Dodaj do ulubionych

Matura z maty? Taka trudna?

IP: *.darkstar.pl 17.07.05, 18:43
Powiem wam, że jednej rzeczy nie rozumiem. Czy rzeczywiście matura z maty
była aż tak trudna? Mówię o podstawie, bo rozszerzonej wolałam nawet nie
ruszać :P Jakieś parę miesięcy temu, chyba w maju, (byłam jeszcze w IIIgim)
zabrałam się za rozwiązywanie poziomu podst. i, co prawda podchodziłam do
tego zupełnie bezstresowo, zdałabym go może na 50%, max 60%. Zadań z
wielomianami nie zrobiłam - taki materiał mnie jeszcze nie dotyczy, ale
zadanie z serwetką czy z kapitałem w banku zrobiłam i wydawało mi się łatwe.
Jednak opinie tegorocznych maturzystów, co do poziomu podst. były raczej
negatywne. Być może to wynik stresu, czy braku czasu. Ja swoją maturę zdaję
za 3 lata, dlatego się pytam, jak to jest, czy rzeczywiście strach i stres aż
tak człowieka paraliżuje?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Maciej-Katowice IP: 81.219.117.* 18.07.05, 15:37
    Hmm,no wiesz kończyłem 3 LO im.Mickiewicza w Katowicach ,profil Mat.-Fiz.,a np.
    zadania z serwetka nie zrobiłem(nie pamietalem tego wzoru na pole wieloboku,w
    ktory mozna wpisac okrag).Ja uważam że podstawa była jak na podstawe
    trudna.Moje wyniki z matmy to 88%P,68%R,pozdro
  • Gość: Olcia IP: *.darkstar.pl 18.07.05, 17:45
    To i tak ładnie, jak na średnią krajową :-) Mnie to z serwetką większego
    problemu nie sprawiło, chociaż po rozwiązaniu zastanawiałam się, czy zrobiłam to
    na pewno dobrze :P Szukałam tzw. "kruczka", ale sprawdziłam z Wyborczą i było ok.
    W każdym razie Ty się już możesz cieszyć, że stres "przed" i "po" maturalny masz
    za sobą, mnie to wszystko za 3 lata czeka...
    Pozdrawiam serdecznie :-)
  • Gość: Maciej_Katowice IP: 81.219.117.* 18.07.05, 17:52
    Hehe,ja tam sie za bardzo nie stresowałem bo przez 3 lata liceum poswięciłem
    sie matematyce i liczyłem na dwa 'maxy' ,ale wyszło jak wyszło,wystarczyło aby
    sie na AGH dostać :) Kurde ale jeśli ty te zadanie z serwetka po gimnazjum
    umiesz zrobić,to co bedzie za 3 lata? :D 2x 100% ? Hehe:),pozdro
  • Gość: Olcia IP: *.darkstar.pl 18.07.05, 18:34
    Heheh, nawet nie wiesz jakbym chciała, ale to nierealne :P Wystarczyłoby mi,
    gdybym się dostała (tak jak Ty) na jakąś dobrą uczelnię, na jaki kierunek
    jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że coś tam się ciekawego znajdzie ;-)
    A tak swoją drogą też od września jestem na mat-fizie, tylko nie w Katowicach, a
    w LO C.K.Norwida Częstochowie :-) Pozdr
  • Gość: Mister Magister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 20:22
    Rzadko spotykany u dziewczyn umysl scisly. Tylko pozazdroscic :)
  • Gość: Olcia IP: *.darkstar.pl 18.07.05, 21:54
    Przedmioty ścisłe, głównie matematykę, naprawdę baaaardzo lubię, ale to fakt,
    że wśród dziewczyn jestem w mniejszości. W mojej przyszłej klasie (mat-fiz)
    będzie 22 chłopaków i 9 dziewczyn i to chyba mówi samo za siebie ;-)
    Pozdro dla Pana "Mistera Magistra" i Macieja :-)
  • Gość: Dooh IP: *.kolno.jarsat.pl 18.07.05, 22:18
    wg subiektywnej oceny mojego sora z matmy podstawa była prosta i uważał że każdy
    z mojej klasy (1. klasa matfizu) by sobie poradził.

    osobiscie uwazam za niezbyt trudna. robiona pod przecietnego ucznia

    > (..) W mojej przyszłej klasie (mat-fiz)
    > będzie 22 chłopaków i 9 dziewczyn i to chyba mówi samo za siebie ;-) (..)

    w mojej klasy jest podobnie, 22:10 :P
  • Gość: kaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 12:12
    matma podstawowa nie byla taka trudna 92% miałam, a te kilka % straconych to
    głupie błędy typu zamiast dodac zrobiłąm odjąc, albo 5-2=2, głownie z pośpiechu.

    do co liczebnosci dziewczyn w klasach mat-inf, mat-fiz. owszem u mnie było 9
    dz. i 22 facetów. ale zróbcie mat-angl. od razu bedzie wiecej dziewczyn.
  • Gość: kaczuch IP: *.interdom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 09:42
    IMO poziom podstawowy na maturze z matmy był dosyć trudny. Sprawił mi o wiele
    więcej trudności niż na maturze próbnej. A co do stresu wynika on raczej z
    niedouczenia, ja systematycznie uczyłem sie matmy przez 3 lata LO, dzięki czemu
    powtórka przed maturą zajęła mi tylko 2 dni, a podczas samego egzaminu nie
    odczuwałem w ogóle jakiegoś specjalnego stresu (no chyba ze na poziomie
    rozszerzonym na którym czas niemiłosiernie gonił).
  • Gość: bokser IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.07.05, 01:19
    Zadania z poziomu podstawowego nie były trudne, z wyjątkiem tego z serwetką, bo
    raczej nie wiele osób znało tem wzór z obwodem. Chociaż były trudniejsze niż
    np. te z zestawu z Informatora. A to, że opinie niektórych maturzystów były
    negatywne, to wynika z tego, że 10 lat temu ci maturzyści mieliby problemy ze
    skończeniem zawodówki, po prostu teraz większy odsetek idzie do liceów.
  • greks 22.07.05, 09:48
    po co znać jakiś wzór z obwodem?!
    wystarczy udowodnić przystawanie każdej pary trójkątów
    i dalej prosto
    kurczę, no
  • jkjj 22.07.05, 16:55
    Jasne że tak lepiej. Ja tak zrobiłem. Ale okazało się potem, że zajeło mi to o
    15 min za długo. Na maturze powinne być podane wszystkie wzory z których trzeba
    będzie korzystać w zadaniach. To jest nie fer, że niektóre zadania, większą
    szanse mają zrobić osoby które jakimś szczęśliwym zbiegiem okoliczności
    zapamiętały jeden głupi wzór! Dobra to jest mój punkt widzenia - nigdy nnie
    uczyłem się na pamięć wzorów. W 3 gimnazjum na tym śmiesznym teście na
    zakończenie, zapomniałem wzoru na pole trójkąta:). 78% i 50%(znośnie)
  • jkjj 22.07.05, 16:59
    Ten, 78 i 50 to oczywiście tegorocznomaturomatma.
  • Gość: wektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 14:01
    nie narzekaj, czasu było aż za dużo, nie trzeba się było po prostu długo
    zastanawiać, bo "ojej, to matura, nie mogę się pomylić!"
    dobrze, że nie dali wszystkich wzorów
    a co, matematycy powinni coś sami wymyślić!
  • Gość: Olcia IP: *.darkstar.pl 22.07.05, 20:27
    Moja nauczycielka fizyki tak robiła - na kartkówkach mogliśmy korzystać ze
    "ściąg" ze wzorami - chciała sprawdzać logiczne myślenie i to czy rozumiemy
    materiał, a nie znajomość kilku regułek, które i tak po jakimś czasie
    zapamiętywaliśmy.
    Ja też się nigdy na pamięć wzorów nie uczyłam, jakoś wchodziły mi one do główki
    na lekcjach i to wystarczało. W tym roku moi znajomi się "przejechali" na braku
    znajomości wzorów (głównie z fizyki ;-) ) Mnie, chociaż egzaminu nie pisałam,
    też się takie "wpadki" zdarzały. Jeszcze parę miesięcy temu, na konkursie
    przedm. pole trójkąta zapisałam bez 1/2 ;-) Ale przy trudniejszych zadaniach,
    jak nie potrafię sobie przypomnieć wzoru - to próbuję to jakoś obejść i
    rozwiązać innym sposobem.
    Pozdro
  • Gość: Olcia IP: *.darkstar.pl 22.07.05, 20:30
    I dodam, że problemy moich kolegów bynajmniej nie były spowodowane sposobem
    nauczania fizyczki ;-)Owa Pani uczyła nas (z dobrym skutkiem :-)) tylko w I
    klasie, a to to, z czym oni mieli problemy to materiał II i III klasy :)
    Pozdr.
  • jkjj 23.07.05, 10:31
    Bo tak powinno sie robić - w szkole powinni uczyć myślenia i radzenia sobie w
    sytuacjach niestandardowych(powiedzmy:). Nie mówię już o poziomie merytorycznym
    zadań z matmy. Np. czy nie lepiej zastąpić zadania typu: "Ile tokarek musi
    wyprodukować fabryka, żeby szef mógł wyjechać z całą rodziną na urlop",
    takim:"Jaki plan taryfowy TP, powinna wybrać pani X, żeby płaciła mniejsze
    rachunki". To i to zadanie optymalizacyjne(czy jakoś tak), ale drugie jakby
    powiedziała moja nauczycielka matematyki - "życiowe". Takie życiowe zadania
    powinny przeważać przynajmniej na podstawowej maturze.

    Albo jeszcze uczenie się na pamięć dowodów twierdzeń albo wyprowadzania wzorów!
    To przecież BEZ SENSU!!! W mojej klasie niewielu osobom chciało się posiedzieć
    chwilę i pomyśleć. A większość tych dowodów mógłby opanować średnio zdolny
    uczeń. Jeśli coś zrozumiesz to nawet za parę lat będziesz w stanie to odtworzyć
    (w szczególności na maturze).

    We wzorze na pole trójkąta najtrudniejsza jest właśnie ta 1/2 :) Na teście
    gimnazjalnym to o niej zapomniałem, a i teraz mi się zdarza!
  • Gość: vincent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 22:49
    hahhah co Wy? jakie przystawanie trójkątów ? tam w ogóle nie trzeba bylo tego
    uwzględniać :P zadanie zrobiłem ' od ręki' w kilka min. przecież były podane
    długosci boków, wystarczylo dorysować 4 promienie które były 4 wysokościami 4
    trójkątów , i wystarczyło tylko r przed nawias wyrzucić i gotowy rzekomy wzór,
    który niby tylko jakiś kujon albo szczęsciarz pamietał. Swoją drogą nie ma
    takiego wzoru w żadnych tablicach o ile wiem;] btw z podstawy miałem 100% hehhe
    ale tak sie podjarałem że za bardzo sie wyloozowałem na rozsz i narobiłem błedów
    mase;]- 62 % ale i tak dostałem sie wszedzie gdzie składałem papiery ;]
  • druhroman 22.07.05, 13:04
    pomóżcie, gdize moge znależć takie zadania z matmy?

    W szkole w Pcimiu w czterch klasach uczy się 115 uczniów.W klasie pierwszej i
    trzeciej uczy się odpowiednio 13 i 19 chłopców.Klasa druga liczy 25 uczniów.
    Łącznie w szkole uczy się 5 chłopców mniej niż dziewczynek. W drugiej klasie
    na dwie dziewczynki przypada trzech cłopców.W pierwszej klasie uczy się dwa
    razy więcej dziewczynek niż w drugiej klasie. Czwarta klasa liczy jednego
    ucznia więcej niż klasa trzecia.Prosze przedstawić w formie tabelki liczbę
    chłopców i dziewczynek w poszczególnych klasach.

    zadanka są łate, ale trza ćwiczyć:) ( chodzi o czas rozwiązywaia )
    z góry dziękuję
    i pozdrawiam
    Tomek

  • jkjj 23.07.05, 10:40
    Jak nie możesz znaleźć jakiegoś zadania to sam je sobie wymyśl:) Pozmieniaj
    dane: chłopców zamień na dziewczynki, dziewczynki na chłopców, dodaj jakąś
    niewiadomą czy parametr i będziesz miał już co rozwiązywać! A byłeś w
    bibliotece szkolnej czy miejskiej? Z tego co wiem, zbiorów zadań z matematyki
    jest olbrzymia ilość więc tylko trzeba poszukać. Pozdrawiam.
  • Gość: grzesuav IP: 80.48.1.* 08.09.05, 23:52
    dobrych zbiorów z kolei to tak dużo nie ma :P
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 17:44
    fakt , faktem to zadanie było na poziomie gimnazlanym , ale weź pod uwagę
    jedno , w liceum zrobisz z kilkanaście działów z matematyki , mogę nawet rzec z
    kilka tysięcy zadań ( w każdym bądź razie tak było w naszej szkole) .To zapewne
    zauważyłaś , że jeżeli przerabia się jakiś dział i widząc np. zadanie
    przerabiane w owym czasie na na lekcji w jakimś konkursie wydaje się banalne ,
    ale jak przerobi się po tym dziale z kilkanaście innych i jest powtórka w 3
    klasie to uwierz mi ,że dużo z tego działu co był na początku nie pamiętasz ,
    dopiero jak zrobisz kilka zadań , poprzypominasz wzory , dlatego to zadnie
    sprawiło tak dużo trudności maturzystów ,było proste , a takich przykładów
    raczej nie ma na lekcji , bo było niby w gimnazjum , ale kto do matury uczył
    się z książek do gimnazjum ?? ja nie ;/ i dlatego na tego typu zadaniach
    większość polega ;/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka