Dodaj do ulubionych

Czy matma jest wyuczalnym przedmiotem ?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.06, 20:22
Czy da sie nauczyc matematki jak sie jej nie rozumie, czy jak sie przylozy i posiweci sie jej sporo czasu to bede na poziomie kogos kto zawsze umia matme ?
Edytor zaawansowany
  • kejcak 06.02.06, 21:21
    Mozna sie nauczyc schematow. A czy to bedzie na poziomie kogos kto umie i
    rozumie matme? Trudno powiedziec. Powiedzmy, ze na jakims sprawdzianie,
    kolokwium mozna to zamaskowac spokojnie ;)
  • Gość: Student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 21:38
    Nie można nauczyć się matematyki bez rozumienia, ale każdy ma możliwości
    zrozumieć przynajmniej jej podstawy i Ty też pewnie cos w niej kumasz – inaczej
    nie mógłbyś nawet rozsądnie wydać kasy, którą zdarza Ci się czasem mieć. Weź
    stare podręczniki z poprzednich lat – nawet z podstawówki – i zobacz, których
    działów nie rozumiesz i w tym najdawniejszym przeczytaj uważnie, o co chodziło –
    zobaczysz, że zaskoczy, tylko pamiętaj, żeby czytać uważnie zdanie po zdaniu i
    nie przeskakiwać stron, jak przy opisach przyrody w lekturze z polaka.
    Zobaczysz, że zaczniesz rozumieć i zdziwisz się, że to nie takie trudne. Po
    kilku tygodniach dostrzeżesz, że sporo spraw stało się prostych. Nie krepuj się
    pytać kolegów, ci, co wiedza, lubią tłumaczyć innym. Sam kiedyś miałem z tym
    kłopoty, ale radzono mi podobnie i zrobiłem się niezły.
  • orguncja 18.02.06, 00:49
    A POZA TYM CWICZENIE CZYNI MISTRZA!
  • Gość: urwis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 10:46
    To zależy: czy masz matematyka - idiotę?
    Jeśli tak, to oczywiście, można się matematyki nauczyć bez rozumienia.
    wpp: NIE.
  • Gość: klarnet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 18:46
    Bez zrozumienia to jest tresura, nie nauka.Niestety,z lenistwa niektórzy wolą
    być tresowani, niż włożyć trochę wysiłku w zrozumienie, przy czym mają sie za
    bystrzachy.Też to przechodziłem, na szczęście - krótko.
  • lol_niezly 19.02.06, 15:05
    Moim zdaniem to jest tak:
    ja osobisie jestem nawroconym humanista.

    Umiejetnosci matematyczne mozna wypracowac, tak jak inni to wypracowali, byc
    moze nieswiadomie.Jesli masz jakies braki, to w matmie szybko wrecz lawinowo
    pojawiaja sie niejasnosci.Gdy bedziesz siedzial , trzaskal zadanka, po jakims
    czasie okaze sie ze to juz rozumiesz, a tego wciaz nie.Minie znow rok i znow
    bedziesz lepszy.

    Wypracowywanie zdolnosci matematycznych niestety trwa.
    Moim zdaniem po 5 latach ostrego matematyzowania sie bedzie spoko :)
    Pomoc kazda umiejetnosc zajmuje 10 lat.
    Tak samo jest z programowaniem: na poczatku nie masz pomyslow, lezysz.
    Ale piszesz programy, lapiesz nowe chwyty i triki i jest coraz lepiej.

    Najwazniejsze zeby wytrwac i nie zniechecac sie.
    Pozdrawiam!
  • Gość: urwis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 16:06
    Całkiem się nie zgadzam.

    Nie można programowania porównywać z matematyką.
    W programowaniu używanie trików, chwytów itp jest nie wskazane, szkodliwe,
    ponieważ program musi być zrozumiały również dla innych nie tylko dla autora.
    W matematyce - przeciwnie, często skracają rozwiązanie, uczą nowego spojrzenia
    na zagadnienie.

    Poza tym programowania można się wyuczyć przez naśladownictwo, w matematyce
    niestety, zawsze trzeba mysleć.

    Oczywiście , gdy mamy równonie:
    x - 1 = 3
    Można je rozwiązać tak: pamiętam schemat,
    "=" trzeba zamienić ze znakiem "-" i dopisać kreskę :
    x = 1 + 3 ; no i faktycznie wyjdzie :
    x = 4.
    Schemat działania został opanowany perfekcyjnie.
    Tylko , że dziecko nic z tego nie rozumie. Dokładnie nic.
    I choć może najbiższą pojedyńczą klasówkę napisze na "4+"
    to brak rozumienia, co tu się działo, wcześnij czy później wylezie.
    A potem nauczyciel ze zdziwieniem stwierdzi, że dzieci wszstko zapomniały.
    I to jest nieprawda. W matematyce niesłychanie trudno jest zapomnieć gdy się
    rozumie. To prawie niemożliwe. Te dzici tylko zapamiętały , a nawet
    perfekcyjnie przećwiczyły schemat.
  • lol_niezly 19.02.06, 16:10
    Majac na mysli triki i chwyty, mowilem o sposobie rozgryzienia zadania.
    Jesli podobne rozwiazywales wczesniej , wiesz jak sie do nowego zabrac.
    Podobnie z matematyka.

    A fakt, ze programowania mozna sie nauczyc poprzez nasladownictwo to tylko
    drugie dno problemu, bo tak nauczysz sie samych podstaw, a przy duzysz systemach
    czy zadaniach z olimpiad jest potrzebna niesamowita finezja matematyczna, ktora
    rowniez nabywa sie z czasem i doswiadczeniem.
  • Gość: urwis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 19:22
    > a przy duzysz systemach czy zadaniach z olimpiad
    Dwie całkiem różne sytuacje.

    > jest potrzebna niesamowita finezja matematyczna,
    Przy zadaniach z olimpiad tak.

    > ktora rowniez nabywa sie z czasem i doswiadczeniem.
    Nie, talent matematyczny to rzecz wrodzona,
    tego się nie nabywa, nawet z doświadczeniem.

    Co innego duże systemy. Tu faktycznie doświadczenie bardzo pomaga.
    I nie jest potrzebna "finezja metematyczna". Talent matematyczny może odrobinę
    skrócić czas, ale nie wiele.
    Potrzbena jest za to zwyczajna wiedza wyniesiona z uczelni i znajomość tematyki
    systemu. Ale to całkiem inna dyskusja.

  • lol_niezly 19.02.06, 19:26
    >>Nie, talent matematyczny to rzecz wrodzona,
    >>tego się nie nabywa, nawet z doświadczeniem.

    Nie ma czego takiego jak rzecz wrodzona.Radze poczytac o tym ;)

    Umiejetnosci, czy tez talent jak to nazywasz wyksztalca sie w dziecinstwie
    do 10 roku zycia.Wtedy przecieraja sie drogi miedzy neuronami w mozgu.
    Jesli ktos w 1-3 klasie podstawowki lubil matematyke, liczyl , robil zadania, to
    jego mozg jest bardzo dobrze przygotowany.Po prostu tak zostaje, mozg bardzo
    szybko sie uczy.
    To tak jak z mowieniem.
    Po 10 roku zycia mozg jest juz w podstawowych umiejetnosciach wyksztalcony i
    jest bardzo ciezko cos zmienic - czyli twoj "talent".

    Aby ten talent zdobyc trzeba duuuzo pracowac - naukowcy podaja 10 lat.
    I faktycznie jest to prawda.
  • lol_niezly 19.02.06, 19:28
    A jesli ktos jako dziecko duzo czytal,uczyl sie wierszykow na pamiec, to pozniej
    jest tzw. humanista.
    Szybko zapamietuje fakty itd.
    Wszystko zalezy od dziecinstwa i naszego w nim rozwoju.
  • Gość: urwis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 09:53
    A geny humanisto?

    zmień forum, bo nie umiesz logicznie mysleć.
  • lol_niezly 20.02.06, 13:15
    W tym roku koncze informatyke na UWr wiec chyba potrafie.
    Co wiecej skoro mi sie udalo wypracowac zdolnosci matematyczne( w miare )
    to innym tez sie moze udac.

    Z Twojego postu wynika, ze tylko ty masz racje i kazdy kto mysli inaczej
    nie ma prawa glosu.
    Chyba wiem na kogo glosowales w wyborach ;)

    Pozdrawiam panie wszechwiedzacy :]
  • Gość: urwis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 13:23
    > W tym roku koncze informatyke na UWr wiec chyba potrafie.
    > Co wiecej skoro mi sie udalo wypracowac zdolnosci matematyczne( w miare )
    > to innym tez sie moze udac.

    Półbiedy , ze informatykę a nie matymatykę.
    W informatyce na szczęście talent nie jest niezbędny (choć czasem przydatny).
    Zdolności matematycznych nie da się wypracować.

    I najważniejsze: zgubiłeś geny?
    Uważasz, ze one nie mają wpływu na telent?
    uważasz, ze każdy może zostać dobrym koszykarzem?
    Ja , jako, że odległość ziemi od mojego czóbka głowy jest niewielka, nigdy
    DOBRYM koszykarzem nie zostanę.
    Uważasz, że nie ma czegoś takiego jak wrodzone predyspozycje do zostania
    koszykarzem?
    Uważasz, że nie ma czegoś takiego jak wrodzone predyspozycje do zostania
    matematykiem?

  • Gość: RaD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 17:06
    Mylisz pojęcia. Zeby być ponadprzeciętnym w jakiejś dziedzinie, trzeba być albo
    specjalnie uzdolnionym, albo włożyć duzo pracy aby osiągać sukces.Przeciętnośc
    może osiągnąć każdy przeciętny człowiek.Uzdolnienia poparte pracą pozwalają
    osiagać szczyty.Grać w koszykowkę może każdy, choć nie każdy będzie mial szanse
    zostać cenionym zawodnikiem.Podobnie każdy może umieć matematykę w zakresie
    przynajmiej szkoly podstawowej, z tym,że uzdolnieni w tym kierunku tę wiedze
    opanują łatwiej.Zrzucanie odpowiedzialności na geny jest łatwym
    usprawiedliwianiem swoich zaniedbań.
  • lol_niezly 20.02.06, 19:25
    Doklanie.
    O to mi wlasnie chodzi, ze mozesz wypracowac zdolnosci matematyczne na tyle, by
    moc z nich korzystac np: setki studentow politechnik nie sa geniuszami
    matematycznymi a koncza studia (predzej lub pozniej).
    Posiadanie uzdolniej umozliwia osiaganie szczytow np: kariere naukowa matematyka
    czy cos.Ale zeby skonczyc studia nawet matematyke - to jest mozliwe, tylko
    zajmnie spoooro czasu i pracy.

    A propos koszykarzy... jest kilku koszykarzy niskich a tak wytrenowali swoj
    jump, ze pakuja bez zadnych kompleksow.

    Jesli czegos bardzo chcesz i to lubisz, to nawet geny Cie nie powstrzymaja :]
  • Gość: urwis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:41
    >... mozesz wypracowac zdolnosci matematyczne
    Z tym zaś sięnie zgadza.
    Zdolności matematycznych nie można wypracować.
    Można poznać matematykę mimo braku zdolności do niej.
    Ale talentu się nie wypracuje, nigdy,
    co więcej, przez nadmiar pracy można ten talent stracić.
    Talent jest wrodzony.
  • Gość: urwis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:39
    Z tobą się zgadzam
  • sin90stopni 21.02.06, 23:42
    Nie znam osoby, która "zawsze umiala matme", nawet sam Einstein mówił, że ma z
    nią problemy.
    Myślę, że jeśli sumiennie popracujesz to problemy ze zrozumieniem pewnych
    zagadnień znikną a lekcję matematyki nie będę dla Ciebie problemem.
    Życzę wytrwałości w odkrywaniu piękna Królowej Nauk...
    P.S. W razie 'małych' niepowodzeń służę pomocą.
  • tetys 08.03.06, 15:53
    Od zawsze mi wpajali, że jestem humanistą.
    Dzisiaj postanawiam to zmienić. Moją bolączką jest chemia, matma i nieco mniej
    fizyka. No ale dla chcącego nic trudnego. Życzcie mi powodzenia:)


    --
    ووكاش
  • ka-wa3 14.03.06, 00:46
    Jest, ale nie dla każdego w tym samym stopniu.Na tzw. pozytywną ocenę może się
    każdy nauczyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka