czesc dziewczyny.Zaczne od tego ze opowiem o sobie. Mam 20 lat moim marzeniem jest otowrzyc wlasny salon fryzjersko kosmetyczny jestem osobą bardzo miła i mam swoje zasady.mam też mojego księcia z bajki..ale...znamy sie 3 lata wczesniej sie przyjaznilismy jednak od jakis 8 miesiecy zaczelismy darzyc sie uczuciem jednak nikt nic nie mowil bo w tamtym momencie przyjazn byla dla nas najwazniejsza . jednak przelamalismy sie i jestemy razem od pół roku.pisze to z łzami w oczach wiec przepraszam za literówki... Moj ukochany jest potwornie zazdrosny.. jest zly za to ze rozmawiam z jego bracmi zartuje z nimi zawsze mowi ze to moja wina ale zna mnie wie jaka jestem ... jednak on twierdzi ze nie chce by mnie ktos zranil i nie rozumie mnie bo kiedys próbowano mnie zgwałcić

i on mowi ze nie rozumie jak po czyms takim moge byc taka mila.. sa wiecznie o to jakies kłótnie

a ja nie chce sie z nim klocic nie mam kontaktu z zadnym z kolegow mam pelno kolezanek .. ale jego zazdrosc jest ie do opisania..
lecz rozmawiajac z nim on mi tlumaczy ze jestem zbyt atrakcyjna by mial by nie byc zazdrosny ... jak mam z nim rozmawiac ...chcemy juz zawsze razem byc...jednak ta zazdrosc boje sie jej