Dodaj do ulubionych

XI Ranking Liceów "Gazety"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 00:21
debilizm...jestem w mat-fizie w V i napisze polski na 30%, ale matme na 90%... i bede "gorszy" od gostka z innego LO, ktory napisze polski na 60%i mamte na 70%. Tylko, ze ja nie potrzebuje tego polskiego NIGDZIE...wiec albo beda uwzgledniac przedmioty, ktore sa uczniom potrzebne przy rekrutacji albo beda faworyzowac wszechwkuwanie... Chyba, ze w innych liceach ucza sie dla przyjemnosci...w V uczymy sie tego co bedzie nam potrzebne... Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: ktoś IP: *.eurologistik.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 11:22
    gdzie mogę znależć ten ranking
  • Gość: gwiazdka IP: *.ghnet.pl 29.04.06, 12:22
    To nie całkiem tak. Jak powiedziała moja fizyczka (do klasy
    humanistycznej): "mamy być wszechstronnie wykształceni, a nie szczegółowo
    durni". Zerowe pojęcie o innych dziedzinach niż "profilowa" to OGRANICZENIE.
  • Gość: Konrad IP: 80.51.222.* 29.04.06, 12:53
    W istocie chodzenia do LO jest zgłębuanie widzy ze wszystkich przedmiotów a nie
    tylko kierunkowych. ILO>VLO
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 14:34
    Gość portalu: Konrad napisał(a):

    > W istocie chodzenia do LO jest zgłębuanie widzy ze wszystkich przedmiotów a nie
    >
    > tylko kierunkowych. ILO>VLO

    Moze dla Ciebie. Za pare lat bedziesz wszechstronnie wyksztalconym bezrobotnym
    ktory sie nie dostal na studia tylko dlatego ze zamiast sie uczyc tego co lubisz
    i co cie pasjonuje w stresie i w pocie czola wkuwasz wszystko bo dla nauczycieli
    z Nowotworka (potoczna nazwa ILO) kazdy przedmiot jest bardzo "wazny". Ja dzieki
    temu ze chodze do V zakladu juz w drugiej klasie mialem indeks w kieszeni.

    Ku chwale V zakladu
    rad
  • Gość: Adi IP: *.ghnet.pl 29.04.06, 15:12
    Skąd wiesz, czy będzie bezrobotnym?
  • Gość: kalq IP: *.76.classcom.pl 29.04.06, 15:21
    Rachunek prawdopodobieństwa:D
  • 05.05.06, 14:59
    Ja ci moge powiedziec czy będzie bezrobotnym, z własnego doświadczenia. Mój mąż kończył V, klasę bardzo specjalistyczną, ja dobre liceum "gdzie wszystko jest ważne". Średnia miałam lepszą, maturę napisałam lepiej, ale potem juz mi tak lepiej nie było. Żeby się wyzbierać i nauczyć wybierać co jest istotne potrzebowałam paru lat, przez które mój mąż zrobił już wielki postęp. Nie mówię, że mnie się nie udało, ale gdybym się nauczyła tego co umiał mój mąż w liceum, pewnie byłabym dużo dalej. Dotyczy to tez moich i jego kolegów ze szkoły. tak więc dzieci wyślemy do V Liceum, jeśli oczywiście się tam dostaną.
  • Gość: mamasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 23:50
    Mam doświadczenia z innej strony: od lat rekrutuję pracowników do dużej,
    międzynarodowej, bardzo dobrze ocenianej firmy.
    Zasady rekrutacji, wymagania i sposób oceny aplikujących jest bardzo
    rozbudowany - wygląda to bardzo "mądrze". Jednak przepisy swoją drogą, a życie –
    swoją.
    Każdy starający się o pracę u nas pisze test, w których jest wiele pytań
    otwartych.
    I Ci bardzo dobrze wykształceni kierunkowo młodzi ludzie, po bardzo dobrych
    kierunkach i ze świetnymi indeksami, nie radzą sobie z tym. Odpadają, chociaż
    zawodowo są bardzo dobrzy.
    Dlaczego firma z nich rezygnuje?
    Kiedyś też zadałam to pytanie. I usłyszałam, że KAŻDEGO pracownika trzeba
    przyuczać, a skoro tak, to lepiej zatrudnić kogoś, kto pisząc raport, nie
    skompromituje siebie i firmy.
    Co z tego, że są może i świetni, ale między ludzi lepiej ich nie puszczać, bo
    się okaże, że nie mają podstawowej ogłady, która na świecie obejmuje i
    znajomość historii, i geografii, literatury i sztuki.
    Cóż takie są wymogi biznesu i na spotkaniach rozmawia się nie tylko o fuzjach i
    przejęciach.
    Partnerzy w biznesie wyrabiają sobie opinie o nas również na podstawie innych
    kryteriów.
    I jeszcze jedna kwestia: mając niezłe pojęcie o wielu dziedzinach – jesteśmy
    bardziej wszechstronni i łatwiej możemy zmienić zawód, co już niedługo będzie
    koniecznością dla wielu z nas.
    Pozdrawiam
  • Gość: absolwentka5 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 13:17
    Szczerze napiszę:
    to zależy na jakich się trafi nauczycieli w 5. Ja spotkałam się z takimi,
    którzy prawie NIC nie uczyli(nad czym bardzo boleję), ale też z takimi, którzy
    naprawdę wiele mnie nauczyli.Atmosfera w szkole naprawdę świetna, ludzie
    przyjaźnie nastawieni, ale co do nauczania...:/ różnie z tym bywa....I
    stwierdzenie, że "5 to fabryka olimpijczyków" jest niestety prawdziwe.
    Niektórzy nauczyciele, wiedząc, że mają zdolnych uczniów, mniej interesują się
    słabszymi, pomijają podstawy programowe, bo myślą, że uczniowie wszystko
    powinni już umieć. ... Ale podkreślam ,że to zależy na jakiego nauczyciela się
    trafi!
  • Gość: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 12:53
    Jestem matką, mam corkę w VLO. Ta szkoła jest nieporozumieniem, a klasy biol-
    chem prezentują zenująco niski poziom zarowno z chemii jak i biologii. Zal tych
    trzech lat, miałam dobre dziecko, a teraz jedynie korepetycje daja szanse
    dostania sie na medycyne. Nie tak miało być. Więc pytam co jest ważne? Dla mnie
    kryterium jakie stawia uczelnia. Nie jest to tylko moja opinia, wielu
    tegorocznych maturzystów tak sądzi, więc drugiego dziecka nie zmrnuję juz w tej
    szkole.
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 14:44
    Gość portalu: matka napisał(a):

    > Jestem matką, mam corkę w VLO. Ta szkoła jest nieporozumieniem, a klasy biol-
    > chem prezentują zenująco niski poziom zarowno z chemii jak i biologii. Zal tych
    > trzech lat, miałam dobre dziecko, a teraz jedynie korepetycje daja szanse
    > dostania sie na medycyne. Nie tak miało być. Więc pytam co jest ważne? Dla mnie
    > kryterium jakie stawia uczelnia. Nie jest to tylko moja opinia, wielu
    > tegorocznych maturzystów tak sądzi, więc drugiego dziecka nie zmrnuję juz w tej
    > szkole.

    To mi wyglada na wroga propagande uczniow innych liceow. Z chemii w tym roku
    bylo dwoch Olimpyjczykow z Krakowa (obaj z VLO), z biologii bylo w tym roku 2
    laureatow z Krakowa i... rowniez obaj z VLO. A przeciez sa i inne licea w
    Krakowie... Mam wielu znajomych w biolchemach i wiem ze sa zadowoleni.

    rad
  • Gość: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:17
    Wroga propaganda? Tylko kosztowna. 2+2 to 4 .4 olimpijczyków, a biol-chemy 2, w
    kazdym prawie po 40 osób. Nie jestem uczniem, jestem wkurzoną matką. Sama
    poradziłam swojemu dziecku, zeby wybrało V, sama sobie jestem winna. Co
    zrobiono z ekologii? Nic, a na maturze są te zagadnienia. Nie machaj mi więc
    olimpijczykami, bo moje dziecko nim nie zostało, mimo tego, ze w olimpiadzie
    startowało. A teraz ani papierka, ani rzetelnej wiedzy. Jak wypadnie piątka na
    maturze, zobaczymy, i tę dyskusję mozemy ciągnąć po wynikach.
  • Gość: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:20
    Jeszcze jedno, laureaci z bilogii są w klasie 2.
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:39
    Gość portalu: matka napisał(a):

    > Jeszcze jedno, laureaci z bilogii są w klasie 2.

    Ale to chyba zaleta, ze uczniowie z drugich klas juz osiagaja takie wspaniale
    rezulaty...

    rad
  • Gość: * IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 15:16
    > Ale to chyba zaleta, ze uczniowie z drugich klas juz osiagaja takie wspaniale
    > rezulaty...
    Jedyną zaletą jest własna satysfakcja, bo na żadnej uczelni nie biora pod uwagę konkursów z lat wcześniejszych niż 3 klasa.
  • Gość: mary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 16:40
    Nieprawda- drugoglasiści - laureaci olimpiad mają takie sama prawa jak ci,
    którzy w trzeciej klasie zostali laureatami!
  • Gość: mary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 16:42
    Drugoklasiści, oczywiście:-)
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 18:04
    > Jedyną zaletą jest własna satysfakcja, bo na żadnej uczelni nie biora pod uwagę
    > konkursów z lat wcześniejszych niż 3 klasa.

    Kolega byl w pierwszej klasie finalista i sprawdzal. Uczelnie biora pod uwaga
    jesli jest sie olimpijczykiem w dowolnej klasie, nawet w I przyczym i tak jest
    to wazne tylko w roku zdania matury (skonczenia liceum)... innymi slowy jesli
    ktos zdobyl tytul finalisty lub laureata w I klasie to ma indeks zdajac mature w
    III klasie (2 lata pozniej), ale osoba ktora jest olimpijczykiem w klasie III
    musi w tym roku z tego skorzystac bo rok po zdaniu matury to juz nie bedzie
    wazne (np jak ktos zmienia uczelnie lub kierunek bo na poprzednim "niewyszlo").
    W kazdym razie i tak nie musi zdawac danego przedmiotu na maturze i ma z niego
    od razu maxa (z poziomu podstawowego i rozeszezonego).

    I dlatego VLO jest takie fajne:) juz w czwartek zaczynaja sie egzaminy maturalne
    ale przez to ze jestem laureatem (dzieki piatce) nie musze sie tym martwic, i
    tak sie dostane na wymarzona uczelnie:)

    Ku chwale V Zakladu
    rad
  • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 30.04.06, 18:24
    nawet żeby z olimpiady dostać się na studia trzeba zdać język polski.
  • Gość: joan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 19:58
    Ciekawi mnie fenomen samozachwalania - Pietras was terroryzuje, czy co-
    kompleksy? myślałby kto;) Zawsze Piątka masowo odpowiada na takie tematy...;)
    bardzo szanuję VLO, mam wielu znajomych z tej Szkoły (nawet był czas, że miałam
    się do was tfu!tfu! przenieść;)), ale trzeba nazywać nazywać rzeczy po imieniu-
    Piątka to fabryka olimpijczyków, ale nie - dobry ogólniak. Olimpijczyków jest
    ok. 60 na rok, w szkole ok. 900 osób. Co z resztą? Rodzice tych uczniów piszą
    np. skargi do kuratorium, że Piątka nie przygotowuje do matury, tylko
    (wybranych) do olimpiad (jak zdarzyło się w uprzednim roku); reszta pisze nie
    najlepiej nową maturę, bierze korki od pierwszej klasy... Już nie mówiąc o tym,
    że zwolnienia dla olimpijczyków obejmują taka ilość czasu, że wykluczone jest
    zachowanie ciągłości w uczeniu się innych przedmiotów. A przecież- od świetnego
    liceum oczekuje się świetnych absolwentów ( nie tylko- wyspecjalizowanych w
    jednej dziedzinie...)

    Właśnie skonczyłam Nowodworek, nie nabyłam nerwicy;)owszem, czasem żałowałam,
    że nie ma u nas luzu z prtzedmiotów niewiodących, ale bez przesady...Wieśc
    o "jedynce kujonów" to mit- mam w klasie kilkoro olimpijczyków, sama jestem
    laureatką dwóch olimpiad. Miałam tez w klasie ludzi, którzy nie przejmowali się
    szkoła za bardzo, mają swoje pasje (film, aktorstwo, teatr), dostawali słabsze
    oceny, ale dotrwaliśmy w pelnym skladzie do końca...:)No i- chwalę sobie ogólne
    wykształcenie (co nie wyklucza pasji)wyniesione z Nowotworka. Do matury Jedynka
    przygotowuje najlepiej ze szkól małopolskich, jak się okazało.

    Ot, różne szkoły, różne sposoby traktowania uczniów. Ale dla tych, co "od
    kołyski aż po grób kochać będą piąty klub";)) prawda jest jednowymiarowa.szkoda.
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 21:25
    > Ciekawi mnie fenomen samozachwalania - Pietras was terroryzuje, czy co-
    > kompleksy? myślałby kto;) Zawsze Piątka masowo odpowiada na takie tematy...;)

    Dlaczego odpowiadam na te posty... Chyba dlatego ze jestem bardzo dumny ze
    swojej szkoly. Dzieki niej jestem podwojnym laureatem i mam wstep na wszystkie
    uczelnie w kraju. Co do naszego Dyrektora, to tak jak praktycznie wszyscy,
    bardzo go szanuje. Spaja szkole i znakomicie ja prowadzi. Dzieki Niemu w naszej
    szkole jest taka wspaniala atmosfera.

    > Piątka to fabryka olimpijczyków, ale nie - dobry ogólniak.
    > ... reszta pisze nie
    > najlepiej nową maturę, bierze korki od pierwszej klasy...

    Nie slyszalem zeby ludzie brali u nas korki. To raczej o Nowotworku mowi sie ze
    trzeba brac korepetycje bo tyle sie od uczniow wymaga... Nieprawda jest rownierz
    ze nienajlepiej napisalismy rok temu nowa mature: ranking zalerzy w 70% od
    wynikow ubieglorocznych matur a mimo to jestesmy najlepsi w malopolsce...

    > Już nie mówiąc o tym,
    > że zwolnienia dla olimpijczyków obejmują taka ilość czasu, że wykluczone jest
    > zachowanie ciągłości w uczeniu się innych przedmiotów. A przecież- od świetnego
    > liceum oczekuje się świetnych absolwentów ( nie tylko- wyspecjalizowanych w
    > jednej dziedzinie...)

    Opuszczenie kilku lekcji to chyba niska cena za bycie naprawde dobrym w jakiejs
    dziedzinie... Od dobrego liceum wlasnie oczekuje sie ludzi wyspecjalizowanych w
    jednej dziedzinie tak samo jak po studiach oczekuje sie absolwentow bedacych
    "wymiataczami" w swojej dziedzinie...

    > Do matury Jedynka
    > przygotowuje najlepiej ze szkól małopolskich, jak się okazało.

    Tak, tak, jasne, jasne...
    Moze i ma minimalnie wyzsze wyniki z obowiazkowych przedmiotow (angielski i
    polski) ale jakby przegladnac przedmioty liczace sie podczas kwalifikacji na
    studia, VLO miazdzy nowotworek...

    rad
  • Gość: medyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 22:58
    Nieprawda jest rownierz
    > ze nienajlepiej napisalismy rok temu nowa mature: ranking zalerzy w 70% od
    > wynikow ubieglorocznych matur a mimo to jestesmy najlepsi w malopolsce...

    Cytuję tylko ze względu na dwa słowa: "równierz", "zalerzy"
    gratuluję najlepżyh wynikuf w małopolsce:)
    (prosze się nie obrażać, ja tak z czystej sympatii:))
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 23:28
    > Cytuję tylko ze względu na dwa słowa: "równierz", "zalerzy"
    > gratuluję najlepżyh wynikuf w małopolsce:)
    > (prosze się nie obrażać, ja tak z czystej sympatii:))

    Zdarza sie... puzno juz jest...

    rad
  • Gość: an IP: *.ci.nsw / 217.153.83.* 04.05.06, 11:42
    Tak jak w starej piosence Maanamu:"Jest już późno - piszę bzdury"
  • Gość: joan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 23:56
    > Dlaczego odpowiadam na te posty... Chyba dlatego ze jestem bardzo dumny ze
    > swojej szkoly. Dzieki niej jestem podwojnym laureatem i mam wstep na wszystkie
    > uczelnie w kraju. Co do naszego Dyrektora, to tak jak praktycznie wszyscy,
    > bardzo go szanuje. Spaja szkole i znakomicie ja prowadzi. Dzieki Niemu w
    naszej
    > szkole jest taka wspaniala atmosfera.

    No cóż, ja też jestem dumna ze szkoły,a jakoś nie mam potrzeby rozgłaszania
    tego wszedzie i w takim tonie;)Podwójną laureatką też jestem, ale jak to się ma
    do dyskusji ( może poza emocjonalną stroną problemu, którą preferujesz;))- nie
    wiem. Inna sprawa - co Ty możesz wiedzieć o atmosferze w Nowodworku? Próbowałam
    udowdonić, że nie wygląda to tak, jak mówisz - nie odpowiedziałeś.a co do
    Dyrektora - to był żart!:)

    > Nie slyszalem zeby ludzie brali u nas korki. To raczej o Nowotworku mowi sie
    ze
    > trzeba brac korepetycje bo tyle sie od uczniow wymaga... Nieprawda jest
    rownier
    > ze nienajlepiej napisalismy rok temu nowa mature: ranking zalerzy w 70% od
    > wynikow ubieglorocznych matur a mimo to jestesmy najlepsi w malopolsce...

    Mieszkam w internacie, znam kilka osób z Piątki, większość bierze korki (
    głównie z biol-chemów ). A dlaczego nie piszesz o reszcie argumentów? List
    rodziców do kuratorium- to fakt. No i właśnie- ranking w części stricte
    maturalnej wygrywa jedynka.nasz dyrektor dostał wykaz wszystkich średnich z
    matur w liceach małopolskich i wynika z niego, że w większości przedmiotów (i
    na poziomie rozszerzonym) także przoduje Jedynka.

    > Opuszczenie kilku lekcji to chyba niska cena za bycie naprawde dobrym w
    jakiejs
    > dziedzinie... Od dobrego liceum wlasnie oczekuje sie ludzi wyspecjalizowanych
    w jednej dziedzinie tak samo jak po studiach oczekuje sie absolwentow bedacych
    > "wymiataczami" w swojej dziedzinie...

    primo: to nie jest kilka lekcji, ale dobre 2-4 miesięcy zajęć. secundo: skoro
    są takimi wymiataczami, powinni poradzić sobie z olimpiadami i normalnymi
    zajęciami szkolnymi, co - naprawdę- da się pogodzić. Tertio: od studentów
    wymaga się specjalizacji, tam już jesteś ukierunkowany,a ogólniak ma trochę
    inną rolę pełnić... Jeśli ktoś jest naprawdę dobry- może sobie dodatkowo
    pozwolić na olimpiady.

    Mówiłam- szanuję VLO ( i Dyrektora tejże placówki także;)), szkoła przyjęła
    okreslony model wychowania (nie dla wszytskich uczniów dobry), można go róznie
    oceniać... Ale fakty są niezaprzeczalne. Nie przekonują mnie Twoje posty, bo
    nie chcesz odpowiadać merytorycznie, tylko się pienisz i okopujesz w swojej
    milości do VZakładu. Pozdrawiam
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 08:41
    Nie żartuj, że uczniowie VLO nie biora lekcji. Sama znam całe ich stada, z
    drugich i trzecich klas. Biegaja jak szaleni, tak jak w innych szkołach.
    Przykro mi też, że nie znasz faktów dotyczących matury. W tamtym roku z
    przedmiotów kierunkowych, liczacych się w rekrutacji na studia V zakład wypadł
    duzo gorzej niż ILO. Mam na mysli biologię i chemię. I nie jest to propaganda,
    porównywałam wyniki, co później zostało potwierdzone przez panią kurator. Więc
    kochaj swoją szkołę, bo to chwalebne uczucie, ale pisz prawdę, a jesli jej nie
    znasz, nie popieraj swoich postów swoimi pobożnymi życzeniami.
  • Gość: Vzaklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 14:15
    dziecko....nie ma zadnych wyników udostepnionych w Małopolsce... biora korki? niech biora! lepiej zeby wzieli i sie dostali gdzie chcaniz zeby nie wzieli...Moze porownajmy kto sie gdzie dostaje? Moze w V sa 2 biol-chemy i 3 mat-fizy? Kiedys (2,3 lata temu) było takie fajne zestawienie, ilu absolwentów gdzie poszło. Podobało mi sie głownie porownanie uczelni technicznych (sto kilkanascie do dwudzietu kilku na kortzysc V), medycyny i prawa (po rowno, wbrew obiegowej teorii) i wszelakich filologii (4 razy wiecej z I niz z V). Nie mówie, ze niektore sa lepsze niz drugie, zalezy kto co lubi... To dobrze, ze w I spedziłas dobrze czas, ale gdy słysze narzekania kolegi z dwujezyznej z Nowodworka na matematyka, wiem, ze dobrze wybrałem...
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 17:09
    "..Nie slyszalem zeby ludzie brali u nas korki. To raczej o Nowotworku mowi sie
    ze trzeba brac korepetycje bo tyle sie od uczniow wymaga... "

    Odniosłam się jedynie do tego co napisałeś. Teraz jakoś inaczej zeznajesz.

    "...Moze i ma minimalnie wyzsze wyniki z obowiazkowych przedmiotow (angielski i
    polski) ale jakby przegladnac przedmioty liczace sie podczas kwalifikacji na
    studia, VLO miazdzy nowotworek..."

    A teraz już minimalnie wygrywa nowodworek. Tylko, że na medycynę rekrutują z
    poziomów rozszerzonych a w V te wyniki były inne. Dlaczego zwracasz się do
    mnie z pozycji osoby starszej? Moze ja pracuję w kuratorium i mam dostęp do
    nieoficjalnych wyników, których Ty nie znasz? Nie zastanowiłeś sie nad tym?
    Ja nie jestem absolwentka nowodworka tak dla jasności a V zakładu, i co Ty na
    to?
  • Gość: Andrzej z małopols IP: *.ci.nsw / 217.153.83.* 04.05.06, 11:36
    Widać ,że z języka polskiego masz żenujące osiągnięcia skoro "zalerzy"
    i "równierz" piszesz przez "rz"
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 10:49
    Gość portalu: Andrzej z małopols napisał(a):

    > Widać ,że z języka polskiego masz żenujące osiągnięcia skoro "zalerzy"
    > i "równierz" piszesz przez "rz"

    Jestes jak swoj immiennik: andrzej lepper, mowisz bez sensu, tylko po to aby
    mowic. Ktos juz mi na na to zwrocil uwage ale jesli na kilkanascie postow
    przytrafia mi sie dwie literowki to chyba nie duzo...

    rad
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 10.05.06, 15:02
    Do Rad'a:
    To "rownierz" również i "dzięki Niemu"; i od Niego poniekąd zależy twoje "zalerzy", podwójny "olimpijczyku". Bądź zdrów i niech ci się wiedzie. A czasy mamy takie, że masz wszelkie szanse zostać ministrem (obojętne czego) i wicepremierem. Pani ZG na wylocie, a więc się pośpiesz.
    Chyba że jesteś laureatem Wiedzy o Kościele Toruńskim. W takim wypadku przejmiesz schedę po Marcinkiewiczu lub po samym LK.
    Miej się i nie spuszczaj z tonu, a co!
  • Gość: Vzaklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 14:06
    jesli I napisała srednio an 85%, a V na 83 to te 2 procent to NIC... zyczyłbym sobie takiego porownania, jesli chodzi o przedmioty wybrane (mat-fizy mat, biol-chemy biol i chemia itp). Juz wiem, ze zanize przyszłoroczny wynik V w rankingu. Ale i tak nie bede sie stresował polskim. I wole sie dostac na studia.

    PS. nigdy nie brałem zadnych korków, nie wkuwałem biologii czy historii w przeciwienstwie do kolegów z I LO i dlatego pisze te posty, zeby róznica pomiedzy naszymi szkolami była jasna, bo dla kogos spoza branzy wielki krzyk ze I zdała lepiej (o 2% lepiej - nikt tego nie dodaje) moze byc mylący.

    Nie-olimpijczyk z V
  • Gość: mg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 22:29
    Szkoda tylko, że to najczęściej ową wiedzę maturalną zdobywa sie podczas
    prywatnych lekcji, nie na lekcjach w szkole. Nie wierzycie, popytajcie. Ot i
    cała prawda.
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 23:24
    Gość portalu: mg napisał(a):

    > Szkoda tylko, że to najczęściej ową wiedzę maturalną zdobywa sie podczas
    > prywatnych lekcji, nie na lekcjach w szkole. Nie wierzycie, popytajcie. Ot i
    > cała prawda.

    Nieprawda, ja nie slyszalem aby jakos z V ludzie masowo brali korepetycje. Z
    wszystkich liceow ludzie biora korki. Wiec nie rozglaszaj wrogiej propagandy. Ja
    nie bralem zadnych korkow (i nie szlyszalem zeby je inni brali) a mimo to jestem
    podwojnym laureatem i moge isc na dowolny kierunek studiow :)

    rad
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:38
    Jak ktos sie chce uczyc to sie nauczy, VLO zapewnia znakomite warunki ku temu.
    Ja duza czesc materialu do olimpiady przerabialem w wakacje. Szkola wszystkiego
    za twoja corke nie zalatwi. Zamiast krytykowac i kajac piatke, sprawdzialabys co
    twoja corka robie w wolnym czasie zamiast sie uczyc. A moze ma inne
    zainteresowania? A tylko Pani ambicje kaza jej isc na medycyne.

    rad
  • 02.05.06, 01:31
    jak widac, masz problemy z okresleniem osoby, do ktorej kierujesz swojego posta
    (raz piszesz per Ty, a raz Pani, co jest dosc dziwne skoro wiadomo, iz jest to
    osoba starsza od Ciebie, a wiec jednak formy grzecznosciowe obowiazuja...)

    >sprawdzialabys co
    > twoja corka robie w wolnym czasie zamiast sie uczyc

    heh, czyli w V wolny czas trzeba w calosci poswiecac nauce?? to naprade przykre
    --
    świstaki rządzą światem :D
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 23:21
    czekolada6891 napisała:

    > jak widac, masz problemy z okresleniem osoby, do ktorej kierujesz swojego posta
    >
    > (raz piszesz per Ty, a raz Pani, co jest dosc dziwne skoro wiadomo, iz jest to
    > osoba starsza od Ciebie, a wiec jednak formy grzecznosciowe obowiazuja...)
    >
    > >sprawdzialabys co
    > > twoja corka robie w wolnym czasie zamiast sie uczyc
    >
    > heh, czyli w V wolny czas trzeba w calosci poswiecac nauce?? to naprade przykre


    Oj czekoladko, wszystkiego sie czepiasz...
    Slyszalas ze czokalada ma duzo kalori?

    Pisanie w kazdym zdaniu "pani" jest uciazliwe.
    A zreszta wcale nie wiesz czy ta osoba jest starsza... Nie wiesz ile ja mam lat
    (z kad wiesz ze nie ukonczylem V 60 lat temu?) ani ile osoba podpisujaca sie
    jako "matka" ma lat (a moze wcale nie jest matka?).

    W V nie trzeba calego wolnego czasu poswiecac na nauke. W np ILO wiesz co masz
    robic: masz sie ciagle uczyc nieprzydatnych Ci rzeczy, nie majac czasu na
    spotkania towarzyskie, na sen (i pozniej chodza w tamtej okolicy takie blade
    zombi). W VLO jest jakas mala ilosc czasu ktora musisz poswiecic na przdmioty
    nieprofilowane, troche wieksza ilosc czasu ktora uzywasz na przedmioty z profilu
    a z pozoztaja iloscia czasu robisz co zechcesz:) Spotykasz sie ze znajomymi,
    rozwijasz zainteresowania, sluchasz muzyki a moze przygotowujesz sie lepiej do
    matury/olimpiady. VLO daje swoim uczniom swobode gospodarowania czasem... i za
    to wlasnie je kochamy


    rad
  • 06.05.06, 13:30
    > Slyszalas ze czokalada ma duzo kalori?
    slyszalam, ale co to ma do rzeczy?? :)

    >A zreszta wcale nie wiesz czy ta osoba jest starsza... Nie wiesz ile ja mam lat
    > (z kad wiesz ze nie ukonczylem V 60 lat temu?) ani ile osoba podpisujaca sie
    > jako "matka" ma lat (a moze wcale nie jest matka?)

    100% pewnosci nie mam, ale skoro sie tak podpisuje, to zgodnie z podpisem
    nalezy sie do niej zwracac, bez "tykania"... tego wymaga kultura osobista
    a "z kad" wiem, ile Ty masz lat? bo sam pisales, ze w tym roku zdajesz mature,
    chyba, ze na necie zmieniasz osobowosc :>

    > W V nie trzeba calego wolnego czasu poswiecac na nauke. W np ILO wiesz co masz
    > robic: masz sie ciagle uczyc nieprzydatnych Ci rzeczy, nie majac czasu na
    > spotkania towarzyskie, na sen (i pozniej chodza w tamtej okolicy takie blade
    > zombi). W VLO jest jakas mala ilosc czasu ktora musisz poswiecic na przdmioty
    > nieprofilowane, troche wieksza ilosc czasu ktora uzywasz na przedmioty z
    profilu
    > a z pozoztaja iloscia czasu robisz co zechcesz:) Spotykasz sie ze znajomymi,
    > rozwijasz zainteresowania, sluchasz muzyki a moze przygotowujesz sie lepiej do
    > matury/olimpiady.

    haha, to zabawne, ze mowisz mi, co mialam robic podczas pobytu w liceum :P
    tak sie sklada, ze skonczylam rok temu Nowodworek i
    a) uczylam sie tyle, ile uznalam za stosowne i radzilam sobie dobrze
    b) czas na zycie towarzyskie mialam
    c) czas na sen rowniez, a jesli bylam niewyspana to nie z powodu nauki
    [gwoli scislosci, raz w ciagu 3 lat uczylam sie do nocy, a konkretnie 3 nad
    ranem, na spr z geo po 1 klasie] i jak zombi nie wyglada(la)m :P

    >VLO daje swoim uczniom swobode gospodarowania czasem... i za
    > to wlasnie je kochamy

    to czemu napisales "sprawdzialabys co
    twoja corka robie w wolnym czasie zamiast sie uczyc"??
    troche brak tu logiki...

    bardzo mnie cieszy, ze tak kochasz swoja szkole, ale nie wypowiadaj sie sie na
    temat innych, jesli nie jestes ich uczniem i nie znasz ich "od srodka"
    pozdrawiam :)
    --
    świstaki rządzą światem :D
  • Gość: fuj IP: *.autocom.pl 02.05.06, 10:04
    Do matki:
    Po pierwsze - o ile do biologii faktycznie można mieć jakieś zastrzeżenia, to
    nazywanie poziomu prowadzonej chemii "żenująco niskim" jest wielkim
    nieporozumieniem. Dla zainteresowanych, a niebędących w temacie - program
    zrobiony był w naszej klasie bez najmniejszych poślizgów, często mocno
    poszerzany, całość powtórzona na fakultetach i pod koniec roku. Może nie zawsze
    lekcje były koncertem pasjonujących wiadomości, od czasu do czasu może wiało
    rutyną, ale kto CHCIAŁ się nauczyć, miał na to szanse, a p.Profesor naprawdę
    zależy na tym, abyśmy byli dobrze przygotowani i do matury, i do przyszłej
    chemii na studiach.
    Po drugie - sprawa korepetycji. Z biologii to rzecz trochę śmieszna, przy
    odrobinie chęci można poczytać samemu podręcznik, kupić testy, zadania maturalne
    i naprawdę nie widzę tu potrzeby wałkowania tego na prywatnych lekcjach za
    ciężką kasę. Dalej, jeśli Pani córka olewa dodatkowe fakultety z chemii, to
    faktycznie, korepetycje są wygodniejsze, rano wstawać nie trzeba w końcu.
    Natomiast fizyka to sprawa dość w biol-chemach specyficzna, program realizowany
    był głównie w podstawowym zakresie i tu akurat korepetycje są zrozumiałe (nie
    znam zresztą osoby celującej na medycyne bez lekcji z fizyki).
    Po trzecie - Pani rozżalenie małą liczbą olimpijczyków w biol-chemach wywołało u
    mnie szeroki uśmiech. W ogóle mam wrażenie, że wielu osobom nazywającym VLO
    "fabryką olimpijczyków" wydaje się, że nauczyciele i szkoła odwalają za nich
    większość roboty albo zmuszają do katorżniczej pracy. Owszem, szkoła stwarza
    dobre warunki, ale wszystko jest zasługą pasjonatów, których sporo wybiera tę
    szkołę.
    Pani córka brała udział w olimpiadzie biologicznej - ">A teraz ani papierka, ani
    rzetelnej wiedzy." Do rzetelnej wiedzy z biologii też mam wielkie zastrzeżenia,
    co to tego, że Pani córka nie ma papierka - szkoda, ale zawsze wydawało mi się,
    że olimpiada w liceum wymaga pewnej samodzielności. Są szkoły (nie w Krakowie),
    w których uczniowie zdecydowani na olimpiady dostają z góry ITN i wałkują
    zagadnienia olimpijskie z nauczycielem w konkretnej nastawionej na to grupie. Te
    można nazwać fabrykami, ale w V nie ma takiego zjawiska. Poza tym wydaje mi się
    także, choć mogę się mylić, że w olimpiadach z biologii i chemii w ostatnich
    latach ogólnie Kraków nie wypadał fantastycznie i nie było tu silnej przewagi z
    którejkolwiek ze szkół w Krakowie.
    Nie można idealizować tej szkoły, ale widząc nagonkę, szczególnie na klasy tego
    profilu, dorzucam tylko coś od siebie. A z perspektywy tych trzech lat nie
    żałuję wyboru tej szkoły.
    pozdrawiam
  • Gość: x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 17:39
    więc drugiego dziecka nie zmrnuję juz w tej
    >
    > szkole.
    nie chcesz zmarnować dziecka to poslij je do I lo
  • Gość: kalq IP: *.76.classcom.pl 29.04.06, 18:24
    Ufff dzięki... poprawiłeś mi humor. Na szczęście są na tym świecie ludzi z
    poczuciem humoru.

    A tak na serio... Jak ktoś jest cienki, nie chce się uczyć, to jemu już nic nie
    pomoże... Ani jedynka, ani piątka... Natomiast ludzie, którzy chcą się czegoś
    dowiedzieć, rozwijać swoje zainteresowania powinni iść do V-LO. Zostaną nieźle
    przygotowani do matury z przedmiotów obowiązkowych, jednocześnie ucząc się tego
    co lubią.

    P.s Powyższa opinia została napisana na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji.
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 19:34
    Gość portalu: x napisał(a):

    > więc drugiego dziecka nie zmrnuję juz w tej
    > >
    > > szkole.
    > nie chcesz zmarnować dziecka to poslij je do I lo

    i pozniej bedzie sie w nocy budzilo z krzykiem "jutro 5 klasowek"...
    Jesli chcesz aby twoje dziecko nabawilo sie nerwicy poslij je do ILO.

    rad
  • Gość: Vzaklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 22:43
    Nazwiska nauczycieli od biologii i chemii?? Nie wydaje mi sie, zeby mogła skonczyc V przy prof Ćwioro lub Łopacie bez uczenia sie...Chyba, ze ma dopy i dety, ale wtedy pretensje do córki, a nie do Zakładu.
  • Gość: o. IP: *.citynet.pl 10.05.06, 20:29
    " Nie machaj mi więc
    olimpijczykami, bo moje dziecko nim nie zostało, mimo tego, ze w olimpiadzie
    startowało"

    nie kazdy kto startuje w olimpiadzie musi ja wygrac. to nie tylko zalezy od
    tego jak nauczyciel przygotowuje uczniow ale zwlaszcza od indywidualnej i
    samodzielnej pracy oraz zdolnosci uczestnika.
  • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 29.04.06, 15:14
    będziesz wyuczonym matołem.Możesz byc nawet profesorem fizyki kwantowej ale
    chyba oprócz tego jesteś Polakiem i czytać tekst ze zrozumieniem chyba pownieneś
    umieć. Co to w ogóle są za argumenty?! To skup się i napisz maturę z języka
    polskiego na więcej niż 30% z poziomu podstawowego.Może takie rankingi to jedyna
    szansa żeby zmobilizować licea do tego , by nie wypuszczać wtórnych analfabetów.
    Tak samo , jak każdy na w miarę zadowalającym poziomie powinien umieć liczyć ,
    tak absolwenci, ogólnokształcących przecież liceów,dobrze byłoby, gdyby jednak
    czasami przeczytali jakś lekturę i to i owo poprawną polszczyzną jednak
    powiedzieli. Za duże wymagania ? Nie wydaje mi się.... tak prestiżowe licea
    powinny jednak trochę więcej wysiłku wkładać w edukowanie swoich uczniów, coby
    nie musieć czytać tak żenujących postów na forum. To mo0że w ogóle zróbmy
    profilowane szkoły... niech w jednych uczą pisać , w innych czytać , a w jeszcze
    innych liczyć. Wtedy w ogólen nie trzeb będzie zaprzatać sobie głowy, jakaś tam
    ortografią, garamatyką czy innymi pierdołami! Nic prostszego przecież!
    Powodzenia w szukaniu drogi na skróty!
  • Gość: romeq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:19
    Gdzie mozna znaleźć ten ranking? wszędzie szukam i nic:(
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:34
    Wedlug mnie wartosci patriotyczne wynosi sie z domu rodzinnego. Czytac ze
    zrozumieniem umiem juz od szkoly podstawowej. A jesli ktos jest olimpijczykiem z
    przedmiotow scislych nie znaczy ze jest "matolem" z polskiego.

    rad
  • Gość: humanista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:57
    Masz rację "Rad" to, że ktoś jest olimpijczykiem z nauk ścisłych nie oznacza,
    że jest kretynem z polskiego czy historii. W podstwówce uzyskiwałam wyróżnienia
    w "Kangurze" (Międzynarodowy Konkurs Matematyczny) itp. konkursach, a teraz z
    wielkimi osiągnięciami startuje w konkursach z języka polskiego i WOSu (z
    matematyki, fizyki, chemii mam oczywiście - bardzo dobry) :) Zdolnych ludzi o
    podobnej "historii życia" jest w Polsce wielu, ale kiedyś trzeba się
    ukierunkowac, wybrac to co się "kocha". I to ma byc decyzja podjęta
    samodzielnie.
  • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 29.04.06, 16:20
    no ale jeżli piszę maturę z języka polskiego na 30% ... to wybaczcie , ale ten
    wynik jest po prostu żenujący. Poziom podstawowy , to naprawdę niewiele więcej
    niż czytanie tekstu ze zrozumieniem.
  • Gość: Vzaklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 22:40
    Mistrzu, chyba nie jestes z tej branzy... chyba nie wiesz, ze ludzie z humanów, ktorzy czytaja lektury i zakuwaja maja niejednokrotnie nizsze wyniki z polskiego niz mat-fizy czy biol-chemy, ktore to olewaja...Bo matura z polskiego to absurd i nie da sie do nije przygotowac...czytam ze zrozumieniem, juz od podstawowki i zapewniam, ze matematycy to opanowali... a jesli mowisz o ogolnym wyksztalceniu to poruszasz problem wytycznych...W Polsce niestety ktos kto potrafi cos wiecej z matmy to dziwak, ale za to wiekszosc powinna wzdychac czytajac wiersze... I zasada jest dosc jasna. Niewielu spotkałem scisłych, ktorzy nie znaja historii i niewielu "humanistów", ktorzy maja pojecie o fizyce... Moze obowiazkowa matma to zmieni... a poki co to bede pracujacym inżynierem, a nie bezrobotnym absolwentem socjologii, politologii czy innej ładnej nazwy...
  • Gość: elka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 15:25
    jasna. Niewielu spotkałem scisłych, ktorzy nie znaja historii i
    niewielu "humanistów", ktorzy maja pojecie o fizyce...


    LOL.to ile ty masz lat? ja mam 22 i praktycznie nie znam żadnego
    inżyniera ,ktory mialby jakieś głębsze pojęcie ( nie mowie tu o podstawowych
    informacjach )na temat historii,a już o historii XXw.nie wspominając ,nie
    przerabialo sie w szkole ,no to nie wiedzą,podobnie jest z innymi dziedzinami
    wiedzy:biologią ,geografią ,j.polskim-znikome pojęcie na temat literatury -nie
    czytaja książek itp.studiuje przyrodnicze kierunki ,więc nie jestem
    humanista ,ale poziom niektorych tych "inżynierów" jest porażającyyyyyyyy
  • Gość: mamasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 00:10
    Moja droga, jestem inżynierem, a maturę z historii zdałabym lepiej niż niejeden
    maturzysta po profilu humanistycznym. Biorę udział w dyktandach i bardzo dobrze
    na nich wypadam.
    Studia inżynierskie? Cóż, po zwycięstwie w olimpiadzie z matematyki i historii
    moja wychowawczyni powiedziała Rodzicom: Lepiej niech córka nie idzie na studia
    humanistyczne. Zdolna i pracowita - szkoda jej.
    Teraz pracuję w zupełnie innym zawodzie niż wyuczony (z wyboru) - ale nadal
    dzieciom moich znajomych z pracy pomagam z chemii, fizyki i matematyki. Cóz
    biedni humaniści.
    A o historii możemy pogadać.
  • Gość: hamnistak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 08:28
    zgadzam się, zgadzam - dosyć uprawiania humanistyki przez niedouczonych,
    niepotrafiących dodawać.
    humnistyke powinni uprawiac ludzie swietnie przygotowani ogolnie. Popieram
    poprzednika
    mam dwa fakultety i doktorat i bardzo ubolewam, że moja droga do humanistyki
    była typowa poprzez zaprzeczanie nauk ścisłych.

    cymbały zostają humanistami, bo nic nie umieją ot, co!
  • Gość: Lucusia IP: 212.244.186.* 05.05.06, 15:18
    Ja jestem humaniską 9tak się zazwyczaj kwalifikuje studia, które kończyłam), ale w szkole byłam finalistką olimpiad matematycznych. To się na 100% przydaje. Podobnie zresztą moi znajomi - gdy nie mieli problemów z przedmiotami ścisłymi osiagali znacznie lepsze efekty na studiach i po nich. Logiczne myślenie, którego uczy matematyka jest niesłychanie przydatne.
  • Gość: klara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 14:27
    nie z28, tylko z 29 IV
  • Gość: juannita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 17:07
    uuuuuuuu czyżby kolejny człowiek renesansu ? no no no ,please chwal się jeszcze
    to takie zabawne;DD
  • Gość: ktoś IP: *.eurologistik.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 18:58
    GDZIE TEN RANKING !!!!!!
  • Gość: medyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 17:24
    ja jednak popieram zdanie, że trzeba być wszechstronnie wykształconym. Jak ktoś
    faktycznie jest zdolny, to przeczytanie raz na ruski rok przedstawiciela
    literatury pięknej, albo pół minuty głębszej refleksji naprawdę mu nie
    zaszkodzi. Trochę przeraża mnie restrykcyjne podejście do życia co
    poniektórych - są jak 5-latki "może nic nie wiem o świecie, ale ja będę miał
    pracę a wy niee";).
    Nie chodzi przecież o zdobywanie wiedzy kosztem kompetencji zawodowych, ale o
    minimum wysiłku dla samego komfortu w życiu, żeby wiedzieć cokolwiek o sobie i
    swojej przeszłości... kto to był Mickiewicz i co napisał, gdzie jest ołtarz
    Witta Stwosza, co wymyślił Max Planc, dlaczego samoloty latają, skąd się wzięła
    moja alergia...;)
    Ja skończyłam pijarów, teraz studiuję medycynę. Obok anatomii, histologii, i
    chemii mamy też filozofię, humanistyczny fakultet, psychologię lekarską,
    propedeutykę medycyny... Myślicie, ze to nie ma sensu? Kiedyś doskonały lekarz
    musiał mieć doktorat z filozofii, żeby go traktowano poważnie...
    Nie wiem, czy moja szkoła to była ta najlepsza na świecie, nie wiem nawet która
    jest teraz w rankingu, ale ja jestem zadowolona, a Razem ze mną na roku są
    ludzie zarówno z V, I, II, co z każdej innej i oni tez są zadowoleni... tylko
    nie z każdym da się pogadać o czymś więcej niż o nauce i to jest smutne.
  • Gość: enetti IP: 80.51.255.* 30.04.06, 17:36
    medyk,możesz mi dac jakies namiary (nr gg)na osoby z V LO , które masz na roku??pliss
  • Gość: medyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 22:47
    hym, nie dam Ci, bo nie wiem, czy oni tego chcą... ale wejdź sobie na nasze
    forum www.medicina.fora.pl z V jest khasia, Pankracy, chyba Zalcus... i sobie
    weź:)
  • Gość: Vzaklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 14:21
    Z khaisa sie nie da pogadac o czyms wiecej...? Bo akurat znam i chyab sie mylisz :P
  • Gość: medyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 16:29
    Nie, no khasię lubię bardzo, nie piłam akurat wcale do uczniów V, ani do
    żadnych konkretnych innych liceów.
  • 02.05.06, 01:47
    "To mo0że w ogóle zróbmy
    profilowane szkoły... niech w jednych uczą pisać , w innych czytać , a w jeszcze
    innych liczyć" -> swietny tekst! dziekuje za ten uroczy wklad do dyskusji :)
    pozdr
    --
    świstaki rządzą światem :D
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 10.05.06, 15:34
    Też popieram te profile: jedną szkołę będą opuszczać umiejący czytać, drugą umiejący pisać, a jeszcze inną (trzeciego typu - żeby nie było, że nie umiem zliczyć do trzech) potrafiący rachować. Próbkę takich "typów" mamy na szczeblach władzy. W niektórych liceach to nawet dyrektorzy są sprofilowani. Np. dyrektor fizyk nie rozumie, po co to całe humanistyczne zawracanie głowy i daje temu wyraz traktowaniem przedmiotów naprawdę ogólnie kształcących jako hobby, które łaskawie dozwala uprawiać na kółkach zainteresowań (co się wykrusza na miesiąc przed pierwszą klasyfikacją).
    I tak musi być. Uczniowie przecież i tak chodzą na uszach!
    Tymczasem mogłoby być mądre sprofilowanie.
    Ale skąd tu wziąć mądrych, którzy by to uchwalili, rozporządzili, zarządzili czy jak to tam. Szkoły kształcą po dawnemu. Doszły tylko takie nowinki jak zarządzanie czy przedsiębiorczość, które mają pod ręką wyraziste przykłady. Jak np. 2 godziny tygodniowo obowiązkowej na nie powiem jaką sprawę "religii". Po której - od przedszkola do Opola - absolwenci nie odróżniają wyznań od religii.
  • Gość: mikelik IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.04.06, 19:30
    spoko, juz niedlugo wprowadza obowiazkowa matme na maturze - wtedy sie wyrowna.
    Ciebie pewnie to nie dotyczy, ale zawsze to poczucie zemsty zostanie
    zaspokojone ;)

    Mozna sie zastanowic nad braniem wynikow matur z przedmiotow, ktore byly w
    profilu - wtedy bylaby pelna jasnoc. Ja np. z polskiego znacznie zanizam
    srednia, ale z matmy, ang i inf (przedmioty z profilu) jestem grubo ponad, a
    generalnie wychodzi na to, ze jestem sredni :-) A na rekrutacji na studia bylem
    w czolowce.

    pzdr,
    ubiegloroczny maturzysta z v lo ;-)
  • Gość: klara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 14:17
    w internecie nie znalazłam, trzeba kupić świąteczną gazete wyborczą z 28 IV
  • Gość: monia IP: *.centertel.pl 01.05.06, 00:37
    Nie wiem jak jest w innych liceach więc nie będę się wypowiadać na ich temat.
    Ale za to wiem jak jest w V zakładzie i powiem szczerze, że bardzo mi odpowiada
    uczenie się tego co lubię i co mnie pasjonuje. Podobnie jak moi starsi koledzy
    też jestem na mat-fizie i nie zgodzę się z faktem, że ścisłe umysły nie znają
    historii (w mojej klasie są osoby, które szczególnie interesują się historią XX
    wieku), ale skoro ja wybrałam matmę i fizykę to nie widzę sensu wkuwania po
    nocach, np. geografii, skoro wiem, że nie będe zdawać jej na maturze i nie
    przyda mi się na studiach ;) Z pewnością każdy nasz absolwent ma ogólną wiedzę
    ze wszystkich przedmiotów, ale z tych wybranych jest specjalistą! I tu jest
    sukces VLO szkoła pomaga w rozwijaniu własnych zainteresowań, stwarza ogromne
    możliwości.

    Nie neguję wcale innych liceów. Po prostu mówię jak to jest u mnie.
    Pozdrawiam :)
  • Gość: fridek IP: *.fut-core.lama.pl 01.05.06, 10:08
    Dokładnie, chce się uczyć matematyki i fizyki, ide na studia techniczne - w V LO
    nic nie stoi mi na przeszkodzie. I nieprawdą jest że w związku z tym moge nic
    nie robić na innych przedmiotach. Muszę się uczyć właśnie myślenia. Zakuwanie
    dat z historii mi się nie przyda - ale wiedza jak wygrać bitwe pod Grunwaldem
    albo dlaczego Niemcy są dobrzy/źli (niepotrzebne skreślić) już może być praktyczna.

    Jeśli ktoś nie chce się uczyć, to w V nie ma dla niego miejsca, bo tutaj go nikt
    nie zmusi. Wtedy zapraszam do IILO (nota bene filii V LO od przyszłego roku) lub
    ILO, tam znajdziecie chętnych do pilnowania uczniów.

    Co do biologii i chemii w naszej szkole, akurat jest to średni przykład bo chyba
    z wszystkich przedmiotów stoją u nas najgorzej. Jeśli ktoś ma ochote na medycyne
    to lepiej niech idzie do KLOP(Katolickie Liceum Ojców Pijarów), tam naprawde
    jest wysoki poziom klasy medycznej.

    A jeżeli ktoś uparcie twierdzi że jest humanistą i matematyka na maturze jest
    głupia to polecam zaznajomienie się ze znaczeniem słowa "humanizm" i pewną
    maksymą Terencjusza ;)

    pozdrawiam
    Sebastian
    mat-fiz V LO
  • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 01.05.06, 13:16
    czy wychodzi z ego , że wszyscy maja pójść na polibudę? To jest jakieś chore!
    Jeżeli ktoś wybiera studia humanistyczne to jest cymbał, a jeżeli jest w
    mat-fizie i nie wie jak się pisze"również " i "zależy" to jest pasjonatem.Co do
    tego, że umysły ścisłe tak rewelacyjnie znają historię to mam taki zadziwiający
    przykład, który niestety ku mojemu zdziwieniu nie potwierdza tej reguły, a
    mianowicie.... ostatnio dostałam propozyję udzielania lekcji z wos-u osobie
    będącej w klasie biologiczno chemicznej. Panna postanowiła zdawać na zdrowie
    publiczne i stąd decyzja o zdawaniu wiedzy o społeczeństwie. Już po pierwszym
    spotkaniu byłam nieco zdegustowana jak dowiedziałam się , że niestety nie
    kojarzy niektórych nazwisk jak np. Karol Marks ( teraz mi pewnie zarzucą
    niektóre osoby ,że prezentuję zbyt duże przywiązanie do zamierzchłych czasów i
    że komuna się już dawno skończyła, ale cóż potwierdzi to tylko moje obawy...),
    czy też dowiedzialam się , że NSZZ Solidarność to powstała w 1990 roku. Głupio
    się poczułam i już nie prowadzę przygotowań żadnego maturzysty, bo po co robić
    im zamieszanie w tych wysokospecjalitycznych umysłach. Jak potrafię liczyć,
    nawet roziązywać zadania z chemii, wiem jaka jest różnica między translacją i
    transkrypcją,i przytoczyć prawo Ohma, niemniej jednak wybrałam studia
    humanistyczne i nie mam zamiaru czuć się z tego powodu gorsza. A tak przy
    okazji... to czego świadkami jesteśmy na tym forum, to nić innego jak klasyczny
    przykład atrybucji w służbie ego... to kolejne
    humanistyczno-psychologiczno-filozoficzne bzdury, dla "ścisłych" chyba jednak
    niedostępne:P
  • Gość: Vzaklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 14:26
    sprawa jest prosta....jesli masz WOLNOSC mozesz sie uczyc wsyzstkiego, szczególnie i ogolnie...jesli Ci KAZA wkuwac wszystko, takiego wyboru juz nie masz... i o tymtylko mowie...
  • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 01.05.06, 15:46
    ale pierniczysz! Wolność to wybór... ale nie może być wolności beż obowiązku. a
    gdzie była Twoja wolność jak szedłeś tam gdzie wszyscy?! Wyrazem twojej
    wolności był wybór szkoły , a to ,że się uczysz czego wymagają to już tylko
    wyraz konsekwencji i odpowiedzialności. Sorry ale te pierdoły , które tu
    wypisujesz na temat wolności można przyrównać to tego , jakbyś zrobił prawojazdy
    i powiuedział ,że nie będziesz się stosować do znaków drogowych , bo są głupie i
    utrudniają Ci jazdę po ieście... no ale skoro jesteś wolny... to WOLNO CI i
    koniec! to już jest popliberalizm i to w bardzo marnej postaci
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 16:03
    Przypominam,że to ranking na temat najlepszych szkoł średnich ,a nie dyskurs o
    wolności.
  • Gość: Vzaklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 22:46
    O biedaku, ale masz w glowce nakitrane... nie umiesz czasem wyczuc granicy... tak jakbym mowił, ze mam wolnosc do zabijania, gwałcenia itp. Mowie o wolnosci w wyborze sposobu kształcenia. Tej wolnosci, ktora gwarantuja niektore szkoły a inne nie. Tym, ze sie ucze matmy a nie biologii nie szkodze nikomu w przeciwienstwie do łamania kodeksu drogowego. Wiec włacz myslenie zanim cos napiszesz, bo nie bede odpowiadał na idiotyczne posty
  • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 14.05.06, 10:30
    no to trzeba było skorzytać ze swojej niezależności wtedy gdy sedłeś do szkoły,
    gdy ją wybierałeś znaczy , a leźć tam gdzie wszystcy. Teraz arzekanie ze musisz
    uczyć się języka polskiego i nnych rzeczy wydaje mi się conajmniej nie na
    miejscu.Przecież chodzisz/ chodzileś do szkoły w Polsce i to w dodatku do
    ogólniaka więc co się dziwisz do cholery?!!!! I to też taka drobna uwaga, gdybys
    jednak sięgnął po coś innego niż podręcznmiik do fizyki , np. po głupią i nikomu
    nie potzrebną filozofię lub literaturę piękną to wiedzialbyś o czym teraz piszę:
  • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 14.05.06, 10:32
    a no i jeszcze jedno... nie odpowidaj, WOLNO CI przecież! a tak na serio , to mi
    przypomina porblem tragiczny.... pretensje do garbatego ,że ma dzieci proste!
  • Gość: medyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 16:36
    > Co do biologii i chemii w naszej szkole, akurat jest to średni przykład bo
    chyb
    > a
    > z wszystkich przedmiotów stoją u nas najgorzej. Jeśli ktoś ma ochote na
    medycyn
    > e
    > to lepiej niech idzie do KLOP(Katolickie Liceum Ojców Pijarów), tam naprawde
    > jest wysoki poziom klasy medycznej.

    Małe sprostowanie. Od jakiś 5 lat nie istnieje KLOP, bo został przechrzczony na
    LOZP (Liceum Ogólnokształcące Zakonu Pijarów). Co do poziomu klas medycznych i
    przyrodniczych - to się zgadza
  • Gość: enetti IP: 80.51.255.* 01.05.06, 16:38
    tia tylko,że nie wszyscy mają kase na czesne :P
  • Gość: medyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 23:40
    dla tych co nie mają kasy, są stypendia socjalne, naukowe i konkursy. Szkoła
    nie robi problemów - bardzo wiele jest osób, które korzystały i korzystają z
    tych środków.
  • Gość: humanista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 18:08
    ranking dostępny jest pod adresem bi.gazeta.pl/im/6/3315/m3315156.xls :)
  • Gość: kostek IP: *.chello.pl 02.05.06, 00:50
    To najlepsze liceum! Zapewnia wszystkim wykształcenie, a nie wybrańca tak jak w
    V LO, gdzie w klasach uniwersyteckich wagę przywiązuje się do tych ucnziów,
    którzy mogą skzole przyniesc zamierzony efekt-wysokie miejsce w formułowanym na
    błednych zasadach rankingu, zajmujac wysoką pozycje w olimpiadach, reszte
    zostawia sie samą sobie, także piszą matury na niskim poziomie.
    RANKINGI POWINNY BYĆ BUDOWANE NA PODSTAWIE WYNIKÓW MATURY A NIE OLIMPIAD!!
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 23:10
    Oj, biedny maly kostku z nowotworka, masz jeszcze jakies problemy?

    Z kad bierzesz taki falszywy obraz VLO? W moim roczniku klasa uniwersytecka z
    fizyki dzialala tak ze z 3 klas mat-fiz zglaszaly sie osoby ktore chcialy sie
    przygotowac do olimpiady i sie przygotowywaly. Wolna wola, albo uczyles sie do
    matury w zwyklej klasie (gdzie zajecia byly prowadzone pod mature) albo szedles
    do grupy UJ, gdzie wkladajac duzo pracy, mogles zostac, tak jak moj kolega,
    laureatem z OF i w lipcu leciec na miedzynarodowa.

    A jaki proponujesz ranking? Tylko na podstawie matury? A jak bedziesz sumowal
    wyniki z matury? Ktore przedmioty? Ktore poziomy? Zauwaz ze w zaleznosci od
    dobranych kryteriow moga wygrywac rozne licea. Np biorac nie dajacy nic przy
    klasyfikacji na studia (nie humanistyczne) ale mimo to zdawanych przez
    wszystkich, jezyk polski wychodzi ze lepsze jest ILO, ale wybierajac matematyke
    brana pod uwage na wiekoszsci studiow matematyczno-przyrodniczych wygrywa VLO
    wiec mimo ze sumujac punkty ILO jest lepsze to i tak absolwenci V latwiej sie
    dostana na wybrany kierunek studiow.

    rad
  • 02.05.06, 01:44
    w V
    > uczymy sie tego co bedzie nam potrzebne

    znasz rozwiniecie skrotu "LO"?? oznacza ono, iz skonczywszy taka szkole masz
    miec wyksztalcenie ogolne! tzn orientowac sie dobrze we wszystkich nauczanych
    przedmiotach! nie wyklucza to oczywiscie tego, ze w kilku konkretnych bedziesz
    absolutnie najlepszy

    a tak w ogole skad wiesz, co Ci bedzie w zyciu potrzebne??
    slyszales moze o czyms takim jak elastycznosc zawodowa??
    zyjemy w swiecie, w ktorym mimo np ukonczenia studiow matematycznych mozesz
    kiedys trafic do pracy zwiazanej z geografia, biologia czy chemia, ktore w LO
    uwazales za niepotrzebne

    a porzadna znajomosc jezyka polskiego faktycznie jest calkowicie zbedna,
    przeciez w pracy i kontaktach z innymi ludzmi mozesz stosowac jezyk ciala i
    pismo obrazkowe
    pozdrawiam

    --
    świstaki rządzą światem :D
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 22:54
    czekolada6891 napisała:
    > znasz rozwiniecie skrotu "LO"?? oznacza ono, iz skonczywszy taka szkole masz
    > miec wyksztalcenie ogolne! tzn orientowac sie dobrze we wszystkich nauczanych
    > przedmiotach! nie wyklucza to oczywiscie tego, ze w kilku konkretnych bedziesz
    > absolutnie najlepszy

    Czekoladko sprawiasz wrazenie znudzonej osoby ktora czyta losowe posty na tej
    stronie i na nie odpowiada... Juz pare osob powtarzalo ten (swoja droga malo
    ambitny, a wedlug mnie bledny) argument... Wiec po co jeszcze raz ty to piszesz,
    tak jak oni, nie majac racji?

    Jesli jestes ze wszystkiego dobry w dzisiejszych czasach wyklucza to ze bedziesz
    z czegos "absolutni najlepszy". Wiedza w dzisiejszych czasach, jest tak rozlegla
    ze nie da sie jej calej opanowac. Skupiajac sie na wezszej dziedzinie mozesz
    wiecej osiagnac...


    rad


    rad
  • Gość: medyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 23:16
    interesujące jest z psychologicznego punktu widzenia Twoje uwielbienie dla V,
    które nie pozwala Ci dopuścić do siebie choćby odrobiny krytyki dla niej bo
    zaraz to odbierasz jako niemal osobistą obrazę...:)
    Wciąż powtarzasz te same 3 argumenty:
    1) fakt iż szkoła kształci w konkretnym kierunku, z pewnością ma to wiele
    dobrych stron, lecz złe też, więc proszę, pozwól może innym tez mieć własne
    zdanie na ten temat, bo wykłócasz się o to w prawie każdym poście i wpieprzasz
    się strasznie, jak Ci ktoś nie wierzy. Bo sie jeszcze wrzodów nabawisz, wyluzuj.
    2) To że w V nie trzeba chodzić na przedmioty nie-kierunkowe, a jak się staruje
    w olimpiadzie to ma sie miesiąc wolnego. To wszystko bardzo fajne rzeczywiście,
    ale własciwie po co Ci to LO jak i tak nie musisz chodzić na lekcje? Wynajmij
    sobie prywatnego nauczyciela, nawet z V, który Cię tak wykształci, ze studiów
    tez nie będziesz musiał kończyć.
    3) że macie dużo olimpijczyków... To miłe, gratulacje, że Tobie też się udało,
    ale uważam, ze to jest w znacznie większym stopniu sukces ucznia niż szkoly. A
    że do V idą tacy, którzy są zdolni i do tego nastawiają się wlasnie na
    strtowanie w olimpiadach... żadna w tym zasługa szkoly. gdyby trafili nawet do
    technikum masarnianego, tez by ich promowali i tez zostaliby laureatami.

    Jak więc wymyślisz jakiś nowy argument to z chęcią poczytam, ale błagam nie
    pisz od nowa tych samych, bo to już jest co najmniej nudne.
  • Gość: enetti IP: 80.51.255.* 07.05.06, 20:22
    jaki masz nick na forum?? CM UJ of course , bo to z technikum masarnianym mi się przypomniało :)
  • Gość: anna IP: *.autocom.pl 02.05.06, 17:22
    Ciekawa jestem, kiedy Gazeta przygotuje ranking uwzględniający porównanie:
    wynik egzaminu gimnazjalnego uczniów przyjmowanych i wynik ich egzaminu
    maturalnego. To żadna sztuka osiagać wyniki jeśli w I czy V są całe klasy
    laureatów konkursów przedmiotowych w gimnazjum. Im nawet nauczyciele analfabeci
    nie byliby w stanie zaszkodzić.
  • Gość: ktoś IP: *.eurologistik.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 19:47
    patrząc na wyniki matury muszę stwierdzić, że wyniki z polskiego i angielskiego
    np. V, VIII i X są takie same, tylko z matmy V jest dużo lepsza
  • Gość: rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 23:29
    Gość portalu: anna napisał(a):
    >To żadna sztuka osiagać wyniki jeśli w I czy V są całe klasy
    >laureatów konkursów przedmiotowych w gimnazjum.


    Nie wszystkie osoby idace do VLO sa geniuszami. Ja idac do tego najlepszego w
    Krakowie liceum, nie bylem z niczego laureatem, a dzieki swojej pracy i tej
    wspanialej szkole jestem teraz podwojnym (z informatyki). Jestem pewien ze
    gdybym poszedl gdzie indziej to nie bylbym olimpijczykiem i teraz rozwiazywalbym
    jedno zadanie z matematyki za drugim, przygotowujac sie do matury.


    rad
  • Gość: sisi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 23:36
    A ja mam pytanie dotyczące poziomu przedmiotów humanistycznych w V.Interesują
    mnie głownie język polski i historia, ewentualnie WOS w klasie A. Jak
    oceniacie swoje przygotowanie do matury? Były prowadzone jakieś fakultety z
    tych przedmiotów? Czy "piątka" to jednak zgodnie z obiegową opinia szkoła dla
    umysłów ścisłych??
    pozdrawiam
  • Gość: 8333230 IP: 80.51.255.* 03.05.06, 08:44
    a ja mam pytanie odnośnie kierunku biol-chem. podobno fizyka jest tu źle prowadzona i żeby się dostać na medycynę trzeba brać korki, czy to prawda???a jak z biologią i chemią???
  • Gość: fuj IP: *.autocom.pl 03.05.06, 10:43
    Napisany przeze mnie wczoraj post w odp na post "matki" utopił się gdzieś w
    środku tematu, ale coś tam też na temat fizyki było. Nie znam jak dotąd
    publicznej szkoły, w której w klasie biologiczno-chemicznej program fizyki
    realizowany byłby tak, aby bez problemu i na luzie można było podejść sobie do
    rozszerzonej matury. Przyszli medycy w wielkiej większości z fizyki biorą korki,
    bo w większości szkół brakuje na nią godzin - nie ze złej woli dyrektora, ale
    takie są odgórne decyzje i siatki godzin za bardzo zmienić się nie da.
  • Gość: medyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 22:52
    To bsolutna bzdura. Jestem na medycynie i chociaz za przykład może nie mogę
    posłużyć w wielu dziedzinach, to jestem żywym dowodem tego, że nie trzeba brac
    korków.
    Jestem osobą przeciętnie zdolną naukowo, w życiu nie zdarzyło mi się wziąć
    udziału w olimpiadzie, ale do matury i dostania się na studia wystarczyła mi
    poprostu szkoła. I tu muszę przyznać, ze jest to wyłączna zasługa p. Bendo,
    która uczyła mnie u pijarów. nie wiem, jak to ta kobieta zrobiła, ale nikt tak
    nie uczy fizyki jak ona. Cała moja klasa napisała lepiej maturę z fizyki niż
    mat-fizy.
    Także korki nie są konieczne, nawet powiem, ze to strata czasu i pieniędzy,
    jeśli ma się takiego nauczyciela w szkole, jak mają pijarzy... a u pijarów
    akurat to samo tyczy się chemii i biologii, oczywiście w zakresie rozszerzonym.
  • Gość: A IP: *.autocom.pl 03.05.06, 12:04
    Gość portalu: rad napisał(a):
    Nie wszystkie osoby idace do VLO sa geniuszami. Ja idac do tego najlepszego w
    > Krakowie liceum, nie bylem z niczego laureatem, a dzieki swojej pracy i tej
    > wspanialej szkole jestem teraz podwojnym (z informatyki). Jestem pewien ze
    > gdybym poszedl gdzie indziej to nie bylbym olimpijczykiem i teraz
    rozwiazywalby
    > m
    > jedno zadanie z matematyki za drugim, przygotowujac sie do matury.
    Rad,
    podziwiam Twoje uwielbienie dla Twojej szkoły. Naprawdę jestem pod wrażeniem.
    Jednak chyba przyznasz, że w żadnych innych szkołach poza I i V nie ma klas z
    samymi laureatami. Tym bardziej byłoby ciekawe porównanie tzw. wartości
    dodanej - porównanie wyników na wejściu i wyjściu. Jeśli V byłaby w takiej
    klasyfikacji na czele, mógłbyś dalej mówić, że byłeś w najlepszym zakłądzie w
    Krakowie. Może jednak okazałoby się, że są szkoły ze średnich
    gimnazjalistów "robią" bardzo dobrych maturzystów.
    ps. gratuluję tych dwóch olimpiad, robi wrażenie!
  • Gość: sisi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 15:19
    A ja mam pytanie dotyczące poziomu przedmiotów humanistycznych w V.Interesują
    mnie głownie język polski i historia, ewentualnie WOS w klasie A. Jak
    oceniacie swoje przygotowanie do matury? Były prowadzone jakieś fakultety z
    tych przedmiotów? Czy "piątka" to jednak zgodnie z obiegową opinia szkoła dla
    umysłów ścisłych??
    pozdrawiam
  • Gość: anna IP: *.rtk.net.pl 05.05.06, 01:45
    Polski, historia i WOS są w klasie A naprawdę mocno obstawione :) humany też sa
    u nas w V LO na wysokim poziomie, zapraszam serdecznie!
  • Gość: kostek IP: *.chello.pl 05.05.06, 00:41
    jeśli w liceach ukochaliśmy juz budowanie klas "pod" konkretne kierunki
    studiów, to róbmy rankingi co do wyników matury osób zdających nie konkretny
    przedmiot lecz pewną grupe, nie uogólniajmy wyników biol-cehmu z mat-fizem ani
    z hist-wos etc.
    badajmy wyniki klas:
    mat-fiz/-inf=>>UCZELNIE TECH. - informatyka, elktronika,telekomunikacja etc.
    biol-chem-fiz=>>MEDYCYNA
    biol-chem=>>FARMACJA
    wos-hist=>>PRAWO, POLITOLOGIA, STOSUNKI MIĘDZYNARODOWE
    mat-geo<LUB>hist=>>EKONOMIA
    etc.
    1)ZBADAJCIE JAK UDAŁO SIĘ UCZNIĄ NAPISAĆ MATURY W TYCH ZESTAWACH!!!
    2)SKONFRONTUJCIE TO Z WYNIKAMI REKRUTACJI NA UCZELNIACH-tzn ile procent
    zdajacych z klasy miałoby odpowiedni wynik by się dostać
    3)WYCIĄGNIJCIE LOGICZNY I MĄDRY WNIOSEK:

    CZY TA KONKRETNA SZKOŁA W TEJ KONKRETNEJ KLASIE W KTÓREJ UCZEŃ Z GIM. PODEJMIE
    NAUKE PRZYGOTUJE GO NA TYLE BY DOBRZE ZDAŁ MATURE I DOSTĄŁ SIE NA WYMARZONE
    STUDIA
  • Gość: niezdecydowana IP: 213.199.198.* 06.05.06, 19:48
    jestem w III gim. Zamiarzam, a może zamierzalam iść do nowodorka. o V nawet nie
    myslalam bo tam trzeba miec jakies 20 punktów wiecej (apropo do waszej
    dyskusji: do V przyjmują dużo lepszych niz do I a matury i tak lepiej piszą w
    nowodworku...). Zastanawiam się jednak czy powinnam tam iśc czy sobie
    poradze... chodze do nienajlepszego gim. testy próbne pisalam na 80 pare
    punktów, średnia ocen 5,3. nie są to jakies spektakularne wyniki... stąd moje
    wątpilowści.Nie wiem też czy zdołam przyzwyczaić się do takiego "wkuwania" bo
    gim. nie ucze sie za wiele... chcialabym poznać wasze opinie w szczególności
    uczniów nowodworka. pozdrawiam
  • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 06.05.06, 22:08
    to zależy czego oczekujesz od siebie... człowiek jest w stanie do wszystkiego
    się przyzwyczaić jeżeli tylko chce! Moja rada jest taka, trza od siebie wymagac
    jak najwięcej, ale wszytsko w granicach mozliwości. Niezbyt dużo- nie ponad
    możliwości, by się nie wpędzać w niepotrzebne stresy , kompleksy i niezbyt mało
    , by się nie rozleniwić, a nade wszytko by zapewnić sobie szanse rozwoju a nie
    tylko popadać w samouwielbienie:P taki arystotelesowski złoty środek musisz se
    znaleźć. Powodzenia życze w poszukiwaniach!
  • Gość: niezdecydowana IP: 213.199.198.* 07.05.06, 13:42
    No własnie... ja oczekuje od siebie duzo, chce sie wiele nauczyc, ale z drugiej
    strony nie chce cały czas siedziec z książką. I jak tu znaleść ten złoty
    środek? Czy w nowodworku rzeczywiscie tak bardzo "lecą" z materiałem i trzeba
    bardzo duzo sie uczyc? A co myślicie o X?
  • Gość: Nowodworczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 16:03
    "Moze dla Ciebie. Za pare lat bedziesz wszechstronnie wyksztalconym bezrobotnym
    ktory sie nie dostal na studia tylko dlatego ze zamiast sie uczyc tego co lubisz
    i co cie pasjonuje w stresie i w pocie czola wkuwasz wszystko bo dla nauczycieli
    z Nowotworka (potoczna nazwa ILO) kazdy przedmiot jest bardzo "wazny". Ja dzieki
    temu ze chodze do V zakladu juz w drugiej klasie mialem indeks w kieszeni."

    stary, chrzanisz straszliwe głupoty. Ucząc się w liceum OGÓLNOKSZTAŁCĄCYM
    powinienes miec pojęcie o innych przedmiotach, a nie tylko o tych rozszerzonych.
    A prawda jest taka, że Wy, matfizy z Vlo pojęcia np.o historii nie macie, bo 'to
    Was nie interesuje' i 'to Wam się nie przyda' -guzik prawda, człowiek
    wykształcony to ktoś, kto ma wiedzę z różnych dziedzin, a nie tylko tej, która
    Cię interesuje najbardziej. Ja cieszę się, że uczę się w I LO, bo wiem, że w tej
    Szkole nauczą mnie wielu przydatnych w życiu rzeczy. Tak się składa, że będąc w
    klasie humanistycznej mogę opowiedzieć szczegółowo o rozbiciu dzielnicowym, znam
    budowę układu oddechowego, umiem wypisac własności funkcji i wiem, jak się
    przedstawić w więcej niż 2 językach. (to były oczywiście przykłady) No i
    wystarczy spojrzeć na wyniki matur, I LO - j.polski 81.27%, V LO 69.2%. J.obcy
    prawie 94%, u Was trochę ponad 93%.Matematyka- u Was lepiej o jedyne 5,85%.
    Liczba olimpijczyków jest wysoka, ponieważ od zawsze panuje opinia, że VLO to
    szkoła dla laureatów- więc laureaci konkursów w gimnazjum tam się kierują,
    podążąją tą drogą i zdobywają kolejne wyróżnienie, nikt od nich nie wymaga
    wiedzy w innych dziedzinach niż ich zainteresowania. Czy nie sądzisz, że
    kształtuje się tam pokolenie ludzi ograniczonych?
    Poza tym jeśli coś naprawdę Cię interesuje i chcesz się dalej kształcić w tej
    dziedzinie, na studia i tak powinieneś się dostać, i bez tego ineksu zdobytego w
    liceum. Nieprawdaż?
  • Gość: fuksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 16:19
    ;)
  • Gość: Nowodworczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 19:01
    są dwie dopuszczalne wersje- Nowodworczyk i Nowodworczanka, lub Nowodworzanin i
    Nowodworzanka :)
  • Gość: Lechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 19:55
    Cóż, dużo ciekawych rzeczy sie tutaj nasłuchałem. Bardzo mi siespodobało
    zwłaszcza stwierdzenie (cytat z głowy) "po Nowodworku masz lepsze wyniki matury
    z Polskeigo, z po Zakłądzie z przedmiotów ścisłych, a to przedmioty ścisłe liczą
    się przy przyjmowaniu na WYMARZONE studia..." Cóż, dla mnie studia ścisłe nie sa
    wymarzone. Jestem uczniem drugiej klasy matematyczno-informatycznej w Nowodworku
    i zamierzam iść na studia humanistyczne. Gdyby nie fakt, iż nie olewa się u nas
    Polskeigo (jak widać po wynikach matur) mam szansę dostać siena te studia, na
    które chcę - i nie są to wcale kierunki rodem z polibudy.

    Co mogę powiedzieć o Nowodworku dla osób pytających sięo neigo tutaj? Warto
    próbować sie dostać. Wbrew pozorom nie jest siejakoś strasznie dostać. Ktoś
    pisał, ioż nie jest najlepszy, bo średnią ma tylko na poziomie 5,30... Cóż,
    zadziwiająco niska, nie powiem :P

    W Nowodworku ludzie nie zakuwają, nie spotkałem sie z tym zjawiskiem u nas w
    stopniu większym niz w innych liceach. Są ludzie co nie widzą nic poza nauką w
    KAŻDYM liceum, ale większośc jest rozrywkowa. Zresztą tak trudno popytać
    Nowodworczyków? Czy V Zakład ma Ogniska Integracyjne? Szopkę Nowodworską
    (niesamowita rzecz, przedstawienie rokrocznie wystawiane przez uczniów,
    opierające siena odgrywaniu nauczycieli w prtzedstawieniu trwającym ok. 2
    godzin. Do tego oprawa audiowizualna na poziomie normalnego teatru (sprzęt
    wypożyczany za 1500 zł w tym roku chociazby))? Do tego Święta Wojna (mecz w nogę
    z II LO, coroczny), Nagroda Badenich i wiele, wiele innych rzeczy, których w
    innych liceach poprostu nie ma. Do tego poziom nauczania naprawdę wysoki (choc,
    co oczywiste, zawsze można trafić na lepszych i na gorszych nauczycieli).

    Wszystkich, którzy chca wiedzieć więcej o Nowodworku, zapraszam na stronę szkoły:

    www.nowodworek.krakow.pl

    I jeszcze bardziej na szkolne forum, gdzi epogadać mozecie z uczniami:

    www.nowodworek.krakow.pl/forum/

    Zapraszam Serdecznie
  • Gość: Jendrulla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 23:38
    Ostatnio na dniach otwartych w I LO przyszła do mnie dziewczyna jak sie okazało
    z V ze swoją siostrą która do naszej szkoły sie wybiera. Oprowadzałem je po
    szkole, a starsza siostra cały czas sie dziwiła: jak tu czysto, jak tu
    przytulnie, kwiatki wszędzie, firanki nawet na korytarzu. U nas tego nie było. I
    wtedy zapytałem sie jej jaką szkołe skończyła. Powiedziała że V dodając, ze
    absolutnie nie chce żeby jej siostra popełniła ten sam błąd co ona. Ciągneła
    dalej. Byłam na biol - chemie, a chciałam iść na prawo. Bardzo szybko okazało
    sie, że po tej szkole nie moge. A tak bardzo chciałam. Wiem, że idąc do I moje
    sznse na dostanie sie na prawo nie zmalały by tak drastycznie jak po V.
    Myśle że to o czymś świadczy ;)
  • Gość: ja nie I, nie V IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 07:12
    mysle, ze mimo wszystko, jak ktos jest dobry z tych przedmiotow i zdecydowany -
    powinien bez wahania wybrac V mat fiz ... w innym przypadku ma dylemat.. przede
    wszystkim - czy poradzi sobie? (kumpel po wysokim miejscu w kangurze w gim.,
    wynik egzaminu >90 pkt. teraz korki z fizy bierze..).. dla humanistow sprawa tez
    jest jasna raczej.. slyszalem o tym slynnym nauczycielu JJ jesli o historie
    chodzi.. jednak wielu humanistow pewnie chcialoby zapewne rowniez zdawac polski
    - wtedy na pewno lepiej wybrac I LO. niestety, jesli chodzi o kolege z mat infu,
    ktory chce gdzies na humana zdawac, zmartwie cie: IMO na 100% nie dasz rady bez
    korkow dobrze napisac matury rozszerzonej z czegos spoza profilu :( pozostaje
    jeszcze sprawa 'bicza nad plecami' - tutaj opre sie juz tylko na wypowiedziach z
    forum: jak potrafisz sie zmotywowac do roboty samemu, rowniez plus dla V, minus
    dla I, II - dlaczego? ano dlatego, ze zawsze bedzie czas aby pozniej uzupelnic
    rzekome braki z historii, biologii etc. - o ile to komus kiedykolwiek potrzebne
    bedzie - COS wyniosl juz z gimnazjum, ktore mozemy nazwac junior HIGH school, a
    przeciez matury i tak z tego nie bedzie zdawal
    pozdrawiam,
    m., uczen innego srodmiejskiego LO
  • Gość: aurelius IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 22:17
    najpiękniejsze jest to że do rekrutacji na studia liczy się polski, język i coś
    jeszcze.I tak na matematykę mogą iść ludzie którzy są dobrzy tylko z historii.
    Ale nie chcieliście egzaminów wstępnych to ich nie macie.
  • Gość: oleshia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:30
    No, widze ze moja szkoła góruje w jezyku polskim, oraz angielskim, i jestesmy na
    wysokim 9 miejscu! Ciesze sie, że chodzę do tej szkoły!
  • Gość: OneOfNowodworek IP: *.centertel.pl 27.05.06, 19:35
    No to jestem z 1, heh nie ma sie co oszukiwać, Nowodwore nei należ do szkół w
    których sie nie musisz uczyć, ja też chodziłem do straaaasznie prrzecętnego
    gimnazjum, wogóle szanse na dostanie sie miałem marne, ale jakoś oceny dobre
    powyciągałem,no i z examy 94pkt.- pofarciło mi się, bo na próbnym miałem 83.
    Byłem kozak i w sumie myślałem że będzie szło lajtownie...ta aż do 1 września
    tak myślałem, mheh, nie powiem pierwsze 3 miechy to była prawdziwa hardcoreowa
    jazda, ale to może dlatego ze nowwa szkoła, do Bożego Narodzenia uczyłem sie
    jak dziki osioł po 6 h dziennie, ale po świętach... zwrot o 180 stopni... i co?
    ucze sie coś tam troche i żyje dalej, i ora lepiej mi sie powodzi Średnia
    najprawdopodobniej będe miał 4.0, nie tak najgorzej chyba. Poiom wysoki,
    ciekawi nauczyciele, i super klimat szkoły, no i 0 dresów- ale to chyba nikogo
    nie dziwi w 1 LO.Hmmm ale z góry uprzedzam jak ktoś chce mieć w Nowodworku
    śrenia na pasek to albo jest baaaaardzo dobry, albo poje****- jak ja na
    początku. Wrzut na luz i da się żyć, i to nawet bardzo fajnie:D:D:D Zapraszam:)
  • Gość: 543 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:49
    mój kumpel posz3edł tam i miał191 pktt
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 10.05.06, 14:25
    Co do tego, że język polski matematykowi (skończonemu...) niegdzie nie będzie potrzebny.
    A ja się obawiam, że to raczej taki matematyk - skończony - nigdzie nie będzie potrzebny. Taki, który lekceważy język ojczysty myślą, mową i uczynkiem. Dowodem powyższy wpis, do którego się odnoszę, gdzie pomimo wybaczalnego (powiedzmy) wyrzeczenia się polskiej czcionki i tak widać lekceważenie dla polskiej pisowni ("chyba że" jest jednym wyrażeniem, którego nie rozdzielamy przecinkiem).
    Nie trzeba chyba dodawać, że porządek w wysławianiu się - zwłaszcza na piśmie - jest wyrazem porządku w głowie. A przynajmniej znakiem, jeżeli już nie zwiastunem. Tego też uczą w Piątce. W każdym razie uczyli za moich czasów.
    Gość portalu przedstawiający się jako Vzakład (z czego można domniemywać, że się z nim utożsamia) pisze dalej:
    "uczymy sie tego co bedzie nam potrzebne..."
    A ja sobie tak myślę, że gdyby jemu i jego formacji wiadome było, co im będzie potrzebne, to dysponowaliby takim majątkiem - jako prorocy - że przy swoim utylitarystycznym podejściu ("co potrzebne") spokojnie mogliby przestać chodzić do jakiejkolwiek szkoły. Jasnowidzom w ogóle coraz lepiej u nas się powodzi (policja np. już ich/je regularnie zatrudnia); a takim, co potrafiliby trafnie przepowiadać, Maybachy same podjeżdżałyby pod domy (z kierowcami - jak to widzimy w tv).
    Tak więc z tym kwalifikowaniem, co jest debilizmem a co nim nie jest, bym się tak nie wyrywał. Dopóki się nie nauczę czegoś przejaśniającego w głowie, oprócz cennych oczywiście formuł tzw. nauk ścisłych. Tak nazywanych (ścisłymi) przez żywiących dla nich respekt humanistów. Rzecz jasna nieodwzajemniony, ponieważ "ścisłowcy" są tak ściśli, że aż ściśnieni. Nie widzą bowiem przez swoje pryzmaty niczego innego prócz ustalonych przez siebie samych modeli.
    Gwoli jasności: nie chodzi mi tu o wrażliwość "metafizyczną" (tej tak samo nie chwytam, jak matematyk), lecz emocjonalną. Przyjaźni np. (tak jak i miłości do V)nie musimy przecież kojarzyć koniecznie z debilizmem...
  • Gość: (gość portalu) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 15:38
    kolego, troche przesadzasz. nawet po zawodowce czy gimnazjum samym mozna sie
    nauczyc ladnie mowic po polsku. jak? poprzez czytanie ksiazek, ew. gazet :)
    polski w LO raczej nie polega na nauce pisania wypracowan, podan, uzywania
    "ladnych zwrotow", etc., bo to juz powinnismy znac z wczesniejszych etapow
    edukacji. btw, jak widac nawet nieprzeczytanie 'Potopu' nie jest przeszkoda aby
    zdac polski podstawowy na 71% (jedna z absolwentek VIII LO pokazywana w TVP wraz
    z jej polonistka, ktorej nazwiska niestety nie pamietam).
  • Gość: fridek IP: *.fut-core.lama.pl 13.05.06, 13:25
    >Co do tego, że język polski matematykowi (skończonemu...) niegdzie nie będzie
    >potrzebny.
    >A ja się obawiam, że to raczej taki matematyk - skończony - nigdzie nie będzie
    >potrzebny. Taki, który lekceważy język ojczysty
    >myślą, mową i uczynkiem. Dowodem powyższy wpis, do którego się odnoszę, gdzie
    >pomimo wybaczalnego (powiedzmy) wyrzeczenia się
    >polskiej czcionki i tak widać lekceważenie dla polskiej pisowni ("chyba że"
    jest >jednym wyrażeniem, którego nie rozdzielamy przecinkiem).

    Oczywiście, zgadzam się w zupełności z tym, że przy podjęciu pracy znajomość
    niuansów polskiej pisowani jest ważniejsza niż matematyki. Nie twierdze też, że
    wszystkie symulacje rynku jasno wskazują na rosnące zapotrzebowanie na
    absolwentów kierunków ścisłych. Myśle że wszyscy powinniśmy iść ramie w ramie na
    kierunek humanistyczny, na pewno pracy dla filozofów będzie sporo.
    Nie mówie tutaj o jakimś PR, przecież to mało ambitne. W tej dziedzinie jest tak
    mało osób dlatego że tylko matoły się tym zajmują.
    Szkoda, że wypowiadający się w tym wątku nie mogą napisać za pięć lat gdzie
    dostali pierwszą prace. Pamiętajcie, że liceum i matura to jedynie środki, a nie
    cele. Środki do dostawania większej pensji za mniejszą prace.
    Skończyłem w tym roku liceum i jakoś nie obserwuje dobrze zarabiających uczniów
    klas humanistycznych. W zasadzie jedyną drogą do kariery w takim wieku jest albo
    dobra znajomość języka albo nauk ścisłych (nie chce uogólniać do informatyki,
    ale do tego to się na początku sprowadza).

    A szanowny kolega od przecinka w "chyba że" nie umie napisać "nigdzie" już w
    pierwszej linijce ;)
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 06.06.06, 13:59
    To moje "niegdzie" jest tak samo dobre/złe (tak samo świadczy o mojej znajomości pisowni) jak twoje "pisowani". Nie wyciągam broń boże wniosku z tego lapsusu o twoich predylekcjach politycznych - równe prawdopodobieństwo trafienia.
    A co do meritum, czyli braku zatrudnienia dla humanistów i strojenia sobie żartów z tej grupy przedmiotów, w szczególności zaś z filozofii.
    Jeszcze będziemy płakać gorzkimi łzami, że będziemy umieli zapytać w dwu językach o drogę i obsługiwać terabitowe macierze, a nie będziemy mieli poza tym sobie nic do powiedzenia w jakimkolwiek języku, z matematycznymi włącznie.
    Już teraz słychać to yes-yes-yes i "zabezpieczanie bezpieczeństwa" w ustach byłego kuratora oświaty, aktualnego premiera. A za nauczanie patriotyczne bierze się koalicja, której naczelny wódz nie zna narodowego hymnu.
  • Gość: o. IP: *.citynet.pl 10.05.06, 20:17
    "w V uczymy sie tego co bedzie nam potrzebne" ho ho.. "troche" przesadzone :P
    to ze uczymy sie w mat- fizie tylko matematyki i fizyki, a geografii i historii
    w malym stopniu, to jest tylko jakis stary mit. wszystko zalezy od nauczyciela,
    a i tak prawie kazdy uwaza swoj przedmiot za "najwazniejszy". takze nie
    przesadzajmy ze vlo jest jakies cudowne i wybitne pod tym wzgledem.
  • Gość: Linka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 22:15
    Wciąż te same szkoły na szczycie rankingów! A dlaczego jakoś nikt sięnie
    zainteresuje tymi niej znanymi?? Ja skończyłam 36LO (nacisk na geografię).
    Naprawdę świetna szkoła, nieduża, dobre towarzystwo i przemili nauzyciele. Z
    polaka maturę zdałamna 99% podstawową, a rozszerzoną na 60% ! I co nie da
    się?? A tu ciągle tylko ta V-tka, albo II-ka. www.36lo.kraow.pl polecam!
  • Gość: Nowodworczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 21:47
    chyba Ci sie wkradla literowka, bardzo dla nas krzywdzaca- nie II a I LO;]
    a co do XXXVI LO, mysle ze problem tkwi w tym, ze nikt nie wie nic o tej szkole,
    nigdy sie o niej nie slyszy. przynajmniej ja, w moim krotkim, 17 letnim zyciu
    nigdy o takowej nie slyszalam...
  • Gość: Kaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 17:23
    Szkoda, że rozmawiacie tylko o krakowskich liceach. Ja chodzę do I LO w
    Wadowicach (7. miejsce w ogólnym rankingu, 4. wg matur). Pewnie słyszeliście o
    nim tylko ze względu na Jana Pawła II, który skończył tę szkołę. A tu proszę-
    znowu jesteśmy w czołówce. Ciekawi mnie, od ilu punktów przyjmuje się uczniów
    do Waszych szkół. Do nas chyba od 157.
  • Gość: OneOfNowodworek IP: *.centertel.pl 27.05.06, 15:26
    Tak, masz racje tylko weź pod uwagę że chodzisz do liceum OGÓLNOkształcącego i
    tu ważne są wszystkie przedmioty, bo masz mieć OGÓLNĄ wiedzę o świecie itp., a
    jeśli nudzą cie inne przedmioty i uważasz że powinieneś się uczyć tylko np.
    matematyki, to trzeba było iść do liceum PROFILOWANEGO, technikum, albo
    zawodówki.
  • Gość: edysia IP: *.and / 80.50.247.* 06.06.06, 15:22
    www.vlokrakow.fora.pl/ oto adres , zapraszam wszystkich którzy uczą się lub dopiero będą sie uczyć w V LO. Szukam też kogoś kto byłby ze mną adminem , zgłaszac sie na 8333230
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 17:42
    IX LO

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.