Dodaj do ulubionych

Nawet Judosz na cenzurowanym Ligi Polskich Rodzin

24.04.07, 09:04
Wodzenie Judosza w Skoczowie to jeden z najciekawszych wielkanocnych obrzędów
w regionie. Czy mająca kilkaset lat tradycja będzie kontynuowana? Grupa
mieszkańców miasta zażądała od pani burmistrz, żeby zakazała pochodu.
Wodzenie Judosza to zwyczaj, który zachował się już tylko w Skoczowie. Ma
kilkusetletnią tradycję. Opisał go w XVI-wiecznych "Dziennikach" Jan Tilgner,
burgrabia skoczowski. Tradycję przywrócono w 1981 roku Towarzystwo Miłośników
Skoczowa. Słomiany Judosz chodzi po ulicach miasta w Wielki Piątek i Wielką
Sobotę, na szyi ma zawieszone srebrniki. Za nim biegną dzieci z kołatkami i
krzyczą "Kle, kle, kle". Na końcu kukła zostaje spalona.

Skąd wziął się ten obyczaj? Dokładnie nie wiadomo. Wedle tradycji ma wyganiać
z ulic i domów zło. - Jak długo żyję, nie przypominam sobie, żeby ktoś miał
jakiekolwiek zastrzeżenia do tej tradycji - mówi Andrzej Bacza, przewodniczący
skoczowskiej rady miejskiej.

Aż do teraz. Janina Żagan, burmistrz Skoczowa, odebrała już kilka telefonów z
żądaniem zniesienia tej tradycji. Wodzenie Judosza nie podoba się m.in. Marii
Nowak, przewodniczącej miejscowego koła LPR-u. Razem z nią protestuje też
Tadeusz Malejka - dawniej z LPR-u, dzisiaj z Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego.

- To okultystyczny zwyczaj, godzi w wartości chrześcijańskie. Nie przystoi,
żeby w Wielki Piątek, kiedy Chrystus umierał za nasze grzechy na krzyżu,
zamiast uszanować powagę tego szczególnego dnia, urządzano w mieście hałaśliwą
imprezę rodem z Rio de Janeiro - tłumaczy Malejka. I dodaje, że w trakcie tego
obrzędu piętnuje się Judasza. Tymczasem jeśli już ktoś może go osądzić, to
tylko Bóg.

- Skąd wiemy, czy nie został zbawiony? - pyta Malejka.

Pani burmistrz poprosiła już pomysłodawców zniesienia tej tradycji, żeby
przede wszystkim dostarczono jej zastrzeżenia co do Judosza na piśmie. - Nie
ja wymyśliłam ten obyczaj, nie ja wydaję pozwolenia na kultywowanie lokalnych
tradycji. Nawet nie mam pojęcia, w jaki sposób mogłabym Judosza zdelegalizować
- zastanawia się Żagan. - Poza tym, po co? - pyta.

Przeciwnicy Judosza wyślą oficjalne pismo do pani burmistrz. Chcą też zwrócić
się do księdza egzorcysty bielsko-żywieckiej kurii o opinię w tej sprawie.
Gdyby w przyszłym roku - mimo sprzeciwu - impreza ponownie się odbyła, Malejka
nie wyklucza oddania sprawy do sądu. Będzie chciał udowodnić, że zwyczaj uraża
uczucia religijne jego i wielu innych osób. Ma jednak świadomość, że taka
sprawa może być z góry skazana na porażkę. - Jeśli trafię na sędziów ateistów,
nigdy nie przyznają mi racji - uważa.

Towarzystwo Miłośników Skoczowa, któremu udało się po latach przywrócić
zwyczaj, będzie walczyć o jego utrzymanie. Robert Orawski, szef towarzystwa,
podobnie jak Bacza zapewnia, że nigdy wcześniej nie było podobnych protestów.

- Wszędzie, na każdym kroku mówi się, jak ważne jest kontynuowanie tradycji,
pielęgnowanie lokalnych obyczajów. Wodzenie Judosza nie jest przecież niczym
innym, nie ma żadnego tajemniczego podtekstu. Naprawdę do głowy by nam nie
przyszło, że ktoś może nas podejrzewać o rozważanie winy Judasza czy
uprawianie okultyzmu - mówi Orawski.

Dodaje, że nawet zaborcy nie widzieli powodów, żeby zakazać miastu tej tradycji.

- A tu nagle okazuje się, że jeśli ten zwyczaj zostanie uduszony, to właśnie
naszymi, polskimi rękami - martwi się.

Ksiądz Karol Mozor, proboszcz parafii pw. św. Jana Nepomucena w Pogwizdowie,
wcześniej przez kilkanaście lat pracował w Skoczowie. Dobrze zna obyczaj
wodzenia Judosza. Jest zadziwiony protestami. - Nie przypominam sobie, żeby
kiedykolwiek ktoś miał jakieś zastrzeżenia do tego zwyczaju. To przecież tylko
lokalna tradycja i wyłącznie tak należy to potraktować - uważa ks. Mozor.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4083904.html?nltxx=1077751&nltdt=2007-04-24-03-06
Edytor zaawansowany
  • kubek 24.04.07, 09:05
    Przecież to adoptowany pogański zwyczaj.
  • stoik1 24.04.07, 13:32
    biedni ludzie, że też przypadek sprawił, że ktoś ich w ogóle słucha
    ciekawych czasów dożyliśmy
  • albrecht1 24.04.07, 22:57
    Fakt, ze też są tacy co słuchaja masasarzy i okulistów :DDDDD
    --
    Albrecht
    Moje Bielsko
    Autonomia Śląska
  • czesiohill 24.04.07, 13:59
    Zawsze wiedział, skąd wieje wiatr i gdzie stoją konfitury. Teraz padło na LPR i
    Trzeci Zakon Franciszkański przy biskupie Rakoczym. Mają pecha. Tak jak PZPR,
    Solidarność, Solidarność 80 i może jeszcze coś po drodze?
  • stoik1 24.04.07, 19:01
    nic co ludzkie nie jest mu obce ; )
    nawiasem nie wiadomo co gorsze - fanatyzm czy wyrachowanie
  • kubek 24.04.07, 20:12
    mocno uwikłany w te wszystkie wstrętne układy ;)
  • kserkses1 25.04.07, 09:22
    nie wyobrażam sobie, by ktoś normalny w Rosji mógł dostać częstotliwości
    wojskowe...
  • albrecht1 25.04.07, 21:32
    Ale to chyba nie chodzi o TEGO Tadzia :P
    --
    Albrecht
    Moje Bielsko
    Autonomia Śląska
  • czesiohill 27.04.07, 07:43
    Ten jest poza wszelkimi podejrzeniami (dlaczego na mej gębie pojawił się
    złośliwy uśmieszek, sam siebie nie pojmuję)
    Tak "wysoko" to nie miałem "przyjemności". Ja znałem Tadzia Malejkę z pracy w
    Celmie. Na innym forum niejaki Goleszowiok opisał jego "zasługi" w
    doprowadzeniu goleszowskiej Celmy prawie do upadku. W końcu go wywalili, i
    zakład powoli się zbiera. A on znalazł sobie przystań w Trzecim Zakonie
    Franciszkańskim. Ciekawych rzeczy o tej formacji można dowiedzieć się goooglając
  • tubylec.cieszyn 27.04.07, 23:09
    przez Ciebie przemiawia. Tadziu wybił się ponad przeciętność, odnalazł się w
    społeczeństwie obywatelskim, a Ty obrzucasz Go kalumniami. A fe...

    ;-)))
  • albrecht1 24.04.07, 22:56
    "- To okultystyczny zwyczaj, godzi w wartości chrześcijańskie."
    Strzeżcie się fałszywych proroków.
    Gdyby tak słuchać tych wszystkich nawiedzeńców, to połowa świat w katolickiej
    Irlandii poszłaby do kosza.
    --
    Albrecht
    Moje Bielsko
    Autonomia Śląska

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka