Dodaj do ulubionych

wizerunek polski i polaków - bez bredni :)

06.10.06, 15:12

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3661976.html
Wizerunek Polski: Uciec przed bocianami
Krzysztof Maciejewski, Rynki Zagraniczne2006-10-06, ostatnia aktualizacja
2006-10-04 06:00
Polska marka narodowa zyskuje coraz bardziej realny kształt - stajemy się
rozpoznawalni na świecie, a nasz kraj coraz lepiej się kojarzy.

Kilka ostatnich wpadek na szczeblu dyplomatycznym obudziło chór żałobników,
którzy jednogłośnie stwierdzili, że oto nieodpowiedzialne zachowanie naszych
polityków naraża nas na szwank, a reputacja naszego kraju legła w gruzach. -
Co z wizerunkiem Polski? - pytano. W podobnym tonie wypowiadały się również
media. Pisano o nieodwracalnych szkodach, a tymczasem, najnowsze badania
świadomości Europejczyków na temat naszego kraju rysują obraz zgoła
odmienny. - Co ciekawe, Polska najlepiej oceniana jest na świecie właśnie pod
względem jakości rządzenia, a najsłabiej - w kategorii kultury i sztuki. Jest
to całkowicie odwrotna percepcja niż w kraju - zauważa Mirosław A. Boruc,
prezes zarządu Instytutu Marki Polskiej. I rzeczywiście - Polakom wydaje się,
że każdy słyszał o Szopenie, albo widział filmy Krzysztofa Kieślowskiego, a
tymczasem są to bardzo niszowe symbole.

Wysoka pozycja

Polska zajęła piąte miejsce w niedawno ogłoszonym rankingu krajów, które duże
międzynarodowe korporacje uważają za atrakcyjne z punktu widzenia kosztów
działania, dostępności wykwalifikowanej siły roboczej i klimatu dla
inwestycji. Ranking opublikował brytyjski ośrodek badawczy EIU (Economist
Intelligence Unit).

Offshoring, oznaczający wyodrębnianie i przenoszenie niektórych operacji,
takich jak: obsługa systemów IT, call centres i czynności biurowego zaplecza
do innych krajów, jest prężnie rozwijającym się segmentem globalnej
gospodarki. Obecnie wycenia sie go na 40-50 mld dolarów i rośnie w rocznym
tempie 30%. W ocenie EIU, globalny rynek w 2008 roku będzie wart ok. 100 mld
dolarów. W rankingu EIU Polskę wyprzedzają spośród krajów regionu tylko
Czechy, a oprócz nich: Indie, Chiny i Singapur. Niżej od Polski znajdują się:
Węgry (8. miejsce), Tajlandia (10.), Malezja (11.), Słowacja (12.), Bułgaria
(13.) i Rumunia (14.). Ranking oparty jest na wycenie 9 kryteriów, m.in.:
rynkowej regulacji, systemu podatkowego, ustawodawstwa rynku pracy, poziomu
wykwalifikowania siły roboczej oraz infrastruktury. EIU wysoko ocenia
kwalifikacje techniczne i językowe siły roboczej w Polsce. Autorzy raportu
zauważyli, że wielu międzynarodowym korporacjom udaje się przyciągnąć do
Polski wykwalifikowanych polskojęzycznych menadżerów z doświadczeniem w pracy
za granicą. Zdaniem Mirosława A. Boruca, pod względem atrakcyjności marki
narodowej, Polska ściga najlepszych. - Jesteśmy w drugiej lidze - na 220
krajów, plasujemy się w drugiej dwudziestce. To jednak znacznie lepsza
pozycja, niż jakiegokolwiek kraju z grupy nowych członków UE, które w ogólnej
percepcji Europejczyków i Amerykanów właściwie nie istnieją - ocenia prezes
Instytutu Marki Polskiej.

Z tymi słowami nie zgadza się György Németh, radca handlowy Ambasady
Republiki Węgierskiej w Polsce. - Rzeczywiście w Polsce Węgry kojarzą się
bardziej jednoznacznie, niż na świecie, ale wiele naszych produktów zdobyło
rynki Europy. Okrętami flagowymi węgierskiego eksportu są np. palinka, tokaj,
czy też nasze salami - zauważa György Németh. Jego zdaniem węgierskie wina są
doskonale kojarzone choćby w Wielkiej Brytanii. - Promocją narodowej marki
węgierskiej zajmuje się wiele organizacji i fundacji - dodaje radca handlowy
Ambasady Węgier.

Bijące serce

Bardzo istotne znaczenie miała dla Polski wielka kampania promocyjna pod
znakiem bijącego serca, będącego metaforą centralnego położenia Polski w
Europie (Poland - the heart of Europe). Aż 38 milionów osób - widzów stacji
CNN, BBC oraz czytelników Time Magazine, The Financial Times oraz The Wall
Street Journal - przynajmniej raz zetknęło się z reklamą naszego kraju.
Ogółem, trwająca sześć tygodni kampania objęła 500 spotów w telewizji (400 w
BBC i 100 w CNN) oraz 10 edycji reklamy prasowej.

Według danych CNN International, ponad 3,7 mln widzów tej stacji z 16 krajów
Europy obejrzało spot reklamowy co najmniej raz. Łącznie reklama była
obejrzana ponad 4,7 mln razy. Znaczącą grupę wśród widowni stanowią osoby
związane z biznesem i liderzy opinii - oni obejrzeli spot blisko milion razy.
W opinii analityków stacji, kampanię należy uznać za efektywną, tym bardziej,
że widzowie po raz pierwszy mieli możność zetknięcia się z reklamą Polski.
Ponadto, koszt dotarcia do tysiąca osób z określonej grupy docelowej liderów
opinii wyniósł zaledwie 13 USD. Była to pierwsza zakrojona na tak dużą skalę
kampania promocyjna, chociaż warto dodać, że już wcześniejsza inicjatywa
związana z "polskim hydraulikiem" była strzałem w dziesiątkę. Jednak promocja
staje się powoli toczącą się kulą śniegową. - Narasta świadomość, wiedza i
przekonanie o potrzebie promocji. Oczywiście w rządzie, jak w każdym
organizmie, działają sprzeczne interesy i siły, więc nadal niektórzy uważają,
że promocja Polski polegać ma na dopłatach do powierzchni wystawienniczej w
Ałma-Acie - ocenia Mirosław A. Boruc. Jego zdaniem, w ostatnich latach mamy
do czynienia z gwałtownym przenikaniem różnych elementów budujących polską
markę. Eksport, turystyka, dyplomacja publiczna, inwestycje - te rzeczy coraz
silniej od siebie zależą. - Miliony turystów odwiedzających Polskę
automatycznie przekładają się na większy eksport, co widać po konsekwencjach
emigracji zarobkowej. Inwestycja Della w Łodzi to właściwie zasługa tego, że
polscy robotnicy w irlandzkich zakładach zrobili bardzo dobre wrażenie -
dodaje Mirosław A. Boruc.

w kształtnej piersi

Wizerunek Polski z pewnością zyska również dzięki najpiękniejszym kobietom
świata. I nie chodzi wcale tylko o oczywistą dla nas prawdę głoszącą pochwałę
urody Polek, ale o finał Miss World 2006. Instytut Badań nad Gospodarką
Rynkową opracował nawet specjalny raport na temat korzyści wynikających z
organizacji konkursu w Warszawie. Jak wynika z zestawienia, bezpośrednie
wpływy do budżetu wyniosą 16 mln zł. - W ciągu kolejnych pięciu lat czeka nas
wzrost zatrudnienia aż o 20 tys. osób.

Ale to nie koniec korzyści

Polska Organizacja Turystyczna wskazuje, że do Polski po finale Miss World
2006 przyjedzie o 4 mln cudzoziemców więcej. - Podczas trwającej kilka godzin
transmisji z finału będziemy się starali w jak najkorzystniejszym świetle
pokazać najładniejsze zakątki Polski. Chcemy w ten sposób zachęcić
zagranicznych turystów do częstszego odwiedzania naszego kraju - zapowiada
Stanisław Wojtera, wiceprezes POT. Według danych Instytutu Turystyki, w roku
2005 liczba przyjazdów turystycznych do Polski przekroczyła 15 milionów.
Prognoza IT zakłada, że do roku 2010 liczba ta będzie się powiększać w tempie
4,5% rocznie. Oznacza to, że w roku 2010 liczba zagranicznych turystów
odwiedzających Polskę zbliży się do 19 milionów. Organizacja konkursu Miss
World może zwiększyć te liczb. Na taki scenariusz wskazują doświadczenia
krajów, które wcześniej organizowały wybory Miss Świata.

Złoty środek

Turystyka stanowi bardzo ważny filar budowy wizerunku Polski. Okazuje się
jednak, że promocja turystyki nie jest wcale łatwym zadaniem. Podobny problem
swego czasu przeżywała także Irlandia. - Chcemy być postrzegani jako kraj
nowoczesny, ale jednocześnie silnie osadzony w narodowej tradycji. Często w
grę wchodzi więc pogodzenie sprzeczności, bo wielu turystów odwiedza Polskę
właśnie ze względu na jej lekko zaściankowy charakter. Przyciągamy ich muzyką
Szopena, rustykalną zabudową, czy też bocianimi gniazdami - uważa Katarzyna
Draba, rzeczniczka Polskiej Organizacji Turystycznej. Jej zdaniem można
jednak zauważyć, że
Edytor zaawansowany
  • somepoint210 06.10.06, 15:23
    Czytalem podobnej tresci artykul na innym portalu juz kilka dni temu. W innym
    watku nawiazalem tez do dziwnej sytuacji, politycy szaleja kompromitujac siebie
    i partie, a inwestorzy maja to w dupie, to swiadczy o silnych podstawach
    demokracji w Polsce. Jest to jasny sygnal, ze kapital inwestujacy w Polsce jest
    przekonany, ze niezaleznie od ekipy rzadzacej krajem nie bedzie jakis zawirowan
    i trzesien ziemi. Pamietacie jak Balcerowicz (i nie tylko on) podkreslal, ze po
    dojsciu do wladzy PiS-u inwestorzy uciekna na rynki innych krajow Europy
    Srodkowo-Wschodniej. scenariusz sie nie sprawdzil.
  • ballest 06.10.06, 20:50
    Kapital inwestuje z dwoch powodow, raz z powodu taniej sily roboczej a po
    drugie dostaje za tworzenie w nowych krajach UE miejsc pracy dotacje z Brukseli
    i do tego moze koszty transferu rozliczyc z fiskusem wlasnego kraju, ktoremu
    przysporzono przez taka praktyke bezrobotnych.
    To tez nic nowego, bo zyski z tego typu transferu ma tylko wielki kapital a nie
    Polska , ktora nie tylko ze w wiekszosci sprzedaje bardzo tanio lub daje za
    darmo grunt pod budowe nowych linii produkcyjnych to jeszcze uwalnia te firmy
    na okres 10 lat od podatkow.
    Inaczej przedstawia sie sytuacja firm handlowych, tu poprzez konkurencje
    zaostrzyla sie sytuacja i dla nich ulgi sie zaczynaja tracic.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • tow.stalin 06.10.06, 21:58

    somepoint210 napisał:

    > Czytalem podobnej tresci artykul na innym portalu juz kilka dni temu. W innym
    > watku nawiazalem tez do dziwnej sytuacji, politycy szaleja kompromitujac
    siebie
    > i partie, a inwestorzy maja to w dupie, to swiadczy o silnych podstawach
    > demokracji w Polsce.

    a to ci pech no nie? zawsze mnie denerwowała pewna idiotyczna postawa samych
    polaków: u nas jest syf, syf, a do tego kiła i mogiła a do tego dochodzą polscy
    politycy - ulegli w zakresie międzynarodowych stosunków gospodarczych i
    politycznych.

    ludzie, miejcierz trochę dystansu do samych siebie i wiary w swoje
    możliwości... dobrobyt zachodu i ich poczucie zamozadowolenia nie wziął się z
    opluwania samych siebie - ci ludzie pracowali, aby nie zmarnować swojej szansy -
    zaciskali zęby i jakoś ciągnęli. polakom tego brakuje - zaciskania zębów i
    chęci walki - nie chodzi tutaj o walke powstańczą, raczej o pracę u podstaw -
    nie lubisz bajzlu przed blokiem? to nie smieć pod nim, banalne prawda? tylko
    dlaczego tak malo ludzi prezentuje taką postawę? mamy wyjątkową historczna
    okazję to zmienić - okazję najlepszą od kilkuset lat. szkoda byłoby zmarnować :)

    Pamietacie jak Balcerowicz (i nie tylko on) podkreslal, ze po
    > dojsciu do wladzy PiS-u inwestorzy uciekna na rynki innych krajow Europy
    > Srodkowo-Wschodniej. scenariusz sie nie sprawdzil.

    no cóz widać balcerowicz mimo wszystkich swoich osiągnięć nie jest
    wszystkowiedzącym bogiem - dystansik panowie - nie dajmy się ogłupić tak
    wybiórczej (wywiad z żoną balcera) jak i tym od "balcerowicz musi odejść" -
    możemy mieć przecież własne zdanie, niekoniecznie podane na tacy przez
    inżynierów dusz :)
    --
    rico-chorzów, 05.06.06, 10:54: "Wierzę,zapomina się dużo po kopnięciu konia
    się?:)"
  • ballest 06.10.06, 22:41
    "Emigrujący w XIX i XX wieku za chlebem chłopi z zaborów dodali jeszcze
    czarniejszych barw do wizerunku pijanego, dziwacznego, ale jeszcze mimo
    wszystko szlachetnego Polaka. Wraz z pojawieniem się w Ameryce polskiego chłopa
    emigranta pojawił się tam i utrwalił stereotyp zacofanego, ciemnego, brudnego,
    niepiśmiennego, nieokrzesanego typa. A jeśli już trafił się polski inteligent
    to był wiecznie niedoceniony, porzucony, zakompleksiony, roszczeniowy, jak w
    Tangu Mrożka upijający się na przyjęciu, by zwrócić na siebie uwagę.

    Ten wizerunek miał długi żywot: utrzymywał się także w czasie II
    Rzeczypospolitej. Po II wojnie światowej pogłębiły go kolejne fale biedaków,
    wychowanych w „socjalistycznej wspólnocie”, w czasach PRL kradnących co się da
    na bogatym Zachodzie. To oni dołożyli do istniejącego stereotypu chłopskiego,
    ciemnego, sprytnego Polaka wizerunek złodzieja, niechlujnego krętacza, wiecznie
    narzekającego, klnącego, pyszałkowatego brudasa."

    portalwiedzy.onet.pl/4869,12799,1354559,4,czasopisma.html

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • tow.stalin 08.10.06, 17:45

    1. ten wizerunek się już zmienia na lepsze (przykład grancuskiej opinii
    publicznej)
    2. na niedobry wizerunek polaków za granicą w dużej mierze zapracowali
    szlesiery, stanowiący większość emigracji zarobkowej z polski do niemiec.
    3. działania propagandowe państw zaborczych, przede wszystki prus i rosji dalej
    przynoszą "efekt".

    --
    rico-chorzów, 05.06.06, 10:54: "Wierzę,zapomina się dużo po kopnięciu konia
    się?:)"
  • ballest 08.10.06, 19:59
    Poloki to jedyny narod na Swiecie co by zycie oddali za SWOJA OJCZYZNA i to
    wszyscy wela ich je, ale pomoc to ty swoji ojczyznie nie chcom, bo ich
    naczelnom ideom jest OKRADANIE POLSKI a to umiom perfekt!
    Dlo nich se liczy tylko Zloty, Dollar i tera Euro a reszta w dupie majom, tak
    wyglondou w moich oczach POLSKI PATRIOTA, czytej faryzeusz
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • tow.stalin 09.10.06, 08:12

    ballest napisał:

    > Poloki to jedyny narod na Swiecie co by zycie oddali za SWOJA OJCZYZNA i to
    > wszyscy wela ich je, ale pomoc to ty swoji ojczyznie nie chcom, bo ich
    > naczelnom ideom jest OKRADANIE POLSKI a to umiom perfekt!
    > Dlo nich se liczy tylko Zloty, Dollar i tera Euro a reszta w dupie majom, tak
    > wyglondou w moich oczach POLSKI PATRIOTA, czytej faryzeusz

    balciu, próbujesz stworzyć obraz "polskiego patryjoty" jaki ci pasuje, bo
    części polskich elit politycznych nie nazwałbym patryjotami :)

    --
    rico-chorzów, 05.06.06, 10:54: "Wierzę,zapomina się dużo po kopnięciu konia
    się?:)"
  • ballest 09.10.06, 10:42
    Polak-Patriota, tak ich widzi Zachod!
    Zreszta jesli jakis sportowiec troche wiecej potrafi jak inni, np. Malysz, to
    zaraz jezdza za nim chmary kibicow i demonstruja swoja polskosc.
    Ogladamy wtedy morze bialoczerwone z odspiewaniem mazurka wlacznie.
    To takie grupowe odurzanie sie, moze to Polacy potrzebuja, nie wiem, ale we
    wlasnym kraju zapominaja o tym patriotyzmie i staja sie zlodziejami okradajac
    swoj wlasny kraj.
    To sie zwie wlasnie Polactwem, a nie patriotyzmem.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • braid 09.10.06, 12:15

    a jakie to flagi jezdza od jednego wystepu Schumachera do drugiego?

    a kto wyl na innym forum po wygranej Niemcow
    Deutschland über alles ??? Kto sie spuszczal na forum jak przed kamerami
    mistrzostw mignela podobno Slaska flaga?

    takie grupowe odurzanie zwie sie Slazactwem...zaklamanym slazactwem
  • tow.stalin 09.10.06, 12:42
    oj w niedobrym kierunku te zmiany postrzegania polaków za granicą zachodzą, w
    niedobrym :) bo jak to: na kim wtedy szlesiery beda psy wieszać? a tak to sobie
    chociaż napisza, ze gorole to zlodzieje i ze cala europa tak mysli.

    aha, zwrócicie uwagę na to, ze te pozytywne zmiany nastepują takze za rzadów
    pisu :) więc - dystansik panowie, dystansik i samodzielne myślenie bez
    bezmyślnego powtarzania bredni za mediami i pruskimi politrukami sprzed 100
    lat :)

    --
    rico-chorzów, 05.06.06, 10:54: "Wierzę,zapomina się dużo po kopnięciu konia
    się?:)"
  • ballest 09.10.06, 13:48
    Teraz to nie ode mnie :
    www.radio.com.pl/polonia/pl/unia/rozmowa.asp?tId=64
    "Polska powinna być krajem ambitnym i politycznie ważnym. Na razie nie udało
    nam się stworzyć odpowiedniego wizerunku Polski, nie ma tak naprawdę nawet
    jednego produktu, który by się kojarzył z Polską - i to dobrze kojarzył. Taki
    produkt oczywiście musi być stworzony przez przemysł, ale w tym też musi wziąć
    udział państwo. To państwo ma interes w tym, aby promować produkty polskie,
    ponieważ będzie to z korzyścią dla innych polskich firm i z korzyścią dla
    Polski."

    Ma Polska w miedzyczasie taki produkt????
    Wiec ptrosze nie piszcie, ze sue wizerunek Polski poprawil, bo prawda jest, ze
    jest z roku na rok gorszy a eksport polskiego bezrobocia na Zachod jest tego
    najlepszym dowodem.



    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • tow.stalin 10.10.06, 13:25
    ballest napisał:

    > Ma Polska w miedzyczasie taki produkt????
    > Wiec ptrosze nie piszcie, ze sue wizerunek Polski poprawil, bo prawda jest,
    ze
    > jest z roku na rok gorszy a eksport polskiego bezrobocia na Zachod jest tego
    > najlepszym dowodem.
    >
    >
    >

    przeczą temu ostanie badania np. we francji... generalnie społeczeństwa
    zachodnie zmieniają zdanie o polsce i polakach właśnie dzięki importowi siły
    roboczej z polski. przypuszczam balciu, że sam jesteś częścią tego "importu",
    lub "eksportu", prawda?

    --
    rico-chorzów, 05.06.06, 10:54: "Wierzę,zapomina się dużo po kopnięciu konia
    się?:)"
  • ballest 10.10.06, 19:50
    że sam jesteś częścią tego "importu",
    lub "eksportu", prawda?

    :)

    To nie czytasz co pisze!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka