Dodaj do ulubionych

Co robić żeby się dostać?????

29.07.07, 16:25
Hej! Myślałam o studiach na wydziale lekarskim i dlatgo chciałam sie spytać
jakie działania podjąć w tym kierunku. Chodzi mi o informacje typu: od kiedy
rozpoczęliście powtarzanie materiału, z cego warto się uczyć, na co zwracać
szczególną uwagę.
Edytor zaawansowany
  • 29.07.07, 16:44
    tak szczerze to w systemie mojego LO przygotowania do matury były możliwe
    dopiero w III kl ( mieliśmy już tylko języki, matmę i fakultety, 6 godz biol, 4
    fiz, 4 chem ) Tak naprawdę nie liczy się, ile wiesz, tylko czy potrafisz
    rozwiązywać arkusze maturalne i czy trafiasz w te najbardziej prawidłową ( co za
    absurd ) odpowiedź z klucza

    Do fizyki polecam ZamKor i stary WSiP, zbiory zadań Mendla i Falandysza oraz
    przykładowe zestawy maturalne.Z chemią to samo. Ja uczyłam się z operonu.
    Biologia ze WSiPu, Villego, Hosera ( unikatowa książka z elementów anatomii i
    fizjologii człowieka , zwierząt i roślin) Tego uczyłam się do Olimpady
    Biologicznej a to za wiele z maturą nie ma wspólnego :/

    Powodzenia!

    No i potrzeba dużo samozaparcia, żeby się nie zniechęcić :) I wiary, że się uda :)
  • 29.07.07, 17:01
    hej:) a probowalas juz startowac na AM?? ja bede startowac po raz drugi...no coz
    ci mam doradzic.Jak jestes super ze wszystkich trzech przedmiotow,to rozwiazuj
    same arkusze maturalne,nawet roznego rodzaju testy(to rowniez jest przydatne
    jesli chcesz sprawdzic swoja wiedze)ale niestety arkusze mat to niezbedna
    rzecz.Jesli nie poradzisz sobie sama zapisz sie na korki z przedmiotow z ktorych
    czujesz sie slabiej.Jesli chodzi o ksiazki...
    Biolgoia - bardzo dobre sa ksiazki t.1-5 WSiP,Operon ale takze Hoser:)z niego
    naprawde wiele mozna sie nauczyc nawet do nowej matury
    Chemia: wyd. Rozak, t.1-3,Operon, ale takze siazki Pazdry...zbopry zadan(Pzadr
    rozszerzony,ale i maturalnie ze zdasz,arkusze maturalne)
    Fizyka- sama nie wiem...bo sama nie moge znalesc dobrych ksiazek:(
    Pozdrawiam:)
    A skad jestes??
  • 29.07.07, 17:51
    jezeli chodzi o biologie, to polecam ksiazki WSiPU (1-5), Natomiast jezeli
    chodzi o chemie, to nie polecam ksiazek w ogole... z chemii rozwiazywalem full
    zadan, testow, arkuszy, a z teorii to tylko tytulem wstepu na korkach, nic
    wiecej... fizy nie zdawalem, bo wiedzialem, ze i tak pojde do Poznania:D i
    dostalem sie;] aha, impreza w kadzy weekend obowiazkowa:D Bo to pomaga i
    pozytywnie nastawia:P
  • 29.07.07, 19:24
    rowniez zgadzam sie co do imprez :D nie wiem jak to sie dzialo ale z rana w
    sobote, kiedy w glowie jeszcze mi buzowalo znakomicie rozwiazywalo sie zadania
    z fizyki ;DDD a tak zupelnie powaznie, to chociaz bardzo chcialam sie dostac,
    zawsze podchodzilam do tego na luzie - jak sie uda to super, ja nie to smutno
    ale takie zycie :) robic swoje i zawsze starac sie odszukac czas na odpoczynek
    i odciecie od maturalnego gowna, ktore nie musi byc koszmarem - a przgotowywac
    zaczelam sie, mowie to z reka na sercu :D, tak naprawde w 3 klasie - jakies tam
    korki, kursy no i troche zjedzonych ksiazek i przebrnietych testow ;) no i
    witaj AMG ale jeszcze caly czas dluuugie piekne wakacje :D
  • 29.07.07, 19:28
    aha no i jesli ktos jest z trojmiasta, to szczegolnie z chemii polecam kursy na
    indeksie, dla mnie bomba a babka 3 razy hiper, 2 razy esktra i raz super -
    tylko dzieki niej z chemicznego debila zaczelam cos kumac (to akurat od polowy
    2 klasy sie zaczelo ale kurs czysta rozrywka :D)
  • 30.07.07, 00:18
    z fizyki b.dobre jest repetytorium Persony, wszak to podstawy;D ale dobrze
    tłumaczą jak na fizykę i jest duzo przykładowych zadan rozwiazanych nawet
    kilkoma sposobami;D
    --
    ...::anima vilis::...
  • 30.07.07, 10:41
    Fizyka Fizyka i jeszcze raz Fizyka bo to ona decyduje o dostaniu sie na
    medycyne!! biologie i chemie mozesz napisac słabiej np na 75 % ale jezeli
    fizyke walniesz na 90 to dostaniesz sie bez problemu. Wiem ze to moze wydawac
    sie trudne ale myslenie ze nadrobie sobie biologia i chemia a z fiza jakos
    bedzie jest najwiekszym bledem. Paru moich znajomuch nie dostalo sie bo mimo
    swietnych wynikow z bioli 80% i chemi 80 fize napisali na 50 % czyli całkiem
    niezle ale maja 210 pkt i moga zapomniec o medycynie wlasnie przez fizyke.

    Polecam zadania dla maturzysty wyd.ZAMKOR ksiazka swietna zadnia typowo
    maturalne, dzieki niej nauczylem sie rysowac wykresy czy rysunki oraz obliczac
    zadania z nich a klucz odpowiedzi na koncu pozwalal na samodzielne uczenie i
    sprawdzenie swoich umiejetnosci.
  • 04.09.07, 18:47
    całkowicie sie zgadzam;)ja właśnie obrałam taka taktyke zeby wiecej czasu
    poświecic fizyce a biologie i chemie wiedziałam ze musze napisac dobrze ale nie
    stawialam sobie poprzeczki wyżej niz 80 i W konsekwencji było tak ze z fizyki
    mialam 80% a z reszty powyzej 70 i medycyna w kieszeni:))) i potwierdzam ze
    naprawde warto przyłożyc sie do fizyki lub zainwestowac w dobre korki;)jezeli
    chodzi o ksiazki to w ramach powtórek polecam zeby rozwiazywac jak nawiecej
    róznych testów ze wszystkich wydawnictw a caly material bardzo dobrze sie utrwali:)
  • 30.07.07, 10:37
    Dziękuję z wszystkie odpowiedzi:)
  • 30.07.07, 12:24
    Całkowicie zgadzam się z przedmówcą:) To właśnie fizyka decyduje. Trzeba
    napisać na co najmniej 80%. Ale tak naprawdę ważna jest i chemia i biola.
    Już w przyszlym roku na ŚUM egzamin bez fizy, Wawa z podstawową, więc będzie
    coraz trudniej, niestety.
  • 30.07.07, 14:54
    Z tego co pamietam to chyba w Łodzi, Lublinie i Białymstoku tez ma byc
    podstawowa fizyka.
    Swoja droga ciesze sie ze uczelnie medyczne rezygnuja z fizyki bo ma ona tyle
    wspolnego z medycyna co matematyka z filozofia.
    Najwazniejsza na tym kierunku powinna byc BIOLOGIA i w mniejszym stopniu
    CHEMIA. Ktos moglbybyc swietnym lekarzem, humanista, a nigdy nim nie bedzie bo
    nie jest w stanie zdac roz fizyki na 80 %.Bzdura
  • 30.07.07, 16:05
    hm, ja humanistka w zeszłym roku na NM z podstawy miałam 90% a z rozszerzenia 66%
    fizyka jest ważna na AM, bo uczy myślenia. A bez fizyki nie da rady na biofizyce
    ( baaaardzo nielubiany przedmiot)
  • 30.07.07, 16:38
    A chemia to co myslenia nie uczy ?? smieszny argument nowa matura z kazdego
    przedmiotu wymaga myślenia.

    Jezeli bez fizyki nie da rady obejsc biofizyki, ktora jest chyba tylko przez
    jeden semestr to jak radza sobie studenci w Poznaniu, gdzie licza tylko
    biologie i chemie znaczy sie ze co niby wszscy oblewaja??

    Pozatym to czego uczysz sie do nowej matury z fizy : bryla obrorotowa czy ruch
    harmoniczny sie nie spotkasz, a tego wymaga nowa matura z fizyki.

    To tak jakby kazac zdawac rozszerzony j.polski czy historie bo przez 1 semestr
    bedziesz miec filozofie czy historie medycyny.
  • 30.07.07, 19:29
    na Poznań wybierasz 2 przedmioty, niekoniecznie biol i chem, aczkolwiek te są
    najczęściej wybierane

    mnie fizyka nauczyła myślenia a nie nowa matura. To był trochę mój błąd, że
    uczyłam się wszystkiego, a nie pod maturalne arkusze, bo za wiele punktów nie miałam

    tak, biofizyka trwa tylko jeden semestr, właśnie mnie to czeka od października.
    U mnie na uczelni jeśli ma się powtarzać rok to najczęściej przez biofizykę.

    tak samo jak z fizyką jest z chemią i biochemią. Nam doktor na anacie opowiadał,
    że w głowie zostanie nam tyle co po LO, że jest coś takiego jak cykl Krebsa,
    będziemy wiedzieć na czym najbardziej ogólnie polega transkrypcja, replikacja
    DNA i tyle.

    chemia na AM też nie uczy myśleć. Siedzisz i zakuwasz wzory i rysunki związków
    chemicznych

    najsensowniejsza z tego wydaje się być biologia, bo to ona obejmuje elementy
    anatomii, fizjologii, genetyki, a o tym potem mamy na studiach

    dla mnie jednak te 3 przedmioty były jedynie środkiem do osiągnięcia ówczesnego
    celu, jakim był kierunek lekarski
  • 30.07.07, 20:46
    Rozwiazanie w Poznaniu uwazam za najlepsze. Biologia dla wszystkich bo to
    przedmiot kierunkowy a fizyka i chemia do wyboru. Jestes lepszy to pisz fize.

    Wiesz jakby sie uczyc tylko pod mature to wyszedl bys z lo i nie umial nic tak
    powtarzala nasza pani w Lo. Pierwsze kolokwium na studiach i lezysz albo ryjesz
    nocami cykl zarodzca malari czy glikolize. Co z tego ze umiesz skonstruowac
    tabelke czy narysowac wykres slupkowy na AM-ie raczej nikogo to nie obchodzi.

    Przeciez mole, stezenia, roztwory, rozpuszczalnosc, stechimetria, elektroliza,
    termodynamika czy spalania w chemi orgto zadania czysto obliczeniowe -
    zakuwalas to na pamiec ??
  • 31.07.07, 10:30
    nie zakuwałam, bardzo lubiłam chemię zanim nie miałam jej na studiach. Tutaj
    liczysz najłatwiejsze zad na stężenia, jakaś równowaga Donnana, bufory i tyle.
    Reszta to zapamiętywanie związków chemicznych i to mnie nużyło, więc chemię jako
    taką lubić przestałam

    No i żeby nie było - w sumie to cieszę się, że już nie muszę ciągle liczyć i
    liczyć, bo ja z cyframi pracować nie lubię. Jako lekarz będę więcej pracować z
    ludźmi . Dlatego ten zawód wybrałam

    Fizyka jako dziedzina wiedzy jest także fascynująca, skłania do rozważań
    filozoficznych. Szanuję tę naukę i już :)
  • 31.07.07, 00:56
    ja zupelnie sie nie zgadzam co do fizyki, jest bardzo potrzebna, uczy
    logicznego myslenia a nie tylko automatycznego odpowiadania na pytania albo
    lania wody co uskutecznilam np na polskim ;D a lekarz, humanista czy tez nie,
    musi byc po prostu dobrym czlowiekiem ;)no nie zawsze, ale chociaz starajmy
    sie :D i chociaz wiele osob napewno sie cieszy, ze fizyka na rekrutacji roznych
    uczelni bedzie ograniczana, wbrew pozorom zdajac ja bylo/jest latwiej - no
    przynajmniej dla mnie ;0
  • 31.07.07, 01:09
    pomiar magnetyzmu ciala ludzkiego, wszelkie leczenia laserowe,
    elektrokardiogram, ultrasonografia,rezonans magnetyczny, zdjecia
    rentegenowskie, tomografia pozytonowa, radiografia, korekrcja ukladu optycznego
    oka, zdjecia termowizyjne - NIC A NIC WSPOLNEGO Z FIZYKA ;D moze jednak jest
    troszeczke potrzebna a to przeciez tylko nieliczne przyklady jej zastosowania w
    medycynie - mysle ze nie ma o co sie spierac, jedni lubia fizyke, drudzy nie,
    mnie nawet troche fascynuje :D niektorych rzeczy nigdy pewnie nigdy nie skumam,
    ale nie da sie nie lubic tego przedmiotu ;D
  • 31.07.07, 11:17
    Te zagadnienia ktore wymieniasz nie maja nic wspolnego z fizyka ktora uczymy
    sie w szkole.

    Fizyka niech sobie jest, ale na zasadach Poznania jestes lepszy z fizy zdawaj
    fize prosze bardzo jestes lepszy z chemi ( oba przedmioty wymagaja myslenia i
    na medycynie raczej sa na 2 planie -) zdawaj chemie twoja sprawa i to uwazam
    jest swietny pomysł, bo w aktualnej sytuacji na medycyne dostaja sie Ci ktorzy
    sa dobrzy z matmy bo oni dobrze zdaja fizyke a nie znaczy to ze beda dobrymi
    lekarzami. Zamykany jest dostep do zawodu młodym ludziom, ktorzy nie sa w
    stanie zdac fizyki a mogliby byc swietnymi lekarzami rodzinnymi, bo takich
    lekarzy aktualnie nam potrzeba po krotkiej 3 letniej specjalizacji który miał
    by bliski kontakt z pacjentem i potrafil z nim rozmawiac i do niego dotrzec.

    Niech sa sobie specjalisci : chirurdzy, ortopedzi, neurolodzy po siedmiu latach
    specjalizacji zajmujacy sie rezonansami, laserami i innymi fizycznymi
    zagadanieniami i niech oni zdaja ta fizyke zastanowmy sie czy takiemu lekarzowi
    rodzinnemu ta fizyka jest az tak bardzo potrzebna, przydatna i niezdbedna ze
    przez nia zamyka sie mu dostep do zawodu lekarza.

    Dobrze ze powoli uczelnie medyczne ograniczaja decydujacy wplyw fizy w dostaniu
    sie na medycyne bo byl to chory system.
  • 31.07.07, 14:13
    wiesz co troche smieszne jest to co piszesz - nie wiem, miales jakies problemy
    z matematykami? bo wyczuwam tu jakies dziwne nastawienie w ich strone? mam
    rozumiec, ze jak ktos potrafi kalkulowac i jest dobry np z fizy to bedzie
    wrednaym skurwys... jako lekarz?? a humanista ku.. bedzie jeszcze owoce i
    kwiatki do gabinetu zanosic pacjentom i im stopy myc i inwokacje do poduszki
    czytac? :D wiesz co jedno z drugim nie ma zwiazku - chyba nikt od tak sobie nie
    wymyslil fizyki na rekrutacji, skoro od tylu lat juz ten system funckjonuje i
    nie uwazam go za 'chory' - kazdy idzie na te studia z innych powodow, a skoro
    sie dostaja znaczy ze sobie zasluzyli na to bardzo ciezka prace, czy to idac do
    poznania, krakowa czy bydgoszczy ;] elo pozdro zycie uczy pokory

    ps. a np o soczekwach w szkole nie miales ? :D ja i owszem i o innych, ktore
    wymienilam rowniez ;] sa one rozwijane na studiach ale chyba dobrze miec jakies
    podstawy ;D czy nie?
  • 31.07.07, 15:23
    Ty nie rozumiesz o co biega, chodzi o to ze o przyjeciu na medycyne decyduje
    FIZYKA a nie BIOLOGIA uważasz, ze jest to normalne.Czego masz na medycynie
    wiecej biologi czy fizyki. To tak jakby np o przyjeciu na polonistyke
    decydowała matematyka, a nie polski.

    Pozatym chyba nie znasz znaczenia słowa humanista. Odsyłam do 1 klasy liceum
    poszukaj sobie pod hasłem renesans i humanisci, a moze zobaczysz czym rozni sie
    umysł scisły (skłodowska) od humanistycznego np Leonardo da Vinci.

    Ja tam nic do fizyki nie mam zdałem ja i dostałem sie na medycyne, ale jak
    myslisz dlaczego uczelnie odchodza od rozszerzonej fizyki. Takowej powinno
    wymagac sie na uczelniach technicznych a nie medycznych.

    Na medycznych mozna ja dac albo do wyboru albo na poziomie podstawowym. Jak
    myslisz dlaczego tak czesto mowi sie o korupcji w polskiej medycynie o klanach
    medycznych. Sa to ludzie wychowani na starym systemie naprawde malo jest
    wspolczesnie lekarzy humanistow takich ktorzy w centrum stawiali by czlowieka a
    nie pieniadze ale musze sie pochwalic ze znam takich i moge powiedziec o tych
    ludziach ze sa lekarzami z powołania.

    Odsyłam do ksiązki Dobry Zawód - wywiady z wirtuozami i autorytetami poslkiej
    medycyny a zrozumiesz w czym rzecz i jaki jest problem w ksztalceniu polskch
    kadr medycznych.

    Co do łapówek to nie chce nikogo obrażać wiec niech nikt nie bierze tego do
    siebie ale predzej umysł matematyczny wezmie niż humanista takie sa niestety
    fakty, gdyz ten 1 zawsze bedzie sobie przeliczał wszystko czy mu sie to opłaci
    czy nie, aczkolwiek wiadomo ze nie mozna tak szeroko generalizować i uogolniac
    bo wsrod kazdej grupy zdarzaja sie czarne owce.

    Co do soczewek to na medycynie jest tez filozofia, etyka lekarska, psychologia
    i wiele wiele wiecej, a czy to oznacza ze musisz byc mistrzem polonistyki i
    miec zdany rozszerzony jezyk polski bo inaczej nie dasz sobie z tym rady.

    Czy to ze jakies zagadnienia z fizyki wystepuja na studiach medycznych
    oznaczaja ze zaraz musisz zdawac rozszerzona mature z tego przedmiotu.

    Co do twojego ostatniego zdania to własnie do tego zmierzam. Podstawy trzeba
    miec ale niech to beda podstawy !! a nie wiadomosci ktorych wymaga sie od ludzi
    z klas matemtyczno-fizycznych wybierajacych sie na politechnike. A tego wymga
    aktualny system, ze ten z biol chemu co ma 2 godz fizyki w tyg zdawac musi te
    sama mature co ten z mat-fizu co ma jej 5.
  • 31.07.07, 16:56
    po 1. nie musisz mnie odsylac do zadnych ksiazek, ta akurat przeczytalam
    rowniez :]
    po2. nie odsylaj mnie do 1 klasy liceum, bo wyobraz sobie, ze znaczenie slowa
    humanista nie jest mi obce
    po3. rody rodzinne byly, sa i zawsze beda, co nie jest rownoznaczne z tym, ze
    tak osoba nie ma powolania i bedzie zlym lekarzem
    po4. wydaje mi sie, ze wszytsko bardzo upraszczasz, nie bede sie klocic, moje
    zdanie jest takie a nie inne, rowniez nie rozumiesz co mi chodzi
    po5. mozemy kazdy przedmiot zaczac rozkladac na czynniki 1 i tak okarze sie na
    przyklad, ze z biologii materialu szkolnego na studiach medycznych jest 10 %
    wiec po co sie w to bawic?
    mimo wszytsko powodzenia i odrobiny dystansu zycze ;)
  • 04.09.07, 20:36
    arkusze maturalne z zeszłych lat to podstawa. z operonu ogólnie też
    są dobre bo nie są trudne (czyli jak na maturze) i jest jasno
    określony klucz (czyli jak na maturze;p)
  • 10.09.07, 15:44
    Cześć a możecie polecic jakieś kursy z fizyki? Może te na SGGW lub
    PW? Elwentualnie jakiegoś korepetytora z wawy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.