Dodaj do ulubionych

płytka zamiast endoprotezy kolana

  • 15.03.09, 18:57
    Witaj,
    Nie sądzę abyś znalazła tu i na podobnym forum na to odpowiedź. Zapytam - czy nie brałyście z mamą pod uwagę możliwości rozwiązania problemu u źródła? Lekarz, o którym mowa przyjmuje i operuje właśnie w tej placówce. Czy nie warto się tam wybrać choćby na konsultację? Opisywany lekarz mnie operował i mogę z całą odpowiedzialnością go Wam polecić. Jako jedyny ortopeda (odwiedziłam wtedy kilku) wysłuchał mnie do końca, dokładnie zbadał i pokazał co będzie robił. Cierpliwie odpowiedział na każde moje pytanie i nie wyprowadził na korytarz po 3-4 minutach wizyty za drzwi jak niektórzy lekarze to czynią. Jest "przystępny" dla pacjenta, że tak się wyrażę.
    Skoro ten lekarz wykonuje tego typu operacje to z pewnością najlepiej udzieli Wam odpowiedzi. Na wizytę czeka się ok. 2 tygodni.
    Jakbyś miała jakieś pytania to śmiało.
    Pozdrawiam
  • 16.03.09, 10:22
    Mama była już u lekarza który przeprowadza tą operację. Stwierdził,
    że w jej przypadku jak najbardziej sprawdzi się metoda wszczepienia
    płytki, najpierw w jedno później w drugie kolano.Ale mama obawia się
    skuteczności tej metody.W Polsce pierwsza taka operacja
    przeprowadzona została w grudniu 08.I tak naprawdę brak jest
    informacji jak wyglądają efekty( dlatego próbuję się czegoś
    dowiedzieć)
    Jeśli mogę zapytać-jaką przeszłaś operację?
  • 16.03.09, 19:38
    Nie dziwię się Twojej mamie, że się obawia. Chyba niedużo osób w Polsce do tej pory miało taką operację. Wyniki zapewne można będzie całkowicie ocenić dopiero po rehabilitacji, a taka trochę trwa. Każdy też indywidualnie znosi dany zabieg i rehabilitację. Jeden szybciej staje na nogi, drugi później.
    Też mnie ten temat z lekka interesuje ponieważ wszystko świadczy, że i mnie może to w przyszłości czekać. Operowane miałam łąkotki.
  • 26.03.09, 19:58
    Witam!
    Ja miałam wykonaną osteotomię korekcyjną kości piszczelowej ale
    starą metodą to znaczy płytka puddu była metalowa i śruby.Jestem
    młodą osobą i o endoprotezie nie było mowy.To był jedyny sposób aby
    zatrzymać rozwój choroby.Zabieg jest bardzo bolesny.Potem miałam
    długo nogę w gipsi Minimum 6 tygodni ,rehabilitacja i po 5 ciu
    miesiącach wróciłam do formy.Jestem bardzo zadowolona.Bóle
    ustały.Opłacały sie moje cierpienia.Jeżeli mama się zdecyduje życzę
    jej powodzenia.Bo wymaga to dużej odwagi.
  • 07.04.09, 10:55
    Mama nie ma wyjścia-albo osteotomia albo endoproteza.W tym przypadku
    jesteśmy za osteotomią.Niektórzy lekarze twierdzą, że na endoprotezę
    jest za młoda, bo wstawiają ją na ok.8-10 lat, a wymiana na nową
    jest koszmarną operacją(słowa ortopedy).
    lilianka.1- czy po operacji nogi nie można w ogóle obciążać? Jeśli
    tak to jak długo? Mama ma mieć założony stabilizator, to chyba
    zamiast gipsu?
  • 07.04.09, 19:53
    Ja po operacji miałam założony gips.Byłam bardzo szybko
    pionizowana,ale w ogóle nie mogłam nogi obciążać przez okres około
    dwóch miesięcy.Chodziłam o kulach.Ja miałam wyciety dosyć spory
    kawałek kości.Możliwość wcześniejszego obciążenia nogi zależy od
    gojenia-zrostu kości.Jeżeli Twoja mama ma być operowana nową metodą
    to może będzie mogła obciążać nogę wcześniej.Bo z tego co Pisałaś
    nie ma to być płytka metalowa tak jak w moim przypadku.No i jak
    będzie bez gipsu to też jest chyba mniejszy ból bo gips był bardzo
    duży i ciężki.Od pachwiny do kostki.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.