Dodaj do ulubionych

ZACZNIJMY RAZEM WALCZYC BY GODNIE ŻYC Z DZIECMI

14.03.10, 01:45
WITAJCIE DZIEWCZYNY!
SAMOTNA MATKA BORYKA SIE Z MNÓSTWEM PROBLEMÓW. PAŃSTWO MA POMAGAĆ OBYWATELOM A
NIE IM JESZCZE PRZESZKADZAĆ. ZARAZIE JEST ODWROTNIE. NIKT ZA NAS NIE BEDZIE
WALCZYŁ O NASZE PRAWA DOPÓKI SIE SAME NIE ZORGANIZUJEMY. jEST NAS OLBRZYMIA
LICZBA. POLITYCY TEZ MUSZĄ SIĘ LICZYĆ Z NASZYM GLOSEM. CO WAŻNIEJSZE MY MUSIMY
SIE ZA SOBA LICZYĆ. PISZCIE DO MNIE JESTEM SAMOTNA MATKA 4 MIESIĘCZNEJ
DZIEWCZYNKI I NIEPOZWOLE JUZ DŁUŻEJ NA BEZKARNE STANIE PO STRONIE OJCA DZIECKA
KTÓRY NIE CHCE SIE NAWET DO NIEGO PRZYZNAĆ! JEŻELI RÓWNIEŻ W WAS ZRODZIŁ SIE
BUNT TO ZRÓBMY RAZEM COŚ DOBREGO I ZMIEŃMY NA LEPSZE NASZĄ PRZYSZŁOŚĆ ZAMIAST
UCIEKAĆ DO INNEGO KRAJU.
Edytor zaawansowany
  • roweisnniiczka 07.04.10, 23:24
    politycy to mezczyzni...

    nie wiesz jak bylo z zasilkami-nie dosc ze zmieni na niekrozysc
    temriny wyplat-ok.20, to jeszcze mając obowiaek podwyzszenia zasilku
    od pazdziernika zorbili to odl istopada, bez wyrowaninia!!

    Panstwa ma w d.. samotne matki, bo są najsłabsze.
  • satelitka1 09.04.10, 23:01
    witaj ;) nie wiem czy jeszcze tego nie zauważyłaś, ale tak się jakoś składa, że
    większość samotnych matek lubi ponarzekać na swoją samotność, pomartwić się czy
    ktoś je jeszcze zechce (no tak z takim brzemieniem -jak dziecko!)powyklinać
    sądy, komorników i wszystkich co nie rozumieją "jak ciężko mają samotne
    matki"... wieszać psy na ex-ie i tej podłej teściowej, na kochance ex-a itd...
    Ale samotne matki nie chcą się jakoś zgrupować - wszak "politycy to mężczyźni"
    ;) Lepiej pojojczyć... niestety. I dalej dać się skubac ex-owi, systemowi itd.
  • aska0810 10.04.10, 01:44
    Właśnie to niestety zauważyłam dlatego post jest dużymi literami. To jest
    masakra gdyby się zorganizować to naprawdę można by wiele zdziałać. Ale nie
    pieprzona spuścizna po prl-u : nie da sie, siedź i czekaj aż będzie lepiej,
    jeśli będzie.
    Tak czy siak ja zapraszam wszystkie panie i samotnych tatusiów również ( wiem
    wiem że takich "bochaterów " nie ma duzo), do pisania do mnie bo już
    postanowiłam i niepoddam sie bez walki. Jak jestescie cykory to dalej sobie
    narzekajcie a jak chcecie ( niczym sufrażystki zmieniac zastany porządek rzeczy
    ;) to dajcie znać. mam doświadczenie w pracy w organizacji pozarządowej, mediach
    i dużych koncernach, także ci co siędzą na wiejskiej mi niestraszni. Zmieni się
    coś jeśli więcej ludzi będzie tak myślało i weźmie odpowiedzialność za to w
    jakim kraju beda zyły nasze dzieci.
    pozdrawiam was serdecznie
  • satelitka1 10.04.10, 14:53
    jestem jak najbardziej za! Jestem w trakcie walki z tym chorym systemem ;) mam
    kilka pomysłów - ale przy takiej bierności "samotnych matek" - mam wrażenie - w
    pojedynkę nic nie wskóramy. A jeżeli panie będą nadal siedzieć na zadkach i
    czekać, aż ktoś za nie wywalczy lepszy byt dla ich dziatek - to raczej się nie
    doczekają. Pojedyncze sprawy zawsze łatwiej odwalać... a masa jest "bierna i
    wierna".
  • mkm1984 11.04.10, 22:04
    Jak konkretnie zacząc działac? Jaki pierwszy krok, ja sie przyłączam
  • satelitka1 12.04.10, 10:12
    "STOWARZYSZENIA samodzielnego rodzica" - bo i panów to obejmuje?
    Po drugie - niestety trzeba zmienić system, poczynając od zmiany sposobu
    ściągalności alimentów przy aktualnej bierności władz (w tym komorników,
    prokuratury i sądów). Trzeba skończyć ze społeczną akceptacją okradania dzieci.
    Dalej - zmiana w prawie spadkowym w przypadku pozbawienia praw i niealimentacji:
    po śmierci matki/ojca-opiekuna dziedziczy dziecko, a po nim? drugi biologiczny
    rodzic - niezależnie od fakt, ze nie przyczynił się do powstania majątku.
  • mkm1984 12.04.10, 14:23
    Rozumiem, ale co ja jako samotny rodzic z dzieckiem niepełeosprawnym
    na rekach moge zrobic? Mylse z epierwsze to walczyc sądownie o prawa
    dziecka i swoje, drugie to nie zgadzac sie swoją biernoscią na
    popieranie zła, czyli nic nie robienie w tej sprawie daje
    przyzwolenie rodzicowi który wypioł sie tyłkiem do swojego potomstwa
    i czesto zony na tworzenie tego zła z jego zstrony i akceptacje
    tego. Wiec zadnej ulgi w kierunku niemoralnego zachowania, zadnego
    wybaczania i głaskania po gówce bo daje to tylko przyzwolenie na
    dalsze krzywdzenie dziecka, ale co jeszcze? Stówrzmy razem jakąs
    grupe czy cos
  • bszsocjomgr 12.04.10, 19:28
    Organizację które walczą o nasze prawa już istnieją. Czego nie ma to organizacji
    wśród samotnych matek. Dwie, trzy osoby to nic, należałoby stworzyć grupę tak
    dużą, jak skala problemu. W Polsce jest 1, 8 mln (jak nie więcej) samotnych
    matek, a wejdźcie na założony przeze mnie portal - 71 użytkowników.( po dwóch
    miesiącach). Jest do sporo,co wskazuje na chęć zrzeszania się jest jednak coś co
    uniemożliwia to na większą skalę. Widziałyście forum dla matek singielek
    działające poza jakimś popularnym serwisem, które przetrwało rok i nadal żyje?
    Ja nie... a skoro nie umiemy zjednoczyć się w sieci, gdzie wystarczy usiąść
    przed komputerem, to będziemy potrafiły stworzyć coś realnego?
    --
    Portal dla samodzielnych kobiet.
  • bszsocjomgr 12.04.10, 19:33
    oczywiście jeśli chcecie się jednoczyć i działać, to zapraszam na portal.
    Organizuje programy dla samotnych matek typu darmowe treningi, lub e-mailowa
    poradnię ale też współpracuję ze stowarzyszeniem pomocy samotnym matkom "Pozwól
    żyć" którego jednym z celów jest stworzenie grupy nacisku.
    --
    Portal dla samodzielnych kobiet.
  • aska0810 14.04.10, 01:33
    Witajcie kochane!! ( ośmielam się tak z entuzjazmem mówić!)Po tygodniach braku
    odpowiedzi wreszcie się ruszyło . Wiedziałam! Jestem wam wdzięczna za te wpisy
    które utwierdzają mnie w przekonaniu że niema co czekać ( co miałam zamiar
    zrobić) ale działać już teraz. Tak to prawda istnieją niby fundacje dla
    samotnych mam ( sama przeczesywałam internet w poszukiwaniu ratunku) ale właśnie
    stąd mój pomysł, że go nie znalazłam. To co jest to w większości instytucje
    prowadzące panele dyskusyjne i treningi. W dodatku bardzo mało zauważalne. Myślę
    o czymś naprawdę Duuużym:). I teraz juz naprawdę nie skonam puki tego nie
    dokonam, a raczej nie zrzeszę wielu Nas żeby tego dokonac :). Potrzeba nam
    konkretu , a nie tylko rozmów, szumu i rozgłosu a nie potajemnych spotkań o
    których nawet samotne matki niewiedzą. Oczywiście wszystko po kolei nie od razu
    Rzym zbudowano. Ja jednak byłam przy rozwoju jednaj organizacji( uczestniczyłam
    w nim) od w zasadzie kółka 20 osobowego które w pięc lat podczas których z nimi
    współpracowałam, dzięki pracy wielu ludzi i dobremu prowadzeniu stało się drugą
    organizacją pozarządową w kraju jeśli chodzi o daną tematykę. Współpracę
    rozpoczęłam z pierwsza organizacją, ale zaszłam w ciąże, i teraz widzę potrzeby
    w innym sektorze ( czyli w nas :). No cóz internet to raczej początek . On line
    z wiele nie zrobimy, ale kiedy już ruszymy mam taki pomysł, żeby oczywiście
    rozgłaszać się również przez stronę, oraz zaprosić do współpracy te instytucje
    które już są. Organizacja którą chcę stworzyć ma pomóc matkom tam gdzie
    najbardziej niedomagają, również podczas ciąży, tak aby jeżeli podejmą decyzje o
    oddaniu dziecka do adopcji, była to ich faktyczna przemyślana chęć, a nie
    niemożność wyżywienia własnego dziecka! Jeżeli uwierzymy w to że możemy coś
    zmienić to nam sie uda! mam sprawę o alimenty za miesiąc już drugą , myślę że
    bede się musiała powstrzymywać żeby się nie rzucić na sędzie która stwierdziła
    że mam wygórowane wymagania bo niania do dziecka kosztuje nie weicej niż 400 zł
    na cały etat. Mieszkam w Krakowie i rozmawiając z chyba setką niań nie znalazłam
    żadnej która by pracowała za mniej niż 1500zł. I właśnie o to chodzi, że jest
    ciemnogród wśród ludzi prawa również. Nikt im nie karze zasądzać tak marnych
    alimentów. To jest ich decyzja i czasami naprawdę zależy od dobrego dnia sędzi.
    Znajomy zarabia 3tys a ma zasadzone 2 tys alimentów na jedno dziecko w tym samym
    sadzie gdzie inny zarabiajac 20 tys placi 500zł! Jest bardzo wiele przestrzeni w
    temacie samodzielnego rodzicielstwa w których trzeba radykalnie wprowadzić
    zmiany. Jeżeli ktoś z was jest z krakowa to dobrze było by sie spotkać. piszcie
    na mojego gazetowego maila.
    pozdrawiam serdecznie
    nie traćcie ducha ! :)
  • satelitka1 14.04.10, 22:08
    w 100% popieram. Nie wiem jak mogłabym się przydać - ale moge zawsze pogrzebać w
    przepisach czy skonsultować jakieś wątpliwości ze znajomymi prawnikami ;) nie
    wiem czy wiesz - ale jest jeszcze drugi watek na forum "samodzielna mama"- tam
    jest też wiele kobiet o takiej sytuacji - a mam wrażenie (nie chce nikogo
    obrazić), ze jednak sa bardziej... przedsiębiorcze? ;) pozdrawiam
  • mkm1984 15.04.10, 08:58
    ja chce sie spotkac i mam pom ysł i przedewszystkim chce działc tez,
    moim pomysłem jest zapraszac na nasze strony internetowe znanych
    ludzi np z polistyki do wpisów... cos w tym stylu, do wyrazania sie
    na te tematy, do przedstawiania im naszych warunków i trudnosci,
    apelowac o proporcjonalny wysiłek dwojga rodziców, o równy podział
    obowiązków o sprawiedliwy i ponoszony równy trud przez dwoje
    rodziców.
  • aska0810 15.04.10, 22:56
    przywracasz mi wiarę w ludzi :). Nie wiem do końca jak to działa na tym forum,
    ale chyba nie ma możliwości wysłania wiadomości na prywatnego maila. podaje Ci
    więc adres aska0810@interia.pl. Wymienimy sie telefonami i umówimy na spotkanie.
    Wszystkich którzy maja ochotę do nas dołączyć również do tego zapraszam.
    pozdrawiam

    --
    www.suwaczki.com/tickers/iv099vvjw8sbm085.png"" target="_blank"
    rel="nofollow">www.suwaczki.com/tickers/iv099vvjw8sbm085.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • mkm1984 17.04.10, 13:08
    Myśle ze nie nalezy zrzeszac tylko samotnych kobiet ale wyjsc poza
    ten krąg bo jak bedziemy działac tylko w obrebie samotnych kobiet to
    wiele nie zdziałamy bo problem nadal pozostanie w zamknietym kole.
    Trzeba przedewszystkim wyjsc do ludzi poza krag samotnych rodziców
  • mkm1984 17.04.10, 13:13
    do ludzi wpływowych!!!!!
  • mkm1984 17.04.10, 13:18
    Druga strona naszej pracy< bardzo wazna, musimy zmienic zapisane
    programy w naszej podswiadomosci, kobiety przewaznie tkwią w tym
    zyciu z zakodowanym wzorcem ofiary, co odzwierciedla sie w swiecie
    materialnym tym ze doswiadczają tego stanu. Rzeby ruszyc z miejsca
    potencjlana kobieta która dfoswiadcza niesprawiedliwosci musi
    zmienić swój wzorzec w podswiadomosci, musi sama nad sobą
    wewnetrznie pracowac zeby po pierwsze sobie go uswiadomosc,
    zrozumiec jak sie on materializuje w swiecie i go przekształcic we
    wzorzec równosci, szacusnku, sprawiedliwosci itp. Pamietajmy ze to
    czego doswiadczamy jest lekcja nam daną i jesli my tej lekscji nie
    przerobimy to nasze zycie sie nie zmieni, a im wczesniej zaczniemy
    ja przerabiac to tym szybciej nasze zycie zacznie przypominac zycie.
    Więc etap do przepracowania kazdej kobiety to praca nad
    podswiadomoscią swoją !!
  • mkm1984 17.04.10, 13:18
    Dziewczyny piszcie!!
  • satelitka1 17.04.10, 22:32
    otóż - nie jestem ofiarą ;) aktualnie jestem na etapie walki z naszym wymiarem
    sprawiedliwości (uporczywa (ponad 27 m-cy) niealimentacja, "pseudo - tatuś"
    pracujący za granicą, udowodnione dochody) i szok: prokuratura odmawia wszczęcia
    postępowania gdyż "BRAK ZNAMION CZYNU ZABRONIONEGO"! Wypunktowalam znamiona w
    zażaleniu - niech się prokuratura douczy ;) Ale wściekłam się niemożebnie! To
    jak to? Czyn niezabroniony - jest czynem dozwolonym w ramach prawa ;) Świetne
    nie? Otóż - niezależnie od wyniku sprawy - jestem mam zamiar napisać do:
    Rzecznika Praw Obywatelskich, Praw Dziecka i sejmowej komisji d/s rodziny. ;)
    Może walka z wiatrakami? Ale tak natrętnego don kichota - jeszcze nie poznali ;)
    Nikt nie będzie pluł mojemu dziecku w twarz ani go okradał - w majestacie prawa.
    ;) Gdy tylko skończę swój utwór - zamieszczę go (w wersji "dla każdego") i tu
    prośba: Jeżeli macie - miałyście podobną sytuację - mogłybyście skopiować,
    przekształcić stosownie do potrzeb i wysłać do tych instytucji. Może skomasowany
    atak skłoni je do myślenia? A przynajmniej "dowiedzą się" że to nie jest problem
    "niszowy" tylko większościowy? Co myślicie?
  • mkm1984 18.04.10, 21:19
    Z nieba mi spadłas, mam byc moze podobny problem :) chyba bede
    chciała pojsc Twoimi krokami, satelitka napisz do mnie na maila
    mkm1984@interia.pl, chciałam sie popytac jakie tresci bedziesz do
    nich wysyłać? Ja jestem w tym zupełnie zielona ...poki co,
    potrzebuje przewodnika za którym bym mogła pójsc, przykładu ...np
    Ciebie :)
  • aska0810 19.04.10, 11:45
    hej
    podaj swojego maila , wysłałam Ci wiadomość na skrzynkę gazetową. Jak odczytasz
    daj proszę znać. Moj mail jest w wiadomosci na forum
    pozdrawiam
    --
    www.suwaczki.com/ticker.php?pic=iv099vvjw8sbm085
  • aska0810 19.04.10, 13:28
    to było do satelitka, mkm Twojego juz mam
    --
  • candelka 07.05.10, 10:42
    Witam wszystkich. Jestem samodzielną mamą i jak większość mam
    problemy z ściąganiem alimnetów a komornicy, sądy itd rozkładają
    ręce z niemocy gdyz tatuś dzieci to niezły kombinator.
    Nie można jednak się poddać!!!Każdy pomysł na usprawnienie prawa
    jest kropelką w morzu, ale siła jest w grupie!!
    Na listę osob pomocnych wpisałabym Rzecznika Praw Dziecka.
    pozdrawiam
  • satelitka1 08.05.10, 21:23
    ja tez bym wpisała- ale de facto RPDz jest figurantem - niestety -i nie ma
    żadnych kompetencji - może grzecznie prosic właściwe organy o wyjasnienia,
    ew.dokumenty itd. Ale nie może samodzielnie działać ;) w odróznieniu od RPO.
    Przeczytajcie o jego kompetencjach na stronie internetowej rzecznika ;)
  • mamamalinka2470 16.06.10, 18:38
    Założyłam osobny temat,ale wkleję mój post także tutaj,może ktoś będzie mógł mi
    pomóc....
    Witam.Jestem mamą jedenastoletniej córeczki.Wychowuję ją sama,ponieważ jej
    ojciec zginął w wypadku samochodowym gdy byłam w ciąży.Dziecko niestety nie ma
    prawa do renty rodzinnej-jej ojciec w chwili śmierci był uczniem dziennej
    szkoły,nie miał żadnej przerwy w nauce i niestety w związku z tym nie był w
    stanie pracować.Moja prośba do ZUS w sprawie świadczenia w drodze wyjątku
    została odrzucona.Czy coś jeszcze mogę zrobić?Czy znacie kogoś kto jest w
    podobnej sytuacji?(bardzo zależy mi na kontakcie z takimi osobami,może
    wspólnie znajdziemy jakieś rozwiązanie)Ta sprawa bardzo mnie boli,uważam,że
    państwo potraktowało moje dziecko niesprawiedliwie.Wiem,że rentę może przyznać
    Kancelaria Premiera(dużo się o tym mówiło w kontekście katastrofy pod
    Smoleńskiem),ale czy moja córcia ma jakieś szanse.Przecież jej ojciec był
    "zwykłym" człowiekiem a jego śmierć nie była "spektakularna"....
  • fale_sztormu 30.07.10, 12:08
    www.fundacjamama.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=397&Itemid=96
    przeczytać zawsze można, zapewne większość z dziewczyn/ojców samodzielnie
    wychowujących dzieci zna to dobrze, ale poraża mnie ogrom tego zła które
    wyrządza się dzieciom. pierwsza i najważniejsza sprawa,konsekwentnie dązenie do
    zmiany myślenia o rodzinie przez górę. piszmy masowo do rzecznika praw
    obywatelskich, w polsce konstytucja mówi że każdy ma prawo do pracy, brakuje
    tylko akapitu o tym że praca powinna dawać prawo przeżyć. dzisiaj praca za 1250
    nie daje prawa przeżycia. to co robią z cenami, jest horrorem, wybieranie
    pomiędzy butami dla dziecka na jesień a zrobieniem mu urodzin czy odłożeniem na
    leki - jest horrorem. zapewnienie dziecku mieszkanie, opłacenie go ,
    nakarmienie, ubranie w ciuszki z lupków za 1250 jest niemożliwe.

    ZMIEŃMY TO!!
    BARDZO PRZYDAŁYBY SIĘ REPORTAŻE O TAKIEJ CODZIENNOŚCI W TV. tv obecnie jest 4
    władzą która ma bardzo duży wpływ na to co potem dzieje się na górze,
    zamieszanie w mediach może spowodowac lawinę reakcji i opisów w mediach np.
    gazetowych, a politycy w obawie przed swoimi fotelami potrafią dużo zrobić. co o
    ty myślicie?
    sama jestem także samodzielną matką. dwójka dzieci. sytuacja rynku pracy -
    wszyscy wiecie jak jest. najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku.
    dołączę swoje siły żeby coś zmienić, bo jest to potrzebne Polsce.
  • agusiak30 12.11.10, 18:11
    Witam wszystkich. Jestem mamą samotnie wychowującego 10 latka.
    Z chęcią dołączę się do stowarzyszenia - jeżeli to nadal jest oczywiście możliwe. Jeżeli mogę coś zaproponować to może zmieńmy mentalność ludzi mieszkających w Polsce ze samotna matka nie jest złą kobietą. Niestety spotykam się z różnymi opiniami na temat matek samotnie wychowujących dzieci i z reguły nie są to miłe opinie. Wiele ludzi patrzy się na nas z politowaniem a czy nam to jest potrzebne? My chcemy tylko równego traktowania a nie wieszania na nas samych brudów. Z reguły wiele nas samotnych mam to wspaniałe kobiety radzące sobie z trudnościami dnia codziennego. Z przyjemnością nawiąże bliższą znajomość z mamami samotnie wychowującymi swoje pociechy z Krakowa i nie tylko. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Piszcie na agulakol@interia.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka