Dodaj do ulubionych

Nowy Górny Śląsk

30.08.06, 11:14
Nawiązując do naszych dyskusji o gospodarce, innowacjach, technologiach,
parkach technologicznych wklejam coś co znalazłem w sieci. Jak widzicie takie
sprzężenie nauki i biznesu? Może wcale nie jesteśmy skazani tylko i wyłącznie
na los wyrobników?

www.nowegliwice.pl
Edytor zaawansowany
  • tbb1 30.08.06, 12:06
    w/g. mnie szansą dla Śląska jest to, że jest tu jak na polskie warunki
    stosunkowo małe bezrobocie i dość dobre płace, dlatego Śląsk ma szansę
    przyciągnąć młodych wykształconych ludzi z innych stron Polski.
    Dzięki nowemu podejściu do logistyki, informatyki, można budować ogromne
    przedsiębiorstwa właściwie bez infrastruktury i z małym kapitałem. Jeden z
    większych koncernów komputerowych Dell nie posiada w ogóle magazynów. Zbierają
    zamówienia poprzez internet, robią komputer pod konkretne zamówienie i od razu
    je wysyłają do klienta, ale żeby tak działać potrzeba ludzi z wiedzą i
    doświadczeniem. Śląsk ma szansę ich przyciągnąć, bo specjaliści z innych stron
    Polski na pewno woleliby przenieść się na Śląsk niż np. do Anglii lub Irlandii,
    tylko trzeba stworzyć im warunki.
    I tu pojawia się problem: gadki o "narodzie ślaskim", o gorolskich
    kolonizatorach eksploatujących Śląsk, eksponowanie urojonych krzywd doznanych od
    goroli na pewno nie zachęca młodych wykształconych specjalistów z innych stron
    Polski do osiedlenia się na Śląsku, a w dzisiejszych czasach są oni cenniejsi od
    kapitału.
  • mieszko966 30.08.06, 16:30
    Święte słowa. Niestety stereotypy o Śląsku, które narosły przez lata trochę
    szkodzą tej wizji. Jeśli zaś nie da się zwabić cudzych specjalistów, to trzeba
    wychodować własnych i temu właśnie ma służyć projekt Nowe Gliwice. Druga jego
    zaleta to fakt, że absolwentów nie będzie zostawiało się na lodzie. Od razu
    będą mieli okazję uruchomić własną firmę w inkubatorze i samodzielnie tworzyć
    nowe miejsca pracy. Pomysł jest rzeczywiście fajny, a do tego jest to
    jednocześnie rewitalizacja niezbyt ładnego do tej pory zakątka miasta. Szkoda
    tylko, że budowa nowej uczelni trochę się przedłuża. Osobiście nie sądzę, żeby
    udało się ją ukończyć jeszcze w tym roku. Ale może uda się władzom mnie
    zaskoczyć. ;-)
  • ballest 30.08.06, 16:40
    "Jeden z
    większych koncernów komputerowych Dell nie posiada w ogóle magazynów"

    A skond spadles TBB1?
    Czy to jest dla ciebie cos nowego?
    de.wikipedia.org/wiki/Just_in_time
    Jeszcze uo Firmie Dell nkit nie slyszou a u nos juz stosowano
    Just in time;)

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 30.08.06, 20:20
    Tjaaaa, na pewno mówienie o narodzie śląskim ma kolosalny wpływ na postawę
    młodych fachowców. Jeżeli coś może mieć to bezczelny szowinizm tych, którzy
    nadużywają cudzysłowiu i wtrącają się do nieswoich spraw, jak cudza narodowość.
    Taka ksenofobia niewątpliwie rzutuje negatywnie na wizerunek regionu.
  • tbb1 31.08.06, 09:03
    slezan napisał:

    > Tjaaaa, na pewno mówienie o narodzie śląskim ma kolosalny wpływ na postawę
    > młodych fachowców. Jeżeli coś może mieć to bezczelny szowinizm tych, którzy
    > nadużywają cudzysłowiu i wtrącają się do nieswoich spraw, jak cudza narodowość.
    >
    > Taka ksenofobia niewątpliwie rzutuje negatywnie na wizerunek regionu.

    Próba rejestracji Związku Ludności Narodowości Śląskiej i separatystyczne hasła
    wysuwane przez działaczy RAŚ ma wpływ na postrzeganie Śląska przez ludzi
    wykształconych, którzy mogliby chcieć się tam osiedlić i pracować, bo skoro jest
    to "zagranica" to co za różnica czy przeprowadzić sie do Anglii, Szwecji czy na
    Śląsk?
    Na Śląsk to nawet gorzej, bo działacze RAŚ próbuja budować tożsamość "narodu
    śląskiego" na nienawiści i pretensjach do Polaków z innych rejonów Polski.
    Rozumiem, że po fali przyjezdnych, która zalała Śląsk Ślązacy mogą być niechętni
    przyjmowaniu nowych, ale trzeba zrozumieć, że sytuacja diametralnie się
    zmieniła. Dziś juz nie migrują ludzie bez wykształcenia, którzy liczą na
    zatrudnienie w kopalni przy prostych pracach fizycznych, tylko ludzie
    wykształceni szukający pracy na stanowiskach wymagających wyższych kwalifikacji.
    O takich ludzi toczy się konkurencja wśród polskich miast, najwięcej ich
    przyjeżdża do Warszawy, ale Wrocław, Gdańsk, Kraków też mają programy mające
    zachęcać do osiedlania się w tych miastach.
    Myślę, że gdyby postawy prezentowane przez co poniektórych na tym forum i ich
    sposób myślenia przyjeła większość Ślązaków byłaby to najlepsza droga do
    degradacji Śląska. Chociaż może i jest to jakaś metoda: więcej biedy, więcej
    frustracji, więcej pretensji - wyższe poparcie dla RAŚ-u.
  • slezan 31.08.06, 10:49
    tbb1 napisał:

    > slezan napisał:
    >
    > > Tjaaaa, na pewno mówienie o narodzie śląskim ma kolosalny wpływ na postaw
    > ę
    > > młodych fachowców. Jeżeli coś może mieć to bezczelny szowinizm tych, któr
    > zy
    > > nadużywają cudzysłowiu i wtrącają się do nieswoich spraw, jak cudza narod
    > owość.
    > >
    > > Taka ksenofobia niewątpliwie rzutuje negatywnie na wizerunek regionu.
    >
    > Próba rejestracji Związku Ludności Narodowości Śląskiej i separatystyczne
    hasła
    > wysuwane przez działaczy RAŚ

    Jakie separatystyczne hasła? Rozumiesz słowo "separatyzm"?

    > ma wpływ na postrzeganie Śląska przez ludzi
    > wykształconych,

    Owszem, wielu ludzi wykształconych zainteresowało się śląską odmiennością
    dzięki działalności tych organizacji. Świadczą o tym publikacje i referaty
    naukowców z uniwersytetów w Warszawie czy Krakowie, w których bynajmniej nie
    próbbuje się owych stowarzyszeń dyskredytować czu ukazywac w negatywnym
    świetle.

    > którzy mogliby chcieć się tam osiedlić i pracować, bo skoro jes
    > t
    > to "zagranica" to co za różnica czy przeprowadzić sie do Anglii, Szwecji czy
    na
    > Śląsk?

    Heheheh. Na pewno w ten własnie sposób nanalizują sytucję, hehehehehe.

    > Na Śląsk to nawet gorzej, bo działacze RAŚ próbuja budować tożsamość "narodu
    > śląskiego" na nienawiści i pretensjach do Polaków z innych rejonów Polski.

    Tak? A może jakieś przykłady? Pomijam już to, że to nie RAŚ jest od budowania
    tożsamości narodu śląskiego.

    > Rozumiem, że po fali przyjezdnych, która zalała Śląsk Ślązacy mogą być
    niechętn
    > i
    > przyjmowaniu nowych, ale trzeba zrozumieć, że sytuacja diametralnie się
    > zmieniła. Dziś juz nie migrują ludzie bez wykształcenia, którzy liczą na
    > zatrudnienie w kopalni przy prostych pracach fizycznych, tylko ludzie
    > wykształceni szukający pracy na stanowiskach wymagających wyższych
    kwalifikacji
    > .


    A RAŚ jest zamknięty na ludość napływową? Pierwsze syszę. Zdziwiłbyś się ilu
    napływowych popiera ideę autonomii. Zwłaszcza tych wykształconych.

    > O takich ludzi toczy się konkurencja wśród polskich miast, najwięcej ich
    > przyjeżdża do Warszawy, ale Wrocław, Gdańsk, Kraków też mają programy mające
    > zachęcać do osiedlania się w tych miastach.
    > Myślę, że gdyby postawy prezentowane przez co poniektórych na tym forum i ich
    > sposób myślenia przyjeła większość Ślązaków byłaby to najlepsza droga do
    > degradacji Śląska. Chociaż może i jest to jakaś metoda: więcej biedy, więcej
    > frustracji, więcej pretensji - wyższe poparcie dla RAŚ-u.

    Tak? A ja myślałem, że dla PiS, Samoobrony i LPR. Pewnie się myliłem, podobnie
    jak myli się Państwowa Komisja Wyborcza:-).
  • tbb1 31.08.06, 11:27
    slezan napisał:

    > Jakie separatystyczne hasła? Rozumiesz słowo "separatyzm"?

    ja wiem, ze w oficjalnych dokumentach RAŚ nie ma słowa o secesji Śląska od
    Polski, ale rozmawiając z członkami i sympatykami tego ruch często można o tym
    usłyszeć.

    > A RAŚ jest zamknięty na ludość napływową? Pierwsze syszę. Zdziwiłbyś się ilu
    > napływowych popiera ideę autonomii. Zwłaszcza tych wykształconych.
    >

    Może zaprzeczysz, że świadomość "narodowości śląskiej" jest budowana w oparciu o
    pretensje, urazy itd. do Polaków. Często próbuje się przypisać Polakom
    odpowiedzialność za komunizm i obarczać winą za wszystkie komunistyczne
    zbrodnie. Co ciekawe "autonomiści" mówia w tej sprawie jednym głosem z
    niemieckimi rewizjonistami. Piszę "autonomiści" w cudzysłowiu celowo, bo
    powiązanie słusznej sprawy autonomii dla Śląska ze sprawą istnienia "narodu
    śląskiego" jest najlepszym pomysłem na pogrzebanie idei autonomii.
  • soso3 31.08.06, 11:50
    Uuuuuaaaaaa .... czuję się jakbym czytał Gomułkę ;-) Separatyzm, rewizjoniści
    bońscy ... uuuuuu
    Nie wiem jaki odsetek biedoty głosuje na RAŚ, ja zawsze myślałem, że partiami
    ludzi sfrustrowanych sa te, które właśnie tworzą koalicję (mówię
    sfrustrowanych, nie biednmych).
    Wziąwszy natomiast pod uwagę, że ok 20% naszego społeczeństwa żyje w biedzie,
    myslę sobie, że to rzecz całkiem normalna, że i wśród elektoratu autonomistów
    tacy się znajdują. generalnie ludzie głosują, bo albo chcą żyć jak dotychczas
    (bo jest im dobrze), albo żeby zmienić coś na lepsze.
    Nie wiem czy RAŚ ma jakieś skonkretyzowane cele gospodarcze - z tego co się
    orientuję, głównym postulatem jest sama autonomia. Nie do końca chyba mozna
    mówić o przełożeniu bieda-głosy na autonomistów. No chyba, że RAŚ mówi coś o
    becikowym, dopłatach dla rolników, interwencyjnych skupach płodów rolnych itd.
    Nie demonizowałbym autonomii - moim zdaniem to dobre rozwiązanie, pytanie tylko
    o jej kształt.
  • sss9 31.08.06, 13:10
    to z tego powodu Ślązacy (ci "prawdziwi") tak ochoczo poparli PiS w wyborach?
  • soso3 31.08.06, 13:35
    PiS jawi się jako partia konserwatywna, zakorzeniona w tradycji, bliska
    kościołowi, prorodzinna, dbająca o porządek prawny. I to podoba sie
    społecznościom zasiedziałym, tradycyjnym m.in części Ślązków. A że wśród
    Ślązaków są ludzie sfrustrowani ... nie wiem tylko co miałeś na mysli pisząc
    o "prawdziwych" Slązakach.
    Mnie cieszy, że generalnie w śląskich gminach naszego wojewodztwa PiS nie
    wygrał - nie lubię prostych recept i tematów zastępczych (vide zapowiedź
    lustracji synoptyków by minister Kurski), dlatego z obecnie rządzącymi raczej
    mi nie po drodze.
  • sss9 31.08.06, 13:44
    miałem na myśli autochtonów. to w ich enklawach PiS dostał bardzo dużo głosów.
    czy to było wyrazem pochwały przywiązania do tzw. wartości czy patriotyzmu?
  • soso3 31.08.06, 13:53
    sss9 napisał:

    > miałem na myśli autochtonów. to w ich enklawach PiS dostał bardzo dużo głosów.
    > czy to było wyrazem pochwały przywiązania do tzw. wartości czy patriotyzmu?

    może to przewrażliwienie, ale posługujesz się dziwnym językiem... "prawdziwi
    Ślązacy", "enklawy" ... a jeszcze nie tak dawno zarzucałeś tu komuś kreowanie
    podzaiłów na naszych i onych.
    Moim zdaniem sukces PiSu wśród Ślązaków wynika bardziej z przywiązania do
    tradycji niż "patriotyzmu". Większość Ślązaków jakich znam albo nie
    identyfikuje się z Polską wcale, albo bardzo, bardzo słabo...
  • sss9 31.08.06, 14:20
    trudność polega na tym, że osoby podkreślające swoją odrębność jako Ślązacy sami
    wprowadzają podziały - na Ślązaków, szlezierów, Ślązaków-goroli, itp.
    wobec tego staram się precyzyjniej nazywać o kim piszę.
    w normalnych warunkach napisałbym po prostu Ślązacy. :)
  • slezan 31.08.06, 14:34
    tbb1 napisał:

    > slezan napisał:
    >
    > > Jakie separatystyczne hasła? Rozumiesz słowo "separatyzm"?
    >
    > ja wiem, ze w oficjalnych dokumentach RAŚ nie ma słowa o secesji Śląska od
    > Polski, ale rozmawiając z członkami i sympatykami tego ruch często można o tym
    > usłyszeć.

    A rozmawiając z członkami LPR czy PiS można usłyszec o laniu Żydów i
    homoseksualistów - to świadczy o tym, że partie te propagują przemoc? Jeżeli
    wśród mieszkańców Śląska pojawiają się postawy separatystyczne, to pora zadać
    sobie pytanie dlaczego. Tak postąpiłby odpowiedzialny obywatel RP.

    >
    > > A RAŚ jest zamknięty na ludość napływową? Pierwsze syszę. Zdziwiłbyś się
    > ilu
    > > napływowych popiera ideę autonomii. Zwłaszcza tych wykształconych.
    > >
    >
    > Może zaprzeczysz, że świadomość "narodowości śląskiej" jest budowana w
    oparciu
    > o
    > pretensje, urazy itd. do Polaków.

    Np. przez Henryka Wańka? Jedni budują tak, inni inaczej. Poczytaj sobie
    Gellnera, to dowiesz się, że to normalka. Myślisz, że jak powstał Twój naród?

    > Często próbuje się przypisać Polakom
    > odpowiedzialność za komunizm i obarczać winą za wszystkie komunistyczne
    > zbrodnie.

    Za wszystkie? Postawą znacznie bardziej upowszechnioną, jest oczyszczanie
    Polaków ze wszystkich komunistycznych zbrodni. Oj belki we własnym oku nie
    widzisz (czy w oczach swoich rodaków).

    > Co ciekawe "autonomiści" mówia w tej sprawie jednym głosem z
    > niemieckimi rewizjonistami. Piszę "autonomiści" w cudzysłowiu celowo, bo
    > powiązanie słusznej sprawy autonomii dla Śląska ze sprawą istnienia "narodu
    > śląskiego" jest najlepszym pomysłem na pogrzebanie idei autonomii.

    To pewnie dlatego od czasu powołania ZLNŚ w 1996 r. o autonomii mówi się więcej
    niż kiedykolwiek:-).

  • wiksadyba1 30.08.06, 22:07
    tbb1 napisał:

    > w/g. mnie szansą dla Śląska jest to, że jest tu jak na polskie warunki
    > stosunkowo małe bezrobocie i dość dobre płace, dlatego Śląsk ma szansę
    > przyciągnąć młodych wykształconych ludzi z innych stron Polski.

    Płace na G. Śląsku rzeczywiście są jak na warunki polskie dość wysokie, lepsze
    nawet niż by to wynikało z ogólnej sytuacji gospodarczej regionu. Ale pod
    pewnymi względami może to nie być atut, a wręcz przeciwnie. Ta średnia zarobków
    wynika w dużej mierze z dość wysokich płac w przemyśle ciężkim. Zarobki
    specjalistów w bardziej "rozwojowych" dziedzinach (widziałem nidawno porównanie
    kilku głównych miast kraju, w tym Katowic) nie należą do najwyższych w kraju,
    chociaż i koszty utrzymania w aglomeracji są relatywnie nie największe.
    Natomiast tzw. wskaźnik przedsiębiorczości mierzony gł. liczbą firm na 1000
    mieszkańców jest jednym z najniższych w kraju, a w szczególności fatalnie to
    wygląda w śląskich miastach typowo przemysłowych. Jako że przeciętny dochód
    osoby prowadzącej własną działalność (a do takich należy też np. właściciel
    budki z warzywami, małego sklepiku spożywczego, czy kiosku z gazetami) nie jest
    wcale aż tak dużo wyższy od średniej płacy (bodajże to jest trochę więcej niż
    150% średniej pensji ale nie pamiętam w tej chwili), taka sytuacja może
    zniechęcać do podjęcia ryzyka i zakładania własnego biznesu, a w rezultacie
    wpływać źle na "mobilność zawodową" i inicjatywę gospodarczą mieszkańców.
  • soso3 31.08.06, 13:50
    Nasz błąd w mysleniu polega chyba na tym, że nie postrzegamy przedsiębiorców
    jako elementów składowych społeczności lokalnych, ale jako coś obcego,
    nastawionego na zysk nie mający przełożenia na najbliższe otoczenie.
    To błąd - lokalni przedsiębiorcy, którzy myslą nie tyle o przetrwaniu co o
    zarabianiu identyfikują się ze swoim miejscem pochodzenia co ma bardzo
    korzystny wpływ na otoczenie. Mnie zawsze imponował Philips, który gdzie tylko
    się dało podkreślą swoje związki z Eindhoven.
    Jak na razie trudno znaleźć markę, która jednoznacznie kojarzyłabny się z
    Gliwicami. Ja liczę na to, że taką marką mogą stać się "Nowe Gliwice" - miejsce
    kształcenia i inkubowania przedsiębiorców. Edukacja jest tu podstawą sukcesu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka