Dodaj do ulubionych

Witam, jestem nowa

16.10.07, 22:34
Otóż mam następujące pytanie:
1. Czy chcąc sprzedać mydełko przykładowo najprościej zrobione, tj.
z tego co wyczytalam, mydlo jelen + olejek + dodatki i chcieć je
sprzedawać potrzebny jest jakiś atest?

2. Czy ktoś ma doświadczenia w sprzedaży tego typu produktu i czy
jest to opłacalne, np. zeby podreperowac rodzinny budzet,

Niedlugo mam urlop i mam zamiar doglebnie przestudiowac kazdy post
by doglebnie poznać tajniki produkcji ;-)
Edytor zaawansowany
  • 17.10.07, 07:46
    Po wejściu do UE obowiązek atestacji na kosmetyki został zniesiony ale
    obowiązkiem każdego producenta kosmetyków jest posiadanie całej dokumentacji
    procesu produkcyjnego (karty poszczególnych surowców oraz dokumentację z etapów
    produkcji włącznie z proporcjami). To oczywiście ta bardzo sztywna i oficjalna
    informacja. Myślę, że nie uruchamiasz linii produkcyjnej i znasz się na tym
    dlatego w tym przypadku może to wyglądać trochę inaczej.

    Pozdrawiam
    --
    Kraina Świec
  • 17.10.07, 11:20
    jest jeszcze maly problem.
    robisz to w domowych warunkach, bez jakichkolwiek zasad higieny- nie mowie ze robisz brudnymi rzeczami(ale w kazdym zakladzie kosmetycznym sa zasady sterylnosci).
    jeszcze jedno- nie robisz pozniej zadnych badan czy wyprodukowne bydlo ma jakies alergeny. niestety juz kolejny raz slysze o tym w aptece i dlatego jeszcze nie kupilam olejku eterycznego.

    ale to nie znaczy ze cie zniechecam do mydelkowania, przeciwnie- bardzo a to bardzo zachecam. pokazuje ci tylko inne strony tego milego hobby. i trzeba byc swiadomym konsekwencji. np gdy okaze sie ze ktos dostal uczulenia na twoje wyroby i bedzie negatywnie nastawiony do ciebie.
    tylko z innej strony, wszystkie mydelka sprzedawane sa z olejkami eterycznymi, i chyba zdrowy czlowiek nie ma problemow z tym.
    etykiete zawsze rob- jaki to zapach, z czym jest. i oczywiscie ostrzezenie o nieprzewidywanych skutkach.

    aha a to mydelko z mydlarni robi sie tak:
    robisz pierwsze mydelko z jelenia, gdy bedzie suche kroisz na kawalki i wkladasz do czystego pojemnika. to zalewasz glicerynowym (jest przezroczyste) i czekasz az wyschnie.
    jak zaczniesz kroic to takie ladne maziaki powinny wyjsc.
    mam nadzieje ze dobrze wyjasnilam :)
    pozdrawiam, Ania
  • 17.10.07, 19:37
    troche nie rozumiem,

    skoro 1 robie z jelenia, to np. kroje je potem w kosteczke, i np
    wlewam do formy zalewajac glicerynowym i mieszając, potem kroję?

    a czy jest oplacalne np zamiast jelenia, czy tego z wielbladem (o
    ktorym tez tu czytalam) kupic jakies najtansze w kostce tzw, marke
    jakiegos marketu np. tesco.

    co jeszcze mozna zatapiac:kawe mielona, kawe w ziarenkach, cynamon,
    mak, kakao, (laski cynamonu?),

    a zeby pachnialo dlugo? olejki do ciasta-czytalam tu ze sa
    nietrwale, bo niechcialabym zeby ktos dostal uczulenie i sie
    procesowal ze mna;-(

    kolorowanie?: wyczytalam ze barwniki do jajek, ale czy nie zabarwia
    skory?

    wczoraj sie tak nakrecilam tym wszystkim ze nie moglam spac do 2 w
    nocy, twarz mnie piekla i uszy, glowa rozbolala... aaaaaa

    czy zatapiacie sznureczek i robicie mydelka do wieszania

  • 18.10.07, 09:12
    bede stopniowo odpowiadac, bo tez nie rozumiem:D

    >skoro 1 robie z jelenia, to np. kroje je potem w kosteczke, i np
    > wlewam do formy zalewajac glicerynowym i mieszając, potem kroję?
    .
    wiec tak. PIERWSZA MASA:robimy mydło czekoladowe. Najpierw topisz według przepisu: topimy jelenia (wielbłąda) i dodajemy czekoladę, olejki jak chcesz i co ci żywnie się podoba, np. płatki owsiane jak chcesz mieć pilingujace. Wlewasz do formy i suszysz.
    Po pewnym czasie, jak pierwsza masa będzie gotowa.
    DRUGA MASA: wg przepisu robisz mydło glicerynowe (ja nie znam i mam na myśli kupowane gotowe już w sklepie hobbystycznym, to taki proszek). Gdy już będzie płynne.


    Wyciągasz pierwsze mydle. Kroisz je w plasterki, czy jak chcesz. Wkładasz do czystej formy i zalewasz (nie mieszając) druga masę, czyli zalewasz glicerynowym.


    Wygląda to tak jakbyś robiła ciasto albo galaretkę.
    Po wlaniu odstawiasz, aby wyschło.
    Gdy będziesz przekrawać na kawałki to będzie ładny wzorek w środku.


    No teraz mam nadzieje ze dobrze wytłumaczyłam.

    > a czy jest oplacalne np zamiast jelenia, czy tego z wielbladem (o
    > ktorym tez tu czytalam) kupic jakies najtansze w kostce tzw, marke
    > jakiegos marketu np. tesco.

    w takich tanich masz juz zapach. o to w tym wszystkim chodzi, aby miec najmniej chemii, a jelen i wielblad to naturalne mydla (nie wnikam z czego zrobione).ale jesli zrobisz z najtanszego to chyba nic sie nie stanie, bedziesz miec przynajmniej miale mydlo:D
    > co jeszcze mozna zatapiac:kawe mielona, kawe w ziarenkach, cynamon,
    > mak, kakao, (laski cynamonu?),
    no juz nawet w przepisie ci dalam: platki owsiane.
    >
    > a zeby pachnialo dlugo? olejki do ciasta-czytalam tu ze sa
    > nietrwale, bo niechcialabym zeby ktos dostal uczulenie i sie
    > procesowal ze mna;-(
    to juz zalezy, jeszcze nie eksperymentowalam z olejkami- (wyzej wyjasnienie). ale jak zobaczysz w galerii fotoforum, to robilam mydelko z przyprawai, cynamon, grzaniec i powiem ze do tej pory pachnie, a to juz kilka miesiecy. ja robilam dekoracyjne i leza w lazience. ale aby poczuc zapach trzeba sie do nicg zblizyc.
    zrob pierwsza partie dla siebie i rodziny. zobaczysz jak beda reagowac:)
    > kolorowanie?: wyczytalam ze barwniki do jajek, ale czy nie zabarwia
    > skory?
    nie, ja stosowalam barwnik do kul musujacych.
    > wczoraj sie tak nakrecilam tym wszystkim ze nie moglam spac do 2 w
    > nocy, twarz mnie piekla i uszy, glowa rozbolala... aaaaaa
    >
    to normalny stan:D ja tez tak mialam, haha
    spokojnie:)
    > czy zatapiacie sznureczek i robicie mydelka do wieszania
    w tym roku bede robic i bardzo prawdopodobne, ze tak zrobie:D

    ok chyba duzo wyprodukowalam, jak bedziesz cos jeszcze potrzebowac to pisz na priva:)
    o juz sie boje ze nikt nie bedzie tego czytac, haha.
    pozdrawiam Ania
  • 22.10.07, 17:48
    Hej, zrobilam swoje 2 pierwsze nieudolne mydelka

    stopilam 100 gram jelenia, dodalam cala przyprawe grzaniec, na spod
    foremek polozylam po lasce cynamonu i troche gozdzikow, zalalam.

    Ale moje te mydla jakies mi sie nieudolne wydaja, moze za malo wody
    dalam do topienia jelenia, ciezko mi bylo stopic go i pozbyc sie
    grudek.

    Nie sadzilam ze to mydlo tak szybko zastyga

    Topilam wiorka w kapieli wodnej, niestety kto ma sposob jak garnek
    wyczyscic? Zeskrobac na sucho czy jak?

    Troche te mydelka wyszly mi cienkie wiec zrobie jeszcze jedna
    warstwe np kakaowa, oczywiscie dokumentacje fotograficzna mam.

    Musze teraz kupic celafonik i zaczac znajomych obdarowywac na testy;-
    )
  • 23.10.07, 16:18
    to pokaz zdjecia:D jeszcze bez celofanu:)
    pewnie ze ta wastwe mozesz zalac drugim mydelkiem.
    pozdrawiam:)
  • 23.10.07, 17:07
    ozywiscie ze sie pochwale, a jak dodac zdjecie-> wiem glupie pytanie

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.