Dodaj do ulubionych

Złamanie szyjki kości udowej

13.04.12, 13:54
Witam, mam 48lat.Jestem dwa miesiące po operacji złamania szyjki kości udowej - zespolonej śrubami. Po ostatniej wizycie u ortopedy dwa tygodnie temu okazało się że złamanie nie zrasta się a tkanka wokół kości nie obumarła - nie doszło do martwicy. Od lekarza dostałem wytyczne a propo ćwiczeń rehabilitacyjnych dotyczących doprowadzenia złamanej nogi do sprawności. Dodatkowo pozwolono mi obciążać złamaną kończynę od 5 do 10 kg podczas chodzenia. Do dnia dzisiejszego po mieszkaniu poruszam się o kulach i nie odczuwałem bólu nogi. Dzisiaj rano wstałem z bólem nogi w okolicy złamania. Ból odczuwa się przede wszystkim podczas chodzenia. W czasie siedzenia jest minimalny lub go nie ma. Jaka może być przyczyna bólu? Czy zbyt intensywne ćwiczenia mogą być przyczyną bólu ?
Obserwuj wątek
    • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 17.04.12, 11:02
      Witaj w klubie:-) Też miałam operację zespolenia szyjki kości udowej śrubami około 2 miesięcy temu. Dużo chodzę o kulach i przy chodziku. Też mnie pobolewa w pachwinie i kolanie. Najgorzej jest w nocy, muszę łykać przeciwbólowe. Rzeczywiście siedzenie jest najmniej bolesne ale lekarz mi zalecił chodzenie bez całkowitego obciążania, więc chodzę ile mogę. Bez chodzenia podobno się nie zrośnie.
      • roki48 Re: Złamanie szyjki kości udowej 30.04.12, 09:44
        Witam Panią,mam do pani kilka pytań związanych z nie dolegliwościami mojej nogi gdy leżę na plecach to nie jestem w stanie podnieść mojej chorej nogi. Jeżdżę w tej chwili na rehabilitację aby doprowadzić ją do pełnej sprawności. Jak jest u Pani ? Mam jeszcze jedno pytanie czy powstają u Pani obrzęki chorej nogi ? Jak długo chodzę i trzymam w pozycji pionowej to wieczorem jest zaczerwieniona i opuchnięta. Pozdrawiam i życzę pełnego powrotu do zdrowia.
        • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 06.05.12, 20:27
          Nogę (rozumiem, że wyprostowaną) podnoszę bez problemu ale nie wiem od kiedy bo tego akurat ćwiczenia rehabilitant jeszcze w szpitalu zabronił mi robić. Opuchliznę miałam krótko, chyba niecały miesiąc od operacji. Jeśli chodzi o rehabilitację to, od niedawna, chodzę na pole magnetyczne bo nie ma zrostu. Żadnej innej rehabilitacji nie miałam. Ale bardzo krótko leżałam w łóżku. Od wyjścia ze szpitala pracowałam przy biurku w domu po kilka godzin dziennie. Teraz już jeżdżę do biura. Czasami sama prowadzę samochód bo mam blisko ale staram się jednak z tym nie przesadzać. Na ostatniej wizycie ortopeda pozwolił mi obciążać nogę 20 kg. Na zewnątrz chodzę o dwóch kulach a po domu o jednej, choć kazał o dwóch. U mnie długie trzymanie nogi w pozycji poziomej powodowało ból, najgorzej było w nocy, bez porządnego przeciwbólowego się nie kładłam. Teraz już jest dużo lepiej, czuję lekki ból w pachwinie no i w dalszym ciągu nie mam odwagi położyć się na tym boku gdzie mam śruby. Tak naprawdę dużo lepiej jest od jakichś 2 tygodni. Dla odmiany bolą mnie w nocy dłonie, pewnie od tych kul.
          No, ale wiadomo, każdy jest inny. Mój ortopeda mówił, że powrót do całkowitej sprawności może potrwać nawet rok. Z każdym dniem będzie lepiej! Pozdrawiam!
          • dziubasek14 Re: Złamanie szyjki kości udowej 07.05.12, 15:19
            Witam.powiem wprost mieliście trochę farta że możecie być operowani.Moja mama nie mogła być operowana w marcu złamała nogę ,znalazła się w szpitalu chcieli operować ale od dzieciństwa ma uczulenie na metale i mogli wkręcić śrub.Od marca do teraz musiała leżeć,dziś była u kontroli noga się zrosła,ale boli w pachwinie.Pytaliśmy lekarza dlaczego boli powiedział bo brak się krążenia i ukrwienia mam powili chodzić o balkoniku do ubikacji.Możecie się cieszyć że chociaż mogliście być operowani macie nadzieje a u nas no jest ciężko.Mama bierze leki niby ziołowe ale mysle ,że od tego noga zrosła się prędzej.Ja z całego serca życzę wszystkim zdrowia i pogody ducha dacie rade bo chociaż mogli was poskręcać.A was boli w pachwinie jak siedzicie lub chodzicie?Pozdrawiam
          • petruss Re: Złamanie szyjki kości udowej 02.12.12, 20:00
            Witaj,
            Czy wróciłaś już do pełnej sprawności? Ja jestem dwa i pół miesiąca po takim samym złamaniu z zespoleniem śrubami. Za dwa tygodnie mam wizytę kontrolną, po której będę wiedział, czy się zrasta. Noga praktycznie mnie nie boli, ale mam jej nie obciążać, więc chodzę o dwóch kulach markując tylko chód złamaną nogą. Jestem ciekawy, ile czasu zajmie mi powrót do pełnej sprawności.
            Życzę zdrowia.
            • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 02.12.12, 23:29
              Współczuję Petruss i odpowiadam: tak, wróciłam do sprawności, chodzę normalnie na 2 nogach, bez utykania. Super, że Cię już nie boli. Ja po 2 i pół miesiąca jeszcze łykałam tabletki przeciwbólowe na noc. Ale też po 2,5 miesiąca zaczęłam prowadzić samochód z manualną skrzynią i nie miałam trudności z obsługą sprzęgła (to jest lewa noga), łatwiej mi było jeździć niż chodzić. Po jakichś 3 miesiącach zaczęłam chodzić o jednej kuli, mimo że lekarze kazali chodzić o dwóch ale po prostu było mi z jedną kulą o wiele wygodniej (gdybyś próbował to pamiętaj, że trzeba trzymać kulę w ręce przeciwnej do złamanej nogi, ja podpierałam się kulą trzymaną w prawej ręce). Bez kul zaczęłam chodzić po około 4 i pół miesiąca. Lekarz mi wtedy powiedział, że jak się dotąd nie zrosłam to już się nie zrosnę i najwyżej śruby się połamią to mi zrobią endoprotezę. Miła perspektywa:) Ale śruby się chyba nie połamały. Nie obyło się jednak bez problemów. Główka kości nie jest zespolona dokładnie pod takim kątem jak była i w trakcie zrostu miałam bóle w kolanie, potem w kostce. Ale jakoś się pozbierałam i teraz już żyję bez bólu. Właśnie w tym tygodniu wybieram się na kontrolę do ortopedy bo chciałabym zobaczyć na RTG jak to wygląda po ponad 9 miesiącach. Niestety w perspektywie, na szczęście dość jeszcze odległej (bo po roku od zrostu), mam wyciąganie tych śrub. Na samą myśl o tym skóra mi cierpnie. Ale chyba trzeba będzie wyjąć bo jednak to biodro nie zgina się tak jak drugie - ciągle mam trochę problemy z zakładaniem skarpetek i wiązaniem sznurówek. Ciekawa jestem gdzie miałeś robioną operację. Ja w Warszawie na Barskiej. Operował mnie dr Husein Bassam. Urazówka w tym szpitalu okropna ale lekarz zrobił naprawdę dobrą robotę. Gdybyś chciał jeszcze o coś zapytać to chętnie odpowiem. Trzymaj się!
              • petruss Re: Złamanie szyjki kości udowej 03.12.12, 02:32
                Dzięki za szybką odpowiedź. Miałem trochę lepiej od Ciebie, bo przeciwbólowe przestałem brać jeszcze w szpitalu, po ok. tygodniu. Po ok. miesiącu chodziłem już na kilkukilometrowe spacery (o dwóch kulach, ale z markowaniem chodu chorą nogą). Po 6 tygodniach zacząłem jeździć samochodem (to prawa noga, więc trochę łatwiej, bo nie trzeba tyle siły, co do wciskania sprzęgła). Po 7 tygodniach miałem wizytę kontrolną (Szpital Bielański w Warszawie), na której dowiedziałem się tylko, że nie ma martwicy i że mam przyjść po kolejnych 6 tygodniach.
                Chętnie podpytałbym Cię np. o rehabilitację czy konsultacje lekarskie, ale wolałbym na priv.
                Pozdrawiam
                • 727przemek Re: Złamanie szyjki kości udowej 10.02.13, 23:44
                  Witam wszystkich, tez jestem po zlamaniu trzonu kosci udowej- wieloodłamowym i mam wstawiona szpilke ryglowana na sruby. Jeste juz 6 tydzien po operacji i za tydzien ide na kontrol i zdjecie rtg.Mam pytanie do Ciebie czy po wizycie u lekarza kiedy uplynely u Ciebie 7 tygodni po operacij kazal juz on tobie noge obciazac ?
                  • petruss Re: Złamanie szyjki kości udowej 11.02.13, 08:55
                    Witaj,

                    Twoje złamanie jest nieco inne niż pozostałych uczestników tego forum, bo dotyczy trzonu kości udowej, a nie szyjki. W związku z tym zalecenia lekarzy mogą być inne. Mi lekarz po pierwszej kontroli zalecił chodzenie z podpieraniem się chorą nogą, ale bez jej obciążania. Ja jednak robiłem to już wcześniej, tzn. po ok. 4 tygodniach od operacji, więc potem stopniowo zwiększałem obciążenie aż do pełnego, do którego doszedłem po ok. 12 tygodniach od operacji. Zalecenia zależą jednak od konkretnego przypadku, tzn. zarówno od rodzaju złamania, jak i charakterystyki pacjenta (wiek, płeć, waga itp.). Jednak bez względu na to wszystko, im wcześniej rozpoczniesz rehabilitację pod okiem dobrego rehabilitanta, najlepiej współpracującego z ortopedą, tym szybciej powrócisz do zdrowia.

                    Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do sprawności.
            • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 09.01.13, 17:28
              przytrafiło mi się złamanie szyjki kości udowej prawej 3.01.2013. jestem po zespoleniu 3 śrubami, od wczoraj w domu. Leżę, staram się nie siadać, próbuję chodzić do toalety o kulach. Ćwiczę nogę, tak jak pokazano na oddziale. Cały czas boje się, aby nie zrobić czegoś złego.
              Kiedy rehabilitant, jakie ćwiczenia ???
              Czy łykać leki wspomagające odnowę kości???
              • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 09.01.13, 22:11
                Współczuję. Jesteś bardzo świeżo po operacji, ja na tym etapie byłam jeszcze w szpitalu. Ale nie bardzo rozumiem czemu starasz się nie siadać. Czy tak Ci kazali w szpitalu, czy to przez ból, czy boisz się bo straszyli Cię połamaniem śrub? Ja z siadaniem nie miałam problemów. Na początku zresztą nie chodziłam o kulach tylko przy chodziku na kółkach, który miał siedzisko i jak byłam zmęczona po prostu na nim jeździłam jak na wózku tylko tyłem bo tak było łatwiej nim sterować:) Śruby są dość mocne i tak ustawione, że nie połamią się kiedy siedzisz. Nie wolno Ci tylko na razie obciążać tej nogi czyli stawać na niej ciężarem ciała. Ale ruszać się trzeba jak najwięcej się da i ćwiczyć mięśnie. Jak już trochę się dojdziesz do siebie, wybierz się do DOBREGO ortopedy, który powinien zalecić rehabilitację przystosowaną do stanu Twojego zdrowia. Na przyspieszenie zrostu kości łykałam Mumio:
                www.herbapis.nazwa.pl/catalog/product_info.php/products_id/92
                • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 10.01.13, 09:14
                  Dziękuję za odpowiedź. Nie kazano mi siadać zbyt dużo ze względu na to aby nie uciskać na naczynia doprowadzające krew do główki kości udowej, aby nie uległa martwicy. Siedzę zatem podparta na łokciach.Siedzenie nie sprawia mi bólu. Chodzenie o kulach =dystans lazienka, szybko się męczę jestem słaba. Zaczęłam łykać wczoraj zalecony przez ortopedę lek protelos 2g. Łykam też Calicum VitD3-duża dawka. Nie mam jeszcze osteoporozy. Czekam na wizytę zamówionego dobrego rehabilitanta. Może w piątek , sobotę. Mam nadzieję otrzymać cenne wskazówki funkcjonowania.
                  Jak przetrwałaś ten poczatkowy , trudny okres??
                  Czy siadałaś na krześle?
                  • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 10.01.13, 19:32
                    Jak przetrwałam? Też na początku byłam bardzo słaba. Ale wstawałam z łóżka, ubierałam się w dres i przenosiłam na kanapę. Myślę, że bardzo pomogła mi praca. Codziennie kilka godzin pracowałam na komputerze przy biurku (tak, siedziałam na krześle ale mam biurowe, bardzo wygodne). Oczywiście robiłam częste i długie przerwy. Starałam się jeść dużo białego sera, jogurty, kefiry, pić mleko. Łykałam też na początku preparat wapniowy Ostercal. No i robiłam sobie codziennie zastrzyki z heparyny w brzuch. Nie brałam tego Protelosu, który łykasz ale spojrzałam na ulotkę i trochę mnie zaniepokoiło, że: "Trzeba zachować szczególną ostrożność jeśli pacjentka jest unieruchomiona w łóżku lub jeżeli jest poddawana operacji. W przypadku przedłużającego się unieruchomienia wzrasta ryzyko wystąpienia zakrzepicy żylnej (zakrzepy w nodze)". Może powinnaś zapytać o to lekarza. Namawiam Cię na Mumio bo, choć nie mam na to żadnych dowodów:) osobiście jestem przekonana, że mi pomogło. Jeśli chcesz, pisz do mnie na priv na mail gazetowy.
                  • petruss Re: Złamanie szyjki kości udowej 16.01.13, 11:07
                    W pełni podpisuję się pod tym, co napisała mroovechka. Powinnaś się jak najwięcej ruszać, choćby to miał być krótki spacer, a potem odpoczynek. Zbyt długie siedzenie nie jest wskazane, ale samo siadanie nie jest groźne, pod warunkiem, że robisz to w odpowiedni sposób (sądzę, że rehabilitant Ci to pokazał), tzn. bez przeciążania stawu biodrowego. Kluczowa dla szybkiego powrotu do pełnej sprawności jest stała opieka rehabilitanta. W początkowym okresie musi on przychodzić do Ciebie. Jak już będziesz mogła wychodzić i kość się zrośnie, to powinnaś zacząć chodzić na zajęcia do wyspecjalizowanego ośrodka. Jeśli z odzyskiwaniem sprawności będzie gorzej, możesz rozważyć pobyt na oddziale rehabilitacyjnym, choć nie jest łatwo to załatwić.
                    Mi powrót do normalnego chodzenia zajął ok. 4 miesiące. Sądzę, że pełną sprawność odzyskam po kolejnym miesiącu. Szybki powrót do sprawności wymaga jednak ciężkiej i systematycznej pracy pod okiem DOBRYCH rehabilitantów, którzy będą uruchamiać chorą nogę, pokazywać ćwiczenia (musisz robić je sama, tyle ile tylko zdołasz), robić masaż i korygować sposób, w jaki się poruszasz. Ja po dwóch miesiącach chodziłem o kulach (z podpieraniem się chorą nogą, ale bez obciążania) do 4 km dziennie i z dnia na dzień czułem znaczną poprawę.
                    Jeśli masz jakieś pytania, możesz pisać do mnie na priv.
                    Pozdrawiam
                    • madzia1540 Re: Złamanie szyjki kości udowej 17.01.13, 20:50
                      mój tata lat 63 tydzień temu złamał kość udową nieco poniżej szyjki z wypisu ze szpitala to wieloodłamowe złamanie przez i pod krętarzowe kości udowej. Wszystko nastawiono na płycie stabilizacyjnej i skręcono 12 śrubami (żadnego gipsu). Rana goi się ładnie i po tygodniu tata karetką w pozycji leżącej wrócił do domu. Lekarz ze spitala nakazał mu leżeć do czasu pierwszego zdjęcia rentgenowskiego czyli przez 6-8 tygodni sugerując nawet korzystanie z basenu żeby nie wstawać. Pytanie czy to dobry pomysł żeby całowicie unieruchamiać tę nogę i niemal całe ciało. Jak czytam w podobnych i zblizonych przypadkach wszyscy jakoś się poruszają oczywiście bez obciążania chorej nogi. A może lepiej nie ruszać tą nogą żeby się złamanie dobrze zrosło? Jeśli ktoś niestety ma/miał podobne obrażenia proszę niech podzieli się doświadczeniem.
                      • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 17.01.13, 21:18
                        Madziu, zalecenie leżenia przez tyle tygodni po zespoleniu wydaje mi się absurdalne i groźne dla zdrowia. Wprawdzie ja miałam złamanie główki kości udowej więc może zalecenia mogły być inne. Ale 78 letni ojciec mojego znajomego, który 2 tygodnie temu złamał kość udową przezkrętarzowo i ma zespolenie płytkami i śrubami, też dostał zalecenie żeby ruszał się jak najwięcej, chodzi przy chodziku, sam korzysta z toalety. Nie wiem co o tym myśleć. Może ten lekarz zapomniał, że tato miał zespolenie? Bo przecież właśnie po to się je robi, żeby pacjenta jak najszybciej pionizować dla uniknięcia zagrażających życiu następstw wielotygodniowego unieruchomienia. Sugeruję jak najszybszą konsultację z dobrym, polecanym przez pacjentów, ortopedą.
                      • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 17.01.13, 22:20
                        Jestem 2 tygodnie po operacji złamania szyjki kości udowej, poruszam sie o kulach do toalety, oraz krótkie spacery po mieszkaniu. Więcej leżę niż siedzę, poniewaz siedzenie utrudnia dopływ krwi do głowki kości. Moja sąsiadka ze szpitala miała złamanie przezkrętarzowe (w tym samym dniu operacja)- porusza się o balkoniku. Też ma ograniczone siadanie.Ważne aby nie leżeć jak kłoda, bo mogą pojawić się różne powikłania.
                      • rtoip.1981 Re: Złamanie szyjki kości udowej 19.01.13, 20:48
                        Z calym szacunkiem do lekarza ale takie postepowanie jest bliskie bledowi w sztuce.
                        Skoro zlamanie zostalo zespolone na plyte i sruby to sadzac po ich ilosci musial byc to zabieg mocno inwazyjny- a co z tego wynika zostalo pewnie uszkodzonych wiele struktur tkankowych w tym naczyn krwionosnych co zwieksza ryzyko powstania groznych skrzepow - rodzi sie pytanie czy Tata zostal poinformowany o ryzyku i czy dostal preparat heparynowy zeby temu zapobiedz?
                        Inna rzecz to taka ze plyta mimo ze tylko wspoldzieli ciezar pacjenta a nie go przejmuje ( jak w przypadku gwozdzi srodszpikowych ) to i tak umozliwia mobilizacje juz na 3-5 dzien po zabiegu.
                        Tak wiec porozmawiaj z lekarzem bo niczego dobrego to on nie doradza.
                • eagleeye666666 Re: Złamanie szyjki kości udowej 24.12.15, 23:32
                  Hej.
                  Też jestem po operacji na 3 śruby. Również na Barskiej. kąt złamania > 70%
                  Miałem wypadek na rowerze pies mi atakował, jestem młody i sportowcem...kolarstwo (prawie 9 000 km w tym roku robione).
                  Dużo czytałem tu i ważnie szukam DOBREGO ortopedy w Wawie. Jakiś zalecenie (Sprawa nie jest łatwa)?
                  Dziękuję za info o Mumio. Będę zamówić. :)
                  Zdrowia i Pozdro!
                  • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 07.01.16, 16:13
                    Hej! Wspolczuje pobytu na Barskiej. Warunki okropne. Choc moze przez 4 lata sie poprawily? Moge polecic dra Mikolaja Wrobla z kliniki Ortopedika w Warszawie. Niestety nie z NFZ.
                    Kolarstwo powinno Ci bardzo pomoc w powrocie do sprawnosci. Powodzenia!
      • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 07.05.12, 23:12
        Mama złamała szyjkę kości udowej w marcu i już się zrosła? No to powiem szczerze raczej Twoja Mama ma szczęście niż my. Nie wiem czy doczytałaś ale ani ja ani Roki48 się nie zrośliśmy. Trzymamy się tylko na tych śrubach no i jeśli się nie zrośniemy to mamy nieciekawe perspektywy bo czeka nas ponowna operacja ze wszczepieniem endoprotezy, której trwałość obecnie jest maksymalnie 15 lat.
        Oczywiście Mama będzie wymagała intensywnej rehabilitacji po tak długim unieruchomieniu ale fakt, że się już zrosła jest naprawdę optymistyczny.
        • dziubasek14 Re: Złamanie szyjki kości udowej 08.05.12, 15:30
          dokładnie ma złamaną szyjkę kość udowej z zaklinowaniem.Ja nie wierze że to się zrosło do końca bo mamę boli ludzie co leżeli na biodra po 3 dniach wstawali od operacji przy chodziku i dlatego mówię że maja lepiej.Przepraszam żle doczytałam,proszę mi wybaczyć.sklep.tarotnet.pl/product_info.php?products_id=46752 mam bierze ten lek.O rehabilitacji narazie nie mysle daleka droga ,żałuje tylko że nie może mieć śrub pewnie szybciej by staneła na nogi.
          • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 09.05.12, 21:17
            Mumio. Oczywiście! Czemu sama nie zaczęłam stosować? Chyba nie do końca wierzyłam w skuteczność, choć czytałam, że przyspiesza zrost nawet dwukrotnie. Serdecznie dziękuję za informację. Już kupiłam i zaczęłam łykać.
            Bardzo współczuję Twojej Mamie. Tak długie unieruchomienie musiało być okropne. No i na pewno jest bardzo osłabiona. Jeśli jeszcze boli, lekarz powinien przepisać przeciwbólowe.
            Mnie też jeszcze czasem pobolewa w pachwinie i rwie w kolanie. Ale rzeczywiście wstałam 2 dni po operacji choć oczywiście o prawdziwym chodzeniu nie było mowy. Skakałam przy chodziku do toalety i z powrotem. No i mam cięcie pooperacyjne, zamieniające się w niezbyt ładną bliznę. Poza tym ortopeda mówił, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, śruby będą wyciągać. Na samą myśl o tym mam ciarki na plecach.
            Trzymam kciuki za Mamę.
            • dziubasek14 Re: Złamanie szyjki kości udowej 09.05.12, 21:27
              Mamę b]najbardziej boli jak się podnosi na rękach od wczoraj próbuje robić parę kroków o kulach.Ja chodzi to nie boli ją noga tylko ręce osłabione,a noga chora jest czerwona chyba zostaje ukrwiona.JA KOMPLETNIE się na tym nie zna.MUMIO POLECIŁA MI PANI ZIELARKA i stosujemy w coś cholera trzeba wierzyć ,sam lekarz się zdziwił że się zrosło w tym wieku bo mama ma 63 lata.Osłabiona jest no leży od marca serdecznie pozdrawiam może też mieliście taki dolegliwości podczas pierwszego chodzenia?
              • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 09.05.12, 22:49
                Moje pierwsze chodzenie to było parę kroków na jednej nodze przy chodziku bo przez pierwsze kilka tygodni po operacji miałam całkowity zakaz obciążania chorej nogi, żeby się śruby nie połamały. Dopiero jak poszłam na pierwszą kontrolę do ortopedy poza szpitalem to zakazał mi skakać na jednej nodze. Kazał tę nogę stawiać na ziemi i lekko obciążać bo straszył, że inaczej kość się rozpuści (cokolwiek to znaczy). Po kolejnym miesiącu byłam u jeszcze innego ortopedy i ten kazał obciążać tę nogę 20kg czyli 1/3 ciężaru i dał mi skierowanie na pole magnetyczne.
                Jeśli noga jest zrośnięta to Mama może ją obciążać więc powinna chodzić na 2 nogach, sposób chodzenia powinien pokazać rehabilitant. No i powinna koniecznie ćwiczyć mięśnie ale to wszystko powinien powiedzieć ortopeda i skierować na rehabilitację, która jest absolutnie konieczna po tak długim unieruchomieniu. Mama nie jest staruszką i skoro się zrosła to teraz będzie już tylko lepiej z każdym dniem.
                • stele51 cud..:) 28.06.12, 15:12
                  Wczoraj odebrałam rtg mojej mamy, bo po sześciu tygodniach leżenia z otoprotezą biodrową należało wykonać zdjęcie kontrolne .Mama leżała w domu,nie miała operacji.
                  Weszłam tutaj na forum, bo szukałam coś o rehabilitacji biodra.
                  Dzisiaj wróciłam od doktora ,który przyjmował ją w szpitalu ,poprosiłam o porównanie zdjęć i co dalej robić, bo do ortopedy mogę zarejestrować mamę dopiero w (sic!)sierpniu..Obejrzał, powiedział ,że zrosło się- a było to złamanie przezkrętarzowe kości udowe prawej z przemieszczeniem odłamów-i dobrze byłoby jeszcze dwa tyg. w tej rynnie potrzymać nogę, a potem powoli siadanie z opuszczaniem nóg .Jestem szczęśliwa..:)Jakoś wytrzymamy ,mimo tylu trudności..
                  Teraz wiem,że nadzieja i pozytywne myślenie działa cuda!
                  Dodam,że Mama moja ma 87 lat..:)
                    • stele51 Re: cud..:) 28.06.12, 23:40
                      W szpitalu w Świdnicy mama była tylko trzy dni, ale ortopeda, który ją prowadził teraz tez udziela mi porady, bo w przychodni dopiero w sierpniu .Gdy wróciła ze szpitala miała zapalenie płuc, ale wyszła z tego.
                      Stosuję na odleżyny maść z żyworódka,którą polecam -świetna,fajnie się wchłania,jest skuteczna.Teraz kupiłam też maść z konopi indyjskich, ale trudno mi powiedzieć, czy jest skuteczna, bo mam ją króciutko.Mumio tez mam, maść nie tabletki.
                      Moja mama nie będzie chodziła tak prędko, albo w ogóle,liczę się z tym.Zależy mi tylko na tym, aby ją pionizować,aby chronić płuca i ciało.Mama nie widzi,ma zmiany sklerotyczne,leczy Parkinsona,więc dochodzenie do zdrowia jest trudne,ale jestem pełna nadziei,że siadac będzie szybko..:)
                      Dziewczyny życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia, wysyłam dobre fluidy i będę tutaj zaglądać, jak znajdę czas.. .

                      • dziubasek14 Re: cud..:) 01.07.12, 18:26
                        Moja mam chodzi ale po domu trochę kulą trochę bez.Ale po upadku boli ją barki w wtorek idziemy na tomogarf.Odleżny mam nie nie miała bo sam podnosiła się na Żrękach do sikania na podsuwacz.ZYCZY ZDRÓWKA
    • bunia5512 Re: Złamanie szyjki kości udowej 19.12.12, 09:56
      witam,jestem po tej operacji pół roku,niby zdjecia dobre a chodze dalej o balkoniku,przy samodzielnym chodzeniu troszke boli i kuleje i strach przed upadkiem,dłuzsze siedzenie powoduje ból uda,jak długo jeszcze?jestem załamana,czy czeka mnie kolejna operacja?
      • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 19.12.12, 15:50
        Nie rozumiem. Zdjęcia dobre a Ty chodzisz o balkoniku? Dlaczego?
        Oczywiście jak zaczynałam chodzić bez kul też trochę się bałam żeby się te śruby nie połamały i utykałam, no ale kiedyś trzeba było zacząć. Zresztą nienawidziłam tych kul i nie mogłam się doczekać rozstania z nimi.
        I wtedy i teraz im więcej chodzę tym lepiej się czuję.
      • petruss Re: Złamanie szyjki kości udowej 16.01.13, 10:48
        Pół roku po operacji ciągle z balkonikiem? Dlaczego? Ja jestem 4 miesiące po operacji i chodzę normalnie, nawet nie utykając. Co mówią lekarze? Co z rehabilitacją? Jeśli kość się zrosła, to jakie są powody, dla których ciągle chodzisz z balkonikiem?
        Życzę wytrwałości i szybkiego powrotu do sprawności. Jeśli potrzebujesz jakiejś porady, możesz też pisać do mnie na priv.
    • 44agata Re: Złamanie szyjki kości udowej 29.01.13, 22:17
      Witam, jeśli ktoś jest z Trójmiasta to bardzo mgr Joannę Ossowską, jest rewelacyjną rehabilitantką, jestem po zabiegu stawu biodrowego, mam endoprotezę i przypadkiem od znajomej dostałam namiar do pani rehabilitant ( bo w szpitalu zaledwie dostałam instruktarz słowny jak chodzić), wszystkiego uczyłam się od zera. Minęło 3 miesiące a ja czuję się bardzo dobrze,dzięki regularnym ćwiczeniom praktycznie już całkowicie wracam do pełnej sprawności i przyznam ze konieczna jest rehabilitacja bo samej nie wiem czy poradziłabym sobie z nogą.Dla zainteresowanych kontaktem z rehabilitantką po uzgodnieniu podam nr tel bo warto.
      • wiktor2003 Re: Złamanie szyjki kości udowej 31.01.13, 20:16
        Witam w klubie. Mam 58 lat. W niedzielę miałem operację w Austrii... ponieważ złamałem sobie szyjkę kości udowej jadąc na nartach. Już na drugi dzień po operacji austriacki lekarz rehabilitant zalecił mi pełne obciążenie operowanej nogi podczas przemieszczania się po szpitalnym korytarzu przy balkoniku. Następnego dnia dostałem dwie kule i też pełne obciążenie. Jedyna uwaga ..gdy poczuję wyraźny ból mam przestać. Ponieważ bólu nie czułem to "zaliczyłem" kilka korytarzy. Wczoraj byłem w przychodni ortopedycznej i usłyszałem ..."absolutnie nie wolno mi obciążać operowanej nogi". Owszem poruszać się po mieszkaniu z balkonikiem ( ale bez przesady :-) markując jedynie obciążanie nogi. Trochę jestem zdezorientowany ...przyznaję. Jakie są Wasze doświadczenia? Oczywiście przestałem stąpać na operowanej nodze.
        Pozdrawiam gorąco wszystkich "złamasów" ;-))
        --
        Pozdrawiam
        • rtoip.1981 Re: Złamanie szyjki kości udowej 31.01.13, 20:52
          Po pierwsze- jaki rodzaj zespolenia u Ciebie zastosowali? Gwóźdź śródszpikowy? Płytę? Tzw. DHS? Czy zwykłe śruby kaniulowane? Najlepszym w sensie obciążania jest gwóźdź- w tym przypadku to implant "zbiera" cały ciężar ciała- zazwyczaj są to implanty tytanowe więc ryzyko uszkodzenia jest znikome wręcz zerowe. Istnieje oczywiście ryzyko rotacji złamanej szyjki ale zazwyczaj stosowane są implanty eliminujące to ryzyko ( dodatkowa śruba antyrotacyjna lub specjalna budowa śruby doszyjkowej ). Jest wiele czynników determinujących możliwość obciążania ( jakość kości, morfologia złamania ) niemniej jednak skoro w Austrii jasno powiedzieli że można to znaczy że można obciążać- należy pamiętać że to właśnie ruch, a dokładnie mikroruchy odłamów ( z wyłączeniem złamań obejmujących powierzchnie stawowe ) są bardzo potrzebne do zrostu.
          • wiktor2003 Re: Złamanie szyjki kości udowej 31.01.13, 21:06
            Dzięki za szybki wpis. Z dokumentacji medycznej jest napisane ( niestety po niemiecku)
            "DHS-Pothe-Nagel
            Durchbohrte Schraube 7,3 mm 95 mm Gewinde 32 mm
            DHS Schraube 100 mm
            DHS-Platten 135 2 Loc
            Kortikalisschrauben Vollgewinde fi 4,5 mm 40 mm "
            To tyle co udało mi się z tej dokumentacji odczytać.
            --
            Pozdrawiam
            • rtoip.1981 Re: Złamanie szyjki kości udowej 31.01.13, 21:27
              Zespolenie DHS ( Dynamic Hip Screw- Dynamiczna Śruba Biodrowa - w wolnym tłumaczeniu ) to specjalne zespolenie składające się z dwóch głównych części- śruby doszyjkowej i specjalnie ukształtowanej płyty której część zagłębiana jest w szyjce kości udowej a druga część przytwierdzana do kości udowej za pomocą wkrętów - z opisu wynika że chyba zostały zastosowane śruby korowe ( nie blokujące się w płycie ). Zawsze na początku implantowana jest śruba doszyjkowa która ma służyć fixacji złamania ( utrwalenia po repozycji ) w dalszej kolejności na tą śrubę nasuwana jest płyta - ta część która wchodzi w szyjkę - a reszta przymocowywana do kości. Śruba doszyjkowa ma możliwość posuwania się w szyjkowej części płyty ( bez możliwości rotacji- tylko ruchy w górę i w dół ) dzięki temu jest możliwość tych mikroruchów a przy okazji pod Twoim ciężarem fragmenty się kompresują.
              Mam nadzieję że rozjaśniłem. Generalnie możesz obciążać- ale nie non-stop, bez przesady- pamietaj że jednak jest tam złamanie.
              • wiktor2003 Re: Złamanie szyjki kości udowej 31.01.13, 22:14

                rtoip.1981 BARDZO CI dziękuję. Z tego co napisałeś wynika, że temat jest Ci bardzo dobrze znany. Wszystko to co opisałeś ja widzę na kompie...bo dostałem płyty CD ze stanem przed jak i po operacji. Gdybyś chciał zerknąć jak to zostało zrobione w Austrii to chętnie Ci wyślę na priva...oczywiście nie chciałbym Ci się w jakikolwiek sposób narzucać...ale wiesz jak to jest na początku...każdy chory przeżywa swoją chorobę jak stonka okres :-)) ...a ja nie jestem wyjątkiem pod tym względem. :-)

                --
                Pozdrawiam
                • rtoip.1981 Re: Złamanie szyjki kości udowej 31.01.13, 22:26
                  Służę pomocą.
                  Poniżej przesyłam mój adres mail na który możesz podesłać zdjecia- z przyjemnością rzucę okiem i opiszę Ci wszystko. Generalnie nie masz się co martwić- to zespolenie to bardzo dobry wybór.

                  rtoip.07091981@gmail.com

                  Pozdrawiam
                  Piotr
                      • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 31.01.13, 23:37
                        W klubie jestem od 3.01.2013- złamanie szyjki kości udowej prawej (pech?,upadek) 3 śruby. Co do zastosowanych zespoleń uzyskałeś już fachową odpowiedź. Mi nie pozwolono do dzisiaj obciążać nogi. Chodzę o 2 kulach stawiając nogę operowaną na podłozu ale bez obciążenia. Dopiero po kontrolnych zdjęciach rtg ( min 6 tygodni) będzie decyzja o obciążeniu. Przychodzi do mnie do domu 2 rehabilitantów - mają takie samo zdanie. Trzymaj się.
                        • wiktor2003 Re: Złamanie szyjki kości udowej 01.02.13, 21:05
                          Witaj jowil1...czyli też w klubie jesteś świeżynka :-)). Podjąłem salomonową decyzję ...trochę obciążam...trochę "kuśtykam". Dziś na przykład myjąc zęby w łazience ... stałem długą chwilę jak cowboy w rozkroku i zero bólu. Czyżby Austriacy ...którzy takich złamasów mają na co dzień...byli takimi ignorantami???. Na mojej sali leżał dokładnie z tą "przypadłością" Austriak operowany jeden dzień przede mną i jego też po korytarzach "czochrali". No to "swojemu" kuku też robią ?? :-))... Zobaczymy :-))...na razie mi się podoba śniadanka do łóżka, zero wynoszenia śmieci, nie mówiąc już o konieczności wychodzenia z pieskiem właśnie wtedy gdy jest coś arcyważnego w TV :-)) ....hmm no i oczywiście władza ( pilot ) jest zawsze w moim zasięgu. :-))
                          Jakie ćwiczenia masz z rehabilitantami i od kiedy ? Oczywiście prywatnie? bo na NFZ to pewnie w lipcu :-)

                          --
                          Pozdrawiam i zdrówka życzę
                          • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 01.02.13, 23:08
                            Hej.
                            Masz świetne podejście do sytuacji, w której sie znalazłes. Korzystasz???
                            Poważnie: dzisiaj miaąłm 2 seanse rehabilitacyjne. O godzinie 13 tzw. domowa-czyli rehabilitant NFZ przychodzi do domu i około 60min zajmuje sie moją nogą, o 17 kolejny, prywatny też przez godzinę. Jest dobrze. U mnie dzisiaj weszłam w 5 tydzień. Dalej nie obciążam nogi, ale delikatnie na niej chodzę. Nic mnie nie boli, tylko mam ograniczenie ruchu spowodowane uszkodzeniem zabiegowym i szyciem mięśni.
                            Jeśli chodzi o domową rehabilitację- w Warszawie zawiaduje wszystkim Konstancin, oczywiście na NFZ i wcale nie trzeba czekać do lipca, bo wtedy będziemy już bez kul.
                            1-szą wizytę miałam już w 10 dobie po zabiegu. Prywatny był wcześniej. Moja motywacja powrótu do aktywności jest bardzo duża.... Robię wszystko aby utrzmać funkcję mięśni, dostarczam dużo wapnia , vit.D3 do oraganizmu.
                            Zdrówka życzę

                            • wiktor2003 Re: Złamanie szyjki kości udowej 02.02.13, 15:04
                              "Masz świetne podejście do sytuacji, w której sie znalazłes. Korzystasz???"
                              Staram się nie wpadać w jakieś stany depresyjne i nie roztrząsać okoliczności zdarzenia...a tym bardziej nie liczyć strat materialnych. Dręczenie siebie niczemu dobremu nie służy. Od poniedziałku spróbujemy zadziałać coś w kwestii rehabilitacji. Sprawdzimy NFZ ( na prowincji...he he he) :-)).
                              Jutro zacznę drugi tydzień. Czyli jesteś " szybsza" o równo cztery tygodnie.
                              Mamy co najmniej jedną cechę wspólną - ja też mam olbrzymią motywację powrotu do pełnej aktywności
                              --
                              Pozdrawiam
                            • herrpaulsien Re: Złamanie szyjki kości udowej 05.02.13, 14:41
                              Witam, ja operacje miałem 14.01, czyli to już 3 tygodnie. Chodzę o kulach opieram się chorą nogą (lewa) ale nie obciążać jej. jwiol1 jak tak szybko załatwiłaś rehabilitację w domu z NFZ ? Możesz zdradzić tą tajemnicę ? Ja tez jestem z Warszawy. Pozdrawiam
                              • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 05.02.13, 16:37
                                Rehabilitacja domowa- trzeba mieć skierowanie do Por.Ortopedycznej, sygnowane jako pilne!, ze wskazaniem na rehabilitację domową- otrzymałam przy wypisie ze szpitala. Konieczne sa też zdjęcia rtg po zabiegu (płytka CD). Należy wykonać tel. do CKR do Konstancina -podać wszystkie dane. Już w pierwszy weekend był u mnie doktor, a w tygodniu przyszedł rehabilitant. Wówczas wszystko jest łatwiejsze, sprawniej się poruszam, itp,itd.... w drodze do celu-sprawność.
                                Pozdrawiam
                                    • herrpaulsien Re: Złamanie szyjki kości udowej 05.02.13, 23:10
                                      jwiol1 napisał(a):

                                      > Nie ma rejonizacji. To jest dla całej warszawy i okolic. Ja mieszkam pod warsza
                                      > wą. Dzwoń jutro od 8 rano. Powodzenia.

                                      Jwiol1 masz jakiś kontakt do dobrego rehabilitanta prywatnego ? Możesz ewentualnie udostępnić ? Z góry dzięki.
                                      • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 06.02.13, 14:08
                                        Witam.
                                        Jeśli chodzi o moją rehabilitację prywatną, muszę zapytać o zgodę. Dopiero w trakcie weekendu. Na pewno zabiegi w gabinecie prywatnym tak, ale czy będzie zgoda na domówkę? Nie wiem. U mnie tak, "inne" okoliczności. Ale zapytam.
                                        Jak powiodło się z Konstancinem?
                                        pozdrawiam.
                                        • herrpaulsien Re: Złamanie szyjki kości udowej 06.02.13, 14:44
                                          jwiol1 napisał(a):

                                          > Witam.
                                          > Jeśli chodzi o moją rehabilitację prywatną, muszę zapytać o zgodę. Dopiero w tr
                                          > akcie weekendu. Na pewno zabiegi w gabinecie prywatnym tak, ale czy będzie zgod
                                          > a na domówkę? Nie wiem. U mnie tak, "inne" okoliczności. Ale zapytam.
                                          > Jak powiodło się z Konstancinem?
                                          > pozdrawiam.

                                          Witam,
                                          Dzięki za chęć pomocy. W CKR w Konstancinie terminy do poradni rehabilitacyjnej są na kwiecień a do oddziału dziennego, trochę szybciej. Na domową nie mogę się załapać bo nie ten rejon. Będę jeszcze próbował w Stocer w Konstancinie. Otwock (mój rejon) odpada bo terminy nie do zaakceptowania. Pozdrawiam.
                                • herrpaulsien Re: Złamanie szyjki kości udowej 05.02.13, 17:29
                                  jwiol1 napisał(a):

                                  > Rehabilitacja domowa- trzeba mieć skierowanie do Por.Ortopedycznej, sygnowane j
                                  > ako pilne!, ze wskazaniem na rehabilitację domową- otrzymałam przy wypisie ze s
                                  > zpitala. Konieczne sa też zdjęcia rtg po zabiegu (płytka CD). Należy wykonać te
                                  > l. do CKR do Konstancina -podać wszystkie dane. Już w pierwszy weekend był u mn
                                  > ie doktor, a w tygodniu przyszedł rehabilitant. Wówczas wszystko jest łatwiejsz
                                  > e, sprawniej się poruszam, itp,itd.... w drodze do celu-sprawność.
                                  > Pozdrawiam

                                  Dzięki za informacje. A ważna jest rejonizacja, gdzie mieszkasz w Warszawie ?
                                  Pozdrawiam
                                  • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 05.02.13, 21:56
                                    Hej! Jako weteranka tego wątku (operacja 22.02.2012) pozwalam sobie powitać nowych połamańców:) Cieszę się, że powstała tu taka fajna grupka wsparcia. Życzę wszystkim jeszcze niezrośniętym szybkiego zrostu i powrotu do pełnej sprawności!!!




                                      • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 06.02.13, 22:55
                                        Tak, funkcjonuję normalnie. I tak, mam dolegliwości bo noga nie ma pełnego zakresu ruchu, przy zakładaniu skarpetek albo wiązaniu butów czuję blokadę w... kolanie.
                                        Dopiero od około miesiąca mam prawdziwą rehabilitację bo wreszcie, dzięki Petrussowi z tego forum, znalazłam lekarza, który potraktował mnie poważnie i całościowo. Nie tylko sprawdził mój zakres ruchu, skierował na rehabilitację którą kontroluje ale też zainteresował się przyczyną dla której ta kontuzja mi się przytrafiła, wysłał na badania krwi w tym kierunku i densytometrię.
                                        Trudno w to uwierzyć bo wcześniej byłam u trzech różnych ortopedów, wszyscy co najmniej doktorzy nauk medycznych.
                                        Z moich doświadczeń wynika, że standardowe postępowanie po takim złamaniu jest w Polsce następujące. Zespala się się trzema śrubami. Przez pierwsze tygodnie po zespoleniu nie pozwalają w ogóle nogi obciążać, po pierwszej wizycie kontrolnej pozwalają tylko stawiać stopę, później obciążać w ograniczonym stopniu a po około 4 miesiącach można zacząć chodzić bez kul. Wcześniej pacjenta się nie rehabilituje bo przecież jeśli się nie zrośnie to po co? Będzie miał operację wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego i po tej operacji się go zrehabilituje. A jeśli się zrósł to zacznie chodzić i będzie OK, wszystko wróci do normy.
                                        Może rzeczywiście te śruby mogą się złamać. Ja nie spotkałam się jeszcze z takim przypadkiem. Znam jednak człowieka, któremu złamały się śruby w zespoleniu piszczeli.
                                        Ty, Wiktorze, jesteś zespolony po Austriacku:), inaczej niż my. Być może możesz obciążać tę nogę już teraz ale czy znajdziesz lekarza, który weźmie na siebie odpowiedzialność, odstąpi od rutyny i Ci to powie?
                                        • petruss Re: Złamanie szyjki kości udowej 07.02.13, 15:44
                                          Pozdrowienia dla wszystkich połamańców z pięknie ośnieżonych Beskidów, dokąd przeniosłem na tydzień swoją rehabilitację :) Polecam wszystkim takie rozwiązanie, tydzień tutaj z dobrym rehabilitantem, basenem i fitnessem dał mi więcej niż miesiąc 'zwykłej' rehabilitacji. Oczywiście polecam tym, którzy są już na odpowiednim etapie, tzn. kilka miesięcy po operacji i po potwierdzeniu zrostu. W moim przypadku niedługo minie 5 miesięcy. Właściwie funkcjonuję już normalnie, nie mogę tylko uprawiać na poważnie sportów. Mam jeszcze ograniczenia ruchomości stawu biodrowego, nad którymi intensywnie pracuję. Moja rehabilitacja trochę się opóźniła, bo po odrzuceniu kul i wprowadzeniu pełnego obciążenia nogi pod koniec ubiegłego roku przeholowałem z intensywnością ruchu. Zrobiło się zapalenie stawu w stopie i znowu nie mogłem chodzić. Jeśli rehabilitacja będzie postępować w takim tempie, jak obecnie, to sądzę, że za miesiąc powinienem być w pełni sprawny.
                                            • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 25.03.13, 19:42
                                              Ja wzięłam 2 opakowania po 60 tabletek czyli około 2 miesięcy. Ale zaczęłam późno bo ponad 2 miesiące po złamaniu. W ogóle chyba nie powinno zaszkodzić ale jeśli masz wątpliwości to oczywiście można zrobić przerwę.
                                              Od dawna cisza w tym wątku. Jak się czujecie?
                                              Ja, po porządnej rehabilitacji i wyjeździe na słoneczny urlop (witamina D :) naprawdę dobrze. Jeszcze parę seansów rehabilitacji i zacznę zapominać.
                                              Informacja dla tych, którzy nie planują wyjmowania śrub: nie piszczą na lotniskowych bramkach:)
                                              • wiktor2003 Re: Złamanie szyjki kości udowej 25.03.13, 22:40
                                                Witam. Za dwa dni będzie równo dwa miesiące jak się połamałem.
                                                Po 6 tygodniach byłem na kontrolnym RTG. Śrubki się nie wykręciły :-)), ale zrostu nie ma :-((. Według lekarza ortopedy 6 tygodni to zdecydowanie za wcześnie na zrost przy tego typu złamaniach.
                                                Podobno norma to 3 miesiące - więc mam wyznaczony kontrolny RTG za następne 6 tygodni ( koniec kwietnia). Trzy razy w tygodniu ćwiczę pod okiem wspaniałej Pani Rehabilitantki, która dobiera mi odpowiednie ćwiczenia i oczywiście sprawdza czy odrabiam " pracę domową samodzielnie". Niestety nie codziennie ćwiczę - ale Mojej Pani się oczywiście do tego nie przyznaję. Wiem, że nie łanie kłamać...wiem :-))

                                                Cały czas "nasi polscy" lekarze - ( bo kontrolna wizytę miałem z innym Doktorem będącym na zastępstwie ) zabraniają obciążania tej złamanej nogi. Zalecają jedynie markowany chód o dwóch kulach.

                                                Jako. od urodzenie - typ niepokorny :-) nie przestrzegam tego co mówią i chodzę prawie normalnie oczywiście podpierając się na dwóch kulach, stąpam na tą połamaną nogę, łykam "mumio" i tak jak wszyscy..... wyglądam wiosny za oknem.

                                                Z Okazji Świąt Wielkiejnocy - Życzę Wszystkim Złamasom :-) szybkich zrostów, króciutkiej rehabilitacji, błyskawicznego powrotu do pełnej aktywności, mnóstwa pogody ducha na co dzień nie tylko od święta ....a na święta i tu będę oryginalny ....życzę wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT.

                                                Pod koniec maja mam wesele chrześniaka - jak myślicie "nasi lekarze" pozwolą mi już na jakiś taniec bez kuli :-)) ....nie no spoko nie zamierzam tańczyć cancana :-)

                                                --
                                                Pozdrawiam
                                                • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 25.03.13, 23:03
                                                  Witam, tez się uaktywnię.
                                                  Byłam na wizycie po 7,5 tygodnia od operacji, niestety zrostu nie było, moze trochę z brzegu kości dopatrzylismy się. Kolejną wizytę wyznaczono mi za 3 miesiace,o mało nie spadłam z kozetki na tę propozycję, zdecydowanie zaprotestowałam- termin akceptowalny 30.04. Moje postanowienie powrót do pracy w maju.!!! Obciążam noge, jestem juz na 45 kg, chodzę o 2 kulach, pokonuję spore trasy-markety. Zima nistety trzyma mnie raczej w domu. Ok 10.04 przechodzę na 1 kulę. Tej wersji sie trzymam.
                                                  Dolegliwości bólowe niewielkie.
                                                  Jesli chodzi o Mumio- łykam 3 opakowanie.
                                                  Pozdrawiam WAS-zrośnietych juz i zrastających się.
                                              • herrpaulsien Re: Złamanie szyjki kości udowej 26.03.13, 00:37
                                                Cieszę sie mroovechka że Ci lepiej. Ja miałem kontrolę 26.02 w szpitalu i 27.02 prywatną, po 6 tygodniach. W szpitalu niewiele chcieli powiedzieć i kazali przyjść za 2 miesiące i chodzić z wiszącą nogą, żadnych ćwiczeń. Zlałem te ich zalecenia. Natomiast mój prywatny ortopeda stwierdził zrost na poziomie 10%, kazał markować chód i zalecił serie ćwiczeń, które oczywiście robię. I kazał przyjść za 5-6 tygodni. Mam odczucie jakbym mógł chodzić na tej nodze ale nie próbuję. Czasami się zapominam i stanę lekko na niej. No i oczywiście łykam mumio, teraz zaczynam drugie opakowanie. Jeżdżę samochodem ale to nie problem bo złamaną mam lewą szylkę, mam automat i wysoki samochód. Lepiej się do niego wsiada i wysiada niż na moje łóżko w domu :-). Pozdrawiam wszystkich połamańców i życzę zdrowych i wesołych Świąt. A i szybkiego przyjścia wiosny.
                                                • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 26.03.13, 20:29
                                                  Hej! Cieszę się bardzo, że wszyscy "nowi" w dobrych nastrojach i wyraźnie silniejsi niż na początku. Na pierwszych wizytach po operacji zazwyczaj nie widać zrostu. Następne kontrole są często wyznaczane późno bo promienie RTG nie są zbyt zdrowe a w czasie operacji i zaraz po przyjęliśmy już sporą dawkę.
                                                  Jwiol1 myślę, że plany całkiem realne, w maju minie już 4 miesiące od Twojej operacji. Ortopedzi bardzo nie lubią chodzenia o 1 kuli, uważają że psuje się sylwetka i później będą Ci porównywać długość nóg i takie tam, więc pamiętaj, żeby się nie przyznawać:))) Bo co oni wiedzą?:) Mało który miał złamaną szyjkę kości udowej. A ja wiem z autopsji, że to dużo wygodniejsze niż 2 kule bo kobieta przecież zawsze musi coś nieść, chociażby torebkę. Strasznie to niewygodne przy 2 kulach.
                                                  Herpaulssien, jeżdżenie automatem to marzenie tego kto złamał szyjkę kości udowej w lewej nodze. Ja niestety nie byłam tak przewidująca kupując samochód:) Trzymaj się!!!
                                                  Wiktorze, Ty, jak już wcześniej napisałam, jesteś zespolony inaczej ale, jak widzisz, "nasi polscy" lekarze, zdają się tego nie zauważać. Jestem pewna, że pod koniec maja będziesz tańczył bez kul. No, może nie cancana:)
                                                  Pogoda niestety nie służy Waszej rehabilitacji. Ja, w pierwszych tygodniach, najbardziej bałam się niekontrolowanego obciążenia chorej nogi na skutek pośliźnięcia się, więc uważajcie. No ale ja złamałam tę szyjkę właśnie poślizgnąwszy się na lodzie w nieodpowiednich butach. Na tę zimę kupiłam już buty na odpowiedniej podeszwie, prawie z przyzssawkami:)
                                                  Życzę wszystkim Wesołych Świąt i wiosny!!!


                                                  • fizjoterapeuta_kce Re: Złamanie szyjki kości udowej 08.04.13, 21:49
                                                    Dla wszystkich którzy szukają wytycznych co można wykonywać a czego nie po operacji kości udowej zapraszam na stronę. Są tam pokazane m.in ćwiczenia, rehabiltiacja podzielona na okresy i inne łącznie z życiem intymnym po endoprotezoplastyce.

                                                    www.fizjoterapeutom.pl/materialy/artykuly/ortopedia/191-fizjoterapia-po-endoprotezoplastyce-stawu-biodrowego
                                                  • herrpaulsien Re: Złamanie szyjki kości udowej 09.04.13, 10:14
                                                    Dziękuje. Ciekawa strona. Dla mnie chyba trochę za późno. Już widzę, że trochę błędów popełniłem, mam nadzieję, że to nie miało specjalnie wpływu na zrost kości. Pytanie do fizjoterapeuta_kce: a jak te rady mają się do złamaniej szyjki kości udowej bez wymiany na endoprotezę ? Pozdrawiam
                                                  • bunia144 Re: Złamanie szyjki kości udowej 15.04.13, 17:54
                                                    Witam!
                                                    W grudniu 2012r złamałam nogę.Diagnoza:Przezkrętarzowe złamanie kości udowej.Zespolenie metodą DSB.Nie będę pisać jak to zniosłam .Po trzech miesiącach kazano mi chodzić.Trzy m-ce skakałam przy balkoniku na jednej nodze a potem raptem chodzić.Kupiłam kule no i zaczęłam naukę chodzenia.Teraz rechabilitacja na miejscu .Wystąpił problem przepisano mi pole magnetyczne ale pani od zabiegów powiedziała że jeżeli mam w nodze metale to pola "nie nada".Jak to jest wobec powyższego.Na jednej stronie w internecie znalazłam że można a na innej że nie,bo pole nie działa jak jest metal.Czy ktoś wie jak jest naprawdę?
                                                  • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 16.04.13, 15:56
                                                    Czy działa to nie wiem. Mnie pole magnetyczne zalecił sławny profesor ortopedii. Jest to pole magnetyczne niskiej częstotliwości i metal mu nie przeszkadza.
                                                    Na szybko znalazłam w necie taką info o polu magnetycznym:
                                                    www.megamed.pl/oferta-dla-pacjentow-belchatow-rehabilitacja-zabiegi-polem-magnetycznym-niskiej-czestotliwosci
                                                    Może pani od zabiegów pomyliło się z badaniem zwanym rezonansem magnetycznym, które jest niewskazane w przypadku posiadania zespolenia metalem.
                                                  • bunia144 Re: Złamanie szyjki kości udowej 18.04.13, 21:50
                                                    Dzięki za informację.Oczywiście wydrukowałam sobie tą stronke z Twojego linku i zawiozłam do ośrodka gdzie mam zabiegi .Kazałam pani sobie poczytać i zlecony przez lekarza zabieg zaaplikować.Czasem dziwi mnie jak komuś wydaje się że jest mądrzejszy od innych.Teraz już biorę pole magnetyczne i myślę że mi coś pomoże a przynajmniej poprawi samopoczucie.Nie wiem jak długo będę musiała rehabilitować nogę ale zrobię wszystko byle wrócić do jakiej takiej formy.Ciekawa jestem jaką metodą miałaś zespoloną kość bo ja DSB i wydaje mi się że to nie była najlepsza rzecz jaką mogli mi zrobić.W szpitalu przed operacją nie poinformowano mnie o wszystkich możliwościach (rodzajach zespoleń)a ja będąc nieświadoma zgodziłam się na wszystko byle tylko przestała boleć mnie noga.Czy boli Cię jeszcze noga np.przy siadaniu i wstawaniu?
                                                  • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 18.04.13, 23:09
                                                    Zabiegi pola magnetycznego moga być stosowane , przyspieszają zrost. Inaczej jest z rezonansem magnetycznym ( podnosi temperaturę płytek , gwożdzi) - jest to inna czestotliwość pola. Skuteczność??? Wazne pamietaj - calcium/wit.D3- budulec oraz preparat umozliwiajacy wbudowywanie wapnia w kośc.
                                                    W diagnostycne należy uwzglednić densytometrię.
                                                    Pozostaje jeszcze problem hormonalny- estrogeny!!!
                                                    Po czasie jeki upłynął od Twojego zabiegu powinnaś już mieć zrost ( moze minimalny).
                                                    Życzę tego zrostu.
                                                  • bunia144 Re: Złamanie szyjki kości udowej 19.04.13, 15:44
                                                    Dlaczego tyle znaków zapytania przy skuteczności działania pola magnetycznego?Czyżby to był zabieg typu"psu na budę" nie pomoże nie zaszkodzi?Pal sześć! biorę i myślę pozytywnie.Jeżeli chodzi o zrost to wg mnie patrząc na zdjęcie miałam go już po dwóch miesiącach,ponieważ na pierwszym widać było przerwę na kości a na trzecim już nie.No ale gdyby nie było zrostu to czy pozwolono by mi chodzić?Brałam Mumio i wapno z D3(najpierw jedno ,potem drugie)piłam galaretki z żelatyną (3 łyżeczki galaretki agrestowej +1 łyżeczka żelatyny)może coś pomogło a osteoporozę mam w prezencie z racji wieku.Kiedyś nawet ją leczyłam potem tylko profilaktycznie brałam wapno z D3.Czy wszyscy po tych zespoleniach chodzą normalnie?mnie wydaje się że chodzę jak kaczka może jeszcze nie całkowicie to opanowałam, z kulą wychodzi mi niezle a bez kuli do kitu..
                                                  • plac_piastow Re: Złamanie szyjki kości udowej 07.05.13, 10:09
                                                    Przez trzy miesiące balkonik? Dopiero potem 2 kule? Bardzo dziwna rehabilitacja. Miałem w maju 2012 tez złamanie przezkrętarzowe (zespolenie DHS) i pionizowali mnie na 3 dzień po operacji, balkonik miałem JEDEN dzień, potem od razu kule i nauka chodzenia. Po trzech miesiacach od wypadku chodziłem już normalnie, bez kul (z lekkim utykaniem) i wróciłem do pracy. Napisz coś więcej o tych pierwszych 3 miesiacach. I - jeśli to nie tajemnica - ile masz lat, ja mam 50.
                                                  • bunia144 Re: Złamanie szyjki kości udowej 09.05.13, 23:43
                                                    Te trzy miesiące to był okres w którym nie mogłam chodzić na złamanej nodze tylko skakałam na tej zdrowej.Mogłam chodzić o kulach ale z balkonikiem było mi wygodniej ponieważ mogłam na zainstalowanej przez siebie półeczce przenosić sobie różne rzeczy.Po trzech miesiącach pozwolono mi dopiero chodzić .Jestem od Ciebie starsza ale na szczęście zawsze byłam bardzo sprawna fizycznie i jakoś sobie radzę.W tej chwili już zaczynam bez kul ale jak szybko się poruszam to utykam natomiast jak idę powoli to nawet równo,Jeszcze mam różne ćwiczenia i myślę że jak wzmocnie mięsień czworogłowy to mi pójdzie lepiej z chodzeniem.Widocznie w moim wieku zrastanie kości wymaga dłuższego czasu.Mam 69 lat.
      • mwojniusz Re: Złamanie szyjki kości udowej 24.04.13, 05:21
        Witam,

        Bylabym bardzo zainteresowana zdobyciem namiary do p.Ossowskiej. Moja Mama 2 dni temu zlamala kosc udowa, jest leczona zachowawczo w szpitalu w Gdyni.
        Wychodzi ze szpitala za 4 tyg ale juz umowilabym sie z Pania Magister.
        Dziekuje
        magda Wojniusz
    • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 07.06.13, 18:27
      Witam
      Minęło trochę czasu, mam nadzieję, ze wszyscy mają się dobrze.
      Ja wróciłam do pracy po 8.05 z jedną kulą. Obecnie po 4 tygodniach chodzę z nia tylko na dłuższe dystanse. Bez kuli lekko utykam. Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Dolegliwości bólowych nie mam. 3.06- minęło 5 miesiecy od wypadku/operacji. Na rtg jest widoczny zrost. Co słychać u WAS?
      Serdecznie pozdrawiam.
      • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 09.06.13, 21:38
        Super, jwiol1, że wracasz do zdrowia zgodnie z planem:) Utykasz bo trochę pewnie asekurujesz tę nogę i nie obciążasz jej całkowicie. To tylko kwestia czasu, kiedy jej zaufasz i będzie OK.

        Polecam wszystkim ciekawy artykuł na temat witaminy D. Absorbujmy póki jest słońce bo to, niestety, nie potrwa długo i znów będzie zima:(
        wyborcza.pl/1,75400,14066949,Bogaci_Medyceusze_mieli_krzywice__bo_za_bardzo_chronili.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
      • petruss Re: Złamanie szyjki kości udowej 27.06.13, 21:56
        To fajnie, że wracasz do zdrowia. U mnie minęło już 9 miesięcy. Ciągle się rehabilituję, bo choć nie utykam już od dawna, to brakuje mi jeszcze pełnego zakresu ruchu. Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości w dochodzeniu do pełnej sprawności.
    • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 10.07.13, 10:04
      Witam wszystkich szyjkowych połamańców. Dołączyłam do szacownego grona 29.04, kiedy to upadłam na rowerze. Złamanie nie od razu było widoczne na rtg i rozpoznanie nastąpiło dopiero po 3 tygodniach. Dziś jestem 6 tygodni po operacji zespolenia kości 3 śrubami. Czuję się dobrze, bardzo dużo chodzę (mam roczne dziecko więc nie mam wyboru ;), noga ani biodro nie boli ale za to wciąż puchnie. Czy też tak macie/ mieliście? Macie jakies sposoby na to? Zastosowałam drenaż limfatyczny ale pomógł tylko na chwilę. Co mówią Wasi lekarze o ryzyku wystąpienia martwicy głowy kości? Jakoś bardzo mnie to stresuje :/ Po ilu miesiącach najwcześniej mogę liczyć na przyzwolenie do obciążania chorej nogi? Nadmienię, że moje złamanie było zaklinowane i że jestem osobą młodą.
      Pozdrawiam serdecznie!
      • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 10.07.13, 19:58
        Witaj, psygirl. Fakt, że postawiono Ci diagnozę 3 tygodnie po złamaniu mnie zszokował. Jak Ty sobie przez ten czas radziłaś? Ja, po upadku, praktycznie padłam na kanapę i nie byłam w stanie powstać o własnych siłach aż do następnego dnia po operacji. Co do puchnięcia to sprawa indywidualna. Mi noga po operacji mało spuchła i opuchlizna zeszła szybko ale znam przypadki kiedy utrzymywała się przez kilka miesięcy. Też bałam się martwicy. A co mówią lekarze? "Proszę się nie martwić, w razie czego zrobimy endoprotezę". U Ciebie, kurczę, niedobrze że ta główka tak długo była niezespolona. Ale jesteś młodą i ruchliwą osobą, więc myśl pozytywnie. Jeśli jeszcze nie łykasz to kup Mumio. Podobno znacznie przyspiesza zrost a na pewno nie zaszkodzi. Mnie pozwolono obciążać nogę 20kg po około 2,5 miesiącach. Jak już się pozbierasz, zrób na wszelki wypadek densytometrię (badanie w kierunku osteoporozy).
        Pozdrawiam Cię serdecznie.
        • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 11.07.13, 10:20
          Jak sobie radziłam ? ... Nawet całkiem nieźle. Pierwszy dzień po upadku był tragiczny - nie mogłam się w ogóle ruszać ale potem jakoś sobie kulałam, oczywiście z bólem ale funkcjonowałam w miarę normalnie. To moje złamanie ponoć jest dość nietypowe - mocno zaklinowane i bez przesunięć, co podobno nie jest zbyt częste. Co do martwicy, lekarze mówią, że jest małe prawdopodobieństwo jej wystąpienia ze względy na fakt zaklinowania złamania, mój młody wiek i dobry stan zdrowia, niemniej jednak ryzyko istnieje, a endoproteza nie byłaby szczęśliwym rozwiązaniem bo jak wiadomo wszystkie tego typu implanty mają ograniczoną żywotność i po kilkunastu latach problem by do mnie wrócił :/ No ale myślę pozytywnie i pociesza mnie fakt, że nie odczuwam żadnego bólu i że zakres ruchów chorej nogi jest już prawie taki jak przed złamaniem. Czy lekarze mówili Ci po jakim czasie można mieć pewność, że martwicy nie ma i nie będzie albo o jakiś symptomach zwiastujących, że coś jest jednak nie tak z głową kości?
          Densytometrię zrobiłam, poziom wapnia, fosforu i magnezu w krwi i w moczu też. Wszystko jest w normie, oprócz nieznacznie obniżonej gęstości kości co lekarz tłumaczy moją bardzo drobną budową ciała. Czekam jeszcze na wynik wit. D ale nie spodziewam się niedoboru bo z racji uprawianego zawodu i zamiłowania do ruchu na świeżym powietrzu, na słońcu spędzam mnóstwo czasu. Moje złamanie jest więc chyba tylko skutkiem niefortunnego upadku....
          Jeżeli chodzi o suplementy diety to łykam kalcikinon, porównam go z Mumio, o którym pisałaś i może też przetestuje.
          Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź i pozdrawiam :)
          • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 12.07.13, 10:03
            Ortopedzi, którymi miałam do czynienia byli raczej oszczędni w słowach:) Rozmownego udało mi się spotkać dopiero prawie rok po operacji ale o zagrożeniu martwicą nie rozmawialiśmy. Założyłam, nie wiem czy słusznie, że skoro się zrosłam i chodzę to martwica już mi nie grozi.
            Co do puchnięcia to przypomniało mi się, że trzymałam w zamrażalniku i przykładałam do nogi, zwłaszcza na noc, taki żelowy kompres nexcare się nazywa. Może dlatego opuchlizna szybko zeszła. Mumio to nie jest preparat wapniowy, raczej takie wschodnie czary-mary:), można łykać niezależnie od innych suplementów.
              • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 06.08.13, 14:41
                Miałam nadzieję, że odezwie się ktoś z tegorocznych połamańców ale widać się pozbierali i nie wchodzą już tutaj.
                Ja niestety nie pamiętam. Do dziś nie jest z tym najlepiej ale być może jestem nietypowa bo porządną rehabilitację miałam dopiero rok po wypadku.
                • rommoz54 Re: Złamanie szyjki kości udowej 11.08.13, 08:42
                  Witaj mroovechko - weteranko, witam pozostałych pechowców!
                  Mam 59 lat, ale na tym forum - smarkacz :). Dwa tygodnie temu zaliczyłem nieszczęśliwie 14 stopni schodów. Efekt - złamanie szyjki kości udowej, zwichnięty bark, rozbita głowa i takie tam... To cud jakiś, że przeżyłem :)
                  Bark nastawiłem sobie sam, ale szyjkę zespolono mi trzema śrubami. Pan ordynator powiedział, że na endoprotezę jestem za młody :))).
                  Od razu wszedłem na to forum, bo pierwszy raz w życiu coś sobie złamałem i pierwszy raz w życiu byłem w szpitalu (wypisano mnie po 4 dniach), chciałem się dowiedzieć, co może mi grozić po takim urazie. Jestem przerażony! Większość z Was pisze o miesiącach rehabilitacji, o powikłaniach...
                  Dla mnie to szok! nie potrafię sobie wyobrazić miesięcy na zwolnieniu lekarskim!
                  Kiedyś trenowałem wioślarstwo, mam silne nogi i ręce. To bardzo mi pomaga. Po 3 dniach zacząłem chodzić o kulach, po 10 dniach nawet o jednej (oczywiście wtedy, kiedy po prochach nie boli noga). Jestem pewien, że szybko wrócę do zdrowia. 19 września zacznę chodzić na rehabilitację, teraz ćwiczę wg zaleceń szpitalnych, jest nieźle, ale czy nie za dobrze? Czy to nie za wczesny optymizm? Jak było z Wami?
                  Kiedy noga boli, łykam tabletki, ból przechodzi i czuję się dobrze, ważne że mogę chodzić (o kuli, o kulach...) i nie jestem w domu ciężarem.
                  Pozdrawiam wszystkich serdecznie, życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)
                  • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 13.08.13, 21:44
                    Witaj rommoz54!
                    U mnie powoli mija 3 miesiąc od operacji (też 3 śrubki). Noga nie boli, zakres ruchów dobry - mam trudności tylko z siedzeniem po turecku, o czym ostatnio wspomniałam na forum. Mam nadzieję, że wnet to się zmieni bo wróciłam już do ćwiczenia jogi lecz wciąż tylko na siedząco i leżąco. Na ostatniej wizycie lekarz powiedział, że od połowy września zacznę obciążać nogę. Tak długi okres chodzenia o kulach tłumaczył tym, że przy złamaniu szyjki zakłada się, że doszło także do stłuczenia chrząstki stawowej co podobno ma sprzyjać ryzyku wystąpienia martwicy głowy kości udowej, a odciążenie nogi ma niwelować to ryzyko. Nie jest to do końca dla mnie jasne bo z tego co się orientuję głowa jest odżywiana przez naczynia biegnące od strony trzonu ale w każdym bądź razie przyjęto, że po takim złamaniu należy odciążać nogę przez okres od 3 do 6 miesięcy. Co do możliwych powikłań to podobno grozi nam jak wspomniałam martwica głowy kości :/ ponoć statystyki mówią o 30% pacjentów ale należy to odnieść raczej do ludzi w podeszłym wieku. Podobno istnieje też możliwość, że kość się nie zrośnie ale moi lekarze mówili, że tym mam sobie głowy nie zaprzątać tak więc olałam ten temat ;)
                    Po operacji pozwolono mi obciążać chorą nogę do 20 kg, a jak było u Ciebie? Napisz proszę co mówią Twoi lekarze. Na kule już nie mogę patrzeć i marzę o ich porzuceniu. Całe to unieruchomienie nogi wydaje mi się bardzo na wyrost ale stosuję się grzecznie do zaleceń, żeby nie nawarzyć sobie przysłowiowego bigosu.
                    Chciałam jeszcze zauważyć, że bardzo szybko wypisali Cię za szpitala. Mnie trzymali 10 dni po operacji i tu także tłumaczyli się procedurami.
                    Życzę pogody ducha i cierpliwości, no i oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia ;)
                    • rommoz54 Re: Złamanie szyjki kości udowej 15.08.13, 18:57
                      Witaj psygirl!
                      Dziękuję za odzew:).
                      Wyobraź sobie, że tzw. "moi lekarze" nic mi nie powiedzieli przy wypisie, rehabilitant tylko pokazał, co i jak należy robić i tyle. Miałem wrażenie, że chcieli się mnie jak najszybciej pozbyć, bo przygotowywali się do ostrego dyżuru i na przyjęcie następnych nieszczęśników.
                      Byłem zaskoczony ilością pacjentów na ortopedii (Gdańsk). Pełne sale chorych, operacje chirurdzy wykonują non stop od rana do wieczora. Szok! Nie zdawałem sobie sprawy, że tak wiele osób ulega różnym złamaniom...

                      Na razie jestem na zwolnieniu przez 8 tygodni, potem rehabilitacja, ale nie wyobrażam sobie miesięcy w domu!
                      Już teraz dobrze się czuję, chodzę o jednej kuli nie obciążając zbytnio chorego stawu.
                      Sam staw biodrowy mnie nie boli, jedynie odczuwam ból w pachwinie i tak jakby lekki "luz" w stawie (stukanie przy przenoszeniu nogi do przodu). O pachwinie czytałem na forum, że pobolewa, więc się tym zbytnio nie przejmuję. Poza tym sam się dziwię, że tak szybko jakoś wszystko się u mnie goi. Może aż za szybko? Nie wiem, ale nie przyjmuję do siebie myśli o jakichkolwiek powikłaniach! Ma ich nie być i koniec! :)
                      I tym optymistycznym akcentem kończę życząc dużo zdrówka i pogody ducha. Tobie i Wszystkim :)
                      Pozdrawiam serdecznie.
                      P.S.
                      Ja miałem problemy z siadaniem po turecku nawet wtedy, kiedy miałem zdrową nogę:)
                      • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 15.08.13, 20:06
                        Witaj rommoz54.
                        Ja połąmałąm się 3.01.2013- prawa szyjka kości udowej i 3 śuby. Obecnie jest 7 miesięcy po. Chodzę dość sprawnie, przy dłuzszych dystansach zaczynam się lekko kiwać. Spowodowane jest to osłabieniem mięśni. Warto cały czas ćwiczyć, napinając mięśnie. Na początku bardzo uważałam z chodzeniem , jedna kula dopiero po 4 miesiącach. Ważne iz jest to złamanie skośne, więc chodzenie nie sprzyja tutaj lepszemu zrostowi. Ból w pachwinie jest bólem stawowym, więc ostrożnie.
                        Życzę powodzenia, wszystko będzie dobrze. ale cierpliwości. To takie paskludne złamanie, że wymaga duzo czasu. Ja jeszcze w lipcu na rtg mam widoczną szczeline złamania, określono to jako wczesny zrost.
                        Wytrwałości. Warto.
      • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 23.09.13, 12:17
        Mam pytanie do chodzących już połamańców. Jak to u Was wyglądało na początku chodzenia - czy bolało przy obciążaniu? Jak tak, to jak długo? Pytam ponieważ przy chodzeniu bez kul czasami odczuwam ból w pachwinie no i oczywiście niepokoję się trochę tym faktem. Ile Wam zajęło przywrócenie prawidłowego chodu? Po tygodniu obciążania mam wrażenie jakbym nigdy nie miała przestać kuleć :/
      • exbiegacz Re: Złamanie szyjki kości udowej 01.06.17, 17:38
        hej psygirl jestem w bardzo podobnej sytuacji, jestem mloda (27 lat),do złamania doszło podczas maratonu a diagnozę postawiono po 3 tygodniach,ponieważ zdjęcie rtg nic nie wykazało, a dodatkowo po 2 tygodniach ból w znacznym stopniu ustąpił, dlatego lekarz postanowił wstrzymać się kolejny mieiąc z operacją, ponieważ kość zaczęła się sama zrastać. Jak wyglądał u Ciebie powrót do zdrowia? odzyskałaś pełną sprawność i możesz uprawiać sport?
        • stanleyx87 Re: Złamanie szyjki kości udowej 10.08.17, 18:45

          Witam wszystkich

          Jestem meszczyzną lat30 o szczupłej budowie ciała

          Na początku czerwca bieżącego roku doznałem urazu w wyniku jak to się mówi,,niefortunnego zdarzenia’’

          Stwierdzono stłuczenie, na pierwszym zdjęciu rentgenowskim nic nie było widać.
          Ból był niesamowity ale po paru dniach było coraz lepiej tylko utykałem jak bym miał krótszą noge-na następnej wizycie nie nalegałem na nastepne zdjęcie tylko te utykanie mnie denerwowało nie chodziłem z taka szybkością jak przed urazem no i bolało przy energicznych skrętach itp.
          Wróciłem do roboty- po dwóch tygodniach(Pracuje na taśmie w zakładzie pprzemysłowym) w pracy coś dzwignołem i zaczeło mnie boleć w okolicy biodra-pachwiny.
          Poszedłem do rodzinnego –dostałem zwolnienie i skierowanie do chirurga za tydzień
          Do tej pory chodziłem beż żadnej kuli mocno utykając-jeżdziłem rowerem-nawet zaczołem biegać na małe dystanse itp.

          Przed ponowną wizytą u chirurga zaczołem się coraz lepiej poruszać i prawie żadnego bulu przy różnych skretach biodrem-lekkie utykanie
          Na wyznaczonej wizycie i po zrobieniu ponownego zdjęcia okazało się że mam złamaną szyjkie kosci udowej

          Trafiłem do szpitala na operacje
          Pierwsze słowa doktora-grozi Panu endoproteza –może zespolenie srubami
          (Dodam że było to miesiąc po nierozpoznanym złamaniu)
          ale po wykonaniu tomografi –która wykazała duzy zrost kosci zostałem wypisany do domu

          Nie musze chyba nikomu gadać jaki byłem szczęśliwy że operacja nie potrzebna choć byłem ,,straszony’’ sztucznym stawem
          Zalecenia lekarza –odciażyc kończyne-chodzenie o kuli-zwolnienie –na razie miesiać

          Do kuli nie mogę się przyzwyczaić-zwłaszcza że prawie normalnie chodze-lekko kuleje-staram się mało chodzić nie zawsze to ,,wychodzi’’ ale zaczołem czuć delikatny ból w okolicy złamania
          -myślałem że po prostu kość się zrasta-tera boje się że ją przeciążyłem i że może dochodzi do jakiejś martwicy-zwyrodnienia ale skoro miesiąc chodziłem i się zaczęło zrastać a tera mam dmuchać i chuchać….
          Teraz po paru dniach znowu jest lepiej….

          Po przeczytaniu waszych przeżyć boje się jakie mogą być powikłania
          Może doszło do jakiegoś zwyrodnienia głowy kosci udowej
          W sumie nic mnie zbytnio nie boli ale zaczynam się bać
          Skoro ludzie maja takie problemy ze zrostem a martwica może pojawic się po kilku latach
          Czy mam się upierac na wszystkie możliwe badania-z tego co czytam martwica także może być nie widoczna w początkowej fazie…

          Co do rehabilitacji to miałem ją od pierwszego dnia po złamaniu….cały czas chodziłem –kuśtykałem coraz lepiej w miare polepszania się mojego stanu teraz tylko nie wiem czy to nie nadwyrężyło głowy kosci udowej???????
          Wszystko dlatego że nie miałem świadomości złamania

          Teraz nie wiem czy się śmiać czy płakać-gdyby wczesniej wykryto u mnie złamanie był bym operowany-najgorsza opcja w moim wieku to sztuczny staw

          Ale jak to się nie zagoi to może już nie będzie innej opcji przez to opóżnienie

          Na razie czuje się w miare dobrze…
          Miał ktoś podobny przypadek???
          Proszę o rade…

          Pisze więc do ,,koleżanki ‘’–jak się Pani teraz czuje???
          Druga rzecz-mam wrażenie że mam krótszą noge –dostrzegam to zwłaszcza jak patrze na kolana ,,siedząc’’-może dlatego lekko kuleje-ogólonie zalecono mi chodzić o kuli więc raczej jeżdze rowerem
          Pare dni temu miałem bóle wskazujące na martwice głowy kości ale same przeszły albo to w związku ze zmiana pogody lub tym że zaczołem ,,pełnić’’ bardziej siedzący tryb życia i noga była przykurczona-nie wiem-znowu troche kilometrów na rowerze i jest ok-ogólnie poza chodzeniem o kuli nie dostałem żadnych wytycznych od lekarza
          ,za tydzień mam wizyte u ortopedy
          Pisz co i jak U Ciebie???????????
    • piokrza Re: Złamanie szyjki kości udowej 20.08.13, 19:21
      Witajcie, mam 24 lata i jestem prawie 3 tygodnie po wypadku w którym złamałem szyjkę kości udowej w lewej nodze. Miałem operacyjne zespolenie dwoma śrubami kaniulowanymi. Ze szpitala wyszedłem o kulach po 5 dniach. Pierwsze 3 dni w domu były ciężkie - ciągły ból powodował że nie mogłem się ruszać, chodzić, ani spać. Przepisany lek przeciwbólowy nie działał. Dopiero w 4-5 dniu ból osłabł. Od tej pory już nie tylko leżę w łóżku, ale siedzę i chodzę o kulach - na razie po mieszkaniu, do łazienki przechadzam się co 2-3 godziny. Moje pytania: jak często należy zmieniać opatrunek? Mi po jednym tygodniu od wypisania lekarz kazał się stawić do kontroli - wtedy też usunęli szwy i zmienili opatrunek. Gdy przebywałem w szpitalu zmienili w przedostatni i ostatni dzień. Teraz mam się stawić w przychodni u Pana doktora za miesiąc. Mają mi zrobić prześwietlenie. Czy do tego czasu nie trzeba zmieniać opatrunku? Co bierzecie na porost kości? Ja Calcium 500D (wapno), ale lekarz nic nie zalecał, a jak spytałem o wapno to właśnie 500-setkę max. W ostatnich dniach zauważyłem kilka razy jak siniała mi stopa w chorej nodze jak za długo siedzę na pół-leżąco bez ruchu. Czy to objaw braku ruchu i w konsekwencji dopływu krwi? Bo chorą nogą ruszam, unoszę samodzielnie gdy leżę w łóżku (trochu wspomagając rękoma). Jak czytam to wciąż obawiam się o sam zrost kości i to że głowa kości udowej od strony biodra może obumrzeć??? W 4-7 dni od wyjścia ze szpitala noga przestała mnie niemal całkowicie boleć, ale jak tylko nabrałem sił, zacząłem samodzielnie schodzić z łóżka, wstawać i chodzić o kulach do toalety i po mieszkaniu to znowu czuję bóle w okolicy biodra, rany na udzie i promieniowanie od spodu nogi aż do pięty. Straszną jakby "blokadę"/zastanie w stawie biodrowym czułem przez pierwsze 3 dni od wypisania. W ostatnich dniach mam też obolałe łydki obu nóg. W chorej nodze doskwierało też kolano - chyba z powodu ciągłego podkurczania nogi przy chodzeniu o kuli.
      • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 23.08.13, 20:06
        Hej Piokrza!
        Wszystkie dolegliwości, o których piszesz to na początku norma. Jesteś świeżo po wypadku i operacji więc nic dziwnego, że boli Cię to i owo. Nie martw się, z każdym dniem będzie lepiej :) Jestem 3 miesiące po operacji i nadal jak długo trzymam nogę w dole to mi sinieje, a nawet nieraz robi się zimna. Takie przypadłości są spowodowane kiepskim krążeniem krwi i limfy gdyż mięśnie nogi nie pracują. Co do opatrunku to po ściągnięciu szwów kazali mi go zostawić na 2-3 dni i koniec. Ból kolana natomiast najprawdopodobniej promieniuje od biodra - też tak miałam. Co do stresu o powikłania to pozostaje nam tylko pozytywne myślenie :/ Twój młody wiek jest jednak atutem i pewnie nic złego Ci nie grozi ;)
        Napisz proszę jak długo Twoi lekarze każą chodzić Ci o kulach. Ja już przebieram nogami na samą myśl o ich porzuceniu.
        Trzymaj się!
        Aha! Ja łykam Kalcikinon ( a raczej łykałam bo te tabletki już mi stają w gardle :P)
        • piokrza Re: Złamanie szyjki kości udowej 26.08.13, 16:16
          Witaj psygirl,

          Mi mój chirurg-ortopeda powiedział że jak dobrze pójdzie (czyt. zrosnie sie kosc) to za 2-3 miesiące stanę bez kul. Ja jednak po zapoznaniu się z informacjami w sieci i przeczytaniu tego watku powstrzymuje optymizm. Przeraza mnie np. sprawa glowy kosci ktora może "obumrzec" jezeli za duzo będzie się siedzieć ? Od tej pory juz tylko glownie leże i chodze, a siedziec to tylko do posiłków i w toalecie. Lekarz nic mi o tym nie powiedział. Jedynie żebym unosil noge leżąc i. zginac w kolanie i biodrze do poziomu do jakiego moge.
          • jwiol1 Re: Złamanie szyjki kości udowej 26.08.13, 16:29
            Spokojnie, nie wolno popadać w skrajności. Problem obumarcia głóki kości ma związek z jej niedokrwieniem. Ważne jest aby we wczesnym okresie nie uciskać naczyń, które doprowadzają krew do tej okolicy. Siedzieć można, nalezy pamiętać aby siedzisko było odpowiednio wysokie i głębokie, noga nie powinna wisieć!!! Zginanie nogi jak najbardziej, tylko aby nie wykonywać na poczatku ruchów rotacyjnych tj. skrętnych.
            • rtoip.1981 Re: Złamanie szyjki kości udowej 26.08.13, 16:44
              Zacznijcie się leczyć u lekarzy a nie w sieci. Skoro lepiej wiedzą wszystko znajomi zza monitora to po co chodźcie na kontrolę do lekarza?? Przeczytajcie sami co piszecie i puknijcie się w głowę...
              Forum prawdę Wam powie.... Masakra.
              • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 27.08.13, 09:16
                rtoip.1981 wyluzuj. Z tego co ja zauważyłam to raczej każdy wymienia się tu uzyskanymi od specjalistów informacjami i opowiada o swoich doświadczeniach. Niestety większość lekarzy nie rozmawia ze swoimi pacjentami i nie dziw się, że ludzie na własna rękę szukają informacji. Zamiast krytykować podzielił byś się swoją wiedzą na interesujący nas temat.
            • piokrza89 Re: Złamanie szyjki kości udowej 13.09.13, 23:33
              jwiol,
              dzięki za odpowiedź. Tak sobie myślę, bo czytałem we wcześniejszych postach że kilka osób zażywa jakiś suplement na odbudowę kości. Mi lekarz nic nie zalecał poza normalną dietą. Teraz nie wiem czy obok wapna które piję nie lepiej by było również coś naturalnego poszukać..
              • herrpaulsien Re: Złamanie szyjki kości udowej 14.09.13, 10:58
                Piorza89,

                W ostatni czwartek minęło 8 miiesięcy od mojego złamania. Mam 49 lat to chyba jestem trochę starszy od Ciebie :-). Teraz jest już prawie ok. Jestem po czwartym tygodniu rehabilitacji. Lekarz pozwolił mi chodzić bez kul po 7 miesiącach i skierowł na rehabilitację dopiero po prawie pełnym zroście, u mnie po 5 miesiącach. O jednej kuli zaczołem chodzić właśnie po 5 miesiącach. Ortopedzi są raczej mało wylewni. Najlepiej oójść dodatkowo prywatnie do dobrego ortopedy. Jeżeli jesteś z Warszawy lub okolic mogę Ci kogoś polecić. Nie przeciążak chorej nogi, chodź o dwóch kulach a chorą nogą markuj chód lekko opierając ją o podłogę bez obciążenia. Za duże obciążenie pomaga martwicy. Możesz robić proste ćwiczenia chorej nogi aby stawy i mięśnie trochę pracowały ale bez obciążenia, np. kładziesz się na łóżku, nogi wyprostowanie i chorą nogą dociskasz spodem kolana do łóżka i przytrzymujesz 5 - 10 sek. Inne to leżąc zginasz chorą nogę w kolanie jadąc piętą po łóżku. Siedząc podnosisz chorą nogę zgiętą w kolanie do góry. I napinanie pośladków. Te proste ćwiczenia pomogą utrzymać mięśbnie i ścięgna w jako takiej formie.
                Bierz wapno ale z witaminą D3. Możesz też brać leki wspomagające odbudowę kości na osteoporozę ale takie na receptę. Ja brałem lek Bonviva, na receptę. Jedna tabletkach kosztuje od 60 do 130 zł zależy w jakiej aptece. Bierze się jedną na miesiąc i mnie wysarczyła jedna. Pomogło. I tak na koniec. To złamanie wymaga czasu. Bez pośpiechu i więcej optymizmu. Pełen zrost może trwać nawet do roku.
                Trzymaj się, ćwicz i bądź dobrej myśli. Wszystko będzie dobrze.
                • piokrza Re: Złamanie szyjki kości udowej 14.09.13, 12:56
                  herrpaulsien,
                  dzięki za odpowiedź. Od ostatniej wizyty jak lekarz kazał mi stawiać nogę na podłodze z obciążeniem 50% masy ciała (34kg) zacząłem odczuwać dość często ból w pachwinie i czasem w kolanie. Przy chodzeniu o kulach nie opieram nogi o podłoże a jedynie gdy stanę w miejscu ale i tak nie mam jej wyprostowanej tylko lekko ugietą w kolanie. Masa ciała w dalszym ciągu spoczywa na prawej. Lewą się tylko podpieram. Próbowałem odmierzyć na wadze lazienkowej masę którą zalecił lekarz ale bez specjalnego ucissku jest to <10kg. Boję się na niej stawać. Kilka razy zdarzyło mi sie stanąć większą masą na niej przez utratę rownowagi (np w lazience przy umywalce) i sama mi się zginala a ja leciałem w dół nie mogąc utrzymać ciężaru. To chyba od osłabienia mięśni...
        • piokrza Re: Złamanie szyjki kości udowej 26.08.13, 16:24
          Witaj psygirl,

          Mi mój chirurg-ortopeda powiedział że jak dobrze pójdzie (czyt. zrosnie sie kosc) to za 2-3 miesiące stanę bez kul. Ja jednak po zapoznaniu się z informacjami w sieci i przeczytaniu tego watku powstrzymuje optymizm. Przeraza mnie np. sprawa glowy kosci ktora może "obumrzec" jezeli za duzo będzie się siedzieć ? Od tej pory juz tylko glownie leże i chodze, a siedziec to tylko do posiłków i w toalecie. Lekarz nic mi o tym nie powiedział. Jedynie żebym unosil noge leżąc i. zginac w kolanie i biodrze do poziomu do jakiego moge.
          • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 26.08.13, 19:14
            Piokrza,
            Co do siedzenia to rozmawiałam o tym z ortopedą (także zaintrygowana tą kwestią po lekturze forum) i wyjaśnił mi, że ważne jest aby zachować minimum kąt prosty pomiędzy udem, a biodrami aby nie zaciskać naczyń w pachwinie. Ogólnie moi lekarze jednogłośnie mówili, że nie muszę się ograniczać ruchowo, grunt żeby robić wszystko z wyczuciem i nie na siłę. Wiadomo nie obciążać chorej nogi, nie kucać, nie klękać. Ja z racji posiadania dziecka, które niedawno odkryło funkcję biegania, od 10 dnia po operacji jestem od rana do wieczora na nogach, niewiele leżę i siedzę w ciągu dnia i noga bardzo szybko odzyskała prawidłowy zakres ruchów. Dzisiaj byłam u fizjoterapeuty/rehabilitanta, który ocenił zakres ruchów na bardzo dobry, a na rtg głowa wygląda prawidłowo.
            • piokrza89 Re: Złamanie szyjki kości udowej 13.09.13, 23:43
              psygirl,
              dzięki za odpowiedź. Tak się jeszcze zastanawiam, wiem że to najmniej istotne i sam zresztą nie chce o tym myśleć ale wiele osób mnie pyta i w końcu sam jestem ciekaw. Zresztą to pytanie jest do wszystkich tutaj którzy też mieli taki uraz i byli w ten sam sposób unieruchamiani. Czy w waszym przypadku lekarz prowadzący mówił coś o usuwaniu kiedykolwiek śrub z nogi? Czy to w ogóle się usuwa czy zostawia? Mi mój pjowiedział że "to najmniejszy problem w tej chwili, na razie o tym nie myslmy..." jak pytałem kiedyś na początku ...wiem że to najmniej ważne w tym wszystkim, bo ważniejsze jest by wszystko się tak prawidłowo zrosło, zalało no ale pytam.
              • herrpaulsien Re: Złamanie szyjki kości udowej 14.09.13, 11:04
                Piorza89,

                Czy śruby się wyjmuje decyduje lekarz, który operował. Zależy to też od wieku. starszym ludziom raczej się nie wyjmuje. Nie wyjmuje się ich wcześniej niż po roku od operacji. Pózniej można to zrobić praktycznie w każdym momencie jeżeli nie ma żadnych przeciwwskazań.

                Pozdrawiam
                • piokrza Re: Złamanie szyjki kości udowej 17.09.13, 19:51
                  Po jakim czasie zaczęliście przewracać się na lewy bok w łóżku? Bo ja przez pierwszy miesiąc nie mogłem ze względu na ból, a w tym już mogę ale nie wiem czy tak można w ogóle. Lekarz nic mi nie powiedział gdy jeszcze leżałem w szpitalu.
      • brightnes Re: Złamanie szyjki kości udowej 30.11.13, 01:53
        Witam:) Miałem wypadek na Chorwacji dokładnie 8 sierpnia, gdzie złamałem kość udową. Po operacji miałem wielkiego siniaka i zbite mięśnie tak, że wsadzili mi kroplówkę do spuszczania krwi...:/Jestem już prawie 3,5 miesiąca po operacji i dwóch wizytach u lekarza. Po 1,5 mieś lekarz powiedział mi, że kość się nie zrasta i że przy następnej wizycie jak dalej tak będzie to będą mi popuszczać śruby( mam 2 w kolanie i dwie w biodrze). Teraz po wizycie 8 listopada( miesiące po wypadku) powiedział mi, że jest minimalnie lepiej niż przy pierwszej wizycie, zapisał mi zabiegi(laser+ćwiczenia).Mam pytanie do was poszkodowanych i tych którzy mają pojęcie... czy teraz mniej więcej już pójdzie z górki? kiedy zacznę mniej więcej chodzić? i Ile mi się będzie zrastać kość jeśli już ruszyła? Chodzę o dwóch kulach. boli mnie w okolicach złamania... tzn nie za każdym razem co stawiam obciążenie na tą nogę( lekarz zalecił mi 60-70% obciązać chorą nogę). Ćwiczę w domu(podnoszenie nogi, itd) po ćwiczeniach z rehabilitantką biodro jest w stanie używalności, w sensie że robie mniej więcej motylki, siad po turecku cienko mi wychodzi(pewnie blokują śruby w biodrze).Mam jeszcze jedno pytanie, co mogę a czego nie mogę np jeść pić żeby kość jak najszybciej się zrastała? Pozdrawiam wszystkich serdecznie Łukasz( 25 lat)
        • rtoip.1981 Re: Złamanie szyjki kości udowej 01.12.13, 00:11
          Z tego co napisałeś Twoje złamanie zostało zaopatrzone gwoździem śródszpikowym. Te śruby o których mówisz nie są w kolanie a w części dalszej kości udowej. Dwie śruby w biodrze ( część proxymalna uda ) świadczą o tym że gwóźdź został zablokowany w pozycji statycznej minimalizując tzw. mikroruchy które w pewnym zakresie przyspieszają powstawanie kostniny ( zrost kości ). Na Twoim miejscu porozmawiał bym z ortopedą odnośnie możliwości dynamizacji zespolenia- czyli usunięcia jednej ze śrub " u góry " żeby zwiększyć zakres mikroruchów. Oczywiście nie widząc zdjęcia nie mogę powiedzieć czy jest to możliwe w Twoim przypadku bo nie wiem gdzie dokładnie jest złamanie i jak przebiega.
          • brightnes Re: Złamanie szyjki kości udowej 08.12.13, 20:38
            rtoip.1981 napisał(a):

            > Z tego co napisałeś Twoje złamanie zostało zaopatrzone gwoździem śródszpikowym.
            > Te śruby o których mówisz nie są w kolanie a w części dalszej kości udowej. Dw
            > ie śruby w biodrze ( część proxymalna uda ) świadczą o tym że gwóźdź został zab
            > lokowany w pozycji statycznej minimalizując tzw. mikroruchy które w pewnym zakr
            > esie przyspieszają powstawanie kostniny ( zrost kości ). Na Twoim miejscu poroz
            > mawiał bym z ortopedą odnośnie możliwości dynamizacji zespolenia- czyli usunięc
            > ia jednej ze śrub " u góry " żeby zwiększyć zakres mikroruchów. Oczywiście nie
            > widząc zdjęcia nie mogę powiedzieć czy jest to możliwe w Twoim przypadku bo nie
            > wiem gdzie dokładnie jest złamanie i jak przebiega.
            rtoip.1981 sluchaj mógłbym Ci jakoś przesłać zdjęcia na maila bo tutaj nie wiem jak wkleić:)
            • rtoip.1981 Re: Złamanie szyjki kości udowej 08.12.13, 21:02
              Witam
              Poniżej podam Ci adres i chętnie odpowiem na Twoje pytania ale pamiętaj że nie zastąpi to osobistej wizyty u ortopedy. Ja mogę jedynie zasugerować kilka rzeczy ale nie będąc Twoim lekarzem nie mogę narzucać Tobie metod leczenia. Pamiętaj- w brew wielu opiniom lekarze to nie są konowały i nie Dla nas to jest praca i każdy "niezadowolony" pacjent to dla nas porażka gdyż w ten sposób tracimy renomę a niestety wielokrotnie nie da się wytłumaczyć pacjentom ze przypadek przypadkowi nierówny i w danym momencie nie było możliwości innego/dokładniejszego/lepszego leczenia. A pacjenci w Internecie naczytają się porad wujka Google i myślą że wiedzą najlepiej.
              Nie piszę tego personalnie do Ciebie ale do wszystkich na tym forum którzy potrafią narzekać na spartaczoną robotę nie mając zielonego pojęcia o ortopedii i chirurgii urazowej- dla nich np. wysunięte śruby to błąd lekarza a nie np. wtórna utrata repozycji...
              Anyway
              Podeślij mi na maila zdjęcie i napisz skąd jesteś to najwyżej podpowiem Ci jakiegoś ortopedę.
              rtoip.07091981@gmail.com
    • piokrza Re: Złamanie szyjki kości udowej 08.09.13, 11:10
      W miniony piątek miałem wizytę kontrolną i prześwietlenie (rtg). Lekarz powiedział że jest dobrze, bo nie ma martwicy. Kość jeszcze się nie zrosła (zrost nie pełny). O kulach będę jeszcze chodzić przez 2 miesiące - za tyle mam też wizytę i następne prześwietlenie. Mam do Was pytanie: jak długo braliście te zastrzyki przeciwzakrzepowe? Ja tylko miesiąc...

      Od tego miesiąca zaczynam już więcej chodzić, wychodzę na zewnątrz do ogrodu, byłem w supermarkecie...względnie nic mnie nie boli (chyba że chcę rozewrzeć nogę na bok to trochę czuję - samo zginanie nie boli nawet). Chodzę co raz więcej, nawet przestaje mnie to już tak męczyć. Od tego miesiąca (miesiąc od operacji) mam stawiać nogę z uciskiem 50%. Nie wiem czy dam radę, bo tydzień po operacji jak byłem na wizycie to lekarz zalecił mi 20% Dalej gdy stoję w pozycji pionowej o kulach to mam problem z pełnym wyprostowaniem z kolanie - zostało mi po pierwszych tygodniach chodzenia o kulach z podgiętą nogą. Stopniowo staram się ją prostować i stawiać na gruncie, ale czuję straszną słabość (nogę mam oo 25% "chudszą" od prawej - chyba wynik braku pracy/obciążenia mięśni przez wiele tygodni), tak że aż czuję ból wzdłuż całej nogi i się chwieję. Nie wiem, czy opatrunek z rany można już zdjąć? Mój lekarz jest strasznie małomówny...a jak pytam, to tak odpowiada niejednoznacznie i nie stanowczo.
      • bunia144 Re: Złamanie szyjki kości udowej 14.09.13, 20:15
        Czytam to co piszesz i myślę jak różne mogą być w tych samych przypadkach zalecenia lekarskie.Jeżeli mogę coś doradzić to picie galaretki i zakup Mumio bo mnie w moim wieku jakoś pomogło.Jestem po dwóch rehabilitacjach w Busku i w Reptach ,chodzę sobie równo.Ból odczuwam przy zmianach pogodowych w biodrze a czasem w miejscu zespolenia ale to jest i będzie już do śmierci i z tym się pogodziłam,bo złamana ręka 10 lat temu też jeszcze boli.Ja przez trzy miesiące nie dotykałam podłoża złamaną nogą ale cały czas ćwiczyłam zginanie kolana i napinanie mięśni uda.W momencie kiedy pozwolono mi chodzić moje mięśnie były na tyle silne że nie sprawiało mi to trudności.Cwiczyłam bez obciążania nogi.
      • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 17.09.13, 21:06
        Od dzisiaj zaczynam stopniowo odrzucać kule :D Jupii !! 3 miesiące i 3 tygodnie od operacji.
        Piokrza co do Twoich pytań:
        - na chorym boku pozwolili leżeć od razu po operacji ale ja bez dyskomfortu leżę na nim od około miesiąca;
        - powiedzieli mi, że śruby wyciągną za ok. 2 lata;
        - oprócz diety lekarz zalecił suplement diety kalcikinon i tran, no i kazał zrobić badania pod kątem poziomu wapnia, fosforu i magnezu oraz wit. D, żeby ewentualnie wyrównać niedobór ( u mnie go nie było). Dieta to: kefir/maślanka codziennie, codziennie 1 jajko, 3 razy w tygodniu ryba morska.
        Nie pamiętam czy o coś jeszcze pytałeś. Jak o czymś zapomniałam to się przypomnij ;)
        Pozdrawiam!
    • rommoz54 Re: Złamanie szyjki kości udowej 23.09.13, 15:40
      Witam !
      Kiedy przytrafiło mi sie to nieszczęście pomyślałem sobie, że zawalił się mój świat!
      Mam swoje lata (59) i jeszcze to, że oprócz wszystkich przeżyć właśnie to chyba największe mnie spotkało!
      Pomyślałem - tragedia!!! Nie wyjdę z tego...

      Pisałem wcześniej na Forum, że jakoś dobrze przebiega moja rehabilitacja, to znaczy - nie boli mnie za bardzo (prochy !), ale także wiele rzeczy mogłem robić już po 2 tygodniach od operacji (zakładanie skarpety czy nawet mycie stóp)!
      Po 4 tygodniach zacząłem chodzić o jednej kuli, po 8 tygodniach chodzę po domu na krótkie dystanse (10, 15m) bez kuli, po schodach właściwie schodzę bez pomocy kuli, na górę jednak wspomagam się :). WY - Kochani piszecie o miesiącach!
      Zastanawiam się, czy to nie jest zasługa sportu (wioślarstwo), który kiedyś trenowałem. Mam mocne nogi i ręce, więc z chodzeniem o kulach nie miałem problemów. Nie zauważyłem także zbytniego zaniku mięśnia uda w chorej nodze. Przy okazji dały znać o sobie uśpione mięśnie, a po tym zakwasy w nich :) Pachwina jednak daje znać o sobie i coś tam w stawie chrobocze, jakbym miał jakieś luzy...
      Dwa dni temu lekarz ortopeda na kontroli po operacji powiedział, że nie mam martwicy i wszystko dobrze się goi. Cieszę się, bo myślałem, że jestem już zwapniałym gościem, a tu goi się, jak "na psie" :). Zalecił, bym jeszcze chodził o kuli i wyznaczył mi wizytę za 8 tygodni, na którą mam nadzieję przyjdę już bez tej przyjaciółki :). Chyba jestem jakimś cyborgiem...

      Kiedy czytam Wasze wpisy na Forum jest mi naprawdę przykro. Sam doświadczyłem tego strasznego bólu po wypadku, wiem, co to jest! W szpitalu (byłem tam pierwszy raz w życiu!) dopiero zobaczyłem, jak cierpią ludzie i jak wielu ich przywożą karetkami CODZIENNIE!

      Nie cierpię bólu i boję się go, a Wam Kochani życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
      Pozdrawiam serdecznie Wszystkich Forumowiczów!
      • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 23.09.13, 18:05
        Mnie osobiście najbardziej paraliżuje strach o to, ze moze dotknąć mnie martwica. Dlatego przestrzegam wszystkich zaleceń lekarzy m.in. chodzenia 4 miesiące o kulach. Tez jestem osoba wysportowana (Joga) i nie mam i nie miałam problemów z poruszaniem sie po operacji. Ale kazdy sygnał ze strony biodra rozpracowuje na czynniki pierwsze. Moj lekarz mowi, ze martwica moze wystąpić nawet po roku od urazu. Piszcie co mówią o tym Wasi lekarze. Staram sie myśleć pozytywnie i powtarzam sobie, ze martwie sie niepotrzebnie ale jakby nie bylo jest duzo do stracenia.
        • rommoz54 Re: Złamanie szyjki kości udowej 23.09.13, 18:24
          Zasmuciłem się okrutnie, nie pogłębiaj mnie w tym smutku psygirl :\
          Czuję się dobrze, cieszę się z tego, że los tak łagodnie ze mną się borykał. Zawsze mogło być gorzej, a każdy - choćby malutki sukces - wzmaga chęć do życia pomimo lat, które mam...
          W końcu z czegoś trzeba się cieszyć, nieprawdaż?
          Odrzućmy martwicę, stukanie w stawie i inne jakieś tam...
          Ja wierzę, że wrócę do zdrowia szybko (to takie placebo). MUSZĘ wrócić do pracy!
          Bardzo w to wierzę - dzięki Mumio (to od Was), tabletkom D3 i mam tak, jak się mam.
          Pozdrawiam :)
            • rommoz54 Re: Złamanie szyjki kości udowej 23.09.13, 19:19
              Nie masz za co przepraszać, psygirl :) J a wiem, co czuję, wiem co mogę i tak staram się myśleć. Już nie mogę się doczekać spacerów z moimi wnukami, chociaż nawet i teraz mógłbym, ale gdyby mi skubaniec uciekał zbyt szybko, to kulawy dziadek nie dogoniłby łapserdaka.
              Wnuczka w drodze. Mam nadzieję, że z małą już sobie poradzę.
              Wrócę do stukania w stawie...
              Pisałem, że mam wrażenie luzu w stawie, coś mi tam puka, stuka przy pewnych ruchach - szczególnie wtedy, kiedy ruszam nogą na boki. Czasem mam wrażenie, jakby łby tych śrub haczyły o mięśnie uda.
              WY - weterani (z pełnym szacunkiem) jesteście pewnie bardziej oblatani w temacie stuków i puków oraz haczenia w stawie połamanym, dlatego o tym napisałem i prosiłbym o "wrażenia". Czy to jest normalne, czy tylko takim cyborgom, jak ja się to przdarza :)
              Pozdrawiam...
              • psygirl Re: Złamanie szyjki kości udowej 23.09.13, 21:29
                O stukaniu i pukaniu w stawie wiem niewiele. Czasami czułam jakby przeskakiwanie w biodrze przy podnoszeniu kolana do góry ale w sumie nie częściej niż po zdrowej stronie. Miałam wrażenie, że to od zabiegu operacyjnego. Ostatnio minęło...

                Piokrza, od 4 miesięcy staram się dowiedzieć kiedy będę mogła uznać temat martwicy za niedotyczący mojej nogi. Lekarze odpowiadali różnie, jeden mówił, że po 3 miesiącach od zabiegu inny powiedział, że po pół roku. Co ciekawe ten co mówił, że po pół roku na kolejnej wizycie zapytany o to samo odpowiedział, że po roku o_O Przeszukując internet głównie natknęłam się na teorię, że po 3 miesiącach od zabiegu. Na jednej stronie znalazłam, że martwica może wystąpić po 2 - 3 latach od urazu ale uznałam to za błąd autora :P Podobno gdy występuje martwica to odczuwa się silny ból w pachwinie i kolanie, a nieraz też w pośladku i kręgosłupie.
                Co do odciążania i obciążania nogi to mój lekarz mówi, że obecne "trendy" w ortopedii mówią, że odciążanie w ogóle nie jest potrzebne, że jak ma być martwica to będzie. Niemniej jednak lekarze (przynajmniej w Polsce) asekuracyjnie zalecają przez pewien czas chodzenie o kulach. Podobno kiedyś przyjęte było, że po naszym złamaniu należy odciążać nogę przez 6 miesięcy. Nasi lekarze poszli więc na kompromis i każą nam "się kulać" przez 3-4 miesiące.
                To tyle co się dowiedziałam na ten temat.
                Jestem bardzo ciekawa co mówią Wasi lekarze.
        • piokrza Re: Złamanie szyjki kości udowej 23.09.13, 18:48
          psygirl, ja też cały czas się boję tej martwicy... :( u mnie minęło 1,5 miesiąca od operacji, o kulach wg zaleceń lekarza z ostatniej wizyty (początek września) jeszcze 2 miesiące, czyli do końca października...ale jak tak piszecie że wstawanie i nauka chodzenia na tej nodze jest równie ryzykowna, to mnie to przeraża... :( czy martwica może pojawić się nawet po roku od urazu? jakie w ogóle są symptomy jej powstawania? ktoś pisał na tym forum że miał mieć wyciągane śruby po ok. roku, to właściwie jak długo trwa ryzyko martwicy? :(
          • mroovechka Re: Złamanie szyjki kości udowej 23.09.13, 22:02
            Hej Dzieciaki! Przestańcie się katować tym widmem martwicy. Zrośniecie się i wrócicie do sprawności. To tylko kwestia czasu. Jeden potrzebuje go więcej, inny mniej. Wiele pewnie zależy od wieku i formy fizycznej w jakiej się było przed wypadkiem. Bóle w pachwinie, kolanie a nawet kostce mogą powracać, zwłaszcza po odstawieniu kul. Ale pamiętajmy, że kości są zespolone mocnymi śrubami i nic z nimi nie powinno się stać. A po tym jak się zrośnie, kość będzie grubsza i mocniejsza niż przed wypadkiem. Bardzo ważne są ćwiczenia a najlepiej fachowa rehabilitacja, żeby odzyskać pełny zakres ruchu. Świetny jest rower ale to już jak pozbędziecie się kul i będziecie się pewnie czuli na tej nodze. Powodzenia i głowy do góry!