Dodaj do ulubionych

mydełko -dylematy???

27.02.09, 18:42
witam serdecznie, zaglądam do Was od dłuższego czasu... i przyszła taka
chwila, że i ja postanowiłam spróbować zrobić mydełko. Na początku poszłam na
łatwiznę i zrobiłam z tartego białego jelenia i okazało się, że to nie taka
prosta sprawa... musiałam zrobić coś nie tak :((( starte na wiórki mydło
topiło się straaaaaaaasznie długo (w kąpieli wodnej ok. 1,5 godz.) w zasadzie
nie wiem jaką powinno mieć konsystencje "stopione mydło" - moje miało kaszy
manny na mleku, czy może bardziej gęstego budyniu, czy to prawidłowa
konsystencja, jak poznać, że ono jest w sam raz???

następnie dodałam suszona lawendę, płatki owsiane i olejek lawendowy, i już
nie gotowałam, tylko dokładnie wymieszałam. Wszystko wyglądało świetnie....
przełożyłam do foremek (użyłam opakowań po pasztecikach) i zostawiłam na
noc... rano bez problemu wyjęłam z foremek, ale.... na mydle zaczęły się robić
brązowe plamy, na początku myślałam, że to po prostu susz lawendowy "puścił
sok" (że pod wpływem ciepła, itp...) ale po przyjściu z pracy zauważyłam, że
mydełko jest praktycznie całe brązowe, wygląda nieestetycznie, jak zjełczałe
:(((( i jest takie "oślizgłe" w dotyku (część foremek smarowałam oliwą, część
nie... - wszystkie wyglądają tak samo)... co zrobiłam nie tak????
proszę Was bardzo gorąco o pomoc, bo marzą mi się takie domowe mydełka,
chciałabym zrobić i z suszoną miętą i płatkami nagietka i kawowe, ale boję
się, że tylko się narobię, a moja praca wyląduje w koszu (tak jak te dzisiejsze)
pozdrawiam
Ania
Edytor zaawansowany

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.