Dodaj do ulubionych

AXELL- opinia

10.03.10, 01:45
Witam. Znalazłem chwilę i postanowiłem wreszcie napisać coś na temat
Axlla z siedzibą w Tilburgu. LUDZIE - NIGDY NIE WYJEŻDŻAJCIE Z TYMI
ZŁODZIEJAMI. Ja miałem "okazję" pracować przez miesiąc i
zrezygnowałem. Miałem dość tego. Najpierw ulokują Was na jakimś
fajnym domku gdzie można komfortowo mieszkać a za jakiś czas
przeniosą Was na jakiś kompletny syf. Ja trafiłem na hotel
robotniczy w miejscowości Dorst i tylko jedną noc tam spędziłem.
Następnego dnia wróciłem do Polski bo poprzedni domek to była jedyna
rzecz, która mnie tam trzymała. Co do hotelu to smród jak....Tam nie
da się siedzieć a co dopiero jeść. Lodówki są w wspólnym
pomieszczeniu więc każdy może sobie jeść co mu się podoba. Na
przykład moje jedzenie przez noc skurczyło się o połowę. Palniki i
cała reszta kuchni cała ujebana - chlew. Co do pokoi to takie żeby
dwa łóżka się zmieściły (jedno osobowe i drugie dwuosobowe) i wolnej
przestrzeni może z metr na metr. Rzeczy to chyba na lampę wsadzisz
bo te szafki na 3 osoby to ja dziękujeę.Wiara w ogóle nie zamyka
pokoi na klucz. Każdy może sobie wejść gdzie chce. Przywiozłem sobie
kilka piwek i tytoń jak przyjechałem i poszedłem wypić jedno na dół
do boksów i jak wróciłem to torby już przeryte i braki. Zero piwa i
tytoniu. Dobrze, że miałem tytoń przy sobie bo inaczej to nie wiem
co bym palił. Starczy już o tym chlewie. Teraz koordynatorzy:
Sebastian, Karolina i Anita - z tymi osobami się tam spotkałem. Nic
nie wiedzą, nic nie załatwią tylko bajeczki wciskają. Oczywiście
standardem jest, że ludzie pracy nie mają (albo przyjeżdżają, jeden
dzień popracują i bezrobocie). Nie chodzi mi tutaj o tych tzw.
FLEXÓW. Jednak to wszystko to nic. Teraz zacznie się najlepsze.
Musisz mieć dużo szczęścia żeby pracować w Axllu i nie mieć
problemów z pieniędzmi. Albo się coś nie zgadza (oczywiście na ich
korzyść) albo w ogóle Ci nie zapłacą). Ja pracowałem miesiąc i
dostawałem same zaliczki. Tłumaczyli się że chip, którym się
odbijałem coś nie działa i jest problem z godzinami. Tylko, że w
drugim tygodniu zadzwoniła do mnie jakaś pani i pyta się czy chodzę
do pracy bo godzin moich nie mają to wymienili mi chipa. W następnym
tygodniu okazało się, że ten drugi nie działa a pierwszy działa.
K.U.R.W.A CYRK. Wyszło na to, że pierwsze pieniądze dostałem na
konto jak wróciłem do Polski i z każdego tygodnia odjęli kilka
godzin pracy, doliczyli zaliczkę której nie brałem. ZŁODZIEJE
ZŁODZIEJE ZŁODZIEJE. Oceńcie sami czy warto jechać przez tą agencję.
Edytor zaawansowany
  • oriole86 07.08.10, 12:59
    Szukam kontaktu z osobami które wyjechały/mają zamiar wyjechać z tą firmą do pracy przy wypychaniu poduszek. Mój email to agnie86@gmail.com
  • molokolo 26.10.11, 10:57
    człowieku, jeżeli nie masz sobie nic do zarzucenia, a oni byli wg ciebie nieuczciwi, to nie wylewaj frustracji na anonimowym forum. pracując w rożnych miejscach widzę jak ludzie podchodzą do pracy, a potem dziwią się, że są wywalani. Ja i znajomi często jezdzimy z tą firmą (i z innymi) do pracy do Holandii i oczywiście nie jest lekko, ale pracować można i zarobić się da. mieszkanie - zależy na jakich współlokatorów się trafi - najczęściej sami ludzi robią syf i dziwia się, że nikt po nich nie sprząta ...
  • watercres 31.10.11, 20:50
    witam ja ruwniez mnialem '' przyjemnosc " pracowac dla tej ageci w canon amstelven , pozdrawjam ROBERTA ktury wyjebal z pracy okolo 50 mlodych osob , szkoda czasu i staran dla takiej pracy i taich pieniedzy , chcecie zarabjac 200 e na tydzien jak dobze traficie to jedzcie i mordujcie sie z takimi baranami jak on!!!! i na lokacjach ze ciarki przechodza!!! nawet w wyobrazni mi sie nie mniescilo ze ludzie moga tak mnieszkac!!! i placic za to 65 e tygodniowo!!! chcecie poznac holandie od najgorszej strony to zycze powodzenia !!!! i jeszcze raz pozdrawjam tego cwaniaczka mam gleboka nadzieje ze trafi kiedys na czlowjeka ktury go zniszczy tak jak n niszczyl swoich rodakow za granica!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • renata101987 04.01.12, 10:27
    Po poziomie twojej opinii widać, jak bardzo chciałeś tam pracować. Nie dziwię się, że nie chcieli z tobą się dłużej użerać. Ja firmę AXELL znam od prawie dwóch lat. Nie mogę narzekać, pracowałam tam jako sprzątaczka, na linii produkcyjnej przy kanapkach, przy pakowaniu elektroniki. Jedno jest pewne, chcesz zarobić musisz się narobić, ale chyba po to tam ludzie wyjeżdżają, nie na wakacje. Miejsca, w których się mieszka są różne, wiem od ludzi, że kiedyś było kiepsko, ale teraz jest naprawdę dobrze. 3, max. 4 osoby w pokoju, dużym pokoju, nie żadnej klitce, wszystkie sprzęty potrzebne na miejscu. Kuchnia, łazienka są czyste o ile dbają też o to mieszkańcy, byłam w odwiedzinach na takiej lokacji, gdzie buty się same kleiły do podłogi, bo mieszkali tam niestety brudasy. Mnie na szczęście zawsze trafiali się fajni ludzie. Przede wszystkim kulturalni i potrafiący szanować cudzą własność, jak i prywatność pozostałych współlokatorów. Wypłaty są zawsze na czas, trafiły mi się też bonusy :) Jak ktoś chce pracować, to nie znajdzie powodów do narzekań, a jak ktoś jest takim prostakiem, jak osoba pisząca post powyżej, to już się nie da z tym nic zrobić. Teraz też dzwoniłam dowiedzieć się czegoś o pracy, chciałabym wyjechać i wrócić na święta wielkanocne. Może się uda. Dla zainteresowanych mam ciekawostkę. Podczas rozmowy dowiedziałam się, że w każdej lokacji mieszkaniowej jest już internet. Pewnie będzie się to wiązało z podwyższeniem kosztów mieszkania, ale mam nadzieję, że nie wzrosną zbyt mocno.
    Jakby miał ktoś jakieś pytania, chętnie pomogę. Pozdrawiam wszystkich !

    Renata
  • roomcays 29.02.12, 17:32
    Hej,

    na temat firmy Axell naczytałem się wiele negatywnych wpisów. Jednak wnioskując po formie ich autorom niestety brakuje oleju w głowie. Żadnych konkretów, same zarzuty kompletnie wyssane z palca. Ja osobiście pierwszy raz wyjechałem do Holandii z Axell wiele lat temu. Jak człowiek potrzebuje pracy, to nie ma czasu na marudzenie. Rodzina na utrzymaniu, w kraju z pracą coraz gorzej, a jeśli już jest to za taką pensję, że szkoda słów, ale brałem co było. Kiedyś oglądałem program w telewizji na temat prac tymczasowej i w taki sposób grzebiąc po Internecie doszukałem się ofert firmy Axell. Zadzwoniłem, przesłałem CV, przeszedłem rozmowę ze znajomości języka (holenderskiego nie znałem, ale po angielsku się dogadam) i za jakieś trzy tygodnie byłem już w Holandii. Pojechałem razem z bratem. Warunki mieszkaniowe zupełnie wystarczające, łóżko, szafa, szafka nocna, pralka, kuchnia wyposażona w różne sprzęty z mikrofalą włącznie, w końcu nie pojechałem na wakacje tylko do roboty, więc naprawdę było ok. Terminowe wypłaty, dowóz do miejsca pracy, generalnie łapałem się różnych zajęć, w magazynie, przy taśmie produkcyjnej, przy rozładunku transportu z elektroniką itp. Pracowałem tak prawie dwa lata, oczywiście z przerwami na przyjazdy do Polski (ok. 2 tygodnie raz na 2-2,5 miesiąca). I co ? Udało się odłożyć trochę pieniędzy, w międzyczasie przesyłałem do Polski kasę na bieżące wydatki rodziny. Wróciłem do kraju, bo znalazła się robota na nowo otwartej hali magazynowej w okolicy miejsca mojego zamieszkania, żona była w ciąży nie chciałem jej zostawiać samej. Popracowałem dwa lata, ale niestety robota się skończyła. Kryzys … powiedzmy, ale mniejsza o to. Obecnie znów jestem w kontakcie z Axell i bardzo liczę na to, że znów uda mi się wyjechać. Naprawdę ludzie jeśli potrzebujecie pracy, warto zacisnąć zęby i spróbować. Gwarantuję, że Axell jest jedną z najbardziej uczciwych firm na rynku. Ma doświadczenie, stałych zleceniodawców, płacą w terminie, a to chyba najważniejsze. Brat teraz siedzi w Austrii i co ? I szuka roboty. Agencje często naciągają, żądają wpisowego i innych opłat z kosmosu, a ostatecznie po tygodniu robota się kończy, a człowiek nie ma za co do kraju wrócić.
    Polecam firmę Axell. Naprawdę jest to sprawdzona i uczciwa agencja.

    Pozdrawiam,
    Tomek
  • dzikus85 02.06.12, 12:17
    pracowales jakos tzw. FLEX to cie rzucali trzeba im mowic ze chcesz prace na stale tyle w tym temacie ja daje duzego + tej agencji
  • krwawylord 10.06.12, 16:33
    Hej. Tak czytam Wasze wypowiedzi. Za tydzień wyjeżdzam z tą firmą, mój kumpel już tam jest od wczoraj. Mam pytanie. Co jeżeli trafię na drugi koniec Holandii, a chciałbym pracować razem z kumplem albo przynajmniej mieszkać w pobliżu? Da radę załatwić sobie zmianę pracy lub zamieszkania? Pytam, bo wiadomo, że ze znajomym trochę raźniej....
  • legol75 13.06.12, 19:17
    Hej, nie wiem, jak jest z przenosinami, ale jeśli jedziecie na takie samo stanowisko, to pewnie będziecie pracować w jednym zakładzie. Jedynie z noclegiem mogą Was różnie zameldować, ale koordynatorzy na miejscu są spoko, więc zawsze możecie pogadać, czy się nie da coś zrobić, żebyście mieszkali razem. Kwestia zamiany, dogadania się, ale pamiętajcie, żeby wszystko ustalac z koorydnatorami. Najlepiej od razu dowiedzieć się, kto będzie opiekunem waszej lokacji itp. Spoko, będzie dobrze. Ja zjechałem do kraju jakieś 3 tygodnie temu, ale już myślę o powrocie lol :) Pozdro ! i powodzenia !
  • dietto 21.06.12, 13:35
    Opinia o Axell :

    Kontakt z pracownikami biura : 10/10
    Szybkość z załatwieniu "joba" : 10/10 (dziś telefon, pojutrze wyjazd, ledwo zdazylem spakowac walizke)
    Warunki mieszkaniowe : 7/10 (generalnie czysto i schludnie, caly sprzet jest, ale niewielkie pomieszczenia, bylem na innej lokacji i tam ludzie mieszkali w calym domu, wiec mieli sporo miejsca, mnie sie trafilo cos jak maly hotel, ale nie bylo zle)
    Wynagrodzenie : 10/10 (to, czego dowiedzialem sie w biurze przed wyjazdem, tak bylo na miejscu)
    Praca : 10/10 (pracowalem na magazynach, rozne roboty, generalnie rozladunki, zaladunki duzych rozmiarow, wiec robota spoko, szkoda, ze krotko)

    Podsumowujac : 9/10

    Nie kumam, jak jada im od zlodziei i innych ... wierutna bzdura, to pewnie opinia jednego z tcyh, co im za nadmiar alkoholu we krwi dali bilet do domu ...
  • dietto 21.06.12, 13:37
    Zreszta lokacje sa na zdjeciach na ich stroni : www.axell.pl/nl/
  • rekrut83 23.06.12, 09:39
    Witam wszystkich czy ktoś z Was pracował bądz pracuje w Holandii jako operetor wózków widłowych REACH TRUCK, HELFTRUCK . Bardzo proszę o kilka informacji na temat firm w których pracujecie (jaka branża) , warunki płacowe ( ile godzin pracujecie ) ... Ps. jestem zainteresowany wyjazdem i chciałbym poznać uroki pracy w Holandii. Z góry dziękuję
  • white.smile 24.06.12, 20:23
    Jak chcesz poznać szczegóły dotyczące warunków pracy w Holandii, doradzam Ci kontakt z agencją Axell Holandia. Są oni pośrednikami jeżeli chodzi o pracę w Holandii. Obecnie mają ofertę na wózki widłowe czołowe, może Cię zainteresuje. Tu masz adres ich strony, na której znajdziesz dane kontaktowe, w biurach na pewno dostaniesz odpowiedzi na wszystkie pytania.

    www.axell.pl/nl/
  • restart.on 26.06.12, 13:27
    tez znam axell od ladnych kilku lat, owszem mieli problem z kwaterami w hotelu, tak jakby robotniczym, ale juz tam sie nie mieszka, wiec neiwygadujcie bzdur. poza tym agencja jest uczciwa, placi ile trzeba i zawsze na czas, nie ma klopotu z dojazdem do miejsca pracy, na lokacjach jest czysto i wszystko czego trzeba, wiec nie ma co narzekac. ja jestem zadowolony, wiec polecam wszystkim.

    daje linka : www.axell.pl/
  • rekrut83 28.06.12, 18:56
    Proszę napiszcie mi jeszcze czy 9.20euro brutto za pracę na wózku to w porządku oferta i jak to jest z językiem angielskim, nie wierzę że wszyscy mówią dobrze po angielsku.
  • restart.on 18.07.12, 13:43
    rekrut83 to jest bardzo realna oferta, lepszej nie znajdziesz. a co do angielskiego, biegle nie musisz go znac, bo nie bedzesz szekspira tam cytowal, ale komunikatywna znajomosc jest faktycznie konieczna, bo pracodawcami i kierownikami sa holendrzy, wiec jakos sie musisz z nimi dogadac.
  • wojciech_kski 31.07.12, 20:31
    95% pracodawców w Holandii od szefa po kierowników a nawet i pracowników (zwłaszcza tych młodszych ale to nie reguła) mówi po angielsku w stopniu przynajmniej dobrym.
    Wiadomo, do zrywania pomidorów angielski aż tak potrzebny nie jest, ale jeśli wyjeżdżasz jako spawacz, stolarz itp. i do tego nie będziesz pracował wśród bandy innych polaków, z których któryś będzie robił za tłumacza, to sobie nie poradzisz zwyczajnie
  • wojciech_kski 31.07.12, 20:37
    a co do stawki... to wątpię żebyś pracując przez pośrednika w Holandii dostał więcej. Nie ma co się oszukiwać, jesteśmy tanią siłą roboczą ze wschodu Europy, ja jako spawacz mam 9,50 euro brutto, po odciągnięciu podatku i wakacyjnego wychodzi jakieś 7 netto, a od tego jeszcze trzeba odliczyć mieszkanie i ubezpieczenie
    Nie daj się oszukać, że 9,20 brutto to 8,50 netto czy jak Ci tam opowiadali głupoty w biurze w Polsce,bądźmy realistami :)
  • renata101987 29.08.12, 09:37
    Axell to sprawdzona i naprawdę uczciwa agencja pracy. Jestem ich pracownikiem od wielu lat i niezmiennie cały czas uważam, że są naprawdę warci polecenia. Jest wiele portali i forów, na których można zaczerpnąć opinii o różnych firmach. Axell cieszy się wieloma pozytywnymi wypowiedziami swoich pracowników. Radzę dobrze poszukać.
  • roomcays 29.08.12, 11:20
    Dobrze Renata pisze, ja też niedawno wróciłem z NL, bo się szkoła zaraz zaczyna, ale nie żałuję wyjazdu. Zarobiłem trochę kasy, byłem z AXELL na sortowaniu złomu. Robota może najprzyjemniejsza nie jest, ale nie pojechałem tam na wakacje, więc dałem radę. Z drugiej strony wcale nie było tak ciężko. Mieszkanko mieliśmy fajne, nawet bardzo :) We czterech domek dla siebie, telewizor, lodóweczka, a w lodóweczce zawsze chłodne piwko na wieczór :) Pracodawca OK, w robocie głównie po angielsku gadaliśmy, ale i holenederskiego trochę liznołem. Ogólnie polecam Axell jako dobrą i sprawdzoną firmę!
  • white.smile 30.08.12, 20:27
    Ja również uważam, że Axell to obecnie jedna z najlepszych agencji na rynku. Mają naprawdę dużo ofert pracy, które w łatwy sposób można znaleźć na ich stronie : www.axell.pl/nl/ lub na wielu serwisach ogłoszeniowych w sieci. Tak wiele pozytywnych opinii najlepiej świadczy o tym, że jest to firma godna zaufania. Miałam swojego czasu styczność z nimi, bo mój brat był ich pracownikiem, teraz sama podchodzę do rekrutacji w Axell.
    Jakby ktoś miał pytania, mogę coś podpowiedzieć.
    PZDR !
  • whatifiwrong 06.04.14, 03:25
    Witam.
    Może mi ktoś napisać, jak wygląda sprawdzenie poziomu języka angielskiego? O co pytają na rozmowie i czy jest to bardzo zaawansowany poziom? Niedługo czeka mnie test i mam pewne obawy, że sobie nie poradzę, a bardzo zależy mi na dostaniu pracy (pakowacz).
    Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. :)
  • lipman18 26.09.12, 19:50
    Obserwuje Axell na Facebooku, maja teraz sporo nowych ofert. Czasem zdarza sie, ze maja oferty dla mlodych. No wlasnie teraz tak jest. Czy wie ktos, czy takie oferty sa na dluzej ? Zalezy mi wycjechac na co najmniej rok, chce troche zarobic i odlozyc kasy. Wlasnie skonczylem szkole. Bede wdzieczny za podpowiedz.
  • liliput81 27.09.12, 11:40
    Lipman, ja też chcę wyjechać z Axell, mam 21 lat i mam nadzieję, że uda mi się załapać do jakiejś roboty. Widziałem ofertę o pakowaniu elektroniki, byłoby super, niestety nie mam żadnych uprawnień na wózki, ani spawalniczych, ale może się uda znaleźć inną posadkę. Rok temu mój kumpel był z biura Axell w Opolu w Holandii, sprzątał lotnisko pod Amsterdamem i samoloty. Chwalił, że fajna i dobra praca, ale niestety była ona tylko przez wakacje. Może teraz uda się zahaczyć na dłużej, zobaczymy. Bardzo potrzebuję pracy. Widzę, że ludzie chwalą tą agencję, ja sam do niej trafiłem z polecenia, więc mam nadzieję, że będzie dobrze !
  • kleofas007 30.09.12, 19:52
    Witam wszystkich. Ile ludzi, tyle opinii.. Już niedługo będę mógł osobiście zweryfikować wszystkie powyższe wypowiedzi - postanowiłem zaryzykować i 15 października wyjeżdżam do Holandii właśnie z pomocą Axell'a. Praca przy pakowaniu elektroniki, kwaterunek w Tilburgu. Zobaczymy, jestem dobrej myśli :)
  • ma_r_ko 01.10.12, 12:23
    Pracowałem przy pakowaniu elektroniki ok. pół roku temu - ipady, iphony, gpsyi takie tam. Fajna robota, sami Polacy pracowali ze mną, z kierownikami dogadywaliśmy się po angielsku. Dobrze wspominam tą pracę. Mieszkanie też spoko, więc będziesz miał dobrze.
  • kleofas007 01.10.12, 22:00
    Brzmi ok, dzięki bardzo za opinię. Jeśli czegoś się obawiam, to właśnie warunków mieszkaniowych i samego towarzystwa. Cóż, za granicą największym zagrożeniem dla Polaków są.. inni Polacy. Niestety.
    Mógłbyś napisać coś jeszcze o godzinach pracy? Nadgodziny, soboty? Jest ryzyko, że w jakieś dni nie będzie co robić?
  • 6luska 02.10.12, 20:29
    Witam wszystkich.
    Jadę w sobotę. Nic nie wiem na temat tej firmy ale fajnie, że są pozytywne opinie.
    Czy może ktoś coś słyszał na temat pracy przy produkcji mięsa, pakowanie i takie tam mięsne historie. Odpiszcie proszę !!!
  • mausik28 17.10.12, 20:50
    dobry vecer,chcela by opytat ci firma Axell je spolahliva.moja dcera ma vycestovat s nimi do holandii a ja sa chcem uistit ze nepojde niekam do neznama,kde jej zoberu pas a uz ju neuvidim.Dakujem vam velmi pekne za odpoved Ingrid
  • tymaniktomasz 30.10.12, 15:55
    Polecam agencję Axell, jako ojciec chłopaka, który wyjechał do pracy w Holandii. Mój syn jest od trzech miesięcy w pracy dzięki tej agencji. Jak na razie absolutnie nie narzeka na nic. Mieszka razem z trzema innymi mężczyznami w mieszkaniu z ogrzewaniem i innymi mediami, jak TV, internet, w pełni wyposażona kuchnia. Do najbliższego sklepu mają około 2 km, więc nie jest to kłopotem. W pracy na stanowisku tokarza mówi, że nie jest źle, robi wszystko to, co robił w Polsce na podobnym stanowisku, jednak jest to lepiej płatne. Umowa, podatki, wszystko jest uregulowane, ubezpieczenie itp. również. Dlatego chciałem się podzielić tą refleksją, ponieważ wiem, jak wiele osób poszukuje sprawdzonego pośrednika, kiedy w dzisiejszych czasach za głodową pensję ciężko jest się samemu utrzymać, nie mówiąc o rodzinie.
  • 2ksiezyc 09.11.12, 09:03
    Ja na przyklad siedze na hotelu axlla tydzien bez roboty. Jedna praca sie skonczyla a drugiej nie widac.
    axell tym sie nie interesuje bo i tak sciagnie ze mnie za ten obskurny hotel i wyjde na minus jeszcze... Do polski raczej wroce, tylko bilet na busa kosztuje 70-80 euro. Koordynatorzy, hausemajstrzy maja wyjebane na ludzi-nie odbieraja tel.od ludzi po kilka dni.
    Tlumacza to tym ze sa zajeci szukaniem pracy ludziom...ludzie litosci...
    Biuro w tilburgu lubi ci powiedziec ze masz flaxa czy standbya.
    axell ma technike obiecywania zlotych gor bo nasciagal ludzi z polski ktorzy siedza na hotelach bez pracy. Za to agencja za kazda glowe ma kaske od holendrow. Nikogo to nie obchodzi ze nie ma dla nich pracy albo ze ludzie pracuja po 2 dni i to nawet mniej niz 8 godz. zarabiajac na skromne jedzenie bo na powrot do polski to nie wystarczy...
    W holandii w sklepach to nie jest za tanio...sprawdzicie sobie sami...
    Jak trafisz do syncreonu-wielkiego molocha axlla to bedziesz mial ze 30 godz. w tygodniu i nic nie zarobisz Radze zwiewac z tego molocha Pracuja w syncreonie ludzie z innych polskich agencji i tak samo narzekaja...
    axell za to ze nagral ci "robe" w syncreonie, scignie ci za kamizelke odblaskowa 10 euro, za rejestrator czasu pracy 10 euro(do zwrotu teoretycznie),za wyciag z polskiej kartoteki karnej 18 euro. Juz nie wspomne o ukrytych kosztach dojazdu do pracy do ktorej axell nigdy sie nie przyzna, a przeciez na paliwo dostaje od holenderskich firm. Niby kilkadziesiat euro w skali miesiaca ale zawsze to twoje pieniadze ktore zasilaja konto axlla.
    axell za 4-osobowe pokoje sciaga po 70 euro na tydzien od ludzi, niezla majac przebitke na wynajem hoteli. Kilkukrotna... Taka mala dodatkowa dzialalnosc hotelowa.
    axell podobnie jak inne polskie agencje pracy tymczasowej w holandii nie placa urlopowego, placa tylko wakacyjne bo musza. Masz 40 godz.na tydzien to na wakacyjne odklada ci sie 30 euro, 20 godz pracy na tydz. to mniej niz 15 euro. I cala magia axlla.
    Dostajesz od nich smieciowa umowe na 8 tygodni ktora nie gwarantuje ci stalych godzin co tydzien ani stalego pracodawcy holenderskiego. W ciagu tych 8 tygodni mozesz sie przeprowadzac nawet 5-6 razy z hotelu do hotelu i miec 3 pracodawcow holenderskich jesli w ogole bedzie praca i nie bedziesz siedzial na FLEX-ie.
    Raz masz 40 godz.-wtedy do reki netto 210 euro, innym razem masz 20 godz. to zarobisz ok.90 euro. Nie wiesz co przyniesie kazdy kolejny tydzien. Niezla udreka, co?
    Jedyna dobra rzecz to tygodniowki ale w koncu axell nie ma wyjscia bo to nie polska.
    Przygotujcie sie na dziki zachod. 400 euro czyli 1600 zl w cyklu 4 tygodni to zarobisz w polsce bez zbednego wyjezdzania.
    O tej porze roku mialo byc pracy w holandii do zaj***nia a nie po 50-100 euro na tydzien i gnicie na lokacjach axlla w pokojach 4 osobowych.
    Ja piszac te slowa juz czekam tylko na pieniadze na busa do polski...ku przestrodze
  • rygoster 15.11.12, 07:44
    Ty, księżyc, że tez chciało ci się taką epopeję pisać. Nie ściemniaj, od razu wiadomo, że nie jesteś pracownikiem AXELL tylko konkurencją, która się pod niego podszywa. Chwilowo w żadnym hotelu AXELL nie ma netu, więc ciekawe skąd piszesz. Koordynatorzy nie odbierają ? Ciekawe, że tylko od Ciebie. My nie tak dawno mieliśmy na lokacji problem z pralką, wystarczył jeden telefon do p. Wolnego i za moment przyjechała nowa pralka. Mimo, że to była niedziela. Agencja ma kaskę od holendrów ? A co Ty myślisz, że oni charytatywnie wysyłają ludzi do pracy, przecież to normalne, że na tym też zarabiają. Fakt, w Syncreonie ludzie trochę narzekają na pracę, ale lepsza taka niż żadna. Zdarzają się w AXELL chwilowe przestoje, tzn. że ludzie siedzą bez pracy, ja też nie miałem zajęcia przez 6 dni, ale później nadrobiłem wszystko z nawiązką.
    To co napisałeś księżyc to stek bzdur, które mają wystraszyć ludzi, a tak naprawdę niewiele mają wspólnego z prawdą. Pracujesz dla której agencji : jobpartner, sbaeuro, czy innej ? U was pewnie pracownicy dostają po 10000 EUR na miesiąc i każdy swoją limuzynę, a pracują pewnie w asyście masażystów i fizjoterapeutów, żeby przypadkiem się nie przemęczyli, co ?

    Dajcie spokój z takimi opiniami. Jak ktoś chce poznać prawdziwe warunki, niech pisze do mnie na maila, porobiłem też zdjęcia naszych stanowisk pracy, lokacji itp. Mogę przesłać, jak ktoś ma wątpliwości.

    AXELL to jedna z lepszych agencji, osobiście nie znam nikogo, kto by niesłusznie został wysłany do Polski, czy zwolniony z roboty, albo był oszukany.
  • m.nowy.tomysl 15.11.12, 17:21
    ksiezyc wyluzuj, bo ci sie styki przegrzaly. ja jakos robie w axell juz tszeci rok i nie narzekam. w ttym czsie moe faktycznie mialem ze dwa standby pod okolo 1,5 tygodnia, ale trudno. wazne, ze jest robota, w kraju mowisz, ze da sie wiecej zarobic ? chyba jako prezes Orlenu, ale o ile mi wiadomo, zajete to stanowisko jest. ogolnie nie jest teraz dobrze na rynku pracy, wiec tym bardziej trzeba sie cieszyc, jak sie ja ma. nie zamierzam wracac do kraju puki co, bo mam zone i 2,5 letniego synka na utrzymaniu, pchodze z Nowego Tomysla, gdzie nie ma raju jesli chodzi o robote. dlatego nie ma co narzekac.
    ja bede polecal Axell i tyle, nawet moj kuzyn teraz ma zjechac do Holandii wlasnie z Axell, ale raczej nie bedziemy razem pracowac. kto wie ...
  • gwizdek_79 22.11.12, 11:35
    m.nowy.tomysl - czy moglbys napisac cos wiecej ? wlasnie wyslalem aplikacje na mechanika poajzdow ciezarowych do Axell. dostalem telefon, ze przeszedlem przez pierwszy etap rekrutacji. no i zaczalem sie zastanwaiac, czy na pewno warto wyjechac z AXELL do holandii. stary bede ci bardzo wdzieczny za jakiekolwiek info.
  • wistula6 26.11.12, 22:26
    Myślę, że spokojnie możesz pojechać. Nikt cię tam nie zje przecież, osobisćie nie znam warunków pracy w axell, ale mój kumpel był w ubiegłe wakacje, pracował przy sprzątaniu na lotnisku. Był zadowolony, chociaż narzekał, że jak chciał zostać na dłużej, to mu się nie udało. Tylko, że on nie ma żadnych uprawnień do pracy fizycznej, więc cieżko by było, żeby mu znaleźli coś dla niego. Powodzenia !
  • m.nowy.tomysl 27.11.12, 07:23
    sluchaj, uwazam, ze nie ma czym sie stresowac, bedzie dobrze, sam apmietam jak bylo przed moim wyjazdeem. jedz i się nie spinaj. jak chcesz dowiedziec sie wiecej, napisz do mnie nawet zaraz na m.nowy.tomyl@gazeta.pl. w mailu napisze ci wszystko co trzeba.
    Axell mozna zaufac. naprawde.
  • stamps0 21.12.12, 14:32
    Polecam agencję Axell z Gliwic. Jestem pracownikiem tej firmy od sierpnia b.r.. W związku z trudnościami znalezienia pracy w kraju, zmuszony byłem wyjechać zagranicę. Wyjazd z Axell był dobra decyzją. Pracuję jako magazynier w jednej z firm produkcyjnych w okolicach Tilburga. Rozsądna cena kosztów mieszkania, niezłe warunki + dobra pensja raczej przytrzymają mnie tu na dłużej, chyba, że pracodawca zdecyduje inaczej, póki co wiem, że do marca będę miał pracę. Właśnie zjechałem na urlop 2 tygodnie w kraju. Cieszę się, że zahaczył on o święta i nowy rok. Nie wszyscy mieli taki fart. Gdyby ktoś potrzebował więcej informacji proszę o maila, chętnie się podzielę doświadczeniem : stamps0@gazeta.pl.
    Pozdrawiam - Stempel
  • antonim8 02.01.13, 12:46
    Pracowałem w firmir Axell i rzeczywiście agencję polecam. Dobre mieszkaniowe, wypłata co tydzień i jak się coś nie zgadza to potrafią to szybko poprawić i dobry kontakt z koordynatorem. Ale jeśli chodzi o samych ludzi to mogliby ich lepiej dobierać. Pracowałem w dwóch firmach T&O i Synchronie. Synchron spoko i ludzie też zarówno Polacy jak i Holendrzy, ale T&O to jakaś pomyłka. Pracuje tam dwóch nazistó którzy myślą że są pępkiem świata i jak nie jesteś po ich myśli to po tobie. No i jeden pedofil bodajże jak pamiętam Urbański T. czy ktoś taki lubi opowiadać jak pieprzy 12-13 letnie dzieciaki na dyskotekach w Polsce jebaniec jeden. Straszna wazwlina koordynatorom to no okrągło liże dupę. Chyba jest lepszy od papieru toaletowego. Jak już coś doniesie czy prawda czy coś zmyśli to już masz przejebane u koordynatora. Ja na szczęśie nie wchodziłem dupkowi w paradę. Holendrzy też tam nie cierpią Polaków i traktują ich z góry. Chyba że trzyma się z nazistami. Nawet jeden sprzedawał na terenie firmy dragi. Ogólnie Axell polecam, ale tej firmy nie. Mają lepsze i inne.
  • dem11 03.01.13, 15:06
    Pierwsze moje slowa to s@@@synstwo @@@ana firma zlodziejska pracowalem 3 miesiace zjechalem przed koncem roku i z ostatniego miesiaca zarobilem 2 euro!!! Bo rok musieli zamknac wszystkie koszta z calego miesiaca w 1 tydzien zmiescili jak juz mnie tam nawet nie bylo. Super firma z wakacyjnego juz wczesniej mi pociagneli za to pieniadze i niech nikt mi nie mowi ze to jest dobra firma wszystko na czas i tego typu rzeczy prosze was wystarczy na Kerkdriel lub Tilbur sie przejechac zobaczyc warunki mieszkaniowe oraz jak w kulki leca nawet chocby z wyplaceniem chorobowego... ZENADA!!! Ludzie odradzam Wam tam jakichkolwiek kontaktow z ta firma a tym bardziej jechac do pracy, weźcie sobie moje slowa do serca aby pozniej nie zalowac jak ja. Koordynacja i ogranizacja zerowa lokacje przepelnione i do tego zycie z patologia i marginesem spolecznym.
    malo tego non stop ludzi werbuja na Appla i Della ogolnie do Syncreonu jak osoby ktore juz tam sa placa za ubespieczenie lokacje wyzywienie itd NIE MAJA PRACY ANI GODZIN!!! Powiem to na przykladzie kilkunastu osob z ktorymi bylem na dosc duzej lokacji ponad 150+ osoby ktore pracowaly na Applu w tyg mialy 24h! czyli okolo 3h dziennie pozniej caly tydz siedzialy na tzw "standby" czyli nie mialy pracy i czekaly moze bedzie moze nie a ogloszenia widnieja coraz nowsze poszukujemy ludzi do pracy jezeli nawet pracy Ci ludzie co juz sa na miejscu nie maja. Wyjscie i zrozumienie tego jest jedno po prostu Axell dostaje pieniadze za werbowanie nowych ludzi z Syncreonu i z holandii oraz przewoznicy sobie cos skrobna, za loakcje te osoby tez zaplaca i tego typu rzeczy. Nie dajcie sie zwiesc w biurze lub osoba z ktora prowadzicie rozmowe telefoniczna czy to bedzie koordynator czy ktokolwiek inny po prostu chca z was RODAKOW wyciagnac, wydoic pieniadze i maja was za nic. Na koniec dodam z wlasnego doswiadczenia kolega ktory ze mna mieszkal pracowal w pn 8h i pozniej nic do konca tyg i takie takie sa realia lepiej zastanowic sie sto razy niz pozniej wracac z wiekszym" plecakiem" (dlugiem) niz sie wyjechalo!
    Pozdrawiam i odradzam!
  • les.woda 28.01.13, 13:15
    No tak, nie ma to, jak sfrustrowany były pracownik. Trzeba bylo nie robic dlugow, nie byloby klopotu. Stary, daj se siana. Pracowalem dla Syncreonu trzy razy za posrednictwem Axell i nie narzekalem. Standby trafil mi się dwa razy po trzy dni, ale ja pojechalem tam pracowac, a nie bawic sie, pic i palic trawke, narzekajac, ze na szosta do roboty trzeba wstac. Znam takie ziolka,jak kolega powyzej, mieszkalem z dwoma takimi egzepmlarzami. Kto wie, czy to nie jeden z nich, tez mowil, ze w PL, ma od cholery dlugow + alimenty, a dawal w palnik az milo, w koncu podziekowali mu za robote, to se odkrzykiwal przed wyjazdem, ze narobi im kolo d*** jak wroci do "ojczyzny".
    Ogolenie dla AXELL pracuje juz dosc dlugo, bo bedzie ze 3,5 roku. Glownie jako elektryk, troche przy oakowaniu, troche na dosatwach itp. Nie narzekam, lekko nie jest, ale praca, jak praca, tzreba wytrzymac, jakos to bedzie. Zarobki sa niezle, ale to nie kokosy, bo i czasy nie te. Mieszkamy we trzech w jednym mieszkaniu, jakos sie dogadalismy, nie ma spiec, nie ma klutni, nie ma klopotow. Dowoza nas do pracy, teraz troche zimno jest, w mieszkaniu nie jest tez za goraco, ale po prostu tzreba sie cieplej do spania ubrac i dajemy rade.
    Polecam AXELL, to dobra firma, szzegolie na tle tych wszystkich oszustow, ktorych w sieci jest tyle, ze szkoda slow.
  • renglodzia 28.01.13, 13:45
    I tu masz racje ja nie chwalac sie ale jak byly akcje to zarabialam tyg.po wyzej 500e tyg.netto .Axell ma stawki dobre od godz.6:00 do 18:00 100% po 18:00 do 24:00 125% a po 24:00 do 6:00 150%.Wiec bylo dobrze a i wakacyjne mozna bylo brac co 8 tyg.bo to naj lepiej sie oplacalo ponoc.Warunki jak warunki byly gorsze i lepsze.I jak juz wczesniej pisalam na tym forum ze o swoje interesy trzeba dbac samemu nie prosic o pomoc koordynatora.Co do kasy nie ma problemu a jak cos jest mniej to po prostu zadzwonic i wyjasnic mi tez sie zdazylo ze mniej wyplacili a potem po prostu zadzwonilam i w nastepnym tyg.mialam kase.A na poczatek daja tez zaliczki i dalo sie zyc.Wiec to biuro jest ok a jak ktos mysli inaczej to wystaeczy pomyslec czy czasem zle nie pracowalem/lam.Pozdrawiam.
  • kristofk666 07.04.14, 19:53
    To TY chyba dobrej firmy nie widziałeś !!! Masz racje w tym, ze sporo polaków broi a potem narzeka, jednak warunki jakie opisujesz nie należą nawet do holenderskiego standardu... Poza tym, zmieniasz prace jak rękawiczki, zapytaj sam siebie szczerze dlaczego... a ja Ci odpowiem - bo właśnie takie są holenderskie realia - Wykorzystywanie jak kondoma (pracodawca) i do śmietnika... a pośrednik przerzuca Cie do innego ku....asa, ale teraz czasy się zmieniły i nie ma tak dużo pracy, wiec pewnie po paru dniach/tygodniach byłoby po wszystkim...
  • wiolka.fiuk 31.01.13, 18:57
    Cześć Chciałabym podzielić się opinią o agencji AXELL. Otóż mój mąż wrócił niedawno z Holandii, gdzie wyjechał około pół roku temu. Pracował w kilku miejscach, zaczął od pakowania elektroniki, później pracował w magazynie przy rozładunku i załadunku ciężkich transportów. W międzyczasie również trafiło mu się kilka dni przy taśmie z kanapkami. Generalnie tak ... Jeśli chodzi o zarobki - kokosów nie ma, ale chyba już dawno skończyły się czasy, gdzie Euro miało przelicznik na poziomie 4,6zł. Jeśli chodzi o warunki mieszkaniowe - mówi, że mieszkał z trzema innymi mężczyznami w jednym mieszkaniu w różnym wieku. Może miejsca do spania to nie hotel z pięcioma gwiazdkami, ale jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Jak ktoś będzie dbał o swoje, to wystarczy, aby żyć w przyzwoitych warunkach. Przez cały ten czas mąż był dwa razy w Polsce na "urlopie" Mieliśmy kontakt telefoniczny, zakupił sobie na miejscu holenderską kartę poleconą przez koordynatora, dzięki temu rozmowy były trochę tańsze. W miejscu, gdzie mieszkali były najpotrzebniejsze sprzęty, kuchenka, mikrofala, odkurzacz, pralka itp. Mówił, że nie było problemu z przygotowywaniem sobie posiłków, chociaż mówi, że najczęściej jadł kebab, gdzieś w pobliskiej knajpie, albo zapiekanki i pizze z mrożonki. Do sklepu mieli dość blisko, jeździli rowerami, które były na miejscu dostępne dla mieszkających. Ogólnie w skal 1-5, AXELL ma 4. Rozważamy, czy na wakacje, jak dzieci będą miały wakacje, nie pojedziemy oboje. Nie wiemy co prawda, czy będą jakieś oferty dla par, ale kto wie ... Tak, czy siak, polecamy ofertę AXELL.
  • kristofk666 07.04.14, 19:47
    Twierdzisz, ze Twój mąż przez sześć miesięcy zmieniał prace kilkakrotnie - To chyba samo świadczy o sobie !!! - prawo holenderskie przewiduje odprowadzanie składek emerytalno-rentowych dopiero po przepracowaniu 26 tygodni !!!
  • dontspeak 27.02.13, 10:03
    Witajcie. Jestem pracownikiem Axell od jakiegoś czasu. Jestem bardzo zadowolona. Był moment, kilka tygodni temu, że praca na moim stanowisku już miała się skończyć. Pracowałam w drukarni. Cały dzień siedzę w wygodnym fotelu, w pomieszczeniu z klimatyzacją i odklejam naklejki albo je tnę gilotyną . Można słuchać muzyki, nikt nie patrzy na ręce. Poszłam zatem do koordynatorki, aby dowiedzieć się, czy jest jakaś szansa na nowe stanowisko. Pani Ewa powiedziała, że zobaczy co da się zrobić. Minął jakiś czas, ja ze smutkiem już prawie się pakowałam. Aż tu nagle dostaję telefon, że jest dla mnie propozycja, od sierpnia mam pracować na lotnisku. Ucieszyłam się, jak nie wiem co. Axell Gliwice polecam wszystkim znajomym, kilka osób na pewno już było bo mi mówiły, że były. Oczywiście dalej polecam, z Holandii szczególnie bo jeśli inni widzą, że żyje i mam się dobrze to sami nie boją się wyjazdu. Ludzie,naprawdę POLECAM ich z całego serca.
  • zouzalem 25.03.13, 14:29
    zgadzam się z tym co pisze don't speak. znam axell od dłuższego czasu, bo zarówno mój mąż jak i brat są pracownikami tej firmy. niedawno pojawiła się oferta pracy przy pakowaniu elektroniki dla młodych, moja starsza córka złożyła aplikację i wyjeżdża za 3tygodnie z koleżanką. no cóż, śląski rynek pracy jest jaki jest i nawet wykształceni ludzie muszą szukać pracy poza krajem w dodatku bez wybrzydzania.
  • ryl.es 18.04.13, 10:31
    Agencja pracy z Axell z Gliwic w porządku, wyjechałam z dnia na dzień, nie załowałam, ale musiałam wrócić po 4 miesiącach bo firma gdzie pracowałam nie była w stanie zapewnić godzin pracy.Chociaż praca mi sie bardzo podobała.Zakwaterowanie takie sobie, jak mieszkałam na bungalowparku w Lage to byłam zadowolona, chociaż dookoła nic nie było tylko lasy i pola. Jak mieszkałam na różnych hotelach jak Kerkdriel to gniezdziłam sie w 4 os pokoikach gdzie nie było za bardzon na nic miejsca. Co do \\\\\\\'hausmaistrów\\\\\\\'- było z nimi wesoło, szło sie dogadać. Do tego pośrednika nic nie mam nawet moge polecic:)
  • sebol17 10.05.13, 18:54
    Witam mam pytanie odnośnie takiego ogłoszenia które znalazłem jakiś czas temu-poszukuje od zaraz do pracy w Holandii osób do pracy na produkcji, przy obsłudze maszyn, zbijaniu palet. Czy ktoś pracował już kiedyś z tego ogłoszenia. Oferta od pośrednika APT Axell. Proszę o szybką odpowiedz.
  • swiryyy3 16.05.13, 00:52
    Witam.Znalazlem oferte pracy poprzez firme Axell na:,,Niedzieli NL,,zadzwonila do mnie koordynatorka z biura w Polsce.Duzo pytala,sprawdzala moj j.Angielski.Byla bardzo uprzejma,pomocna i kompetetna.Telefonicznie dopielismy wszystkie formalnosci.W sobote mialem przeprowadzic sie z centralnej na poludniowa Holandie.Tak tez zrobilem.Po przejechaniu 120 km w jedna strone tylko po to by podpisac umowe o prace(prace mialem zaczac-niby od poniedzialku)na miejscu w biurze Axell w Tilburgu okazalo sie,ze jeden z koordynatorow zabral z soba klucz do mieszkania,na ktore mialem sie wprowadzic.Nie zbyt uprzejma i pomocna pani koordynator powiedziala mi,ze mam wrocic w niedziele...wiec wrocilem sie spowrotem skad przyjechalem 120 km w jedna strone...na drugi dzien powrut pod wskazany adres.Zastalem tam 6 innych mezczyzny,ktozy wlasnie przyjechali z Polski i mieli tak samo zaczac prace od poniedzialku...prace,ktora nigdy sie nie rozpoczela...caly tydz ja i pozostale osoby siedzielismy w domu...kazdy z Nas z osobna codziennie dzwonil co sie dzieje i kiedy wkoncu pojdziemy do pracy...i kazdy z kolejna byl zbywany tanimi wymowkami koordynatorow...najleprze jest to,ze w tym samym tyg gdy my wszyscy siedzielismy w domu agencja Axell z siedziba w Tilburgu dalej zamieszczala ogloszenia w poszukiwaniu nowych ludzi do pracy...
    Po tyg zrezygnowalem z ich uslug bo nie przyjechalem tu na wakacje...pisze to by po to by nastepne nowe osoby nie musialy przechodzic tego samego...mialem jako taka prace,zrezygnowalem z niej bo tu obiecali dobre warunki...w zeczywistosci nie bylo zadnej pracy.Kazdy kto pracowal lub pracuje przez ta firme jest przeprowadzany z domka na domek nawet kilka krotnie w ciagu tyg...ludzie siedza tyg bez pracy,a w tym czasie oni ciagle sciagaja to nowych ludzi z Polski...po co...podobno od kazdej nowo przyjetej osoby biora od rzadu Holenderskiego po 50 euro,a ich wsadzaja na domki,po czasie kazdy sam rezygnuje i wraca do Polski.Bo pieniadze sie koncza szybko,nie ma szans na jakas prace,a jak juz cos dadza to max 2 dni w tyg...skasuja za domek i nie ma z czego zyc... jednego z tych dni kiedy siedzielismy na firmowym domku bylo Swieto Holenderskiej Krolowej,za ktore to powinnismy miec zaplacone,ale to byly tylko tanie zbycia koordynatorow by im wiecej nie meczyc glowy ciaglymi telefonami...pieniedzy nie wyplacono...Polscy koordynatorzy w Holandii z tej firmy sa nie kompetentni...traktuja swojego rodaka jak smiecia...chamskie,tanie,uliczne gadki,zero pomocy z ich strony,bardziej utrudnianie wszystkiego...gdyby pracownicy firmy Axell byli tak mili i ogarnieci jak Ci np w Opolu to juz by bylo inaczej...
    Powiem krutko.Nie polecam wiazac sie z ta firma wogole...bo nic nie zyskacie,a raczej stracicie...lepiej uczyc sie na czyichs bledach jak swoich...ta firma to totalni oszusci,ktozy zeruja na ludziej biedzie i krzywdzie...zastanowcie sie czy warto miec z nimi cos wspolnego...
  • maradonna6 20.09.13, 12:58
    dzieN dobry, nazywam się Lech i jestem z Krakowa. Obecnie, tzn. od jakiegoś tygodnia frima Axell prowadzi dość intensywną kampanię na rzecz znalezienia pracowników do produkcji w holandii.
    Wysłałem scan dokumentów,oddzowniono do mnie, sprawdzono znajmość języka angielskiego (choć uważam ,że była to trochę ściema) i jestem umówiony na telefony do końca przyszłego tygodnia.
    Sam mam doświadczenia z pracą w NH,w postach na forum jest trochę prawdy,tzn. ludziom się nie chce pracować lub nie tak szybko,niektórzy patrzą na marichuanę jak na boga i nic więcej nie robią tylko ppielgrzymują do coffe shopów itp.
    Moje pytania:
    1.Czy byłeś/ jesteś w pracy w NH obecnie?
    2.Jak jest z lokalizacjami, t,j, najchętniej bym chciał 1 - kę ale nikt nie może mi tego zagwarantować...
    3.Jak jest z pracą? czy jest ciężka ( na pewno nie jest lekka ale czy tempo pracy jest ok,czy nie ma ukrytego akordu,noszenia czegoś ponad 40-50kg itp?)
    4.Czy jest duża rotacja ludzi( albo odchodzą do innych firm albo wracają do pl)?
    5.Czy rzeczywiście pracy nie ma, oni ściągają ludzi na sztuki i potem siedzą na domkach?
    Z góry dizękuję za jakąkolwiek pomoc
  • whatifiwrong 06.04.14, 03:43
    W jaki sposób sprawdzono u Pana poziom języka angielskiego? Proszę napisać o co pytali i czy jest się czym stresować. Z góry dziękuję za informację.
  • paparazzi60 21.05.14, 17:18
    Wszyscy lub większość ludzi na tym forum opisują jak to jest zle i do d.....y i agencja jest "BLA" z tego co widzę to sporo jest pracowników typu pakowanie,jakieś fabryki i takie tam a kompletnie nikt nie pisze jak pracuje się w charakterze operatora-kierowcy wózka widłowego przejrzałem wszystkie wpisy i akurat o tym zagadnieniu ani słowem nikt nie wspomniał po za narzekaniem ło krcze jaka tu jest lipa,z mojego doświadczenia w krajach UE a uwierzcie mi byłem już w kilku wiem że najlepiej zacząć od byle jakiej agencji a jeżli jest człowiek produktywny,operatywny i nie kozaczy to na 100% ktoś z kadr danej firmy cię zauważy i kontrakt masz murowany tak miałem w UK,Belgi,Szwajcrji i Niemczech to prawda swoje trzeba przemęczyć ale z czasem się opłaca więc ogarnijcie się ludziska wszak po kaskę jedziecie lepszą niż w PL no a za darmo w tych czasach to nawet żona d...y nie daje,wiecie ja poprzysiągłem sobie że już nigdy nie wyjadę za granicę i co siłą rzeczy i ustroju zmuszony jestem więc wybieram się z agencją Axell i nie patrzę na wpisy "co ma być to będzie" Pozdrawiam
  • maj.dziew 29.09.13, 20:40
    Czytając tą opinię mam wrażenie, że albo pisze ją konkurencja, albo ktoś, kto po prostu został zwolniony za np. naruszenie regulaminu. Za pośrednictwem firmy Axell z Gliwic spędziłam w Holandii ponad sześć miesięcy. Wróciłam do kraju 11.września. W tym czasie pracowałam przy pakowaniu elektroniki oraz produkcji obuwia. Zarówno jedna, jak i druga praca odpowiadały mi pod względem formy i zarobków. W trakcie tych sześciu miesięcy miałam około 3 tygodnie przestoju w sumie. Nie byłam jedyna w takiej sytuacji, owszem, ale nie znam nikogo, kto zostałby na lodzie. Natomiast znam osoby, które po dwóch dniach przestoju robiły taką awanturę, że po prostu firma dziękowała im za współpracę, bo ile można znosić obelg i wyzwisk pod adresem Bogu ducha winnych koordynatorów, którzy moim zdaniem i tak mają masę cierpliwości, że tolerują niektóre chamskie zachowania pracowników. To właśnie oni często są mieszani z błotem i traktowani, jak śmieci, przez osoby, które są niezadowolone z pracy. Czego oczekiwały jadąc do Holandii, do pracy fizycznej ? Nie wiem, ale na pewno niektórym kompletnie brak ogłady.
    Wynagrodzenie Axell zawsze wypłacało na czas, warunki pracy przedstawione jeszcze w Polsce, niczym nie odbiegały od rzeczywistości. Jedynie można nieco przyczepić się do warunków lokacji mieszkaniowych, ale niestety ich stan, to także wina mieszkańców, którzy nie dbają o czystość wokół siebie. Mnie akurat udało się mieszkać z trzema fajnymi babeczkami, którym tak samo, jak i mnie zależało, żeby mieszkać schludnie, bo pomieszczenia są małe, więc na bałagan miejsca nie ma.
    Polecam tą firmę, jako pośrednika godnego zaufania.
    Mam nadzieję niebawem znaleźć pracę w kraju, ale jeśli się to nie uda, na pewno pomyślę o kolejnym wyjeździe z Axell.
    Pozdrawiam,
    Aleksandra z Gliwic
    P.S. Oczy bolą od czytania tego, co napisała swiryyy3. Odrobina kultury i znajomości netykiety wymaga, aby przyjrzeć się swojej ortografii.
  • baska848484 11.07.16, 16:17
    Ja teraz tak mam....słodycze...drugi tydzien pracuję.....po dwa dni w tyg.....a dzwonile,że na już potrzebują....muszę znaleźć normalną pracę.3 rok leci tu w NL....jak dotąd tylko Adecco.nl i Eu people zatrudniają jak naprawdę potrzebują...nie ściągaja ludzi na huuuura....nie wiem,z obliczeń za ten tydz.dostane jakieś 70 euro daj Boże w Axllu,za 3 dni pracy.....w tym tyg mamy tylko 2 dni do pracy.pytam się po co ściągać ludzi?na utrzymanie domków?rozumiem-każda agencja musi z czegoś się trzymać,sle do cholery dajcie nam też zarobić...ja mam zobowiązania w PL do opłat,mieszkania,utrzymania dziecka i kredytów....nie mogę pracować tylko na agencję.....
  • ugi12 02.02.14, 13:28
    To standardowe postępowanie pośrednika, który może przebierać w osobach szukających pracy.
    Zero szacunku dla pracowników z Polski.
    Holendrzy traktowani w ten sposób zmietli by taką firmę w ciągu kilku tygodni.
  • whatifiwrong 06.04.14, 03:46
    Witam,

    Niedługo mam mieć rozmowę sprawdzającą poziom języka ang. W jaki sposób sprawdzano u Państwa poziom? Zwykła rozmowa, testy? Proszę napisać o co pytali i czy jest się czym stresować. Z góry dziękuję za informację.


    Pozdrawiam. :)
  • kristofk666 07.04.14, 19:35
    Z angielskiego pytają o szczegóły Twojego CV, jest to luźna rozmowa na tematy związane z praca. Jeśli potrafisz płynnie gadać, a nie gdakać to nie masz się czym stresować. Trzeba po prostu opisać swoimi słowami co się do tej pory robiło - jest to test, wiec cokolwiek powiesz, ale jeśli dobrze powiesz to przebrniesz...rozmowa ta trwa najwyżej kilka minut. Ale chciałbym dodać od siebie coś jeszcze na temat axell i ogólnie na temat pracy w Holandii... NIE OPŁACA SIĘ WYJEŻDŻAĆ DO HOLANDII PRZEZ POŚREDNIKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Holandia to zaułek zachodniej europy, kiedyś (za czasów guldena) było dobrze, teraz jest tylko gorzej i gorzej. Nie mam pojęcia jak ktokolwiek z Was wogole mógłby podjąć prace, gdyż począwszy od stycznia 2014 trzeba być wpierw zameldowanym, aby uzyskać tzw BSN - jest to odpowiednik peselu - bez tego możecie co najwyżej pracować na czarno, a wtedy to dziać się mogą CUDA !!! - a jaki jest problem z zameldowaniem? -jest, i to duży, bo większość polaków już pracujących w holandii ma z tym problem. Dodatkowo, jeśli już uda Ci się zameldować, musisz mieć obowiązkowe ubezpieczenie (około 80 - 100 euro/m-c), jeśli masz auto, musisz je przerejestrować (podatki zeżrą Ci wypłaty na 3 miesiące z góry), jest jeszcze parę szczegółów ale pisze tylko o tych podstawowych. Holanderski rynek pracy jest zdominowany przez tzw uitzendbureau czyli pośredników takich jak np axell, w większości przypadków oferują one minimalne holenderskie wynagrodzenie, które wynosi 8,60 euro brutto na godz w obecnej chwili. Jeśli będziesz pracować 40h tygodniowo to po odjęciu opłaty za zakwaterowanie i ubezpieczenie nie powinno zostać mniej jak 200-250 euro tygodniowo, nie powinno ale... ale problemy na rynku pacy w holandii skłoniły takie utzendbureau do kombinowania, czyli może być tak, ze popracujesz 2-3 dni w tygodniu, tak aby starczyło na opłatę za "domek", może być tak, ze mogą Cie obarczyć jakimiś dodatkowymi kosztami (często zmyślonymi)... może być tez tak, ze traficie na fajne miejsce pracy, gdzie pracodawca będzie o Was dbał i będzie mu na Was zależało i wtedy wszystko będzie OK. Nie ufajcie koordynatorom !!!!!!! To największe szuje w całym polskim społeczeństwie holenderskim - ich praca polega na tym, aby przekazywać odgórne polecenia i nawet jeśli znajdzie się jakiś uczciwy to i tak go za to wywala z pracy... Omijajcie dużych firm - czym większa firma, tym mniejsze poszanowanie dla ludzi i tym większa rotacja - taki Syncreon (pakowanie lub naprawa elektroniki) to istna chińska fabryka - o ile się nie mylę to pracuje tam 800 polaków przez kilka biur takich jak axell - ich ogłoszenia do Syncreonu wiszą na portalach o prace w holandii non-stop - tak wiec unikajcie, bo to bagno... tyle na początek - jak mnie weźmie wena to jeszcze dopisze, wiem coś na temat holandii i uitzendbureau, gdyż jestem w NL już ponad 6 lat... jakby ktoś miał jakieś pytania to walcie śmiało, choć nie obiecuje, ze od razu odpowiem quamis@live.nl (pierwsza literka to Q)
  • kristofk666 02.01.16, 19:37
    Sprostowanie dotyczące BSN-u i zameldowanie - w momencie pisania postu był to temat bardzo świeży... Miało tak być, ale nie ma... Przepisy zmieniają się co chwila i trzeba po prostu śledzić na bieżąco. Wygląda to tak (i jest tak od dawna). BSN wydawany jest w urzędzie miasta (gemeente), a pobyt dłuższy niż 4 miesiące powinien być zarejestrowany w tym samym miejscu (chodzi tu o GBA), a w tym przypadku już wymagany jest meldunek. Czy są jakiekolwiek konsekwencje z braku rejestracji ? Teoretycznie nie... ale... można na przykład być zignorowanym w urzędach, więc nie dziwcie się jeśli bez meldunku nie będziecie w stanie czegoś załatwić... Druga sprawa to rejestracja pojazdów. Jeśli nie posiada się meldunku to wystarczy opłacać podatek drogowy, ale też czysto teoretycznie, gdyż uparty urzędnik douane tak może wydrążyć temat, że sprawdzi od kiedy przebywamy na terenie NL (kiedy został wydany BSN), od kiedy opłacane są składki i wypisze nakaz zapłaty odpowiedni do czasu pobytu w holandii. Zameldowane osoby MUSZĄ zmienić blachy na żółte po upływie 3 miesięcy.
  • stefanzz 20.11.16, 23:23
    Czy ktoś wie coś o stanowisku "operator wózków widłowych"? Też bieda z godzinami? Jak to wygląda?
  • 1ola24 05.06.14, 11:03
    Zgadzam się z tymi wszystkimi negatywnymi opiniami na temat axlla. Moim zdaniem to druga najgorsza agencja po T&S group. Warunki mieszkaniowe są fatalne, ludzie są upychani hurtowo w pokojach po 4, 5 nawet na jedym hotelu widzialam po 6 osob, to sie w głowie nie mieści!! kuchnie są wspólne i tak usyfione az odechciewa się w nich jeść. Drugim problemem w firmie axell jest to ze mozna zapomniec zeby być z kims w parze, poniewaz axell nie posiada pokojów dwuosobowych, bo im by się to nie opłacało, jak mogą do tego samego pokoju przeciez upchac 6 osob. Jak dowiedzą sie w biurze że masz chlopka badz dziewczyne na jednym hotelu automatycznie przenosza Cie na inny 100 km dalej. Ludzie!!! przecież wyjeżdżając za granice na dluższy okres czas nikt nie bedzie singlem przez pare lat. Co do pieniedzy to im tylko zalezy na tym zeby sie dwa razy w tygodniu wysłać do pracy bo wtedy bez problemów beda mogli ci zabrac te pieniadze za mieszkanie i ubezpieczenie i twoj solaris bedzie wynosil 0, badź 4 euro ewentualnie jak ci się poszczesci to 20 euro, a w umowie czarno na białym widnieje podpunkt ze przy małej ilości godzin za mieszkanie opłat nie pobierają, czego jak oni twierdza w umowie nie ma i to ze ty nie masz nawet na jedzenie ich nie interesuje. Jesli nawet wyrobisz te 40 h w axllu twoj solaris jest okantowany, zawsze sie cos nie zgadza i oczywiscie na ich korzyść. Nastepnym problemem w firmie axell jest dyskryminacja, w szczególności kobiet. Wszystkie prace są dla mężczyzn jak oni twierdza, chodziaż w innych agencjach wykonywałam takie same prace i nie sprawiały mi problemów, ale u nich tej pracy nie dostane bo ona jest tylko dla meżczyzn, wiec jezeli nie potrzebuja kobiet, to po co je zatrudniają?! debile nic wiecej!!!! Co z tego ze masz doświadczenie, certyfikaty itd jak jestes dyskryminowany ze wzgledu na płec. Kolejnym problemem jest planista który ma zaledwie 20 lat nazywa się Konrad M. i ma przerośniete EGO do tego stopnia ze wszytkich ludzi traktuje z góry. Jest tak tępy że nawet sie poprawnie nie umie wysłowić i poddaje się swoim emocją podczas rozmowy telefonicznej, jesli ktos nie chce się z nim zgodzić co do pracy to wykrzykuje przez telefon jak niezrównoważony psychopata wprowadzając pracowników w jeszcze gorszy stres. Jak 20- latek który powinien się jeszcze uczyć może decydować o naszym życiu?? o tym gdzie pojdziemy do pracy itd ale to tylko swiadczy o agencji jakich ludzi zatrudnia do swoich kadr. Ludzie naprawde darujcie sobie wyjazdy przez ta agencje. Agencje godne polecenia E&A, OTTO, EU- people, randstad.
  • baska848484 11.07.16, 16:08
    Ja teraz tak mam....słodycze...drugi tydzien pracuję.....po dwa dni w tyg.....a dzwonile,że na już potrzebują....muszę znaleźć normalną pracę.3 rok leci tu w NL....jak dotąd tylko Adecco.nl i Eu people zatrudniają jak naprawdę potrzebują...nie ściągaja ludzi na huuuura....nie wiem,z obliczeń za ten tydz.dostane jakieś 70 euro daj Boże w Axllu,za 3 dni pracy.....w tym tyg mamy tylko 2 dni do pracy.pytam się po co ściągać ludzi?na utrzymanie domków?rozumiem-każda agencja musi z czegoś się trzymać,sle do cholery dajcie nam też zarobić...ja mam zobowiązania w PL do opłat,mieszkania,utrzymania dziecka i kredytów....nie mogę pracować tylko na agencję.
  • romanescaa 19.06.14, 00:37
    Hej :) mam pyt czy ktoś z was pracował przy pakowaniu słodyczy ? Jak to tam wygląda ? Jakie warunki ?
  • 1ola24 19.06.14, 12:50
    tak moja kolezanka pojechała na pakowanie słodyczy i jak przyjechala to okazało sie ze tej pracy dla niej nie ma bo nie jest na wiekówce i zamiast niej wzieli jakas młoda dziewczyne Czekała tydzien aż axell znajdzie jej inna pracę ale nie znalazl i dziewczyna wrociła do Polski i stracila tylko pieniądze na podróż w dwie strony, wiec jesli nie jestes na wiekówce to daruj sobie ta pracę
  • romanescaa 19.06.14, 20:14
    Dzięki ;)
  • assj0 28.08.14, 09:43
    Proszę kilka informacji o ofercie pracy przy pakowaniu elektroniki w okolicach Tilburga. Jaka atmosfera w pracy, czy są zmiany, czy jest praca żeby pracować cały etat? Proszę też o informacje o noclegu przez firmę Axell, z góry dzięki.
  • assj0 05.09.14, 09:28
    Mam jeszcze pytania dotyczące innej pracy ponieważ rozważam Syncreonie lub tą. Chodzi o pracę pakowanie tonerów do drukarek. Jaka atmosfera w pracy, czy są zmiany, czy jest praca żeby pracować cały etat? Jeśli ktoś ma wiedze o obu pracach prosze o informacje ktore wg niego lepsza :) Chcialem zapytac tez o mieszkanie-gdzie najlepiej szukac pokoi jesli chcialbym sam wynajac a nie przez agencje? Pozdrawiam.
  • wojtoosh 19.06.15, 05:22
    assj0 napisał(a):

    > Proszę kilka informacji o ofercie pracy przy pakowaniu elektroniki w okolicach
    > Tilburga. Jaka atmosfera w pracy, czy są zmiany, czy jest praca żeby pracować c
    > ały etat? Proszę też o informacje o noclegu przez firmę Axell, z góry dzięki.

    to zależy od wielu różnych czynników :) aktualnie pracuję w Syncreonie w Tilburgu (Dell). Mamy tam kilka działów, na niektórych jest praca cały czas, na niektórych tylko czasami, a na innych bardzo rzadko. Co do noclegu... dostępne są lokacje na Kerkdriel (odradzam, chyba że lubisz ćpać i nie mówie tutaj o jaraniu zioła), Bladel (odradzam, chyba że lubisz pić alkohol w naprawdę dużych ilościach) oraz Hooge Mierde (nie wiem nic o tej lokacji, ale raczej kumulacja ćpunów jak wszędzie). Patrząc na planningi, to 3/4 pracowników mieszka na prywatnych pokojach, co także polecam, ponieważ za pokój zapłacisz 300-350 euro miesięcznie i będziesz mieszkał sam lub z osobą, którą sam sobie wybierzesz. Pokój przez Axell w hotelu pracowniczym płacisz podajże 85 euro tygodniowo i mieszkasz z 3 lub 4 innymi osobami w pokoju (zależy od lokacji). Jak ktoś chce coś więcej wiedzieć to piszcie maila.
  • 1ola24 19.06.15, 14:31
    Lepiej daj sobie spokoj z Axllem, jest to jedna z najbardziej beznadziejnych agencji na rynku holenderskim. tak jak kolega wyzej napisal 3-4 osoby na pokoju, na bergajku zdarzalo sie nawet 6 osob, jesli chcesz byc traktowany jak zwierze w klatce lub z innymi wiezniami na celi to bardzo goraco polecam, oprocz tego straszny grzyb na pokojach, syf i kradzieze, bo przeciez 5 innych osob ma dostep do twoich rzeczy. Naprawde szanujacy sie czlowiek, uwazam ze powinien darowac sobie ta agencje, a praca w tilburgu w synkreonie to takie samo gowno jak tan caly axell. Nie polecam!!!!!
  • thegreyt1 31.12.15, 15:25
    Polecam strzec sie przed Panią Aleksandra z Poznania. to wyjatkowo zła koordynatorka.
  • rafabad 23.06.15, 14:43
    Hej
    Moglbys napisac cos wiecej na temat Axell jesli korzystales z ich posrednictwa?
    z gory dziekuje. ulabadura@wp.pl
  • 1ola24 19.06.15, 14:51
    aha i musisz zapamietac ze w axllu nigdy nie ma pracy na caly etat, a nawet jesli ci sie trafi to za jakis czas zostaniesz wyrzucony/na z pracy bez podania przyczyn i zobaczysz ze gowniarz na wiekowce przyjechal pracowac na twoje miejsce za 5 euro, a wtedy bedziesz siedziec z czterema innymi osobami na hotelu w jednym pomieszczeniu i axell laskawie cie wysle 1-2 razy w tygodniu do pracy tak zebys mogol im za hotel zaplacic. naprawde w axllu trzeba miec duzo szczescia zeby tak nie skonczyc marnie. wiec po co podejmowac takie ryzyko? moze po prostu nie zaczynac tam pracowac, to chyba najlepsze rozwiazanie
  • baska848484 11.07.16, 16:12
    Ja teraz tak mam....słodycze...drugi tydzien pracuję.....po dwa dni w tyg.....a dzwonile,że na już potrzebują....muszę znaleźć normalną pracę.3 rok leci tu w NL....jak dotąd tylko Adecco.nl i Eu people zatrudniają jak naprawdę potrzebują...nie ściągaja ludzi na huuuura....nie wiem,z obliczeń za ten tydz.dostane jakieś 70 euro daj Boże w Axllu,za 3 dni pracy.....w tym tyg mamy tylko 2 dni do pracy.pytam się po co ściągać ludzi?na utrzymanie domków?rozumiem-każda agencja musi z czegoś się trzymać,sle do cholery dajcie nam też zarobić...ja mam zobowiązania w PL do opłat,mieszkania,utrzymania dziecka i kredytów....nie mogę pracować tylko na agencję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka