Dodaj do ulubionych

Uszkodzenie MCL - przerwa

28.03.13, 18:51
Witam.

3 marca tego roku podczas gry w piłkę tak niefortunnie skoczyłem i po skoku jakoś dziwnie wygiąłem ciało, że niestety skręciłem kolano. Na pogotowiu lekarz ortopeda stwierdził uszkodzenie MCL 1/2 stopień. Po tygodniu od zdarzenia udałem się do ortopedy, skierował mnie na USG. Tutaj wynik USG:
i.imgur.com/PWVpdWL.jpg
Lekarz zalecił stabilizator(kąt zwiększać co tydzień o 20 stopni, poczynając od 30), w którym chodzę oraz zabiegi.

Chciałbym wiedzieć czy ktoś z Was miał podobną kontuzję. Interesuje mnie najbardziej ile trwał powrót do sportu. Minął miesiąc a ja prostuję nogę bez problemów ze zgięciem powyżej 90-100 stopni jest gorzej, no ale lekarz nie kazał na razie zginać. Wiem że każdy organizm jest inny, ale każda rada będzie dla mnie cenna. Bo runda się zaczyna a ja nie wiem czy jeszcze w niej zagram.

Z góry dziękuję za wszystkie informacje. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • lokatorka199 29.03.13, 19:25
    Witam,
    też jestem po tym urazie (19 luty) dziś byłam na kontroli u Orto. i myślałam że to koniec zwolnienia, ale nie jeszcze dwa tygodnie. Jestem po 10 kinezyterapiach. Noga się prostuje i zgina do 120stopni. Ale przeprostu nie mogę nią zrobić ponieważ coś mi się blokuje pod rzepką od strony zewnętrznej. :/ Byłam dziś też na USG kontrolnym, które nie wykazało nic w sprawie blokowania się czegoś pod rzepką, ale za to wykazało że więzadło MCL po 6 tygodniach nadal jest tak samo szerokie jak w 6 dniu po urazie (I USG), więc dość długo się goi. Bylam trochę zdziwiona bo więzadło mnie nie boli, tylko przy próbie dalszego zgięcia niż to co do tej pory udało się wypracować.

    Sama nie wiem co o tym myśleć. Denerwuje mnie ten brak przeprostu, nie mogę zablokować nogi stojąc, bo coś mi tam przeskakuje i daje dość duży dyskomfort.

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Tobie i sobie. :)
  • konradinho3 29.03.13, 19:40
    No to widzę, że podobna sytuacja. Tyle, że ja tego zgięcia aż tyle nie mam, albo nawet nie wiem czy mam bo lekarz nie kazał zginać zbytnio, tylko tyle ile stabilizator pozwala. Z przeprostem mam identycznie i trochę mnie to martwi, że Ty po dłuższym czasie również go nie masz. Identycznie blokuje mi coś pod rzepką, od strony zewnętrznej. Swoją drogą opuchlizna też może zrobić swoje bo do końca nie zeszła mi i trochę na pewno blokuje kolano. Poza tym skończyłem dziś cykl 10 zabiegów: krio, laser, magnetronic, diadynamik. Na pewno jest poprawa jeżeli chodzi o ból tego wiązadła. Teraz przy dotyku już nie boli, gorzej jak próbuję zgiąć powyżej 90-100 stopni, wtedy się odzywa. Wizyta kontrolna dopiero 18 kwietnia więc sporo czasu.

    Jeżeli ktoś miałby jeszcze podobny problem to proszę o wszelkie spostrzeżenia.

    Pozdrawiam ;)

    PS Wracaj do zdrowia "lokatorka199" ;)
  • lokatorka199 29.03.13, 20:10
    Dziś ortopeda po tym jak dowiedział się że coś mi skacze pod tą rzepką to też kazał nie zginać powyżej 90stopni. Stabilizator też mam ustawiony w przedziale 0-90. 120stopni to tylko na ćwiczeniach przy pełnym rozluźnieniu mięśni.

    Opuchliznę mam i ja:) DO tej pory nie było punkcji, ale powiedział że daje mojemu kolanu ostatni tydzień na namyślenie się czy chce być nakłuwane czy dobrowolnie samo wciągnie płyn. :) Następna wizyta w piątek za tydzień.

    Moje więzadło nie bolało od początku (poza próbami zgięcia)

    Mój fizjoterapeuta zaczął się zajmować tym czymś co mi strzela pod rzepką wysunął kilka teorii o których delikatnie poinformowałam Orto, ale nie bardzo się tym przejął.

    Natomiast radiolog od USG zaleca zrobienie mimo wszystko rezonansu skoro coś mi tam przeskakuje bo może USG czegoś nie uchwyciło, mam nadzieje że Orto wypisze skierowanie na pilny MRI, bo trochę szkoda mi wywalać kasy na to.

    A powiedz mi chodzisz po domu/mieszkaniu w stabilizatorze? czy bez? Ja jak chodzę bez to to przeskakiwanie jest bardziej odczuwalne. :/
  • konradinho3 29.03.13, 20:40
    Po domu chodzę bez stabilizatora bo nie wykonuję jakichś większych zgięć. Ogólnie mi nic nie przeskakuje, tylko w nawyk weszło "kulenie" ale powoli już się od tego odcinam ;) Też interesuje mnie skierowanie na rezonans ale jak na razie doktor nie palił się, żeby wypisać mi skierowanie. Ja nie wykonuję żadnych ćwiczeń prócz tych co zalecił ortopeda: dociskanie kolana do podłoża oraz trzymanie nogi w górze i napinanie mięśni. Możesz mi powiedzieć jakie ćwiczenia Ty wykonujesz? To może będę mógł je zrobić w warunkach domowych.
  • lokatorka199 30.03.13, 09:04
    Ja wykonuje proste ćwiczenia nie wymagające zgięcia powyżej 90stopni.
    Zaczynam od rozmasowania zewnętrznej strony uda bo tu mam ostatnio lekki przykurcz.
    później już wszystko w siadzie płaskim lub leżeniu.
    Stopę przyciągam do siebie tak by napięła się łydka i podnoszę nogę wyprostowaną tak do wysokości 40cm i opuszczam. Później podobnie tylko z lekką rotacją stopy w stronę zewnętrzną, wtedy ćwiczą się mięśnie właśnie na zewnątrz całej nogi.
    Dalej leżąc robię kolejne ćwiczenie: nogi w lekkim "rozkroku" najlepiej położyć jakąś piłkę i przenosimy wyprostowaną z przyciągniętą stopą i przenosić nogę nad piłką.
    później z przyciągniętą stopą ćwiczę zginanie kolana przyciągam do siebie kolano do 90stopni i prostuję powoli nogę i odkładam na miejsce.
    A na koniec to już tylko rozciąganie. W siadzie płaskim przeciwną ręką łapie się za stopę i rozciągam łydkę i udo drugą ręką dociskając kolano do podłoża. i tak trzymam 5 razy po 30-40 sekund. Wszystkie pozostałe to około 20 powtórzeń razy 2 i tak 2 razy dziennie.
    To jest to co ja robię:) Na rehabilitacji trochę więcej robimy ale potrzebny jest sprzęt lub asekuracja.
  • lokatorka199 02.04.13, 15:02
    Mam jeszcze pytanie do Ciebie: ściągał Ci ortopeda wodę z kolana? Czy też czeka aż sama zejdzie?

    Ja od piątku nonstop chłodzę nogę smaruje różnymi maściami na zmianę i widzę lekką poprawę. Tak jak pisałam mam czas do piątku, mam nadzieje że woda jeszcze trochę zejdzie i obejdzie się bez punkcji. :/
  • konradinho3 02.04.13, 15:45
    Witam.

    Ściągał, ściągał. Jakieś 3 tygodnie po urazie, na trzeciej wizycie. Zeszło ponad dwie strzykawki, takie dość średniej wielkości. Tyle, że ja tego płynu miałem bardzo dużą ilość. Ulgę ściągnięcie przyniosło niesamowitą, choć jeszcze trochę płynu jak i opuchlizny zostało. Na początku przyjął ortopeda, że ma się samo wchłonąć, ale jak zobaczył, że nie schodzi to sam ściągnął.

    Samo ściąganie praktycznie nie boli(w porównaniu do samego urazu gdzie kilka rzeczy w życiu mnie już bolało, ale nie aż tak). Najgorsze jest to, że dostałem leki. Jakieś przeciw-zakrzepowe i wzmacniające staw w sumie za 200zł. A dla mnie jako studenta to trochę pieniędzy. Dodatkowo średnio działają na żołądek, no ale 20 dni zażywania jak mają pomóc to jakoś przecierpię.

    A więc powodzenia :) Ja mam wizytę dopiero 18 kwietnia, zobaczymy czy się poprawi znacznie do tego momentu. Aktualnie boli mnie przy zginaniu pod kolanem, po zewnętrznej stronie. Do tego jak robię ćwiczenia to "coś przeskakuje" tam w środku. No ale nie dziwi mnie to bo odkąd pamiętam zawsze kolana mi "strzelały". Więc to może coś w tym stylu.
  • lokatorka199 05.04.13, 10:04
    Zaraz wychodzę do ortopedy:/ cały czas mam nadzieje że mi podaruje punkcje.
    Opuchlizna zeszła ale nie do końca. Ale na tyle że rzepka już nie pływa w kolanie.

    Na samą myśl o tej punkcji robi mi się słabo, od zawsze mam problem z atrakcjami typu igły i zastrzyki :/
  • lokatorka199 20.04.13, 08:17
    I jak po wizycie kontrolnej? Dalej jakaś rehabilitacja? Jak ogólnie z kondycją kolana?
  • konradinho3 20.04.13, 12:34
    Byłem na wizycie kontrolnej, poprosiłem lekarza aby zbadał mi jeszcze raz kolano bo opuchlizna jest już mniejsza. Stwierdził, że jeszcze trochę płynu jest ale nie nadaje się do punkcji(sam się wchłonie). Poza tym powiedział, że nie wyczuwa żadnej niestabilności i że kolano dobrze trzyma. Jednak powiedziałem mu, że przy zgięciu powyżej 110 stopni odczuwam ból oraz lekkie przeskakiwanie w kolanie. Trudno mu było stwierdzić co to jest więc chciał dać skierowanie na kolejne USG, ja poprosiłem o skierowanie na rezonans. Wypisał bez problemu, rezonans będę miał 6 maja więc będę wiedział więcej.

    Na moje oko, wiązało zrosło się już w miarę okej, nie odczuwam jakiegoś bólu po jego stronie. Jednak uważam, że łąkotka uległa uszkodzeniu. Ale to już wykaże rezonans ;) Pożyjemy zobaczymy.

    Co do kondycji kolana to coraz lepiej. Od jakichś dwóch tygodni jeżdżę na rowerku stacjonarnym, 3 razy w tygodniu po 20-25 km. Do tego ćwiczenia propriocepcji na poduszkach sensomotorycznych, które dostałem z klubu. Ogólnie polecam poczytać o propriocepcji(czucie głębokie). Wydaje mi się, że jest to jedna z najważniejszych rzeczy aby wrócić do sportu ;)

    Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka