Dodaj do ulubionych

Uczniowski kabaret sparodiował ojca Rydzyka

23.11.05, 16:41
Gazeta Olsztyńska": "To nie był atak na księdza" - powiedzieli uczniowie ze
szkolnego kabaretu Normal w Ełku, którzy w swym programie sparodiowali ojca
Tadeusza Rydzyka. Broni ich dyrektor szkoły.
Szkolny kabaret przygotował skecz "Mafia światowa". Jedną z postaci był
ksiądz Ryzyk, którego pierwowzorem był dyrektor Radia Maryja.

"Postać ks. Ryzyka symbolizowała bogatych ludzi, którzy wzbogacili się
kosztem biednych - wyjaśnia założyciel kabaretu Łukasz. - Użyliśmy go jedynie
jako szablonu postaci. To nie był bezpośredni atak na księdza". Ale skeczem,
m.in. fragmentem, gdzie ks. Ryzyk przytula się do prostytutki, poczuli się
urażeni ksiądz nauczający religii w szkole i dwie katechetki. Nauczyciele
wysłali list protestacyjny do dyrekcji szkoły i do proboszcza parafii, na
terenie której jest szkoła.

Dyrektor stanął jednak po stronie kabareciarzy.

"Uczniowie w żadnym momencie nie kierowali się złą wolą - broni młodych ludzi
dyrektor Krzysztof Piłat. - Choć co prawda zastosowane przez nich formy
groteskowe, kabaretowe przerysowały sytuacje i to mogło dotknąć nauczycieli".

Sami uczniowie mówią, że absolutnie nie mieli złych intencji.

"Jesteśmy katolikami i do głowy nam nie przyszło, by urazić cudze uczucia
religijne, ani ojca Rydzyka - zapewnia Łukasz i dodaje, że może nie do końca
przemyśleli treść skeczu. - Mogliśmy pokazać inną osobę. Uraziliśmy kogoś i
powinniśmy przeprosić" - dodaje założyciel kabaretu.

Sprawą zainteresowało się kuratorium. Dyrektor szkoły Krzysztof Piłat pojawił
się w delegaturze kuratorium w Ełku, gdzie złożył wyjaśnienia.

"O sprawie dowiedzieliśmy się z »Gazety«, chcemy wiedzieć, co dokładnie się
wydarzyło, mówi Waldemar Żakowski, warmińsko-mazurski wicekurator. - Dopiero
po wyjaśnieniach dyrekcji mogę zająć stanowisko".

Kabaret Normal będzie istniał dalej. Zapewniają o tym uczniowie i dyrektor.

sprawa juz sie zaintersowala LPR

Edytor zaawansowany
  • andida 24.11.05, 15:54
    heh,
    biedne dzieciaki
  • mister1 30.11.05, 10:26
    Komunikat dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka
    Módlmy się za Ojczyznę
    W nocy z piątku na sobotę, z 18 na 19 listopada, wracając z radia do klasztoru,
    zobaczyłem przed kościołem kobietę siedzącą na betonie, przytuloną do drzwi
    kościoła. Było bardzo zimno. Podszedłem, chcąc pomóc. Trzeba było zobaczyć jej
    oczy i płacz. Bezdomna kobieta zapytała: Czy Lech Kaczyński objął już władzę?
    Ona wyraziła swoje nadzieje...
  • mister1 01.12.05, 16:46
    wiecej o uczniowskim kabarecie w Elku w najnowszej "Polityce" - a donos zlozyly
    na uczniow katechetki.
  • mister1 05.12.05, 16:21
    Poprzez Polskę wionął wiatr nadzieją,
    naród czeka na ratunek swój,
    komuniści nienawiścią zieją,
    opluwają to, co święte jest.



    ref.: Moherowy beret sobie włóż
    i przy radiu stój jak anioł stróż.
    Pokaż im, jak Polakiem być,
    Pokaż, jak uczciwie z Bogiem można żyć.

  • mister1 06.12.05, 16:21
    Twórcy kabaretu – podaje „Gazeta Olsztyńska” – bardzo się tłumaczą: oni nie
    śmiali się z Rydzyka jako z mnicha, tylko jako z bogacza. Użyliśmy go jedynie
    jako szablonu postaci, to nie był atak bezpośredni na księdza. Mówią też, że są
    katolikami, nie mieli złych intencji, nie chcieli urażać uczuć religijnych, a
    przy tym nie do końca przemyśleli treść skeczu. Mogliśmy pokazać inną osobę.
    Uraziliśmy kogoś i powinniśmy przeprosić – oznajmili ze skruchą, której nikt od
    nich nie żądał. A w ogóle to chcieli nie Rydzyka skrytykować – wyjaśniają –
    tylko własne koleżanki za to, że ubierają się wyzywająco. Obiecali także, iż w
    następnym programie przyłożą swoim obrońcom, czyli mediom.
  • mister1 06.12.05, 16:22
    Oto więc próbka dzielności kontestatorów, a w istocie znamię nastrojów w
    Polsce. Dokonuje się tu samozastraszenie. Uczniowie sami z siebie dochodzą do
    wniosku, że kabaret nie powinien nikogo urażać (czyli istnieć!), a jeśli już,
    to wyuzdaną koleżankę. Najlepiej zaś na scenie śpiewać godzinki, robić
    patriotyczne melodeklamacje, czcić matkę i ojca swego, przy okazji ojca
    dyrektora także.

  • mister1 06.12.05, 17:41
    Pierwszym ołtarzem jest ołtarz eucharystyczny, przy którym małżonkowie
    spotykają się z Panem Bogiem i ze sobą (...). Drugim ołtarzem jest ołtarz
    jadalny, też nakryty białym obrusem, przy którym małżonkowie spotykają się,
    żeby jeść wspólnie posiłek, ale też przede wszystkim, żeby rozmawiać (...).
    Trzecim ołtarzem jest łoże małżeńskie, także nakryte białym obrusem,
    prześcieradłem, przy którym małżonkowie spotykają się, by zjednoczyć się w
    sposób najbardziej intymny (...). Na tym ołtarzu także rodzą się ich dzieci –
    przyszli wyznawcy Chrystusa. (...) To wszystko upoważnia nas do tego, żeby
    popatrzeć na łoże małżeńskie jako na ołtarz, miejsce święte (...) można
    powiedzieć, że celebrują na nim liturgię sakramentu małżeństwa”.

    ks. dr Ksawery Knoc,
    „Świętość aktu małżeńskiego”,
    „Audycja dla małżonków”



  • mister1 08.12.05, 15:57
    Około godz. 16, prosto z Sejmu, na uroczystości do Torunia zjechało
    kilkudziesięciu polityków. Wśród nich m.in. przedstawiciele • PiS: marszałek
    Sejmu Marek Jurek, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, minister i
    koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann; • Samoobrony: wicemarszałek
    Sejmu Andrzej Lepper i poseł Stanisław Łyżwiński; • LPR: lider partii Roman
    Giertych, szef klubu parlamentarnego Marek Kotlinowski i posłanka Anna Sobecka.
    Byli też senatorowie i eurodeputowani.

    Wejścia do kościoła i namiotów strzegli ochroniarze, którzy przeganiali
    fotoreporterów z mediów niezwiązanych z o. Rydzykiem. - Widziała pani, ilu tu
    się kręci paparazzi? - pytała starsza pani koleżankę z wycieczki. - Zrobili mi
    już kilka zdjęć.

    - Jak znowu podejdą, niech ich pani pogoni parasolką - radziła druga. - Bije
    pani po kostkach, a później w aparat! - i pokazała, jak się to powinno zrobić.
  • mister1 14.12.05, 18:00
    Radio z twarzą ma głos:
    Ekspert RM: - Masoni są narzędziem szatana, a ich znakiem jest słońce.
    Zwróćcie uwagę, że ten znak starają się umieścić wszędzie. Na przykład w
    Polsacie się ono pojawia i na butelkach wody "Bonaqua", i jako logo partii
    Unia Wolności. Żebyśmy mieli kilkuset takich ojców Rydzyków w Polsce, to nie
    musielibyśmy się bać masonerii.

    telefon do RM: - Postuluję wyrzucenie z nazwy telewizji Polsat liter: pol. Bo
    to nie polskie. I co wtedy zostanie? Sat zostanie. I jak dodamy do tego skrót
    od anteny, zobaczymy całą prawdę Sat-an!

    ekspert na antenie RM: - Weźmy słowo "komputer". Wszystkie litery w tym
    słowie przyporządkujmy kolejnym liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do
    siebie i pomnóżmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666.A więc i komputer i
    Internet to narzędzia diabła.

    telefon do RM: - Poszłam do księdza i żalę się, że już nie mam siły, bo
    piętnaście lat żyję pod jednym dachem z pijakiem,
    a ksiądz westchnął i powiedział:
    - Ty masz jednego pijaka, a ja mam ich całą parafię.

    o. Rydzyk: - Polska stała się terenem misyjnym dla pogan. Ich wysłannikami są
    prostytutki przy drogach. Siać... trzeba siać, siać, siać...

    telefon do RM: - Ja sobie taką modlitwę wymyśliłam sama. Mogę powiedzieć?
    - Prosimy...
    "Jak to dobrze, że jesteś, ojcze Rydzyku, jak to dobrze, że ciebie ta mama
    urodziła, niepokalana...

    ekspert RM: - To tylko ateiści szukają wszędzie spisków, że wszędzie jest
    spisek, węszą, że wszystko przez ten spisek. A my, katolicy, wiemy, że to
    nieprawda. Wiemy, że jest tylko jeden spisek, na czele którego stoi szatan. I
    on upodobał sobie atak na Polskę, bo Polska jest monarchią, bo mamy swoją
    królową, bo oddaliśmy się w niewolę Matce Bożej.

    ekspert RM: - Jest taka książka dla dzieci pod tytułem "Doktor Dolitle". To
    jest straszna książka i jeszcze na dodatek lektura. Ona równa zwierzęta z
    człowiekiem, czyli równa człowieka ze zwierzęciem. To jest doktryna masońska:
    świnia jest taka sama jak i ja.

    o. Rydzyk: - Trzeba pić zioła, bo to nie chemia. Ale jak się je pije na
    przykład o północy, stojąc na jednej nodze, to już wtedy zaczynasię okultyzm
    i diabeł.

    słuchacz RM: - Chciałem pozdrowić moją zmarłą siostrę. Żeby zawsze była
    zdrowa.

    o. Rydzyk: - Popatrzcie na te kobiety na ulicach. Tak chodzą i się ubierają,
    jak gdyby były prostytutkami. Popatrzcie, ile mamy w Polsce prostytutek.
    Ulice pełne prostytutek... na każdym kroku...

    ekspertka RM: - Telewizja i gry komputerowe mogą być przyczyną
    masturbacji,która będzie później przeszkadzała w tworzeniu więzi rodzinnych.
    Badania na całym świecie wskazują, że masturbacja jest główną przyczyną
    rozwodów na całym świecie.

    rozmowa na antenie RM: - Tu Radio Maryja, katolicki głos w twoim domu.
    Słuchamy, kto się do nas dodzwonił?
    - Tu... tu... Włodź...dź... dzi... mieeerz z No... oooo...weg...g...g...
    Sącz...cz...cza...
    - O widzę, że z Panem sobie nie porozmawiamy...

    modlitwy na antenie RM: - Słuchamy, Radio Maryja... w czyjej intencji
    modlitwa?
    - Ja bym chciała się pomodlić za wszystkich oszustów, kłamców i złodziei...
    no i za ojca dyrektora oczywiście.

    słuchaczka: - Pojechałam na pielgrzymkę na Węgry i widziałam, że księża, co
    byli z nami, kupowali w dużych ilościach winiaki...
    o. Jacek: - Mówi pani nie na temat dzisiejszej katechezy.

    rozmowa na antenie RM:- Jak to jest ojcze? Znajoma chodzila po domach i
    zbierala pieniądze na RM i wpadła do piwnicy głową w dół i teraz ma wstrząs
    mózgu i cała poraniona jest... - Może źle zbierała...

    Ojciec Rydzyk: Ja już nie mogę się na to wychowanie seksualne patrzeć. I
    popatrzcie, jak ono jest wprowadzane w Polsce. Rękami katolików jest
    wprowadzane. To jest normalny instruktaż. Dzieci się instruuje, jak robić
    samogwałt, jak sobie robić dobrze... bez Boga.

    telefon do RM: - Ojciec mówi o pornografii, a może zaczęlibyśmy jej
    zwalczanie od kościołów, od tych kobiet, które przystępują do komunii w
    spódniczkach tak krótkich, że im cały interes widać, a kapłan, zamiast to
    przez mikrofon zganić, to tylko się oblizuje

    Ojciec Rydzyk: - Byłem w Białymstoku i widziałem taki perfidny plakat. Taki
    wielki... niby był przeciwko AIDS. Pisało na nim: Wszyscy to robicie, ale
    róbcie to z głową - Jakież to wstrętne... wszyscy robicie, a przecież ja tego
    nie robię.

    Słuchacz: - W Oświęcimiu nigdy nie było komór gazowych. Ta propaganda
    głoszona jest przez lobby homoseksualistów amerykańskich. Ojciec Piotr: -
    Chyba przez lobby żydowskie. Słuchacz - A to nie na jedno wychodzi?

    Słuchaczka RM: - Idę sobie ulicą, patrzę, a tu takie szesnastoletnie ku...
    wkładają za wycieraczki samochodów ulotki agencji towarzyskich. Patrzę za
    chwilę, a jedną taką ulotkę wyciąga nasz ksiądz proboszcz. No to pytam się
    jego, po co mu ona. A ksiądz odpowiedział, że przyda się jako zakładka do
    książki. Już nie wiem, co o tym myśleć.

    Słuchaczka: - Słuchałam pana wypowiedzi i muszę przyznać, że była ona na
    bardzo niskim poziomie, wręcz na poziomie żenującym. Ojciec Rydzyk -
    Widzicie... to telefonował do Radia Maryja szatan, choć o niewieścim głosie.
    A jeśli to nie sam szatan dzwonił, to jego niewolnik o imieniu Urszula.

    Słuchaczka: - Papierosy, chłopcy, trochę alkoholu... no puszczam się i jestem
    szczęśliwa, i jest mi dobrze. Ojciec Piotr - Dziecko... czy ty wykręciłaś
    właściwy numer telefonu?

    Rozmowa na antenie RM: - Wy tak ciągle mówicie, że ona była zawsze dziewica. -
    Tak, proszę pana. - To ja jej strasznie współczuję

    Gość RM: - A co robisz, ojcze Jacku, gdy widzisz, teraz w lecie, piękną,
    skąpo ubraną dziewczynę? Ojciec Jacek - To rzeczywiście trudne pytanie, ale
    tylko trudne na oko. Bo ja wtedy natychmiast myślę o wielkości Stwórcy, który
    był w stanie coś tak doskonałego stworzyć. I jestem dla niego pełen
    wdzięczności

    Słuchaczka: - Ja mieszkam w żarach i poszłam zobaczyć ten Przystanek tego
    Owsiaka. To jest, proszę ojca, diabelstwo... mówię ojcu: diabelstwo. Tam piwo
    leje się strumieniami i wszyscy ze wszystkimi się... no nie wiem, jak to
    powiedzieć, żeby ojca nie obrazić... no, pieprzą się. o. Jacek: - No, teraz
    to dopiero pani obraziła i mnie, i Pana Boga. Trzeba było powiedzieć:
    uprawiają deprawację.

    Fragmenty bezpośredniej relacji z Przystanku Woodstock: Jest nas tu na
    Przystanku Jezus bardzo dużo... bardzo dużo katolickiej, pięknej, wspaniałej
    młodzieży. Rozglądam się i widzę coś około pięćset osób. A dookoła tłum... ze
    dwieście tysięcy młodych ludzi w rękach szatana. Widziałem dziewczyny, nagie
    dziewczyny z kartkami: "Oddam się za pięć złotych". Mój Boże... Jak one
    siebie cenią... za pięć złotych... To jest chyba jakaś gorsza kategoria
    ludzi. Tu są tysiące smutnej, bardzo smutnej młodzieży. I oni wszyscy się
    śmieją.

    Telefon do RM: - Od trzech miesięcy słucham wyłącznie Radia Maryja.
    Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z
    rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu.
    I jestem naprawdę wolnym człowiekiem.

    Słuchacz: - Polaków to powinno się rozróżniać po nazwiskach. Np. Płotka,
    Kąkol, Krawiec, Hebel... od razu widać, że to prawdziwi Polacy z dziada
    pradziada... o. Jacek: - Tak, ma pan rację... Tylko z tym Heblem to ja bym
    dyskutował...

    Ekspert RM: - Muzyka techno w takim samym, a może nawet większym stopniu co
    narkotyki, uzależnia. Wywołuje bowiem w organizmie podobne reakcje chemiczne.
    Prowadzi też do rozwiązłości seksualnej.

    o. Rydzyk: - Każdy liberał jest durniem, a każdy dureń - liberałem.

    Słuchaczka: - Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia Maryja.
    o. Jerzy: - To pięknie. A ile ma pani tej emerytury?

  • mister1 03.01.06, 21:34
    Wchodzi ojciec Rydzyk do salonu Maybacha, wsiada do najdroższego i odjeżdża.
    Biegną za nim właściciel salonu i sprzedawca i krzyczą:
    - A co z zapłatą ?!
    Na to ojciec dyrektor wychyla się przez elektrycznie opuszczaną kuloodporną
    szybę i mówi:
    - Bóg zapłać!
  • mister1 11.01.06, 12:44
    Polska ma najnowoczesniejszego premiera na swiecie !!!!!!

    Jako jedyny jest sterowany radiem !!!!!

  • mister1 12.01.06, 06:49
    Telewizja Trwam ojca Tadeusza Rydzyka działa niezgodnie z kościelnym prawem i
    jej założycieli mogą zostać ukarani - wynika z poniedziałkowego komunikatu
    nuncjatury apostolskiej w Polsce


    Na utworzenie tej stacji ojciec dyrektor Radia Maryja powinien dostać pisemną
    zgodę m.in. Konferencji Episkopatu Polski. - Nie ma takiej zgody -
    dowiedzieliśmy się w biurze prasowym Episkopatu.

    Trzej panowie z Torunia zakładają fundację

    Trwam jest własnością wrocławskiej fundacji Lux Veritatis. Utworzyli ją w 1998
    roku: Tadeusz Rydzyk, Stanisław Kwiatkowski i Jan Król. Wszyscy są duchownymi z
    zakonu redemptorystów z Torunia. Każdy wpłacił pieniądze - Tadeusz Rydzyk 6
    tys. zł, pozostali po 2 tys. Najważniejszą osobą w Lux Veritatis jest Tadeusz
    Rydzyk - jej prezes i dożywotni przewodniczący Rady Fundacji. Tylko on powołuje
    (na dowolny czas) i odwołuje członków Rady.

    Z dokumentów fundacji - aktu notarialnego i statutu - nie wynika, że wszyscy
    trzej są duchownymi. A jest to istotne z punktu widzenia prawa kościelnego.

    Opublikowany w poniedziałek komunikat nuncjatury apostolskiej mówi, że
    działania angażujące autorytet Kościoła podejmowane przez duchownych "osobiście
    lub przez inne osoby lub instytucje np. fundacje" wymagają pisemnej zgody
    kościelnej władzy.
  • mister1 02.02.06, 15:33



    Czy politycy powinni powstrzymać się od wypowiedzi w Radiu Maryja?

    Tak 77%

    Nie 21%

    Nie mam zdania 2%


    Ogółem głosów: 65568

  • mister1 07.02.06, 07:17
    Fakt": Dziennikarze gazety przeprowadzili dziennikarską prowokację. Gazeta
    sprawdziła, jak potężne są wpływy dyrektora Radia Maryja. Zamówiła dla niego
    limuzynę w resorcie rolnictwa. Szok! Minister Krzysztof Jurgiel błyskawicznie
    spełnił życzenie.
    Osobiście wysłał rządowy samochód dla księdza Rydzyka.

    Co może ksiądz Tadeusz? Czy plotki o jego wpływach na władzę były tylko
    plotkami? "Fakt" postanowili sprawdzić. Dziennikarze biją się w piersi - użyli
    podstępu. Reporter ""Faktu" podszył się pod asystenta ojca Rydzyka. Spod
    jednego z warszawskich banków zadzwonił do sekretariatu ministra rolnictwa
    Krzysztofa Jurgiela. Wybór nie był przypadkowy. Jurgiel jest częstym gościem
    audycji Radia Maryja.

    Dziennikarz "Faktu" zatelefonował do sekretariatu ministra. Pilna sprawa.
    Zepsuł się samochód księdza Rydzyka, trzeba mu szybko podstawić rządową
    limuzynę.

    Reakcja ministra Jurgiela przekracza najśmielsze oczekiwania. Minister
    osobiście wybiera samochód i wysyła wraz z kierowcą pod bank. Natychmiast!

    Na hasło "Ojciec Dyrektor" szef resortu zrobił z ministerstwa radio taxi. Jak
    do tego doszło opisują w "akcie" dziennikarze tej gazety Piotr Chęciński i
    Marcin Kowalczyk.


  • mister1 08.02.06, 10:56
    W odwiedziny do babci przyszła jej kumpela (babcia nazywa ją "gówniara" bo ma
    zaledwie 72 lata), zagorzała fanka ojca dyrektora i dumna posiadaczka
    moherowego beretu).
    Dyskusja toczy się na temat wyboru prezydenta. Nieubłaganie schodzi na temat
    Wehrmachtu...
    - No i co pani na to? Taki wstyd...Niemiec to nie Niemiec... i ojciec ( bo już
    jedno pokolenie "moherowej" umknęło) w armii niemieckiej był i Polaków
    mordował..
    - Oj tam... durnoty gadacie to pierwsza sprawa! Druga to taka, że gdyby nawet
    był w tym Wehrmachcie to i co takiego strasznego?? Papieża mamy z Wehrmachtu to
    i prezydent też być może...
    Moherowa chyba już więcej nie przyjdzie w odwiedziny...
  • mister1 09.02.06, 06:49
    Zbigniew Wysocki, współpracownik o. Rydzyka i prelegent Radia Maryja, jest od
    wczoraj wiceministrem transportu. Chce finansować budowę statków z opłat za
    parkingi
    toruńskim radiem Wysocki związał się przez Polskie Stowarzyszenie Morskie-
    Gospodarcze, którym kieruje wespół z honorowym prezesem Zbigniewem Sulatyckim.

    Sulatycki został wiceministrem transportu w rządzie Jana Olszewskiego, potem
    kierował Społecznym Komitetem Ratowania Stoczni Gdańskiej powołanym przez Radio
    Maryja. Zbierał od rodaków pieniądze i świadectwa udziałowe, które ostatecznie
    nie trafiły do Stoczni, lecz do banku w Toruniu.
    W ostatnich wyborach Wysocki bezskutecznie startował do Senatu z Gdyni. Na
    listę Domu Ojczystego (partii członków Rodziny Radia Maryja) wpisała go
    Gertruda Szumska - była lektorka u o. Rydzyka, potem posłanka.

    Przed wyborami Wysocki i Szumska razem manifestowali pod gdańską parafią św.
    Brygidy poparcie dla ks. Henryka Jankowskiego, podejrzewanego o molestowanie
    ministrantów.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka