Dodaj do ulubionych

Ach ten Chirac boli

19.02.03, 20:26
Chirac to doswiadczony i wytrawny polityk, jesli cos mowi, to ma to swoje
powody - nie tylko co, ale i jak mowi.
Chirac nie besztalby jak psa partnera, z ktorym mozna podyskutowac, zeby nie
zatrzaskiwac drzwi. Chirac zbesztalby kogos, kto udaje, ze moglby
podyskutowac, choc wiadomo, ze nie moze.

Nie mozna podyskutowac z kims, kto swoje zdanie i swoje poparcie sprzedal i
kto w najlepszym wypadku bedzie staral sie do tego dorobic jakies
usprawiedliwienie.

Chirac zna sie na geszeftach tej klasy, jak np. sprzedaz F-16 i zna
zakulisowe rozgrywki takich transakcji, prowizje, lapowki, prezenty, ktore
przy tak pokaznym geszefcie starcza, aby zabezpieczyc niejednego do konca
zycia.

Poruszenie wskazuje, ze Chirac trafil w sendo.

Silesius
Edytor zaawansowany
  • Gość: bomba IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.03, 22:44
    silesius napisał:

    > Chirac to doswiadczony i wytrawny polityk, jesli cos mowi, to ma to swoje
    > powody - nie tylko co, ale i jak mowi.
    > Chirac nie besztalby jak psa partnera, z ktorym mozna podyskutowac, zeby nie
    > zatrzaskiwac drzwi. Chirac zbesztalby kogos, kto udaje, ze moglby
    > podyskutowac, choc wiadomo, ze nie moze.
    >
    > Nie mozna podyskutowac z kims, kto swoje zdanie i swoje poparcie sprzedal i
    > kto w najlepszym wypadku bedzie staral sie do tego dorobic jakies
    > usprawiedliwienie.
    > Chirac zna sie na geszeftach tej klasy, jak np. sprzedaz F-16 i zna
    > zakulisowe rozgrywki takich transakcji, prowizje, lapowki, prezenty, ktore
    > przy tak pokaznym geszefcie starcza, aby zabezpieczyc niejednego do konca
    > zycia.
    >
    > Poruszenie wskazuje, ze Chirac trafil w sendo.
    >
    > Silesius

    Piekny tekst.
    A ja sie pytam znawcy Silesiusa, co by bylo, gdyby tak Polacy wybrali samoloty
    Mirage?
    a) to by byla oczywiscie "czysta" sprawa, bo Francuzi slyna w swiecie z
    bezprowizyjnej sprzedazy broni. Szczegolnie pewna afera ze sprzedaza kanonierek
    to "potwierdza". W ogole, to tak na marginesie, nie widzialem czystych
    interesow z bronia. Z dzieciecego wieku chyby obydwaj dawno temu wyroslismy,
    wiec te brednie o czystych interesach z Francuzami,a brudnych z Amerykanami
    schowajmy do kata.
    b) Polska bardzo by "zyskala" na tej transakcji, bo Francuzi, to pewny i
    wyprobowany sojusznik. Tak bylo i w 1939 roku i w negocjacjach z Rosja o
    dostepie do Kaliningradu .
    c) Nalezalo przylaczyc sie do Belgii, Francji i Niemiec, bo Niemcy na pewno
    bylyby pewniejszym naszym sojusznikiem (hahaha) w ew. sporach z Rosja niz
    Amerykanie.

    Tak w ogole to chce zwrocic uwage na jeden "maly" szczegol, ktory jest
    skrzetnie pomijany w wypowiedziach osob majacych, mowiac z grubsza, negatywny
    stosunek do Polski i Polakow, ze odezwe popierajaca Ameryke, co tak
    rozwscieczylo Francuzow, podpisala nie tylko Polska ale takze inne kraje
    kandydujace do Unii. Nie mozna tu wiec mowic o jakiejs zbiorowej halucynacji.
    Wypowiedz Chiraca, dla mnie osobiscie, nie jest niczym nowym. To typowy
    argument przy rozmowach gospodarczych. Koronnym argumentem Francuzow i Niemcow
    w probach obalania idiotyzmow panujacych w uregulowaniach prawnych i
    gospodarczych paralizujacyh dzialalnosc polskich firm na terenie Unii, jest
    wlasnie owe stwierdzenie, no bo jeszcze nie jestescie w Unii i dlatego .To nic
    innego jak arogancja silniejszego.
  • Gość: Mururoa IP: *.adsl.hansenet.de 19.02.03, 23:29
    Ale Hallo !!!
    Czyzby wszyscy juz zapomnienieli w jak bezkompromisowy sposob Chirac "
    przyciskal " guziki i detonowal " grzybki " na antypodach ???!!! Caly swiat
    protestowal a Chirac ze stoickim usmieszkiem realizowal dalej swoja polityke
    tzw. " Le Grande Nation " Wszystkie mocarstwa atomowe zaczely wtedy ponownie
    rozwazac (zupelnie powaznie) wznowienie testow atomowych. Dzis spotykamy sie
    juz z globalnym ociepleniem niektore panstwa jak np. Tuvalu, Malediwy czy nawet
    Bangladesz sa juz bardzo zagrozone w swojej egzystencji - chyba nie musze
    dowodzic do czego moglo to doprowadzic. I to ma byc polityk ktory wie co robi ?
    Przykro mi bardzo ale ja widze tu tylko kolejna kanalie polityczna ktora idac
    po trupach realizuje swoja zboczona polityke. Politycy wszystkich krajow
    laczcie sie, a wy szare ludziki zazryjcie sie na smierc !!! Mowi wam to cos ???
    Sorry ale Chirac apostolem moralnym ???!!! - nie ja na to sie nie dam nabrac !!!
    pozdro.
  • Gość: Karlik IP: *.cpe.quickclic.net 20.02.03, 00:15
    Tym swoim komentarzem w sumie wyrzadzil wiecej szkody jak pozytku,De Gaullem
    nie bedzie,zrazil do siebie inne panstwa,i zaszkodzil tzw;wspolnej Europie,Rzak-
    Czyrak moze nam naskoczyc,Niemcy zachowaly sie rozsadnie,milczenie jest
    zlotem!,pyrsk.
  • Gość: Gryps IP: 170.205.213.* 20.02.03, 08:16

    Panowie.. po co te dyskusje?
    Silesius i ten drugi to zawodowi ujadacze na Polske.
    Plodza co dziennie przynajmniej jeden bzdurny watek.
    "Chirac to doswiadczony i wytrawny polityk, jesli cos mowi, to ma to swoje
    powody - nie tylko co, ale i jak mowi"
    ..kon by sie usmial . Jak by jutro Stalin zmartwychstal i cos negatywnego na
    Polakow powiedzial ..urosl by w oczach Silesiusa oczywiscie do meza stanu.
    Silesius i ten drugi to dla mnie nic nie warte ujadacze forumowe
    lapiace jak male kundelki za nogawki ..upierdliwe to ale nie grozne.
    No coz ..kazde zdanie pisane do niego to stracony czas ..
  • slezan 20.02.03, 20:20
    No, ja zawodowym ujadaczem na Polskę nie jestem, ale to tylko dlatego, że mi za
    to nie płacą (więc ujadam społecznie). Państwo polskie, obrzydliwe tak w latach
    1918-1939 jak i po 1945 r. i wreszcie po 1989 r. najchętniej widziałbym na
    śmietniku historii - czego nie ukrywam. I to m.in. dlatego, że jest to twór
    polityczny bardzo bliski Francji,a mnie zdecydowanie bardziej odpowiada model
    amerykański. Paradoksalnie jakobińska Polska nie idzie pod rękę ze swym
    francuskim pierwowzorem, ale z Amerykanami. I w tym przypadku politykę
    nielubianej przeze mnie RP zdecydowanie popieram. Po raz kolejny okazuje się,
    że międzynarodowe sojusze nie mają wiele wspólnego z ustrojem wenętrznym państw.
  • Gość: Gryps IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.03, 21:27
    slezan napisał:

    > No, ja zawodowym ujadaczem na Polskę nie jestem, ale to tylko dlatego, że mi
    za to nie płacą (więc ujadam społecznie). Państwo polskie, obrzydliwe tak w
    latach [..]


    ...powiedzmy ze niespelniasz jeszcze warunku namietliwego pisania bzdur
    klamstw i pomowien...

    Nie czuj sie wspomniany kiedy nie o Tobie mowa ;)

    Niestety o Silesiusie moge powiedziec ze szczucie sprawia mu przyjemnosc.
    Mieszkajac w Niemczech i czytajac normalna niemiecka prase nie da sie dojsc do
    wnioskow ktore on tu nam serwuje. Tak jak i w sprawie Iraku mozna przeczytac co
    sadzi o tym opozycyjna CDU . I praktycznie tylko partia u steru powoduje takie
    a nie inne stanowisko Niemiec w tej sprawie. Wystarczy wejsc na strone CDU lub
    CSU i poczytac wypowiedzi pana Scheuble albo Glos. I juz wie sie ze to co on
    tu wypisuje to stek bzdur. Tylko po co on nas tu karmi ta bzdurna papka?
    Jest podejrzewam za inteligentny aby tego nie wiedziec ...pozostaje chec
    szczucia i plucia na Polakow ..no coz kazdy ma swoje hobby.
    Nie mam nic przeciwko krytykowaniu Polski i Polakow w sposob konstruktywny
    i z argumentami na poziomie ( bo tylko takie moga przemowic)
    A ci ktorych wspomnialem odwalaja kawal dobrej roboty dla przeciwnikow wejscia
    do EU. Wzmacniaja tendencje anty Niemieckie i Niemiecko-Slaskie.
    Jak im sie uda to i dopna swego ...wystarczy mala wiekrzosc glosow anty EU
    w referendum ..i po ptokach. Nie tylko Polska ale i Slask straci wielka szanse.

    Wracajac do tematu na ktory odpowiedziales....
    Chodzilo mi o to ze jemu (zawodowemu ujadaczowi) nie warto odpisywac.
    Bo i jego nie warto przekonywac.... On wie ze to bzdety co tu pociska.
    Jak by nie komentowac ..to i tak jutro napisze podobnie idiotycznego posta
    dostosowujac co nieco do aktualnych wydarzen dnia. Tak wiec wszelkie proby
    przekonywania sa zbedne.
    Ty piszesz co myslisz ( mam nadzieje)... On pisze ot tak byle nasr.c


  • slezan 21.02.03, 10:54
    Sądzę, że Silesius nie do końca się myli. Otóż jestem niemal pewien, że
    zdecydowana większość niemieckiego społeczeństwa (w tym także duża część
    elektoratu CDU/CSU) podziela poglądy Schroedera w kwestii Iraku i amerykańskiej
    polityki. I tak jest zasadniczo (według sondaży) w większości panstw
    europejskich. W przeciwieństwie do Silesiusa uważam jednak, że świadczy to źle
    o Europie, a nie o Ameryce. I to nastraja mnie coraz bardziej sceptycznie do
    UE...
  • Gość: walrus IP: *.mitre.org 21.02.03, 12:02
    Roznica miedzy europa a usa jest ta ,ze my przezylismy 2 brutalne wojny na
    naszym kontynencie i zyje jeszcze sporo ludzi ,ktorzy ta druga z wlasnej
    autopsii znaja!!Dlatego zachwyt dla kolejnej wojny jest w europie stosunkowo
    mierny.Usa nie miala prawie od 140 lat zadnego konfliktu zbrojnego na wlasnym
    terytorium a reakcja na zamach na wtc jest prawie histeryczna. Cel zlapania bin
    ladena mimo poparcia calego swiata nie zostal do tej pory osiagniety , dlatego
    tez wojna przeciw irakowi? moze dla uspokojenia wlasnej opinii publicznej?
    Stosunkowo popularna pozycja jest tez opnia wsrod ludnosci,ze skoro amerykanie
    sobie bin ladena wychowali to nie go tez sami zlapia, n.b przed 20 latami irak
    byl masowo popierany przez rzad usa w wojnie przeciwko iranowi.
  • slezan 21.02.03, 12:21
    Równie dobrze można było twierdzić, że skoro Amerykanie popierali Stalina
    przeciw Hitlerowi, to ZSRR jest problemem Amerykanów, a nie np. Niemiec
    Zachodnich. A komu swoieci zagrażali w większym stopniu?
    Nie interesują mnie motywy, jakimi kierują się Amerykanie, ale korzyści, które
    przyniesie światu zachodniemu atak na Irak. Jest okazja, by usunąć zbrodniczy
    reżim - sam dostarcza on bowiem pretekstu łamiąc rezolucje ONZ i nie ma
    zdeterminowanych protektorów, którzy staną w jego obronie. Reżim ten kontroluje
    20% złóż ropy na świecie - jego obalenie leży w interesie cywilizowanego świata
    (z wyjątkiem tych, którzy robią z Saddamem zakulisowe geszefty).
  • Gość: walrus IP: *.mitre.org 21.02.03, 12:36
    o ile mi wiadomo israel nie spelnil do tej pory zadenj rezolucji onz-u a
    konsekwencji w stosunku do izraela tez nie bylo widac, jakos mierzy polityka
    miedzynarodowa roznymi miarkami.
  • slezan 21.02.03, 12:42
    Jesteśmy jak sądzę dorośli i obaj wiemy, że tak było i będzie. Izrael dopuszcza
    się wielu nieprawości i zasadniczo jest państwem opartym na chorych podstawach.
    Jednak oslabienie Izraela byłoby większym złem, gdyż na tym skorzystaliby
    jescze więksi gangsterzy, zagrażający porządkowi międzynarodowemu. ONZ to
    instytucja śmieszna i nieudolna - wystarczy przypomnieć, że Libia obejmuje
    ierownictwo KOmisji Praw Człowieka a Irak Komisji d/s Rozbrojenia. Dlatego
    piszę o złamaniu rezolucji ONZ nie jako o przyczynie ewentualnego ataku, ale o
    pretekście, który ten atak umożliwia. W praktyce decyduje jedyne supermocarstwo
    i mnie to pasuje, zważywszy, że owym supermocarstwem są właśnie liberalne i
    demokratyczne Stany, a nie np. Rosja czy Chiny.
  • Gość: walrus IP: *.mitre.org 21.02.03, 14:04
    slezan napisał:
    >
    > i mnie to pasuje, zważywszy, że owym supermocarstwem są właśnie liberalne i
    > demokratyczne Stany, a nie np. Rosja czy Chiny.

    w porownaniu do chin i rosji to moze masz racje ,ale"liberalne i demokratyczne
    usa" no to brzmi troche dziwnie.
  • slezan 21.02.03, 14:15
    Myślę, że większość byłaby zdziwiona Twoim zdziwieniem. USA są z pewnością
    bardziej liberalne niż Bundesrepublika, nie mówiąc już np. o Francji.
  • walrus1 21.02.03, 17:20
    slezan napisał:

    > Myślę, że większość byłaby zdziwiona Twoim zdziwieniem. USA są z pewnością
    > bardziej liberalne niż Bundesrepublika, nie mówiąc już np. o Francji.

    Mozesz moze Twoja teze rozwinac ? w jakim kontekscie?
  • slezan 22.02.03, 12:56
    W USA człowiek cieszy się większą wolnością osobista niż w krajach
    europejskich. Pomijam oczywiste kwestie wolności gospodarczej. Zwracam uwagę na
    inny przykład - konstytucyjne prawo (łamane przez niektóre stany - to fakt)do
    posiadania broni i jej uzycia w obronie swojego zycia i mienia wobec
    powszechnego w Europie państwowego monopolu przymusu.
  • Gość: walrus IP: *.mitre.org 24.02.03, 14:28
    slezan napisał:

    > W USA człowiek cieszy się większą wolnością osobista niż w krajach
    > europejskich. Pomijam oczywiste kwestie wolności gospodarczej. Zwracam uwagę
    na
    >
    > inny przykład - konstytucyjne prawo (łamane przez niektóre stany - to fakt)do
    > posiadania broni i jej uzycia w obronie swojego zycia i mienia wobec
    > powszechnego w Europie państwowego monopolu przymusu.


    Oj oj to ale dla mnie bardzo "cienki" argument okreslajacy wolnosc
    osobista.Jezeli zyjesz w normalnym spoleczenstwie przestrzegajacym prawo i
    przepisy to po co Ci bron?,Dla mnie to bardzo archaiczny argument, byl moze
    wazny w czasach dzikiego zachodu z panujacym wtedy bezprawiem ale teraz w
    21.wieku, nie niestety nie akceptuje?!Jezeli chcesz sobie postrzelac to mozesz
    byc czlonkiem bractwa kurkowego albo klubu strzeleckiego,mozesz ja tez
    kolekcjonowac, wszystkie te mozliwosci sa w zachodnich krajach europy dane. W
    niektorych panstwach mozesz kupic bron dluga niegwintowana na dowod osobisty np
    Austria.
  • slezan 27.02.03, 11:28
    Jeżeli człowiek nie jest panem swojego życia - czyli nie ma prawa do obrony w
    sytuacji zagrożenia - to znaczy, że jest tak naprawdę niewolnikiem państwa. A
    Twoja opinia o rzekomym powszechnym przestrzeganiu prawa we wspólczesnym
    świecie jest przejawem idealizowania rzeczywistości.
  • walrus1 27.02.03, 16:51
    slezan napisał:

    > Jeżeli człowiek nie jest panem swojego życia - czyli nie ma prawa do obrony w
    > sytuacji zagrożenia - to znaczy, że jest tak naprawdę niewolnikiem państwa. A
    > Twoja opinia o rzekomym powszechnym przestrzeganiu prawa we wspólczesnym
    > świecie jest przejawem idealizowania rzeczywistości.

    Chodzisz codziennie z coltem w kaburze bo moze ci sie cos przydarzyc?No cos za
    bardzo naciagnales Twoj argument,ze jezeli nie masz broni jestes niewolnikiem
    panstwa. Spoleczenstwo ktore potrzebuje broni zeby bronic sie przed samym soba
    jest moim zdaniem chore.USA placa za ta wolnosc wysoka cene, jest nia zycie
    11000 ludzi ,ktorzy tam co rok traca zycie z powodu broni palnej, w rfn jest
    ich 100/ rok, tzn 100 razy mniej choc niemcy maja tylko 3x mniej mieszkancow
    niz usa.
  • slezan 28.02.03, 17:45
    Według statystyk amerykańskich znacznie więcej ludzi unika smierci dzięki
    posiadaniu broni. Co więcej - przestępczość z bronią palną jest znacznie wyższa
    tam, gdzie konstytucyjne prawo do posiadania spluwy zostało ograniczone
    (porównaj DC z Virginią - najlepiej sąsiednie tereny należace do aglomeracji
    Waszyngtonu).
  • slezan 28.02.03, 17:58
    walrus1 napisała:

    >
    > Chodzisz codziennie z coltem w kaburze bo moze ci sie cos przydarzyc?No cos
    za
    > bardzo naciagnales Twoj argument,ze jezeli nie masz broni jestes niewolnikiem
    > panstwa. Spoleczenstwo ktore potrzebuje broni zeby bronic sie przed samym
    soba
    > jest moim zdaniem chore.USA placa za ta wolnosc wysoka cene, jest nia zycie
    > 11000 ludzi ,ktorzy tam co rok traca zycie z powodu broni palnej, w rfn jest
    > ich 100/ rok, tzn 100 razy mniej choc niemcy maja tylko 3x mniej mieszkancow
    > niz usa.

    I jeszcze jedno. To, że z jakiegoś prawa nie korzystasz nie oznacza, że
    pozbawienie cię tego prawa nie jest ograniczeniem twojej wolności. Tak np.
    większość ludzi nie wydaje gazet - czy wobec tego należy znieść wolność słowa?
    Byłoby to, idąc Twoim tokiem myślenia, podobnie logiczne jak pozbawienie
    Europejczyków prawa do noszenia broni. Skoro większość i tak z prawa nie
    korzysta...
    Uważam tę kwestię za fundamentalną i zostanę przy swoim. Ale skoro Ciebie ten
    argument nie przekonuje, co nie dziwi - w Europie wolność nie jest w cenie, to
    może z innej beczki - abonament telewizyjny.
    Według polskiej telewizji w RFN ściągalność abonamentu wynosi 97%. Prawdę
    mówiąc będąc wielokrotnie w Niemczech nigdy nie zainteresowalem się tą sprawą.
    Dziwi mnie jednak, że cywilizowane społeczeństwo godzi się na płacenie tego
    podatku (bo w istocie tym jest abonament), z którego finansowana jest
    propaganda.
  • walrus1 28.02.03, 19:34
    slezan napisał:

    > walrus1 napisała:
    >
    > >
    > > Chodzisz codziennie z coltem w kaburze bo moze ci sie cos przydarzyc?No co
    > s
    > za
    > > bardzo naciagnales Twoj argument,ze jezeli nie masz broni jestes niewolnik
    > iem
    > > panstwa. Spoleczenstwo ktore potrzebuje broni zeby bronic sie przed samym
    > soba
    > > jest moim zdaniem chore.USA placa za ta wolnosc wysoka cene, jest nia zyci
    > e
    > > 11000 ludzi ,ktorzy tam co rok traca zycie z powodu broni palnej, w rfn je
    > st
    > > ich 100/ rok, tzn 100 razy mniej choc niemcy maja tylko 3x mniej mieszkanc
    > ow
    > > niz usa.
    >
    > I jeszcze jedno. To, że z jakiegoś prawa nie korzystasz nie oznacza, że
    > pozbawienie cię tego prawa nie jest ograniczeniem twojej wolności. Tak np.
    > większość ludzi nie wydaje gazet - czy wobec tego należy znieść wolność
    słowa?
    > Byłoby to, idąc Twoim tokiem myślenia, podobnie logiczne jak pozbawienie
    > Europejczyków prawa do noszenia broni. Skoro większość i tak z prawa nie
    > korzysta...
    > Uważam tę kwestię za fundamentalną i zostanę przy swoim. Ale skoro Ciebie
    ten
    > argument nie przekonuje, co nie dziwi - w Europie wolność nie jest w cenie,
    to
    > może z innej beczki - abonament telewizyjny.
    > Według polskiej telewizji w RFN ściągalność abonamentu wynosi 97%. Prawdę
    > mówiąc będąc wielokrotnie w Niemczech nigdy nie zainteresowalem się tą
    sprawą.
    > Dziwi mnie jednak, że cywilizowane społeczeństwo godzi się na płacenie tego
    > podatku (bo w istocie tym jest abonament), z którego finansowana jest
    > propaganda.

    Jaka propaganda Slezan wybacz ,gdzie ty zyjesz?Finansowana jest telewizja i
    radio "publiczne" tzn 2 programy tv ogolnoniemieckiego zasiegu i ok. 8-10
    stacji regionalnych plus program satelitarny i wspolny program francusko-
    niemiecki.Sledzac te programy przez sporo lat nie mialem wrazenia zeby tu
    uprawiano jakas propagande, niektore rozglosnie sa bardziej prawicowe inne
    nie, w kazdym razie jest ich programm jakosciowo o niebiosa lepszy niz
    wszystkie programy komercyjne.I za to chetnie place moj abonament, choc jako
    studenci tez tego nie robilismy !
    Skoro juz zaczynales z innej beczki, to wytlumacz prosze sprawe ograniczenia
    szybkosci w usa , nie jest to tez silne ograniczenie Twojej wolnosci osobistej?
    Duzo wieksze niz prawo noszenia broni, bo bron w europie tez mozesz posiadac.
    Pozdr.
  • slezan 01.03.03, 12:15
    To jest Twoja ocena poziomu tych programów. Nie wszyscy ją podzielają (czy CDU
    nie mówiła kiedyś o likwidacji ARD). Natomiast wszyscy muszą płacić abonament.
    Również często oglądam oba państwowe kanały i dla mnie jest to propaganda. Nie
    ma znaczenia, ze czasem bardziej na prawo a częściej bardziej na lewo.
    Establishemnt polityczny ma pewne wspolne interesy, aw Niemczech jest to chyba
    widzoczne lepiej niż gdzie indziej.
    Ograniczenie prędkości jest (jeżeli w ogóle) zdecydowanie mniej poważnym
    zamachem na wolność osobistą niż likiwdacja prawa do noszenia broni (w Europie
    posiadanie broni nie jest prawem, lecz przywilejem). To tak jakby twierdzić, że
    zakaz przechodzenia na czerwonym świetle godzi w wolnośc osobistą.
  • silesius 21.02.03, 23:56
    slezan napisał:

    > Równie dobrze można było twierdzić, że skoro Amerykanie popierali Stalina
    > przeciw Hitlerowi, to ZSRR jest problemem Amerykanów, a nie np. Niemiec
    > Zachodnich. A komu swoieci zagrażali w większym stopniu?

    Ale Hussein nie zagraza nikomu.

    > Nie interesują mnie motywy, jakimi kierują się Amerykanie, ale korzyści,
    > które przyniesie światu zachodniemu atak na Irak. Jest okazja, by usunąć
    > zbrodniczy reżim - sam dostarcza on bowiem pretekstu łamiąc rezolucje ONZ
    > i nie ma zdeterminowanych protektorów, którzy staną w jego obronie. Reżim
    > ten kontroluje 20% złóż ropy na świecie - jego obalenie leży w interesie
    > cywilizowanego świata
    >
    > (z wyjątkiem tych, którzy robią z Saddamem zakulisowe geszefty).

    Czy podtrzymywalbys swoje poparcie, gdyby w tej wojnie mialo zginac tyle samo
    Amerykanow/Brytyjczykow/Polakow, ilu zginie Irakijczykow? Mezczyzna za
    mezczyzne, Kobieta za koboete, dziecko za dziecko ?

    Silesius
  • slezan 22.02.03, 13:17
    silesius napisał:

    >
    > Ale Hussein nie zagraza nikomu.
    >

    Poza Kuwejtem, Izraelem i Turcją oraz światopwym bezpieczeństwem energetycznym.
    Nawet jeżeli założymy, że nie wspiera terroryzmu.


    > Czy podtrzymywalbys swoje poparcie, gdyby w tej wojnie mialo zginac tyle samo
    > Amerykanow/Brytyjczykow/Polakow, ilu zginie Irakijczykow? Mezczyzna za
    > mezczyzne, Kobieta za koboete, dziecko za dziecko ?
    >
    > Silesius

    Być może nie. Bowiem w przypadku wszelkich działan politycznych należy zrobić
    rachunek możliwych zysków i strat. Dotyczy to zwłaszcza wojny - czy nie taka
    była zresztą stara niemiecka doktryna z czasów przed Adolfem? Zdaję sobie
    jednak sprawę z gigantycznej przewagi militarnej USA, co pozwala uniknąć
    podobnych dylematów. Wedlug wszelkiego prawdopodobieństwa wojna zakończy się w
    krótkim czasie całkowitą klęską Saddama - mam nadzieję, że tym razem nie tylko
    militarną, ale również polityczną.
  • silesius 21.02.03, 12:44
    slezan napisał:

    > Sądzę, że Silesius nie do końca się myli.

    Nazywajac Chiraca doswiadczonym i wytrawnym politykiem? Sadze, ze sie
    absolutnie nie myle :-)

    > Otóż jestem niemal pewien, że zdecydowana większość niemieckiego
    > społeczeństwa (w tym także duża część
    > elektoratu CDU/CSU) podziela poglądy Schroedera w kwestii Iraku
    > i amerykańskiej polityki.

    W ktorej trudno zrozumiec, o co chodzi - poza jednym, co zdaje sie byc
    oczywistym: iracka ropa. Bush jest mistrzem w robieniu sobie wrogow z kazdego,
    polecam:
    www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A37949-2003Feb20.html
    Jezeli Bush dalej tak poprowadzi sprawy, to w regionie zapanuje na lata wojna.
    Bush ma juz przeciwko sobie prawie wszystkich w regionie. Zbombardowac latwo,
    ale potem - jak w Kosovo czy Afganistanie - trzeba jeszcze uzyskac i utrzymac
    spokoj. Ale wyglada na to, ze Busowie wlasnie o brak spokoju chodzi.

    >I tak jest zasadniczo (według sondaży) w większości panstw europejskich.
    > W przeciwieństwie do Silesiusa uważam jednak, że świadczy to źle
    > o Europie, a nie o Ameryce.

    Sadze, ze sondaze w USA nie odbiegalyby az tak bardzo od europejskich, gdyby
    postawic podobne, konkretne pytania. A wziawszy poprawke na chwilowe emocje,
    zapewne wyniki bylyby bardzo zblizone.

    > I to nastraja mnie coraz bardziej sceptycznie do UE...

    Bush to wybryk historii, nie wybrany ( 500000 glosow mniej od Gore), ani z
    czystymi rekami (opisy manipulacji przedwyborczych na Florydzie podlegaja
    cenzurze, podobnie jak i wynik przeliczenia glosow przez prase - wzgledy
    bezpieczenstwa narodowego - Bush przegralby i tam, gdyby nie zablokowano
    niezgodnym z prawem przepisem kilkudziesieciu tysiecy potencjalnych wyborcow
    Gore), ale swietnie nadajacy sie do manipulowania (alkoholizm, w przeszlosci
    kokaina, maskowana legastenia, karany za kradziez w mlodosci, z zona
    zabojczynia - pole do popisu dla manipulatorow i szantazystow)

    Przyszlosc pokaze, kto mial racje, ale wedlug mnie Bush minie, jak minal i jego
    ojciec, wroci rozsadek, a Amerykanie wola chyba jednak twardych i konkretnych
    przeciwnikow w dyskusji niz takie nagle slepo proamerykanskie, choc jeszcze
    wciaz czerwonawe, kleiste substancje, ktore przymilnie lepia sie im do butow.
    W koncu trudno zaprzeczyc, ze obecna dyskusja i zwloka w wydarzeniach jest
    Bushowi niezmiernie na reke. Ile inspektorzy znajda, zarejestruja, sprawdza
    albo i zniszcza, o tyle mniej moze zagrazac w razie wojny z Irakiem.
    A gdyby USA mialy tylko takich klakierow jak "przywodca europejski" Miller,
    toby chcac nie chcac juz od dluzszego czasu przelewaly krew w Iraku.

    Silesius





  • slezan 21.02.03, 13:05
    Tym razem tylko tak mogę zareagować. Zwłaszcza na uwagę na temat wyborów
    prezydenckich w USA. System wyborczy najpierw trzeba zrozumieć, żeby analizować
    wyniki konkretnej elekcji. A ordynacja wyborcza w USA wynika z amerykańskiego
    federalizmu - znacznie lepiej funkcjonującego niż niemiecki.
    A uwagi na temat Busha przypominają mi retorykę z czasów Gomułki - np.
    wypowiedzi na temat Adenauera. Miller, którym serdecznie gardzę, przynajmniej
    zna swoje miejce w szeregu. Schroeder i Chirac dopiero je poznają.
  • silesius 21.02.03, 11:19
    Gość portalu: Gryps napisał(a):

    >
    > Panowie.. po co te dyskusje?
    > Silesius i ten drugi to zawodowi ujadacze na Polske.
    > Plodza co dziennie przynajmniej jeden bzdurny watek.
    > "Chirac to doswiadczony i wytrawny polityk, jesli cos mowi, to ma to swoje
    > powody - nie tylko co, ale i jak mowi"
    > ..kon by sie usmial . Jak by jutro Stalin zmartwychstal i cos negatywnego na
    > Polakow powiedzial ..urosl by w oczach Silesiusa oczywiscie do meza stanu.

    Napisalem, ze Chirac to doswiadczony i wytrawny polityk, nie napisalem, ze maz
    stanu. Jak roznicy nie zna, niech sie nie blazni. Stalin byl tez wytrawnym i
    doswiadczonym politykiem, najlepszy dowod jak gladko dostal od Polski co chcial
    i jeszcze mu do dzis Polacy sa za to wdzieczni, ze im w zamian zalatwil
    adminsitrowanie ziem niemieckich.

    > Silesius i ten drugi to dla mnie nic nie warte ujadacze forumowe
    > lapiace jak male kundelki za nogawki ..upierdliwe to ale nie grozne.
    > No coz ..kazde zdanie pisane do niego to stracony czas ..

    Przynajmniej sie pisac uczysz.

    Silesius
  • silesius 21.02.03, 11:14
    Gość portalu: bomba napisał(a):

    > Piekny tekst.
    > A ja sie pytam znawcy Silesiusa, co by bylo, gdyby tak Polacy wybrali
    > samoloty Mirage?
    > a) to by byla oczywiscie "czysta" sprawa, bo Francuzi slyna w swiecie z
    > bezprowizyjnej sprzedazy broni.

    Kolejny proamerykanski idiota czy tylko przeoczyl, co napisalem ?
    Przeciez napisalem i stoi jak byk, ze i Chirac zna te zakulisowe rozgrywki.
    A co byloby inaczej ? A to, ze w cenie zakupu nie byloby zobowiazania do
    bezwglednego poparcia wojennych planow i wysylki polskich zolnierzy na smierc w
    Iraku.

    >Szczegolnie pewna afera ze sprzedaza kanonierek to "potwierdza". W ogole, to
    tak na marginesie, nie widzialem czystych
    > interesow z bronia. Z dzieciecego wieku chyby obydwaj dawno temu wyroslismy,
    > wiec te brednie o czystych interesach z Francuzami,a brudnych z Amerykanami
    > schowajmy do kata.


    Wlasnie, ale to pan zaczal cos o czystych Francuzach, wiec niech mi pan nie
    wciska wlasnych durnot.


    > b) Polska bardzo by "zyskala" na tej transakcji, bo Francuzi, to pewny i
    > wyprobowany sojusznik. Tak bylo i w 1939 roku i w negocjacjach z Rosja o
    > dostepie do Kaliningradu .

    A co USA zrobily dla Polski w 1939 albo w 1945, albo i kiedy indziej, poza
    udzieleniem azylu komunistycznym funkcjonariuszom ? A moze podrzucic artykul,
    jak USA wpuscily Polske w wojenny kanal, umywajac potem lapki?

    > c) Nalezalo przylaczyc sie do Belgii, Francji i Niemiec, bo Niemcy na pewno
    > bylyby pewniejszym naszym sojusznikiem (hahaha) w ew. sporach z Rosja niz
    > Amerykanie.
    >
    > Tak w ogole to chce zwrocic uwage na jeden "maly" szczegol, ktory jest
    > skrzetnie pomijany w wypowiedziach osob majacych, mowiac z grubsza, negatywny
    > stosunek do Polski i Polakow, ze odezwe popierajaca Ameryke, co tak
    > rozwscieczylo Francuzow, podpisala nie tylko Polska ale takze inne kraje
    > kandydujace do Unii. Nie mozna tu wiec mowic o jakiejs zbiorowej halucynacji.
    > Wypowiedz Chiraca, dla mnie osobiscie, nie jest niczym nowym. To typowy
    > argument przy rozmowach gospodarczych. Koronnym argumentem Francuzow
    > i Niemcow w probach obalania idiotyzmow panujacych w uregulowaniach prawnych
    > i gospodarczych paralizujacyh dzialalnosc polskich firm na terenie Unii, jest
    > wlasnie owe stwierdzenie, no bo jeszcze nie jestescie w Unii i dlatego .
    > To nic innego jak arogancja silniejszego.


    Znaczy USA wobec Iraku moga byc aroganccy, ale inni wobec Polski nie ?
    Oj, panie Kali....



    Silesius
  • Gość: bomba IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.03, 15:44
    silesius napisał:

    > Gość portalu: bomba napisał(a):
    >
    > > Piekny tekst.
    > > A ja sie pytam znawcy Silesiusa, co by bylo, gdyby tak Polacy wybrali
    > > samoloty Mirage?
    > > a) to by byla oczywiscie "czysta" sprawa, bo Francuzi slyna w swiecie z
    > > bezprowizyjnej sprzedazy broni.
    >
    > Kolejny proamerykanski idiota czy tylko przeoczyl, co napisalem ?
    > Przeciez napisalem i stoi jak byk, ze i Chirac zna te zakulisowe rozgrywki.
    > A co byloby inaczej ? A to, ze w cenie zakupu nie byloby zobowiazania do
    > bezwglednego poparcia wojennych planow i wysylki polskich zolnierzy na
    smierc w
    >
    > Iraku.
    >
    > >Szczegolnie pewna afera ze sprzedaza kanonierek to "potwierdza". W ogole, t
    > o
    > tak na marginesie, nie widzialem czystych
    > > interesow z bronia. Z dzieciecego wieku chyby obydwaj dawno temu wyroslism
    > y,
    > > wiec te brednie o czystych interesach z Francuzami,a brudnych z Amerykanam
    > i
    > > schowajmy do kata.
    >
    >
    > Wlasnie, ale to pan zaczal cos o czystych Francuzach, wiec niech mi pan nie
    > wciska wlasnych durnot.
    >
    Niestety, ale nie przypominam sobie, zebym gdziekolwiek napisal o czystych
    interesach Francuzow z bronia. Moje ew. wypowiedzi w tej sprawie mialy
    charakter ironiczny. Proponuje lepiej sie wczytywac w to co pisze.

    > > b) Polska bardzo by "zyskala" na tej transakcji, bo Francuzi, to pewny i
    > > wyprobowany sojusznik. Tak bylo i w 1939 roku i w negocjacjach z Rosja o
    > > dostepie do Kaliningradu .
    >
    > A co USA zrobily dla Polski w 1939 albo w 1945, albo i kiedy indziej, poza
    > udzieleniem azylu komunistycznym funkcjonariuszom ? A moze podrzucic
    artykul,
    > jak USA wpuscily Polske w wojenny kanal, umywajac potem lapki?

    Nie o to chodzi co zrobily, bo nikt nic dla Polski nie zrobil w 1939 roku.
    Chodzi teraz o to , zeby umiec wyciagnac wnioski nie tylko z tej lekcji. Ale,
    tak jak mowilem, jesli porownamy przy kim Polska moze czuc sie bezpieczniej,
    to juz nawet wrobelki powiedza , ze po drodze nam z Ameryka a nie Niemcami czy
    zdradliwa Francja. Podrzucane wrogie Polsce opinie, nie zmienia tej opcji.
    Inaczej mysla tylko nacjonalisci niemiecko-slascy(?).

    > > c) Nalezalo przylaczyc sie do Belgii, Francji i Niemiec, bo Niemcy na pewn
    > o
    > > bylyby pewniejszym naszym sojusznikiem (hahaha) w ew. sporach z Rosja niz
    > > Amerykanie.
    > >
    > > Tak w ogole to chce zwrocic uwage na jeden "maly" szczegol, ktory jest
    > > skrzetnie pomijany w wypowiedziach osob majacych, mowiac z grubsza, negaty
    > wny
    > > stosunek do Polski i Polakow, ze odezwe popierajaca Ameryke, co tak
    > > rozwscieczylo Francuzow, podpisala nie tylko Polska ale takze inne kraje
    > > kandydujace do Unii. Nie mozna tu wiec mowic o jakiejs zbiorowej halucynac
    > ji.
    > > Wypowiedz Chiraca, dla mnie osobiscie, nie jest niczym nowym. To typowy
    > > argument przy rozmowach gospodarczych. Koronnym argumentem Francuzow
    > > i Niemcow w probach obalania idiotyzmow panujacych w uregulowaniach prawny
    > ch
    > > i gospodarczych paralizujacyh dzialalnosc polskich firm na terenie Unii, j
    > est
    > > wlasnie owe stwierdzenie, no bo jeszcze nie jestescie w Unii i dlatego .
    > > To nic innego jak arogancja silniejszego.
    >
    >
    > Znaczy USA wobec Iraku moga byc aroganccy, ale inni wobec Polski nie ?
    > Oj, panie Kali....

    Panie, ja dbam o interes Polski, tak samo jak Pan probuje "zrecznie "
    przemycic interes niemiecko - slaski (?). Jasne ?
    >
    >
    > Silesius
  • slezan 21.02.03, 15:54
    Gość portalu: bomba napisał(a):



    > Nie o to chodzi co zrobily, bo nikt nic dla Polski nie zrobil w 1939 roku.
    > Chodzi teraz o to , zeby umiec wyciagnac wnioski nie tylko z tej lekcji. Ale,
    > tak jak mowilem, jesli porownamy przy kim Polska moze czuc sie bezpieczniej,
    > to juz nawet wrobelki powiedza , ze po drodze nam z Ameryka a nie Niemcami
    czy
    > zdradliwa Francja. Podrzucane wrogie Polsce opinie, nie zmienia tej opcji.
    > Inaczej mysla tylko nacjonalisci niemiecko-slascy(?).

    Bzdura za bzdurę - ciekawa wymniana poglądów. Wydarzenia w roku 1939 nie mają
    najmniejszego znaczenia dla oceny obecnej postawy Francji - to nie Kościół,
    który przez wieki kieruje się tymi samymi dogmatami. A inaczej myślą nie tylko
    "niemiecko-śląscy nacjonaliści", ale znaczna część społeczeństwa, według
    sondaży przeciwna interwencji USA w Iraku.


    >
    > Panie, ja dbam o interes Polski, tak samo jak Pan probuje "zrecznie "
    > przemycic interes niemiecko - slaski (?). Jasne ?

    Człowieku, zadbaj o interes swój i swoich bliskich, bo państwo polskie Twoich
    starań zapewne nie doceni.
  • Gość: bomba IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.03, 16:05
    slezan napisał:

    > Gość portalu: bomba napisał(a):
    >
    >
    >
    > > Nie o to chodzi co zrobily, bo nikt nic dla Polski nie zrobil w 1939 roku.
    > > Chodzi teraz o to , zeby umiec wyciagnac wnioski nie tylko z tej lekcji. A
    > le,
    > > tak jak mowilem, jesli porownamy przy kim Polska moze czuc sie bezpiecznie
    > j,
    > > to juz nawet wrobelki powiedza , ze po drodze nam z Ameryka a nie Niemcami
    >
    > czy
    > > zdradliwa Francja. Podrzucane wrogie Polsce opinie, nie zmienia tej opcji.
    >
    > > Inaczej mysla tylko nacjonalisci niemiecko-slascy(?).
    >
    > Bzdura za bzdurę - ciekawa wymniana poglądów. Wydarzenia w roku 1939 nie
    mają
    > najmniejszego znaczenia dla oceny obecnej postawy Francji - to nie Kościół,
    > który przez wieki kieruje się tymi samymi dogmatami. A inaczej myślą nie
    tylko
    > "niemiecko-śląscy nacjonaliści", ale znaczna część społeczeństwa, według
    > sondaży przeciwna interwencji USA w Iraku.
    >
    >
    > >
    > > Panie, ja dbam o interes Polski, tak samo jak Pan probuje "zrecznie "
    > > przemycic interes niemiecko - slaski (?). Jasne ?
    >
    > Człowieku, zadbaj o interes swój i swoich bliskich, bo państwo polskie
    Twoich
    > starań zapewne nie doceni.

    Czlowieku,
    wpadles w wymiane zdan nie znajac ich kontekstu.
    Odczep sie, albo inaczej mowiac, nie wcinaj sie miedzy wodke a zakaske. Nie
    wiem jak powiedziec Ci to dosadniej.
    Bomba
  • slezan 21.02.03, 16:23
    Nie chcesz ze mną dyskutować? Chyba się rozpłaczę! A kontekstu trudno nie znać,
    skoro z upodobaniem nawzajem cytujecie swoje wypowiedzi w każdym kolejnym
    poście. Ale fakt - ten poziom intelektualny jest dla mnie nieosiągalny, więc -
    spadaaaaam.
  • niklot_swarozyc 20.02.03, 08:26
  • niklot_swarozyc 20.02.03, 08:28
    Prezydent Bułgarii wezwał w środę ambasadora Francji i wyraził niezadowolenie z
    wypowiedzi prezydenta Jacquesa Chiraca, który skrytykował kraje Europy
    Środkowowschodniej za poparcie twardej polityki USA wobec Iraku.

    Wyrazy oburzenia na Chiraca napływały także z innych stolic regionu.

    Kancelaria prezydenta Bułgarii Georgi Pyrwanowa poinformowała, że w rozmowie z
    ambasadorem Jean-Loup Kuhn-Delforge''em wyraził "niepokój z powodu
    emocjonalnego oświadczenia" Chiraca.

    Pyrwanow powiedział ambasadorowi, że "Bułgaria domaga się wzajemnego
    poszanowania między krajami Unii Europejskiej i krajami kandydackimi, między
    krajami dużymi i małymi", i sprzeciwia się "wywieraniu presji".

    Chirac ostro skrytykował w poniedziałek kraje kandydujące do UE, w tym Polskę,
    zarzucając im, że zbyt szybko przyłączyły się do twardego stanowiska USA wobec
    Iraku, i ostrzegł, że może się to odbić na ratyfikacji Traktatu Akcesyjnego (o
    przystąpieniu do UE) w obecnych państwach członkowskich, czyli spowodować
    zablokowanie rozszerzenia.

    Prezydent Francji powiedział, że zachowanie kandydatów do UE, z których jedni
    wyrazili solidarność z USA w liście ośmiu przywódców europejskich, a drudzy w
    utrzymanej w podobnym duchu deklaracji wileńskiej, było "niezbyt
    odpowiedzialne, a w każdym razie świadczące o niezbyt dobrym wychowaniu.
    Zmarnowali okazję, żeby siedzieć cicho" - powiedział francuski prezydent.

    Szczególnie ostre riposty na tyradę Chiraca pojawiły się w krajach bałtyckich.

    W Rydze przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych parlamentu łotewskiego
    Guntars Krasts oświadczył: "Chirac robi dokładnie to samo, o co oskarża Stany
    Zjednoczone - mówi innym krajom, jak mają postępować".

    "Europa nie jest już Europą doby napoleońskiej, lecz Europą dysydentów takich
    jak (były prezydent Czech) Vaclav Havel" - napisał w artykule redakcyjnym
    łotewski dziennik "Diena".

    Litewski "Lietuvos Rytas" zauważa, że "wygląda na to, iż Chirac zapomniał, że
    kraje wschodniej Europy wyzwoliły się spod komunizmu i (...) nie będą
    milczącymi sługami Paryża".

    Rumuni, od 150 lat zafascynowani francuskim językiem, kulturą i architekturą,
    nazwali Chiraca "hipokrytą" i zarzucili mu, że błędnie odczytał ich poparcie
    dla szybkiej i stanowczej akcji w celu rozbrojenia Iraku.

    "Tyradę Chiraca trzeba traktować jako znak, że (w Paryżu) zrozumiano, iż
    rozwiewa się pewne marzenie. Nowa Europa (...) niekoniecznie będzie ciążyć ku
    osi Paryż-Berlin" - ocenia rumuński dziennik "Ziua" w komentarzu
    zatytułowanym "Mały Wielki Brat".

    "Chirac nie rozumie, że Rumunia nie jest ani proamerykańska, ani antyfrancuska
    czy antyniemiecka, a już w najmniejszym stopniu nie żywi krwiożerczych zamiarów
    wobec Iraku - powiedział Cristian Tudor Popescu, redaktor naczelny
    dziennika "Adevarul". - Czy Europejczycy, a zwłaszcza Francuzi, zrozumieli
    kiedykolwiek, czego zaznała Rumunia za komunizmu? (...) Rumunia widzi w Stanach
    Zjednoczonych najsilniejszą gwarancję tego, że taki koszmar się nie powtórzy".

    Również Słowacja oburzyła się na słowa prezydenta Francji, że "nowa Europa"
    powinna siedzieć cicho.

    "Ani Słowacja, ani żaden inny kraj kandydujący nie wejdzie do Unii
    Europejskiej, aby milczeć - wejdzie, aby jego głos był lepiej słyszany" -
    napisał w środę w komentarzu słowacki dziennik "Pravda".

    Pan Haider powiedzial kiedys ,ze Chirac to kieszonkowy Napoleon!
    info.onet.pl/655267,12,item.html
  • Gość: Gryps IP: 170.205.213.* 20.02.03, 13:13

    Z Onetu.pl
    [..]
    kolejne rządy Francji nigdy nie traktowały Europy jako celu samego w sobie: "Z
    punktu widzenia Francji Europa spełniała dwie funkcje: kontrolowała Niemcy oraz
    służyła jako trampolina dla 'Wielkiego Narodu' (Francuzów), pozwalając im
    odgrywać większą rolę w świecie niż na to po rozpadzie kolonialnego imperium
    zasługiwała [..]
    info.onet.pl/655658,12,1,0,120,686,item.html
    I to samo w oryginale po Niemiecku:
    [..]
    Französische Regierungen haben Europa nie als Selbstzweck verstanden. Es
    erfüllte vielmehr zwei Funktionen: Deutschland einzudämmen und Frankreich ein
    Sprungbrett zu bieten, mit dessen Hilfe die Grande Nation eine bedeutendere
    Rolle in der Welt spielen konnte, als ihr nach dem Ende des Kolonialismus
    zukam. So verwundert es nicht, dass Paris den Vorstoß der Osteuropäer als
    Majestätsbeleidigung empfand [..]

    archiv.tagesspiegel.de/archiv/20.02.2003/445808.asp

    [..]
    Chodzi nie tylko o to, że Chirac na własną rękę chciał zdefiniować stanowisko
    europejskie, tak jakby ANGLIA, HISZPANIA, WLOCHY i PORTUGALIA nie były
    pełnowartościowymi członkami Unii. Chirac pokazał też, o co naprawdę chodzi - o
    władzę. Jak zawsze" - czytamy w "Tagesspieglu".

    [..]
    Nicht nur, dass Chirac quasi im Alleingang die europäische Position definieren
    wollte, so als wären ENGLAND, SPANIEN, ITALIEN und PORTUGAL nicht ebenfalls
    vollwertige Mitglieder der Union. Er hat gezeigt, worum es eigentlich geht:
    MACHT. Wie eh und je.
    [..]



  • polski-husarz 21.02.03, 00:06
    silesius napisał:

    > Chirac to doswiadczony i wytrawny polityk, jesli cos mowi, to ma to swoje
    > powody - nie tylko co, ale i jak mowi.
    > Chirac nie besztalby jak psa partnera, z ktorym mozna podyskutowac, zeby nie
    > zatrzaskiwac drzwi. Chirac zbesztalby kogos, kto udaje, ze moglby
    > podyskutowac, choc wiadomo, ze nie moze.
    >
    > Nie mozna podyskutowac z kims, kto swoje zdanie i swoje poparcie sprzedal i
    > kto w najlepszym wypadku bedzie staral sie do tego dorobic jakies
    > usprawiedliwienie.
    >
    > Chirac zna sie na geszeftach tej klasy, jak np. sprzedaz F-16 i zna
    > zakulisowe rozgrywki takich transakcji, prowizje, lapowki, prezenty, ktore
    > przy tak pokaznym geszefcie starcza, aby zabezpieczyc niejednego do konca
    > zycia.
    >
    > Poruszenie wskazuje, ze Chirac trafil w sendo.
    >
    > Silesius
    Ty popierasz Chiraca a My reszte Swiata z malymi wyjatkami, pozyjemy,
    zobaczymy. Zobaczymy na co jeszcze stac zabojada?
  • silesius 21.02.03, 12:51
    polski-husarz napisał:

    > Ty popierasz Chiraca a My reszte Swiata z malymi wyjatkami,

    Ilosc panstw, ktore wlacza sie w wojne z Irakiem, wynosi okolo szesc.
    Przy czym GB niezbyt pewna, bo Blair spada, a w Australii tez niespokojnie.
    A jezeli mowic o reszcie swiata, to z pewnoscia nalezy do niej Polska i kilka
    innych pokracznie zmutowanych demoludow. Wloch nie licz, bo na wojne nie
    pojda, a Berlusconi dba tylko o swa finansowa medialna przyszlosc, zreszta juz
    sie koryguje, a Aznar tez cienko piszczy juz od dawna.
    No ale z wami Albania.

    >pozyjemy, zobaczymy. Zobaczymy na co jeszcze stac zabojada?

    Mam nadzieje, ze na wiele.

    Silesius


  • slezan 21.02.03, 13:07
    Tak się jednak składa, że potencjał militarny USA przerasta potencjał reszty
    świata razem wziętej. Poparcie innych państw ma wymiar czysto polityczny.
  • silesius 22.02.03, 00:04
    slezan napisał:

    > Tak się jednak składa, że potencjał militarny USA przerasta potencjał reszty
    > świata razem wziętej. Poparcie innych państw ma wymiar czysto polityczny.

    Czy pod pojeciem potencjal militarny mozna rozumiec tez terrorystow,
    zamachowcow-samobojcow, trucicieli, podpalaczy itd.?
    Formalnie chyba nie.
    Poza tym celuja - a przynajmniej trafiaja - czesto w niewinna ludnosc cywilna
    a nie walcza z przeciwnikiem na polu walki.
    Ale z drugiej strony jesli przyjac, ze bombardowania Hiroszimy, Nagasaki,
    Drezna (w ktorych zginela glownie ludnosc cywilna ale ktorych skutezcnosc byla
    niewatpliwa) byly dzialaniami militarnymi, to nieuwzglednienie w/w
    terrorystycznego potencjalu byloby bledem. Liczy sie skutecznosc.
    A w takim zestawieniu sil USA wcale nie wygladaja zbyt mocno. I dobrze byloby
    dla Amerykanow, aby o tym Bush pomyslal.

    Silesius

  • Gość: WALDI IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.02.03, 01:04
    czy nie bylo to cena w II ws? dazenie w symetrycznym komflikcie wojennym do
    uzyskania hegemonii? jedni przgrali, drudzy wygrali... cel byl jeden...
    przegrani nie maja prawa glosu..., mali sie nie licza...
    dzosiaj, kiedy IIws ustalila porzadek swiata i zelazna kurtyna runela mozliwe
    sa tylko i wylacznie konflikty niesymetryczne (dawid vs. goliat). silniejszy
    szifladkuje slabszych wg. wlasnych potrzeb...
  • slezan 22.02.03, 13:00
    Oczywiście, że tak jest. Mali się nie liczą, bo sami są sobie winni. Po
    pierwsze nie potrafią się zjednoczyć w obronie swoich interesów, po drugie brak
    im determinacji, wolą gadać tam, gdzie czas na czyny.
  • Gość: Gryps IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.03, 14:19
    slezan napisał:

    > po drugie brak im determinacji, wolą gadać tam, gdzie czas na czyny.


    Tak bylo juz z Kosowem

    archiv.tagesspiegel.de/archiv/20.02.2003/445867.asp

  • silesius 23.02.03, 04:42
    Gość portalu: Gryps napisał(a):

    > slezan napisał:
    >
    > > po drugie brak im determinacji, wolą gadać tam, gdzie czas na czyny.
    >
    >
    > Tak bylo juz z Kosowem

    A co bylo z Kosowem?

    Silesius
  • Gość: mrW IP: *.blueyonder.co.uk 22.02.03, 16:28
    silesius napisał:

    > Chirac to doswiadczony i wytrawny polityk, jesli cos mowi, to ma to swoje
    > powody - nie tylko co, ale i jak mowi.

    -mowoi jak chce bo wydaje mu sie, ze jest Bogiem a tak nie jest!

    > Chirac nie besztalby jak psa partnera, z ktorym mozna podyskutowac, zeby nie
    > zatrzaskiwac drzwi. Chirac zbesztalby kogos, kto udaje, ze moglby
    > podyskutowac, choc wiadomo, ze nie moze.

    -jego rzad moze i tak!, reszta jest innego zdania i predzej czy pozniej to
    wykorzystaja!

    >
    > Nie mozna podyskutowac z kims, kto swoje zdanie i swoje poparcie sprzedal i
    > kto w najlepszym wypadku bedzie staral sie do tego dorobic jakies
    > usprawiedliwienie.

    -kto kogo sprzedal to wyjdzie na jaw juz za niedlugo bo nie sadze by Europa
    stala murem za Francja - zreszta bylo to zaowazalne po wystapieniu tegoz
    przywodcy

    >
    > Chirac zna sie na geszeftach tej klasy, jak np. sprzedaz F-16 i zna
    > zakulisowe rozgrywki takich transakcji, prowizje, lapowki, prezenty, ktore
    > przy tak pokaznym geszefcie starcza, aby zabezpieczyc niejednego do konca
    > zycia.

    -chyba slyszales postanowienie rzadu polskiego...?, wszystko moze sie
    zmienic...?
    -Francuzi to nie zle kretacze i nie raz tego dowiedli - oni wyznaja
    zasade;"kazdy sobie swoja rzepke skrobie"!

    >
    > Poruszenie wskazuje, ze Chirac trafil w sendo.

    -poruszyl caly swiat i otworzyl oczy kraja kandydujacym do EU!
    -ja bym nie chcial z takim cwaniakiem robic interesow!

    >
    > Silesius
  • silesius 23.02.03, 04:45
    Gość portalu: mrW napisał(a):

    > silesius napisał:
    >
    > > Chirac to doswiadczony i wytrawny polityk, jesli cos mowi, to ma to swoje
    > > powody - nie tylko co, ale i jak mowi.
    >
    > -mowoi jak chce bo wydaje mu sie, ze jest Bogiem a tak nie jest!

    Ta pozycje zastrzegl dla siebe Bush.

    > > Chirac nie besztalby jak psa partnera, z ktorym mozna podyskutowac, zeby n
    > ie
    > > zatrzaskiwac drzwi. Chirac zbesztalby kogos, kto udaje, ze moglby
    > > podyskutowac, choc wiadomo, ze nie moze.
    >
    > -jego rzad moze i tak!, reszta jest innego zdania i predzej czy pozniej to
    > wykorzystaja!

    Poza GB nikt w Europie nie zdystansowal sie wobec wypowiedzi Chiraca.
    Po prostu Chirac powiedzial o komunistach, co wszyscy mysla.



    Silesius
  • Gość: mrW IP: *.blueyonder.co.uk 24.02.03, 00:22
    silesius napisał:

    > Gość portalu: mrW napisał(a):
    >
    > > silesius napisał:
    > >
    > > > Chirac to doswiadczony i wytrawny polityk, jesli cos mowi, to ma to s
    > woje
    > > > powody - nie tylko co, ale i jak mowi.
    > >
    > > -mowoi jak chce bo wydaje mu sie, ze jest Bogiem a tak nie jest!
    >
    > Ta pozycje zastrzegl dla siebe Bush.

    -wiesz co...? wole tego Bush-a bo ma przynajmniej pod soba ogromny potecjal,
    ktory wykorzystuje do utrzymania pokoju na swiecie a Francja ma tylko dobry
    uklad z Irakiem na paliwo i nie chca tego stracic - co tu wiecej gadac!
    >
    > > > Chirac nie besztalby jak psa partnera, z ktorym mozna podyskutowac, z
    > eby n
    > > ie
    > > > zatrzaskiwac drzwi. Chirac zbesztalby kogos, kto udaje, ze moglby
    > > > podyskutowac, choc wiadomo, ze nie moze.
    > >
    > > -jego rzad moze i tak!, reszta jest innego zdania i predzej czy pozniej to
    >
    > > wykorzystaja!
    >
    > Poza GB nikt w Europie nie zdystansowal sie wobec wypowiedzi Chiraca.
    > Po prostu Chirac powiedzial o komunistach, co wszyscy mysla.

    -czyzby..?, w samej Francjii go ocenili zle juz nie wspomne o Wloszech
    -Chirac to nie zly cwaniak i wiedzial, ze pozycja Francji jest w Europie coraz
    gorsza, ale zle zrobil, oj zle i to mu sie odbije - zobaczysz...
    -
    -Najlepszym dowodem jest pakt NATO, raz byli czlonkami, potem sie wycofali i
    ponownie sie wkrecili ale juz pod innym plaszczykiem - jak myslisz o czym to
    swiadczy?
    -mozna takiemu przyjacielowi ufac?
    >
    >
    >
    > Silesius
  • Gość: 007 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.02.03, 10:13
    Ty Polityku od siedmiu Bolesci !!!
    Wojny wam sie chce !!!!! Czy co ?
    Pyrsk
  • Gość: mrW IP: *.blueyonder.co.uk 24.02.03, 17:40
    Gość portalu: 007 napisał(a):

    > Ty Polityku od siedmiu Bolesci !!!
    > Wojny wam sie chce !!!!! Czy co ?
    > Pyrsk

    -nie jestem politykiem!
    -mam prawo jednak napisac co mysle!
    -nikt do wojny nie chce doprowadzic!
    -
    -wiesz ilu Irakijczykow mieszka np.w GB? - spruboj sie dowiedziec i przekonaj
    mnie dlaczego nie chca mieszkac w swoim kraju?!
  • silesius 27.02.03, 11:46
    Gość portalu: mrW napisał(a):

    > -nie jestem politykiem!
    > -mam prawo jednak napisac co mysle!
    > -nikt do wojny nie chce doprowadzic!

    Przestan sie wyglupiac. Bush chce wojny, Blair chce wojny i kilka sukinsynow,
    ktore obiecuja sobie udzial w lupach chce wojny. I mam nadzieje, ze ich
    wszystkich dotknie, co moze najgorszego.

    > -wiesz ilu Irakijczykow mieszka np.w GB? - spruboj sie dowiedziec i przekonaj
    > mnie dlaczego nie chca mieszkac w swoim kraju?!

    A wiesz ilu Polakow mieszka poza Polska i nie chca mieszkac w swoim kraju ?
    A czy to powod, zeby bombardowac Polske?

    A czy sadzisz, ze po tym, jak USA i GB rozwala Irak, jak udalo im sie zniszczyc
    Afganistan, i osadza gubernatora, jak ongis Frank na Wawelu, to ludzie tlumnie
    zaczna wracac do Iraku ?



    Silesius
  • Gość: mrW IP: *.blueyonder.co.uk 27.02.03, 18:24
    silesius napisał:

    > Gość portalu: mrW napisał(a):
    >
    > > -nie jestem politykiem!
    > > -mam prawo jednak napisac co mysle!
    > > -nikt do wojny nie chce doprowadzic!
    >
    > Przestan sie wyglupiac. Bush chce wojny, Blair chce wojny i kilka
    sukinsynow,
    > ktore obiecuja sobie udzial w lupach chce wojny. I mam nadzieje, ze ich
    > wszystkich dotknie, co moze najgorszego.

    -nie chca wojny! jednak musza cos z tym zrobic konkretnego a juz coraz mniej
    wyjsc zostalo!
    -za duzo zostalo namieszane za kadencji innych politykow czy to w USA, czy tez
    gdzie indziej - przeciez wiadomo, ze nie chodzi tylko i wylacznie o Irak i
    jego rope, chodzi tu o bezpieczenstwo dla panstw w poblizu
    -te panstwa sa uwiklane w rozne uklady gospodarcze z USA i chocby GB - zostaly
    zalozone pewne zobowiazania (wystarczy spojrzec na Arabie S i Kuwejt, o innych
    juz nie wspomne)
    -jak bys logicznie pomyslal z tego co wiesz ze srodkow masowego przekazu to
    kto wg ciebie ma najwiecej kasy z ropy naftowej; Irak czy Arabia S+Kuwejt?
    >
    > > -wiesz ilu Irakijczykow mieszka np.w GB? - spruboj sie dowiedziec i przeko
    > naj
    > > mnie dlaczego nie chca mieszkac w swoim kraju?!
    >
    > A wiesz ilu Polakow mieszka poza Polska i nie chca mieszkac w swoim kraju ?
    > A czy to powod, zeby bombardowac Polske?

    -oczywiscie, ze nie?!, teraz porownujesz cos bardzo sprzecznego ze soba a
    mianowicie; w Polsce Polak moze zyc i mieszkac na takich warunkach jakie mu
    zapewnia panstwo, ktore nie jest dla niego rezimem z Iraku ludzie mondrzejsi,
    ktorzy wiedza i znaja swoja wiare Islam nie wykorzystuja jej do rezimu jak to
    sie stosuje teraz - jest to bardzo skomplikowany temat!
    -
    -Polacy, ktorzy wyjechali z Polski to ci co wybrali na wlasna reke inny swiat,
    ponoc lepszy, czasem bylo juz za pozno wrocic i zostawic dorobek lub nicos`!,
    Ci co wyjechali za czasow rzadow komunistycznych to mozna ich okreslic w dwie
    grupy; przesladowanych i szukajacych leprzych warunkow do zycia dla swoich
    bliskich
    -Ci co uciekli z Iraku to ludzie, ktorzy predzej czy pozniej poszli by pod noz
    i w tym jest roznica
    >
    > A czy sadzisz, ze po tym, jak USA i GB rozwala Irak, jak udalo im sie
    zniszczyc
    >
    > Afganistan, i osadza gubernatora, jak ongis Frank na Wawelu, to ludzie
    tlumnie
    > zaczna wracac do Iraku ?

    -nie!, bo gdzies indziej juz zbudowali podstawy swojej egzystecji i bedzie im
    ciezko to ponownie zaczynac, choc napewno nie zerwa kontaktow ze swoja
    ojczyzna - wszystko zalezy od ustroju i kto rzadzi!
    >
    >
    >
    > Silesius

    -PS w GB obecnie mieszka ok 380 tys Irakijczykow
  • silesius 28.02.03, 03:00
    Gość portalu: mrW napisał(a):


    > -za duzo zostalo namieszane za kadencji innych politykow czy to w USA,
    > czy tez gdzie indziej

    Owszem. Ale bomby niczego nie zalatwia. 30 dni bombardowan to 30 lat terroryzmu.


    Silesius




  • Gość: mrW IP: *.blueyonder.co.uk 02.03.03, 01:11
    silesius napisał:

    > Gość portalu: mrW napisał(a):
    >
    >
    > > -za duzo zostalo namieszane za kadencji innych politykow czy to w USA,
    > > czy tez gdzie indziej
    >
    > Owszem. Ale bomby niczego nie zalatwia. 30 dni bombardowan to 30 lat
    terroryzmu
    > .
    >
    >
    > Silesius
    >
    >
    >
    >

    -terroryz istnial zawsze, tylko za kazdym razem inaczej sie nazywal - raz
    istnial podczas pokoju a raz podczas wojen
    -masz racje, ze trzydziesci dni bombardowania niczego nie zmienia! - wrecz
    przeciwnie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka