Dodaj do ulubionych

witam jestem samotną matką z woj śląskiego

29.09.11, 21:03
witam !!
jestem matką samotnie wychowującą 3 letniego chłopca w grudniu urodzę swoje drugie dziecko dziewczynkę , ojciec dziecka wyjechał za granicę i nie mam z nim kontaku jestem po rozwodzie , jestem osobą samodzielną sumienną pracującą no oczywiście w chwili obecnej nie pracuję , chętnie poznam osoby które są w podobnej jak ja sytuacji mogą być też samotni ojcowie którzy nie boją się takich życiowych sytuacji
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • sylwia700 13.05.12, 20:42
    Witam. Jestem samotną mamą 2letniej córeczki,jestem po rozwodzie ,szukam pracy,mieszkamy w Krakowie z moją mamą.Chętnie poznam przyjazną osobę z którą będę mogła porozmawiać.
  • valtert150 13.05.12, 22:54
    witaj jeśli mogła byś napisać to pisz na valtert150@wp.pl. Poznamy się .jestem czasami w Krakowie w rejonie Nowo lipek lub huty.
  • lolka135_only 14.05.12, 10:39
    Cześć,
    odezwij się na maila lolka135_only to chętnie pogadam z Tobą :)
  • danielek347 06.07.12, 16:35
    napisz jak masz ochotę to się poznamy 721588651 pozdrawiam Daniel ;)
  • tata-janusz 14.05.12, 10:14
    Witam Cię , ja sam również wychowuję syna 2 latka , na razie mieszkam w Warszawie , będziesz miała czas i ochotę , napisz , chętnie z Tobą porozmawiam

    Janusz
  • emi.34 12.08.12, 09:44
    witam, czuję się jak bym czytała o sobie, wszystko tak samo jak u Ciebie, tyle że rok się zmienił na 2012, myślałam że nie ma wielu takich przypadków, czemu tak się dzieje że czlowiek nagle zostaje ze wszystkim sam ? ... jak ułożyło się Twoje życie ? jak wygląda teraz po roku ? pozdrawiam
  • malwina.1978 04.10.12, 10:02
    witam
    rok czasu minęło a prawda jest taka wróciłam do pracy , pracuję na dwie zmiany , jedno dziecko w przedszkolu a drugie w żłobku , jak mam 2 zmianę to dodatkowo płacę opiekunkę , w zasadzie pracuję tylko po to aby opłacać rachunki i przedszkole , nic mi nie pozostaje , alimentów na dziecko nie mam jeszcze bo sąd ma czas , a nawet jak zasądzi w listopadzie mam rozprawę to pewnie i tak ich nie zobaczę ciężko jest , spłacam kredyt na mieszkanie uczciwie pracuje tylko co z tego jak nic z tego nie mam , pomoc z państwa mi się nie należy bo mam dochód , pracuję nie stoczyłam się aby coś pościemniać w mopsie z miesiąca na miesiąc jestem zadłużona nie wiem jak tak będzie długo jeszcze , najważniejsze że dzieci są zdrowe choć nie świadome swej sytuacji żyja radośnie
    pozdrawiam mamy
  • emi.34 05.10.12, 08:22
    witam, miałam nadzieję że przeczytam że u Twego boku jest jakiś mężczyzna, który Ci pomaga, no ale niestety jak zwykle życie pokazało że kobieta może liczyć tylko na siebie, przykre, gdzie są Ci prawdziwi mężczyźni ? gotowi pomagać i wspierać, gatunek wymiera, mówią co nas nie zabiję to wzmocni, ale jak tak długo się da ? kobiety biorą na siebie całą odpowiedzialność a faceci umywają ręce, straszne, mam nadzieję że w takim zabieganiu masz chwilę dla siebie, że się uśmiechasz, musisz być silną osobą, dobrze że dzieci zdrowe, ale przecież to nie powinny być jedyne powody do radości, powodzenia
  • malwina.1978 05.10.12, 15:18
    zapomniałam napisac, nie jestem sama , tak jakby w czasie kiedy rodziłam dziecko poznałam kogoś w szpitalu i jesteśmy do tej pory , pomagamy sobie wzajemnie mam wsparcie ale tak naprawdę nie wiem ile i co mnie jeszcze spotka liczę na siebie , nie potrafię zaufać już po tym wszystkim ale nie jestem sama
    szczęście się uśmiechnęło do mnie i tak już pozostalo
  • emi.34 08.10.12, 09:21
    no to najważniejsze, że jest ten ktoś kto w razie czego poda pomocną dłoń, czy ramię na którym można się oprzeć i wypłakać gdy już ciężko na sercu, oby Wam się udało i żebyś umiała ufać tak jak ufać się powinno, trzeba być dobrej myśli, pozdrawiam
  • mon-24 07.10.12, 12:52
    Witam.Widze że problem ten dotyczy nie tylko mnie.Rok temu zostałem zmuszony do odejścia z domu wraz z córką.Coprawda życie zawodowe dalej się toczy i na brak pracy bogu dzięki nie nażekam ale mój świat także przewrócił się do góry nogami.Są dni że nie wiem co obić od czego zacząć a na czym skończyć.Nie rozumiem mężczyzn którzy obojętnie podchodzą do wartości rodzinnych.Też pracuje na zachodzie ale robiłem to właśnie dla rodziny a nie po to a żeby od niej odejść.Chociaż czegoż tu się dziwić ja tego nie zrobilem to zrobila to żona.Ale nie załamuj się są ludzie którzy bardzo dobrze to rozumią i wyciągną do ciebie rękę.Andrzej.
  • emi.34 08.10.12, 09:25
    witam, widzę że nie tylko kobiety mają ciężko, myślałam że to tylko one są ranione i pozostają bez wsparcia z dziećmi, jak widać w życiu jest różnie i każdy ma jakąś swoją trudną sytuację, nie tylko kobiety, myślę że mało jest mężczyzn którzy potrafią tak jak Ty, zadbać o dziecko i trwać, powodzenia, myślę że znajdziesz jakąś dziewczynę która doceni to jakim jesteś człowiekiem i już Cię nie wypuści, a nawet pomoże w tych domowych obowiązkach.
  • aaania.lew 08.10.12, 23:17
    malwi1978 napisała:

    > witam !!
    > jestem matką samotnie wychowującą 3 letniego chłopca w grudniu urodzę swoje dru
    > gie dziecko dziewczynkę , ojciec dziecka wyjechał za granicę i nie mam z nim ko
    > ntaku jestem po rozwodzie , jestem osobą samodzielną sumienną pracującą no oczy
    > wiście w chwili obecnej nie pracuję , chętnie poznam osoby które są w podobnej
    > jak ja sytuacji mogą być też samotni ojcowie którzy nie boją się takich życiowy
    > ch sytuacji
    > pozdrawiam
    Cześć . Ja jestem z Sosnowca. Mam synka ktory skończył dwa lata .. odezwij się chętnie cię poznam. Ania
  • hipto 30.08.14, 06:22
    Witaj jak masz na jmię w którym miesiącu ciąży jusz jesteś oto mój Mail Robert47@poczta.onet.pl Napisz Czekam
  • madziunia604 09.09.14, 13:11
    Witam rowniez jestem samotna mama wychowuje 4 letnie dziecko, szukam pracy i bratniej duszy z ktora moglabym porozmawiac o problemach zycia codziennego ,jestem z czestochowy moj mail : madziunia604@wp.pl
  • maniu_111 27.09.14, 20:16
    Witam Ludzie bywają okrutni i nie ma znaczenia płeć. Ja pomagając kobiecie w tródnej sytuacji życiowej bo bez warunków z dwójką dzieci i trzecim w 7 miesiącu pozostałem z dzieckiem które urodziła będąc już u mnie i które uznałem za swoje a ona wyjechałe do innego. Życie nie bywa tak kolorowe jakbyśmy sobie tego pragnęli. Wiem że choć jestem sam mam dla kogo żyć Pracuję i radzę sobie Jedyny żal że muszę wyjeżdżać do pracy a wolałbym być przy dziecku które nadało nowy sens mego istnienia. Pomagałem wielu ludziom czy zakupy czy książki czy pieniądze. Nawet dawałem schronienie u mnie w domu matkom z dziećmi oczywiście bezinteresownie po to tylko by dzieci miały lepsze życie, niestety ci ludzie nie zasługiwali na moją pomoc bo jak tylko było im dobrze bo miały wszystko to nie bacząc na dzieci wyjeżdżały romansować. Szukam kogś kto chciałby porozmawiać spotkać się oczywiście razem z dziećmi by moja księżniczka trochę się pobawiła, jeszcze nie ma roczku. Kiedyś miałem nadzieję że pomóc osobom po przejściach jest czymś wspaniałym teraz też chciałbym pomóc dla dzieci by były szczęśliwe, Mam już pewne obowiązki więc muszę rozważniej wybierać komu mogę zaufać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka