> "Pamiętam doskonale, a jeszcze lepiej pamiętają o tym sami
> mieszkańcy, że dzięki autonomii Śląsk należał do najbogatszych
> polskich prowincji. Większość wypracowanych pieniędzy pozostawała na
> miejscu. Budowano za nie przemysł, miasta, drogi, obiekty komunalne,
> finansowano kulturę.
>
> W okresie powojennym Centrala rozpoczęła nadmierną eksploatację tej
> ziemi. Nie da się ukryć - panuje niesłychana ignorancja dążeń
> Ślązaków do samostanowienia, lekceważenie raportów o stanie
> zagrożeń, począwszy od ekologii, na społecznych kończąc.
>
> Jeśli się to nie zmieni, Śląsk może stać się ogniskiem niepokoju,
> promieniującym na cały kraj. Trzeba nieustająco przypominać
> Warszawie, że nie ucieknie przed tym nabrzmiałym problemem".
>
>
> Jerzy Giedroyć
>
Nic dodać, nic ująć!
Dlatego należy dążyć do AUTONOMII EKONOMICZNEJ Regionu Śląskiego (nie
Śląska), co gwarantują St. Zj. Europy.
W takim wielokulturowym regionie należy jak ognia unikać wszelkich
nacjonalizmów (R.A.Ś), wręcz przeciwnie należy podkreślać, że musimy żyć
razem (jeżeli chcemy być bogaci).
Ile jest małżeństw z rozsądku?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.