Dodaj do ulubionych

mój dom - moje więzienie

07.05.10, 21:49
Witajcie,
od 4 lat jestem po rozwodzie, musiałam zamieszakc u rodziców, bo nie
stać mnie na samodzielny byt. Mam dwoje dzieci, syn 13 lat i córka
10. Duzo by opowiadać, ale mój problem sproawadz sie do tego, że
prawie straciłam swoją prywatność, możliwość wyjścia z domu,
rozrywki. Rodzice nie chcą zostawać sami z dziećmi. Córka już nie
chce jeździć na weekendy do teściów. Kiedyś jeszcze miałam dla
siebie co drugi weekend. Nie mam juz siły, dzieci często chorują.
Jestem matką, ojcem w jednym, ich tata wymigał sie od opieki.
Zdradził mnie, mieszka z nią i nic go nie obchodzi.

Taka prosta historia. Napiszcie do mnie proszę, co byście zrobiły w
takiej sytuacji?

pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • mkm1984 07.05.10, 22:20
    Eweidentnie nie moze tak byc, musisz miec czas dla siebie, na
    rozrywke, musi byc równowaga miedzy praca a odpoczynkiem, wiec mam
    pomysł bo ten problem i mnie dotyczy, albo opiekunka na weekend, ale
    mam jeszcze inny np grono dziewczyn z tym samym probleme i gdy jest
    taka grupka na zmiane jedna zostaje z dziecmi a inne w tym momencie
    wybywają i spedzają czas np poza domem
  • mkm1984 07.05.10, 22:21
    i tak na zmiane , tylko jeszcze jeden wariant zeby poznac sie z
    takimi osobami i zaprzyjaznic zeby dało sie ten plan wcielic w zycie
  • 86alesa 08.05.10, 08:30
    Bardzo dobry pomysł !!!;D
    Kiedyś czytałam w gazecie o czymś podobnym,kobiety samodzielnie
    (lubie to słowo ;D) wychowujące dzieci,na zmiane opiekowały się
    dziećmi reszta wychodziła soebie,do kina,do clubu potańczyć.
    Nie jesteś wtedy zależna od nikogo i nie musisz prosić
    rodziców,przecież jesteś dorosła tak.
    A przecież też mamy prawo wyjść gdzieś a nie siedzieć ciągle w
    domu !!
    Pozdrawiam,dziewczyny skąd jesteście ?:P
  • 86alesa 08.05.10, 08:33
    A najlepiej byłoby razem zamieszkać,po blższym poznaniu się,nie
    trzebaby było się gapić w tv jak dziecko uśnie ;D:D
    Zawsze byłby ktoś do pomocy,a razem raźniej ;D:D a kto lepiej
    zrozumie nas niż inna kobieta prowadząca takie samo życie ;D
  • mkm1984 08.05.10, 15:44
    zamieszkac, jak to woli, wybór indywidualny tylko co potem, jak
    jedna kobieta odnajdzie sie w związku a druga która z nia mieszka
    nie? To by wymagało głebokiego uszanowania wolnosci drugiej osoby, i
    zaakceptowania tego ze juz tych pogaduszek tylu nie bedzie. Ale to i
    tak jest piekne, szczescie innych kobiet, bo my jako kobiety same
    powinnysmy sie z nim utozsamiac, czy cos w tym stylu hehe w kazdym
    badz razie mam nadzieje ze to o czym mysle udało mi sie przekazac
    poprawnie :p Takze przedewszystkim zeby wzajemnie wspierac sie i
    nawiazywac przyjaznie nalezy wyjsc do ludzi, nie oganiac sie za
    mezczyznami a zwrócic uwage na swoją kobiecos i swoja siłe jako
    kobieta wsród kobiet, wtedy męzczyzna stanie na prawidłowym mijescu
    w zyciu kobiety i nie bedzie utozsamiany bezcennoscią i szczęsciem
    lecz stanie na równi z nami, a dzieki temu bedzie miał mozliwosc
    zaistniec szacunek równorzedny, równowaga miedzy braniem i dawaniem,
    która jest mozliwa tylko gdy dwoje ludzi widzi w sobie jak i w
    innych taka samą wartosc. itd, itp ... :D
  • spacerwemgle 09.05.10, 12:47
    dziękuję Wam za podjęcie tematu
    mogłabym zatrudnić kogoś do pomocy na czas kiedy chce wyjść, ale moi
    rodzice nie tolerują obecności kogokolwiek w ich domu, szczególnie
    jeśli ma to jakis związek ze mną. Dogadanie się w grupie uważam za
    niezły pomysł, niestety nie mam żadnych znajomych z takim problemem,
    wszyscy, podobnie jak ja są zabiegani. Ciężka sprawa, a
    wystarczyłaby odrobina zrozumienia u "bliskich". Przed rozwodem
    rozmawialam z rodzicami o tych sprawach i było ok, po przeprowadzce
    wszystko wygląda inaczej. Gdybym raz na dwa tygodnie mogła mieć czas
    tylko dla siebie...to mi wystarczy.
  • mkm1984 10.05.10, 11:45
    zawsze mozesz do kogos zaprowadzic dzieci kto sie nimi na ten czas
    zaopiekuje, nie zawsze ktos musi przychodzic do Ciebie. Ale rozumiem
    Cie ze najwygodniej byłoby gdyby dziadkowie chcieli pomóc.
  • mkm1984 10.05.10, 11:55
    A po za tym 13 i 10 lat to juz dzieci bardzo samodzielne, którymi
    nie trzeba sie zajmowac, wystarczy ze ktos pobedzie w ich
    towarzystwie i bedzie miał na nie oko. Dadzą sobie doskonale rade.
  • candelka 10.05.10, 15:00
    Witam. Rozumiem Ciebie doskonale bo mam podobną sytuację, chociaż
    moje dzieci są młodsze. Wiem że jest ciężko z czasem dla siebie, ale
    jesli człowiek bardzo chce zawsze jest jakieś wyjście. Twoje dzieci
    nie są już na tyle małe żebyś musiała z nimi siedzieć, na pewno mogą
    się zająć sobą a Ty wyjdziesz sobie odpocząc psychicznie. Dobrym
    sposobem jest poznawanie rodziców w podobnej sytuacji przez forum
    itd. Ja osobiście spotkałam dużo samodzielnych mam i tatusiów i
    razem na pewno jest raźniej. Powodzenia i z każdym dniem będzie
    lepiej zobaczysz!
  • evela1982 10.05.10, 15:10
    Hej:)
    Czytam i własnym uszom nie wierzę;). Tak jakbys pisała o
    mnie "spacerwemgle" :). Ja jestem przed rozwodem mam 28 lat i 2
    dzieci( jeszcze małe 2 i 3 lata) i tez mieszkam z rodzicami! I
    podobnie jak Ty czuję się jak więzień we własnym domu, ale u mnie
    tak było jak jeszcze nie miałam dzieci i byłam panną, a co dopiero
    teraz:(. Potzrebuje wyjść by nie zwariować, a jak to
    mówią "szczesliwa mama to szczesliwe dziecko", ja ciągle non stop
    tylko dzieci i zero czasu dla siebie, tatus oczywiscie wymigał się
    od opieki.
    Bardzo potzrebuje wyjsc gdzies, posiedziec, odstresować się,
    ostatnio mnie naszłą ochota pojscia na dyskotekę, ale nie u moich
    rodziców:(. Wiem, ze musze z nimi na ten temat porozmawiać, ale
    czuje tę tonę ołowiu na klacie i trudno mi o cokolwiek sie"prosic".

    Jak do tej pory "sciemniam", ze np. ide do lekarza, do dentysty
    itp., a w tym czasie umowilam sie z kolezankA, wtedy rodzice nie
    mają innego wyjscia i zostają z dziecmi:)... Wiem..żałosne:).
    Tylko nie wiem jakby to mialo wygladac w sytuacji gdzie np.
    chcialabym wyjsc na noc, na jakas impreze w weekend itp.:( Ciezko mi
    tez jest, wiec Cie rozumiem!!! A skad jestes?? Bo jak blisko to
    zawsze mozesz do mnie dzieci podrzucic hehe;) Pozdrawiam:*
  • milenastepien25 10.05.10, 15:19
    witaj!moim zdaniem powinnaś zwrócić się do instytucji kościelnych !one chętnie pomagają takim kobietom, które są w cięzkiej sytuacji życiwej!Na Twoim miejscu poszłabym do urzędu pracy w Twoim reginie zapisałabym się na jakiś kurs albo do szkły zaocznie sa takie szkoły gdzie można pisać o sypedia socjalne.Ja mam 25 lat i sama wychwuję córkę 7letnią!nie daj się dołować!uwierz w swoje możliwości a dzieci przecież masz już na tyle duże że same sobie sniadanie przygotują o ubiorą się!wystarczy tez jak poprosisz ich zwyczajnie o pomoc!dzieci zawsze Ci pomogą!
  • mkm1984 10.05.10, 19:40
    Ewela nie komunikujesz tego czego potrzebujesz, rodzice nie wiedzą,
    spróbuj powiedziec im to co czujesz, ale dokładnie np . Mamo
    chciałabym wyjsc wieczorem z domu bez dzieci zeby poczuć się lepiej,
    poniewaz sie załamuje i potrzebuje psychicznie odpoczac poza domem.
    Dało by mi to energie by znowu niesc te wszystkie obowiązki.
    Czyli chodzi o jasna komunikacje swoich potrzeb z zaznaczeniem
    dlaczego tego sie potrzebuje
  • evela1982 10.05.10, 20:07
    Wiem mkn1984:) tylko, ze ja nie umiem rozmawiac ze swoją matką, ona
    tez nie umie, nie nauczyła mnie tego, dlatego tak ciężko mi
    przychodzi o cokolwiek prosić, nie mowiąc już o wyrażaniu swoich
    uczuć. To zalezy od stosunku miedzy mną a matką(rodzicami). Wiem, ze
    bede sie musiala przełamać, tylko dlaczego to tak ciezko
    przychodzi?:/ BLOKADA i tyle...
  • spacerwemgle 10.05.10, 21:32
    witaj evela, wygląda, że mamy taki sam problem. Chętnie porozmawiam,
    uzywasz może skype? mój nick to evka_1973 Jestem z Będzina
    (Zagłębie)
  • evela1982 10.05.10, 23:50
    Hej!:)
    To chyba tak musialo byc, bo ja jestem z Dabrowy Gorniczej;) Zaraz
    do Ciebie napisze na skypie:) Pozdrawiam:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka