Dodaj do ulubionych

Trzeba skończyć z martyrologią

08.09.06, 01:31
Przyczynek do dyskusji o edukacji regionalnej. Interesujacy wywiad z prof.
Anna Świda-Ziemba. Dla mlodych ludzi ojczyzna okazuja sie byc lokalne wiezi
rodzinne, regiony i zwiazki z przyjaciolmi. Stoi to w jaskrawej sprzecznosci z
demagogicznymi stwierdzeniami, ze Polacy nie rozumieja pojecia Heimat.
Tak czesto slyszane zarzuty wydaja sie byc propagandowo-agitacyjna nowomowa.
Dokonuje sie rzecz niebywala, mlodzi Polacy nie potrzebuja autonomii by czuc
zwiazki z regionem i lokalnym miejscem narodzin.

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,75111,3601757.html
Edytor zaawansowany
  • slezan 08.09.06, 10:13
    Tjaaa, Kaczory, Giertych i Lepper oraz wszyscy ich wyborcy świetnie rozumieją
    pojęcie Heimat. Odstawiłeś włałśnie klasyczna demagogię. To, że coś się zaczyna
    zmieniać w mentalności na lepsze (z punktu widzenia regionalistów), nie
    oznacza, że jesteśmy już w ogródku.
    --
    raslaska.org
  • sss9 08.09.06, 10:30
    oczywiście, że rozumieją - to dlatego ich wybierają, spodziewając się, że ci
    załatwią coś ekstra dla nich i ich "heimatów". przecież nikt (a już na pewno nie
    większość) nie idzie głosować po to by Polska rosła w siłę, tylko aby jemu żyło
    się dostatniej. :)
  • slezan 08.09.06, 10:42
    Żadna z dużych partii w Polsce nie odwołuje się do tego, co kryje się za
    pojęciem Heimat. A część stosuje wybitnie "atyheimatową" retorykę. W tę
    ostatnia wpisują się też niektóre forumowe wypowiedzi przeciw "Heimatkunde" w
    szkołach.
    --
    raslaska.org
  • sss9 08.09.06, 10:47
    to co mają w programach partie nijak albo w niewielkim stopniu ma się do
    powodów, dla których ludzie głosują. sam to już przy innych okazjach zauważałeś.
  • slezan 08.09.06, 10:57
    Programy, a przynajmniej to co politycy mówią publicznie, jest w dużym stopniu
    uwarunkowane społecznymi oczekiwaniami.
    --
    raslaska.org
  • monachium1 08.09.06, 11:00
    slezan napisał:

    > Tjaaa, Kaczory, Giertych i Lepper oraz wszyscy ich wyborcy świetnie rozumieją
    > pojęcie Heimat. Odstawiłeś włałśnie klasyczna demagogię. To, że coś się zaczyna
    >
    > zmieniać w mentalności na lepsze (z punktu widzenia regionalistów), nie
    > oznacza, że jesteśmy już w ogródku.

    Chyba nie czytasz uwaznie, przeciez somepoint w swoim komentarzu dwukrotnie
    podkreslil, ze mowi o mlodych ludziach, mlodych Polakach. Trudno okreslic
    wymienionych przez ciebie politykow tym mianem. W wywiadzie tez mowa o mlodych
    Polakach. Do drugiej czesci postu nie mam wlasciwie zastrzezen, warto jednak
    podkreslic, ze te umilowanie malej ojczyzny odbywa sie bez ingerencji
    organizacji regionalistycznych, to powinno ci dac wiele do myslenia.
  • sss9 08.09.06, 11:03
    ale slezan zapewne uznał, że dotyczy to p. Gorzelika, którego jednak dla spokoju
    nie wymienił.
  • slezan 08.09.06, 11:25
    W zdaniu o rozumieniu pojęcia Heimat nie było już mowy o młodości. Zresztą, i
    tu można by wyrazić wątpliwość co do skali zchodzących zmian. Abstrahuję juz od
    faktu, że młodzi także głosują.
    Twoja opinia o braku oddziaływania organizacji regionalistycznych
    na relacje między ludźmi a ich małymi ojczyznami, to jedynie hipoteza. W
    dodatku wątła. Powstawanie organizacji regionalistycznych (niekoniecznie
    zajmujących się polityką) jest wyrazem postaw jakiejś części społeczeństwa (w
    skali Polski wciąż niewielkiej). Organizacje te same w jakimś stopniu na
    społeczeństwo oddziałują. Normalna interakcja, jaka zachodzi w przypadku
    stowarzyszeń.
    A zjawisko, o którym mówisz daje do myślenia. Potwierdza diagnoże, którą w
    środowiskach regioalistówpostawiono już dawno. Jeżeli tylko rozluźni się uścisk
    indoktrynacji w duchu upaństwowionego patriotyzmu, ludzi w sposób naturalny
    będa zwracać się ku temu co lokalne i regionalne.
    --
    raslaska.org
  • sss9 08.09.06, 11:30
    ależ dopiero co pisałeś, że ten "uścisk indoktrynacji w duchu upaństwowionego
    patriotyzmu" jest mocny i planuje się nawet jego wzmocnienie.
  • slezan 08.09.06, 11:38
    A gdzie pisałem? Osłałbł znacznie po 1989 dzięki otwarciu na świat,
    internetowi, telewizji satelitarnej itd. A że planuje się jego wzmocnienie to
    doskonale widać.
    --
    raslaska.org
  • stoik1 08.09.06, 11:40
    >Jeżeli tylko rozluźni się uścisk indoktrynacji w duchu upaństwowionego
    patriotyzmu, ludzi w sposób naturalny będa zwracać się ku temu co lokalne i
    regionalne.<

    uważasz że to tak automatycznie działa ? a mnie się wydaje, że "zwracanie"
    wymaga pewnej aktywności, a ludzie ogólnie są leniwe; co innego trwać przy
    tradycji siłą rozpędu i przyzwyczajenia, a co innego do niej wracać i świadomie
    swoją tożsamość pogłębiać...
  • slezan 08.09.06, 11:43
    Po części masz rację. Mnie chodziło jednak o zwykłą emocjonalną więź.
    Zdecydowana większość z nas identyfikuje się z miejscami,w których dorastała i
    zbierała doświadczenia życiowe. Nie oznacza to, że mamy wiedzę na temat
    historii, znczenia tych miejsc. To o czym piszesz, to wyższy poziom
    zaanagażowania - nie tylko emocjonalnego, ale już także intelektualnego. I tu
    oczywiście aktywność jest konieczna.
    --
    raslaska.org
  • monachium1 08.09.06, 11:45
    Nie podwazylem twojego wczesniejszego przekazu, zgadzam sie tez z koncowym
    wnioskiem tego postu. Zwroc jednak uwage, ze w wywiadzie mowa o dwoch pytaniach
    zadanych 150 studentom UW z roznych wydzialow. Mozna jako pewnik przyjac, ze
    czesc z nich nie pochodzi z Warszawy i okolic, byc moze byli w tej grupie nawet
    przybysze ze Slaska. Wiekszosc jednak najprawdopodobniej pochodzi z Polski
    centralnej, gdzie oddzialywanie organizacji regionalistycznych jest na razie
    znikome i raczej nie mialo wplywu na wybor i zwrot ku milosci do malej ojczyzny.
  • slezan 08.09.06, 11:49
    Tego nie możesz wiedzieć, bo nawet w Polsce centralnej działają różne
    stowarzyszenia zajmujące się lokalną kulturą. Zwracam też uwagę, że dobór
    respondentów daje obraz jedynie niewielkiej części społeczeństwa.
    --
    raslaska.org
  • slezan 08.09.06, 11:54
    Dodam, że wywiad bardzo ciekawy i wyniki badań też. Czas pokaże, na ile opisana
    tendencja jest trwała. Do czegos na kształt niemieckiej ideologii heimatu droga
    jeszcze daleka.
    --
    raslaska.org
  • monachium1 08.09.06, 12:09
    Ano zobaczymy. Odnoszac sie jeszcze krotko do poprzedniego postu, zdaje sie, ze
    przeprowadzono na Slasku badania pod katem postrzegania dazen do autonomii
    regionalnej i wyksztalcenia respondentow. Wnioski byly jednoznaczne, im wyzsze
    wyksztalcenie, tym wieksza aprobata dla samorzadnosci. Zrozumialy jest wiec cel
    edukacji regionalnej w programie Ruchu, zrozumialym jest tez wynik ostatnich
    wyborow do Sejmu, gdzie w kilku okregach typowo slaskich zwyciestwo odniosl PiS.
    To odnosnie doboru respondentow.
  • braineater 08.09.06, 16:46
    Nie widzę miejsca w edukacji regionalnej dla żadnych organizacji typu R.A.Ś.
    Widzę tu miejsce dla szkoły, dla pedagogów, dla ludzi, którzy potrafią zarażać
    miłościa do regionu, bez odwoływania się do organizacji - opierających się
    historii i kulturze, a nie na programie napisanym przy jakims stoliku pokrytym
    suknem. Organizacje, które miałyby uczyć miłości do Ojczyzny (oksymoron
    zreszta, bo cos mi sie zda, że miłość, czy patriotyzm to nie sa pojęcia
    wyuczalne), kojarzą mi się dośc jednoznacznie i nie są to skojarzenia
    pozytywne. Do tego, by kogoś 'zarazić sląskością' trzeba pasjonatów, ludzi,
    którzy będe uczyli tego, co wypływa z ich emocji, z ich stosunku do Ślaska,
    ludzi, którym nigdy nie bedzie mozna wypomnieć, że gloryfikują Śląsk tylko
    dlatego, że mają legitkę tej czy innej organizacji.
    Ja 'śląskości' uczylem się od dziadków, od rodziców, od sąsiadów, od historyka
    w podstawówce, którym miał kompetnego hopla na punkcie dziejów regionu, z
    książek pani Simonides, czy Berów i Bojków Lompy. Nikt mnie nigdy nie zmuszał
    do tego bym czuł sie Ślązakiem, niekt nie nakazywał mówic gwarą i nikt mnie za
    to nie wyrózniał. I tak to chyba powinno być, a nie, że organizacje, liderzy i
    tego typu szopki dla znudzonych zyciem.

    P:)
    --
    Wolna Kultura
  • slezan 08.09.06, 18:17
    Zabronisz nauczycielom należącym do RAŚ (jest ich trochę) uczenia edukacji
    regionalnej?
    Zabronisz RAS organizowania imprez, które wpisują sie w pomysł edukacji
    regionalnej?
    Zabronisz naukowcom należącym do RAŚ pisania książek, z których korzystać będa
    nauczyciele i młodzież?
    No i dlaczego stosujesz podwójną miarę dla historii i kultury Śląska i historii
    i kultury Polski? Jedno ma być obecne w szkole na zasadzie obowiązkowości, a
    drugie nie? Osobliwe podejście.
    --
    raslaska.org
  • somepoint210 08.09.06, 21:24
    Kaczynscy doskonale rozumieja pojecie Heimat, dlatego z taka troska zaangazowali
    sie w stworzenie nowej ordynacji do samorzadow, to chyba oczywiste:)

    ps; nie wiem, gdzie ten post wyladuje w drzewku, wiec spiesze poinformowac, ze
    to do pierwszego wpisu Slezana.
  • slezan 08.09.06, 21:27
    Mnie Kaczyńscy kojarzą się najwyżej z Heimatmelodie:-).
    --
    raslaska.org

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka