wszystkim bronione? A więc bronimy czystości czy
    zamiatamy pod dywan.
    Może jak zwykle forumowicze podpowiedzą jakie mają doświadczenia i pomysły.
  • Gość: ~misiek33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 16:30
    paradoksalnie - wszy lubia czystsze dzieci i wieksze skupiska
  • 18.01.10, 18:58
    ==================== >marysiaru<: Przykro mi zawieść Twoje nadzieje.
    Dzisiejsze szkoły niewiele albo nic nie mają wspólnego z naszymi wyobrażeniami
    i oczekiwaniami jako placówki ZE WSZECH MIAR oświatowo-wychowawczymi.
    Te czasy już nie wrócą, kiedy rodzice byli spokojni o los swoich dzieci
    pozostawianych pod opieką Nauczycieli.
    Takich już po prostu nie ma.

    Dzisiejsze grono pedagogiczne to wyłącznie "przekaziciele" informacji (czegoś
    podobnego do wiedzy).
    Poza tą rolą nikt w szkole nie zajmuje się nawet namiastką tzw. problemów
    społeczno-wychowawczych.
    Każdy odwala swoje przypisane grafikiem zajęcia i szybciutko do domciu na
    udzielanie korepetycji lub oddawaniu się prywatnym upodobaniom.

    Dyrektorom nikt nie płaci za udzielanie wskazówek rodzicom, bo często sami nie
    potrafią poradzić sobie ze stressami.
    A tych nie brakuje, bo żyją pod ustawiczną presją, wywołaną radosną twórczością
    pierdzistołków i żądaniami Kuratorium.
    Mnóstwo czasu zajmuje im nadmiar i przytłoczenie rosnącaą w nieskończość ogromną
    papierkową robotą.
    To jest błędne koło, nieomal bez alternatywy dla szkoły i dla rodziców.
  • 18.01.10, 20:01
    z waszymi rzeczywiście nie. i chwała bogu. czasy ministra kuberskiego minęły.

    --
    she's got everything she needs,
    she's an artist, she don't look back
    na sam dół
  • Gość: Assakari IP: *.aster.net.pl 18.01.10, 21:38
    =========================
    <Darkraj >A tych nie brakuje, bo żyją pod ustawiczną presją, wywołaną radosną
    twórczością
    pierdzistołków i żądaniami Kuratorium.
    Mnóstwo czasu zajmuje im nadmiar i przytłoczenie rosnącaą w nieskończość ogromną
    papierkową robotą.
    To jest błędne koło, nieomal bez alternatywy dla szkoły i dla rodziców.
    =============================================
    Z tymi pierdzistołkami ministerialnymi i ich kretynskimi pomyslami na
    zwiekszani ilosci paierow calkowicie sie zgadzam.
    Z drugiej strony - z tymi nauczycielami co zwiewaja do domu byle szybciej - nie
    do konca masz racje. Pewnie ze tacy tez sa. Jest ich calkiem sporo ale sa tez
    tacy ktorzy sie przejmuja. I martwia ze dzieciak do szkoly przyszedl chory tak
    ze az boli patrzec. Tylko co moga zrobic? Ja interweniowalam. Wydzwanialam do
    rodzicow, jak sie dalo odsylalam zakaszlanego biedaka do domu, czesto na wlasny
    koszt i co? i SIe skargi zaczely. Ze sobie prawa rodzicow uzurpuje. Ze oni musza
    pracowac i nie moga brac zwolnien. A ze dziecko kaszle jak suchotnik a "spik" do
    kolan wisi to i co z tego. Rodzic wie czy jego dziecko jest zdrowe czy chore,
    nawet jak na termometrze 39 prawie.... Teraz dalam sobie spokoj. Ile mozna sie
    tlumaczyc z tego ze sie o chore dziecko troszczy
  • Gość: Eda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.10, 09:16
    Tak tak my na dalekim wschodzie jesteśmy bardzo brudni, myjemy się w
    miskach a wanne i kabinę prysznicową to widzieliśmy tylko w czarno-
    bialym telewizorze.
  • Gość: atobzik IP: *.public.telering.at 04.10.12, 23:43
    marysiaru ty jestes nienormalna. Wedlug ciebie wszy wskakuja na glowy dzieci z "robotniczych" miejscowosci bo na dzeci ze szkol prywatnych nie wypada? A co ma do tego region Polski? Idz sie leczyc dziwaku
  • 18.01.10, 15:12
    Ustawa z 2003 roku była z pewnością lobbowana przez firmy farmaceutyczne, bo to
    one na niej zarobiły.
    Kiedyś normalnym był fakt że higienistka mogła sprawdzić czystość dzieci, teraz
    może to zrobić tylko w w obecności lekarza.
    Preparaty przeciw wszawicy wcale nie są tanie, a firmom nie chodzi żeby
    "wyleczyć" dzieci z problemu wszawicy tylko żeby jak najwięcej sprzedać preparatów.
  • Gość: Bratjan IP: *.centertel.pl 18.01.10, 15:28
    Nie dziwię się, że w szkołach krakowskich panuje wszawica. Nie
    interesują mnie durne przepisy takiego, czy innego ministerstwa
    dotyczące osobistej kontroli higienicznej uczniów. To, że mamy wśród
    dzieciaków wszawicę, to wina rodziców,ich kultury, przestrzegania
    zasad czystości itp. I nie bieda jest przyczyną tej sytuacji, bowiem
    najczęściej autentycznie biedni są zwykle czyści. To ich atut. To
    zwykłe niechlujstwo często b. zamożnych ludzi, co zresztą widać w
    Krakowie na codzień. To miasto, które jako niemalże jedyne nie dba o
    porządek, czystość i estetykę, a taki stan rzeczy wzmacniają
    urzędnicy za to odpowiedzialni oraz służby porządkowe (straż,
    policja) i sanitarne. Na przystankach tramwajowych i autobusowych
    obowiązuje zakaz palenia. I co z tego? Wystarczy znaleźć się w takim
    miejscu, żeby zobaczyć jak jest w rzeczywistości.Opowiadala mi
    znajoma (i tą wersję osobiście sprawdziłam), że na podworcu jednej z
    kamienic przy pl. Inwalidów, od trzech miesięcy śmieci wygarnięte z
    sypów, gromadzi się w workach foliowych, które rzędem ustawia się.
    Nikt ich nie wywozi. Może ktoś czeka na wiosnę i zyczy temu miastu
    zarazy. Zgłoszenia do administratora domu nie skutkują, straż nie
    reaguje (podobno nie wolno jej wchodzić na posesję domu), tzw.
    sanepid nie chce o niczym słyszeć i każe załatwić sprawę w wlasnym
    zakresie. No i co? Tak się dba o stan sanitarny w Królewskim Mieście
    Krakowie? To skandal, łamanie przepisów, kpienie w żywe oczy z
    mieszkańcow, ktorzy reagują na balagan, a pożywka dla tych, którzy
    nieczystości, odpady, butelki itp zwyczajnie wyrzucają przez okna z
    mieszkań. Nie ma się więc czemu dziwić, że dzieciaki są zawszone. To
    wina dorosłych, którym wszystko wolno, a najbardziej nie
    przestrzegać obowiązujących przepisów,łamać je, albo po swojemu
    interpretować. Czy dzieciaki, które zetkną się z wszawicą, na którą
    nikt skutecznie nie zareaguje, będą w przyszlości wyczulone na brud,
    smród, wszechobecny bałagan?
  • 18.01.10, 17:05
    będziesz kiedyś miał dzieci, to zobaczysz, jak to jest.

    --
    she wears an egyptian ring
    that sparkles before she speaks
    na sam dół
  • 18.01.10, 15:59
    i za mało mydła.
    --
    dum spiro,spero
  • 18.01.10, 17:09
    mydło jest przydatne w leczeniu wszawicy dokładnie w tym samym stopniu, co woda
    święcona.

    --
    bow down to her on sunday,
    salute her when her birthday comes
    na sam dół
  • 18.01.10, 19:07
    venus99 napisał:

    > i za mało mydła.
    ================================= DOKŁADNIE: TAK!
  • Gość: szwet33 IP: *.150.cust.blixtvik.net 18.01.10, 22:34
    Problem roznych pasozytow powraca w kazdym kraju, w Szwecji takze.
    Bez wzgledu na ilosc uzytych srodkow zapobiegawczych.
  • Gość: ramsam IP: 87.204.176.* 09.10.12, 20:05
    ludzie to co piszecie powala mnie na kolana mam 4 dzieci i ciulam na to jak sie da zeby bylo dobrze TAK KLEPIEMY BIEDE !!!! ale nie zwalnia mnie to z obowiazku utrzymania dzieci w czystosci .
  • Gość: alik IP: *.pools.arcor-ip.net 18.01.10, 16:04
    Do odwszawiania bardzo dobry jest Zyklon B i należy go zastosowac.
  • 18.01.10, 17:07
    zyklon b to nazwa przestarzała i brzydko się kojarzy. obecnie środek jest
    produkowany w czechach pod nazwą uragan d2.

    --
    she can take the dark out of the nighttime
    and paint the daytime black
    na sam dół
  • 18.01.10, 19:39
    Gość portalu: alik napisał(a):

    > Do odwszawiania bardzo dobry jest Zyklon B i należy go zastosowac.
    ============================ Tylko że Cyklon B ma też szkodliwe działanie
    uboczne, nawet dla ludzi nie posiadających wszawicy.
  • 18.01.10, 16:18
    Z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u
    ludzi z 2008 zniknęła z wykazu chorób zakaźnych leczonych
    obowiązkowo wszawica. Była w tym wykazie w poprzedniej wersji ustawy
    z 2001 r. Wniosek jest niestety taki, że nie ma przymusu leczenia
    wszawicy. Znowu jakiś urzędnik przygotowujący ustawę wykazał
    się "profesjonalizmem".
  • 18.01.10, 16:24
    czy GW przygotowuje grunt pod nową odminę grypy którą będą przenosić wszy? A kiedyś się mówiło "wszy to od ruskich ,można załapać".
  • 18.01.10, 19:18
    goyahkla napisał:

    > czy GW przygotowuje grunt pod nową odminę grypy którą będą przenosić wszy? A ki
    > edyś się mówiło "wszy to od ruskich ,można załapać".
    ========================Och, nie czepiaj się GW, jak pijany płota.
    Problem jest, i to poważny.
    Wszy są roznosicilami śmiertelnie groźnych chorób, z cholerą włącznie (pierwotni
    nosiciele to szczury), AIDS, i baterii chorób tropikalnych na które nasze
    organizmy nie są uodpornione.
    To nie są żarty, bo jaka jest polska opieka medyczna, każdy wie. Zanim pacjent i
    personel medyczny się połapią, już można odwiedzać pobliskie zakłady pogrzebowe.
  • Gość: Monarchista IP: 213.17.138.* 18.01.10, 19:58
    goyahkla napisał:

    > czy GW przygotowuje grunt pod nową odminę grypy którą będą
    przenosić wszy? A ki
    > edyś się mówiło "wszy to od ruskich ,można załapać".

    Moja mama mówiła zawsze, kiedy grymasilismy przy jedzeniu: "Głodu na
    was trzeba, głodu, a ruskich wszy!"
  • Gość: ~misiek33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 16:26
    cyklon b jest dobrym srodkiem na to, niestety szkodzi tez pacjentom
  • Gość: kibicka IP: *.n4u.abpl.pl 18.01.10, 16:48
    "Odważnie" pani z gazety zaatakowała...właśnie kogo?
    Wyobraża sobie,że np.minister edukacji zlikwiduje wszawicę?
    Przecież to "państwo rodzice" powinni zainteresować się swoimi
    pociechami.Odciągnąć bachora na pół godziny od komputera,umyć mu głowę i nie
    będzie problemu.
    Można go tez umyć całego,skutek będzie lepszy.
    Powtórzyć kilka razy w tygodniu.
    Ale się porobiło...Wykształciuchy mieszkające w apartamentach,jeżdżące
    luksusowymi samochodami,nie umieją zadbać o higienę osobistą swojej
    progenitury!(swoją też?)
  • Gość: Lubella IP: *.chello.pl 18.01.10, 16:27
    Bo jak już stwierdzą wszy u dziecka, to zamiast kupić w aptece
    właściwy preparat, często chwytają się domowych sposobów bliskich
    zabobonom i legendom, nie mającym przełożenia na konkretne efekty
    terapeutyczne. Oto hity z serii: teorie z dupy serwowane przez
    zatroskane mamusie:
    1. Wszy można usunąć prasując poduszkę dziecka przed snem żelazkiem
    nastawionym na maksimum, wszy nie lubią bowiem ciepła, więc
    uciekają, a gnidy pod wpływem temperatury się rozpuszczają;
    2. Należy posmarować zawszawioną głowę olejem. Wszy się uduszą.
    Przykre, że ten sposób był podawany nawet na jednym z kanałów TVN
    jako skuteczny, choć lekarze łapią się za głowy, bo olej nie ma
    właściwości odkażających, jest to po prostu bajka, a nie sposób na
    likwidację problemu;
    Ja dodam jeszcze jeden sposób: tylko modlitwa. Na pewno pomoże tak,
    jak ww. sposoby.
    W tej sytuacji pomysł rodem z PRL-u nakazujący ogolenie zawszawionej
    głowy do łysa to strzał w dziesiątkę i murowany sukces w walce z
    robactwem.
  • Gość: stara baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 18:38
    Będąc dzieckiem w podstawówce ok. 40 lat temu załapałam od sąsiadki
    z ławki wszy. Zamiast udać się do apteki po jakiś wstrętny preparat
    rtęciowy ówczesnie stosowany, użyłam zwykłego denaturatu. Zlałam
    całą głowę i zawinęłam szczelnie ręcznikiem na 2 godziny. Potem
    głowę umyłam i od tego czasu już więcej żadnych "lokatorów" na
    głowie nie miałam. Ten sam środek z równym skutkiem zastosowałam
    później na kupionym psie i kocie.
  • 18.01.10, 19:58
    =================== .Lubella< Blisko, ale niewłaściwie przekazane lub zrozumiane.
    Prasowanie jest bardzo ważnym elementem w generalnie pojętej higienie.
    Przy wszawicy jest po prostu wymagane, bo te pasożyty składają jajeczka właśnie
    w odzieży i pościeli nosicieli (w szwach).
    Wysoka temperatura te wszawe "potomstwo" skutecznie zabija.
    Kiedyś elementem procesu prania (wtedy zazwyczaj białej) pościeli było też
    gotowanie w roztworze mydlanym oraz płukanie z dodatkiem chlorku.

    O oleju to też częściowa prawda.
    Tyle, że chodzi o pochodną oleju skalnego, czyli zwykłej nafty. Stosowano ten
    środek w tradycji ludowej do wcierania we włosy jako trucizna dla insektów.
    Po odwinięciu całonocnego "turbanu" włosy należało wyszczotkować i koniecznie
    umyć mydłem, nierzadko tzw. szarym.
    W razie potrzeby zabieg był powtarzany.
  • szkolną pielengniarkę i powród do szkoły do otrzymaniu pozwolenia od
    pielęgniarki środowiskowej oraz NAKAZ MELDOWANIA PRZEZ DYREKCJĘ
    SZKOŁY W SAN-EPIDZIE CHOROBĘ EPIDEMIOLOGICZNĄ !!!
  • 18.01.10, 17:03
    taki z ciebie lekarz, jak ze mnie muzykolog..
    wszom panujący ustrój jest zasadniczo obojętny.

    --
    bow down to her on sunday,
    salute her when her birthday comes
    na sam dół
  • 18.01.10, 20:10
    tymon99 napisał:

    > taki z ciebie lekarz, jak ze mnie muzykolog..
    > wszom panujący ustrój jest zasadniczo obojętny.
    ============================ Nooo, niekoniecznie.
    Ustrój, zatem łatwość dostępu do służb medycznych, farmaceutyków oraz
    rozbudowany system laboratoriów analitycznych jest podstawą dla zachowania
    zdrowego społeczeństwa i kolejnych pokoleń. Minimalizacja lub całkowite
    zniesienie wszelkich kosztów z tym związanych ma znaczenie wręcz zasadnicze.
  • 18.01.10, 23:11
    i po co się odzywasz, sieroto po gomułce?

    --
    she never stumbles,
    she's got no place to fall.
    na sam dół
  • 15.02.12, 21:52
    A może w nowym systemie trzeba zminimalizować ciebie?
  • Gość: polonus3 IP: *.spfdma.east.verizon.net 18.01.10, 18:16
    I ruszala wiara w pole aby Polska byla Polska od Chicago do Tobolska.
    "Solidarnosc" zwyciezy! A na drzewach zamiast lisci, wisiec beda komunisci.
    Zima wasza, wiosna nasza. Wypuscic Lecha, zamknac Wojciecha!
    Czy sie stoi, czy sie lezy dwa tysiace sie nalezy!
  • Gość: MK> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 18:25
    A więc KRAKUSY wy brudasy-myjta się
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 18:30
    Do przodu klechy!!! Zróbcie jakiegoś świętego od wszy. Zrobicie kilka czarów w
    przedszkolach i szkołach, a kasa murowana. No i pomodlić się będzie do kogo.
  • Gość: Tomek IP: 89.25.234.* 18.01.10, 19:04
    na sprawdzanie kontrolne "przeglądów czystości ciała i odzieży" przez
    pielęgniarki naszej szkoły. Oporni rodzice, którzy nie chcą tego zrobić
    lub nie chcą leczyć dzieci z wszawicy, są informowani, że poniosą
    finansowe konsekwencje leczenia innych uczniów lub zamknięcia i nie
    funkcjonowania szkoły. Wszawica to mały problem w naszej szkole.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.