Dodaj do ulubionych

samotna mloda mama pozna inne samotne matki

13.12.11, 17:35
Witam samotne maciezynstwo jest bardzo ciezkie,nie ma z kim dzielic dumy z pierwszego usmiechu dziecka,pierwszych kroczkow....wiec pomyslalam...dlaczego nie poszukac innej samotnej matki?wszystkie kolezanki...albo zyja jeszcze impezami albo maja mezow...ciezko z nimi rozmawiac,nie rozumieja,jedyne co moga powiedziec to...bedzie dobrze przeciez masz corke.owszem mam i bardzo ja kocham ale samotnosc przytlacza,w sumie do konca sie nie rozstalismy ale on wcale sie mala nie interesuje nie pomaga ciagle sie klocimy.....nie potrafie definitywnie tego skoncztc chyba boje sie zostac sama.nic juz nie czuje do tego czlowieka ale samo to ze z nim rozmawiam jakos mnie trzyma w tym pseudo zwiazku.boje sie zostac zupelnie sama.. do tego jestem w ciezkiej sytuacji corka ma 7msc a ja nie pracuje mieszkam z rodzicami,ile mozna rodzicow prosic o pomoc?kiedy ojciec dziecka ma to gdzies? nie tak mialo wygladac moje zycie.jak to jest ze czlowiek moze sie tak diametralnie zmienic?kiedys odpowiedzialny ulozony facet w pol roku zmienil sie w chama szczeniaka prostaka i pijaka.....
Edytor zaawansowany
  • piaskowiak-malgorzata 15.12.11, 21:45
    Hej,
    mam na imie Gosia.przeczytalam Twoj list na tym forum i chcialabym Ci napisac, ze doskonale Cie rozumiem.Przachodzilam to co Ty teraz.I powiem Ci, ze nie jest tak to wcale latwo odejsc od meza, od ojca dzieci.Ja przymierzalam sie do tego 3 lata az wkoncu zdecydowalam sie i powiem Ci, ze warto zrobic ten krok.Jest bardzo ciezko momentami, z pieniedzmi, z powiedzeniem dziecku co z jego tata itp. ale warto zrobic ten krok.Moj byly maz jest alkoholikiem.niejestesmy juz razem 3 lata,ja ide do przodu, z malymi potknieciami ale ide do przodu a on stacza sie na dno przez alkohol.Dumna jestem z siebie, ze podjelam te jakze trudna decyzje.Mam dopiero 28 lat i "juz"-jak to niektorzy oceniaja, 3 dzieci, bardzo kochanych dzieci a on nie ma nic.Moze i nie mam kokosow jesli chodzi o finanse ale mam potrojne szczescie, ktore mi daje wiele sily w trudnych czasami momentach. Alkoholik byl, jest i nim zawsze bedzie!Pozdrawiam.
  • samotna.mama 16.12.11, 23:09
    chyba masz racje naj gorzej podjac ten krok...zawsze jak jest zle myle ze wkoncu sie zmieni ze wkoncu bedzie dobrze ze jak bede mu gadac i gadac i gadac to zmieni podejscie.... ale chyba nie...to co sie ze mna dzieje go nie interesuje a ostatnio poronilam(nawet nie wiedzialam ze jestem w ciazy) ciezkie to wszystko,tez pil choc przestal nie wiem nawet co z nim sie dzieje czesto bo ciagle sie klocimy a nie mieszkamy razem bo nie mogl zorganizowac mieszkania ciagle ma problemy finansowe wczesniej nie pracowal teraz dlugi i same problemy ale nei wiem juz co z tego jest prawda szkoda mi tylko dziecka wiem ze zaden facet nie pokocha obcego dziecka jak wlasnego wiec naiwnie czekam na jego zmiane wiedzac ze ona nie nastapi, mam nadzieje ze dzisiejsze nasze rozstanie bedzie tym decydujacym ze wiecej sie z z nim nie zobacze chyba ze w sadzie przy odbieraniu praw wspominalam ze raz omal nie zabil mi coreczki? chory czlowiek a ja przez niego jestem bez sil boje sie zostac sama......
  • piaskowiak-malgorzata 17.12.11, 21:23
    Hej,
    jeszcze raz Ci napisze, ze Cie doskonale rozumiem.Napisze Ci tez jedno: nie licz na to, ze on sie zmieni.Moj byly np teraz ma coraz wieksze problemy z alkoholem i z prawem-jazda po pijaku itp.Ja mialam ojca alkoholika i nie chcialam by moje dzieci przez to samo przechodzily!dlatego odeszlam.moje dzieci byly male jak postanowilam, ze to koniec, mialy 1,2,4 latka i co?i dalam rady.i jestem dumna z tego,pomimo, ze ludzie potrafia mi wytknac ze mloda i juz tyle dzieci ale daje rade i dam. czasami sie zalamuje ale wiem, ze musze dalej to ciagnac bo nikt za mnie nie wychowa tych dzieci.po ojcu dzieci mialam 3 facetow,jeden okazal sie meska kurwa-tylko sex i balety, drugi byl bardzo super do dzieci-lepszego ojca dla swych dzieci jak on to nie znajde ale miedzy nami nie wypalilo a trzeci okazal sie psycholem, ktory mnie przez jakis to czas nachodzil.tak to bylo.i co?i kazdy mnie czegos nauczyl, to napewno.
    Ty zrobisz co bedziesz chciala z twoim zyciem ale nie pozwol na to by dziecko widzialo te wszystkie klotnie i ciebie w zlym np stanie psychicznym.te male potworki to wyczuwaja jak z mama cos zlego sie dzieje.
    jesli boisz sie o finanse to nie moge cie w zaden sposob pocieszyc, bo wiem ze jest ciezko w dzisiejszych czasach ale jesli chodzi o reszte to dasz rade.Pamietaj, co nas nie zabije to nas wzmocni!i jak bedziesz chciala pogadac to pisz, ja zawsze postaram sie odpowiiedziec.Pozdrawiam i badz silna dla siebie i dla twego dziecka!!!
  • tomek-b-1984 31.01.12, 08:27
    Cześć nie zazdroszcze Ci sytuacji ale jak możesz pisać ''zaden facet nie pokocha
    obcego dziecka jak wlasnego'' skąd ty to możesz wiedzieć w jednej chwili odbierasz temu dziecku szanse na normalne życie
    pozdrawiam was PA
  • sylwia700 12.05.12, 22:17
    Również jestem w podobnej sytuacji .
  • kasia_138 17.12.11, 08:27
    Witaj ,jestem samotną mamą dwóchsynów, jeden niedligo skończy cztery lata a drugi ma 3 miesiące, jestmi bardzo ciężko, wiem co to znaczy nie miać z kim dzielić radości i smutkow. jestem sama z wyboru, ojciec nie pracuje, często pił i był hamski i agresywny, tylko przysparzał problemow, jest nie dojrzały. Rozstaliśmy się w 3 miesiącu ciąży. Nawet alimentów mi jeszcze nie zapłacił.. Skąd jesteś? ja ze Śląska, okolice B.Białej(30 km)jak chcesz pogadać to podaj maila:)
  • samotna.mama 17.12.11, 23:30
    Wiem lepiej zdecydowanie odejsc szkoda by i moja coreczka przez to przechodzila.chciala bym jej kiedys dac prawdziwy dom..ojca rodzine.... mam nadzieje ze tak bedzie...chociaz narazie ciagle wracam myslami co do niego....chociaz wspomnajac nie pamietam juz zadnej dobrej rzeczy za duzo zlego mi zrobil pocznajac od nakazywaia aborcji(szoda ze wtedy nie odeszlam tylko wrocilam do niego nawet zlozylam sprawe na policji) do zdrad z nastolatkami... zrobil wszystko co mogl naj gorszego eh a kiedys bylam taka zaborcza co do mezczyzn nie pozwalam sbie na to a tu prosze pojawil sie taki jeden i wywrocil swiat do gory nogami. poki co jestem na etapie klotni dalszych ale w tygodniu pojde do sadu zlozyc sprawe o alimenty i odebranie praw moze to mnie bedzie trzymac przy tej decyzji...oby. osoba z "boku" wydaje sie to chore ze tak wracalam do niego i wracalam dobrze ze chociaz Wy mnie rozumiecie. a to moj adres paulinawwo87@wp.pl jestem z 3miasta
  • piaskowiak-malgorzata 18.12.11, 20:30
    Hej.nie martw sie, nie jestes sama z "twoimi poczynaniami"-mam na mysli ciagle powroty do ex itp. ja tysiace razy schodzilam sie i rozchodzilam a bo to dla dzieci itp a to wcale nie prawda ze kobieta siedzi z ojcem katem bo dzieci.ona siedzi z nim bo tak jej wygodniej, bo boi sie zaczac wszystko od nowa.my matki po takich rozstaniach musimy sie nauczyc zyc na nowo.hm, latwo sie to tak mowi, troszke gorzej z tym w praktyce.sama probuje sie tego uczyc i uczyc i jakos ciezko z tym.ale jedno co wiem:po rozstaniu z ojcem dzieci wzielam pomoc psychologa bo nie dawalam z tym wszystkim psychicznie, ze dlaczego taka kobieta jak ja i takie kochane dzieci nie mamy meza i tatusia.dopiero pojakims czasie odchorowalam i umiem juz to sobie jakos tam wytlumaczyc.chociaz przyznam ci sie ze jeszcze tak troszke zazdroszcze tym dzieciom, ktore sie przytulaja do tatusia itp.masz moze z kims tak od serca-szczerze porozmawiac o tym wszystkim?to jest teraz ci bardzo potrzebne.moze twoja mama?kogos kto cie moze wesprzec ale pozytywnie, nie negatywnie.
    pozdrawiam i trzymaj sie w twoich postanowieniach.ja mieszkam w berlinie, jesli masz stacjonalny i czas wieczorem, np po 21 to napisz mi twoj nr tel.moge zadzwonic i porozmawiamy sobie.ale to tylko jesli tego chsesz i potrzebujesz.
  • samotna.mama 18.12.11, 20:43
    dziekuje,jestes kochana ale raczej ciezko bylo by mi rozmawiac przez teleon o tym jescze szargaja mna emocje.moze pojde w Twoje slady i poszukam pomocy u jakiegos psychologa bo faktycznie ciezko sie z tym pogodzic... zawsze postepowalam wlasciwie wobec swojego partnera raczej mam swoje zasady i dazylam do wspolnego domu rodziny slubu itp...milosci do konca zycia na dobre i na zle zazdroszcze innym kobieta ze trafily na wspanialch mezczyzn mezow... ze ich dzieci sa kochane przez ojcow... a moja mala kruszynka...on nawet jak ciezko chorowala nie zapytal ani razu co z nia... z mama nie moge porozmawiac przyjaciol przez niego stracilam:)kazdy byl przeciwko i patrzac na to co mi robil... odwracal sie ode mnie bo zawsze mowilam ze sie nie spotykam nie spotykam a jak tylko sie pojawil wracalam do niego. kazdy chyba mial dosc wysluchiwania tego zreszta przez pare lat mialam tylko go... wiec go traktowalam jak przyjaciela partnera i kochanka. coz ludzie sie zmieniaja kiedy czas sie ustatkowac .... zaczac byc odpowiedzialnym i wziasc sie do pracy,przestac pic i opiekowac rodzina. smutne to a do tego zblizaja sie swieta mialy byc pierwszymy z "moja rodzina" beda tylko nie tą ktora miala sie stworzyc.coz widocznie tak mialo byc.bedzie ciezko ciagle zastanawiam sie co robi czy znow nie siedzi ze swoja 15 letnia kochanka.... czy o mnie mysli. Ciesze sie ze Ty mimo wszystko to przetrwalas i Twoje optymistyczne podejscie podtrzymuje na duchu ze kobiety z problemami takimi jak my sa silne i potrafia twardo isc na przod mimo wszystko dla swoich malych pociech pozdrawiam goraco
  • piaskowiak-malgorzata 20.12.11, 09:10
    Hej, rozumiem,ja na poczatku rozstania to ryczalam za kazdym razem, co temat i rozmowa to placz.dzieci mnie pocieszaly, dlatego mowie, ze dzieci to wszystko co mam!nie mam gg jesli sie mnie o to pytasz.ale chyba zaloze, tylko niewiem czy bedac w niemczech moge zalozyc gg, zobacze i ci dam znac.Nie zrozum mnie zle, ze ja Ci cos nakazuje itd, to jest Twoje zycie, Ty zrobisz z nim co bedziesz chciala.ale pamietaj jedno:jak mama jest szczesliwa to i dziecko jest szczesliwe.czy Ty tak naprawde,ale nie patrzac na twoja coreczke, to czy bylas tak naprawde szczesliwa z tym mezczyzna?jesli nie, to juz masz odpowiedz co zrobic dalej.nie musisz w moje slady isc, to nie o to w tym wszystkim chodzi.chodzi o to, by nie zepsuc sobie i dziecku zycia.czasami dzieci sa szczesliwsze tylko z jednym rodzicem anizeli z dwoma i w tym jeden jest nieodpowiedzialnym alkoholikiem.sama tez wspomnialas, ze przez niego omaloby twoja corka nie umarla.hm, to daje do myslenia, co nie?wiesz, fajnie mi sie z toba pisze, a ja nawet niewiem jak masz na imie, hi hi.ja, jak juz wspomnialam jestem malgosia.a ty?i jeszcze jedno:nie mysl, ze ja jestem tak zajebiscie twarda, nie nie. sa momenty kiedy zle mysle, zle sie czuje z tym wszystkim itd, hm ale powiedz mi, co my mamusie mamy zrobic w takiej sytuacji?zostawic dzieci same, oddac je do domu dzecka?nie!!!ja je urodzilam, moja krew i nikt mi ich nie odbierze, nikt ich nie skrzywdzi!!!wiesz, ja jestem taka, ze jak cos mi niewychodzi to se mysle wtedy:ja ci jeszcze pokaze, ale nie w negatywnym tego slowa znaczeniu,tzn, to mnie jeszcze bardziej mobilizuje bym do czegos doszla, bym mogla te dzieci wychowac na modrych i dobrych ale nie miekkich ludzi.to jest moj cel, a oni-alkoholicy?jesli sami nie zechca sobie pomoc to nikt im nie pomoze.oni sami musza miec sile i chec zmiany.pamietaj, sa na tym swiecie dobrzy faceci, ktorzy sa w stanie obce- nie swoje dziecko pokochac jak swoje i byc dobrym tatusiem a czasami nawet i lepszym jak ten biologiczny.znam wiele takichh przypadkow.Glowka do gory, dla nas tez zaswieci slonce.za kilka lat bedziesz sie z tego smiala, ale przed toba dluga i ciezka droga.ok,pozdrawiam, milego dnia.
  • tamarad5 05.02.12, 16:24
    CześćMam na imie Aska,jestem w 27 tytg.ciazy.Jestem zalamana.Pracuje,ale teraz na l4.Ogolnie jestem zaradna,ale ta samotnosc mnie przeraza,nie mam sie do kogo odezwac.Tak nawet bym chcial,aby ktos ze nazamieszkal,nie mam zadnego wswparcia.Jestem mgr fizjoterapi i zastanawiam sie nad wyjazdem na stale do Niemiec,ale boje sie,ze sobie nie poradze i nie znam sie na prawie.Mam obywatelstwo niemieckie i oglam juz dawno wyjechac,zaluje.Wiem,ze bylo by mi tam latwiej.Jestm dobrym czlowiekiem i chcialabym tez pomoc innym.Na razie potrzebuje wsparcia,nie wiem,co dalej..Boje sie o przyszlosc w Polsce,jak poradze sobie sama z dzieckiem,nigdy nie korzystalam z pomocy spolecznej i nie chce,chce pracowac..
  • lolka135_only 06.02.12, 14:16
    Czesc Aska,
    odezwij sie ma maila lolka135_only@gazeta.pl albo podaj swojego maila to pogadamy.
  • lolka135_only 19.01.12, 13:23
    Cześć ,
    ja równiez jestem samotną matką z Bielska. Jeżeli masz ochotę na rozmowę, maila, spotkanie to ja chętnie poznam kogoś z podobnymi problemami. Czekam na kontakt. lolka135_only@gazeta.pl
  • piuma11 19.12.11, 15:05
    też z chęcią poznam samotną matkę u mnie jest tylko jedna różnica, że jestem w trakcie rozwodu...
  • aneczkaa121 10.02.13, 03:06
    Ja też chętnie poznam samotne mamy . Jestem z Warszawy
  • samotna.mama 19.12.11, 23:59
    jezeli masz ochote mozemy wymienic sie np nr gg ;)
  • piuma11 20.12.11, 08:22
    nie mam gadu gadu, jesteś z Warszawy może?
  • samotna.mama 21.12.11, 13:18
    nie,niestety trojmiasto
  • camille112 11.03.12, 09:09
    a może jest tu jakas samotna mama z warszawy? ja jestem z bemowa i chetnie porozmawiałabym z drugą samotną mamą, moj mail camille112@o2.pl
  • zela_87 26.09.12, 15:04
    Ja też jestem z Bemowa i od pół roku jetem samotną matka 4 letniego chłopca i smutno jest samej :(
  • magkot3 12.07.13, 18:57
    zela_87 daj jakis namiar na siebie bo mi Pocztę gazetową odrzuca :(
    --
    Kalendarz XP
    -----------
    szkrab ma
  • malutek02 14.01.12, 20:57
    witam
    widzę ze nie jestem sama jestem w bardzo podobnej sytuacji tez przed samymi świętami rozstałam sie z ojcem mojej córeczki to był chory związek mój eks tez pił i wszczynał awantury rozbijał meble groził mojej rodzinie ale ja mam cały czas wątpliwości czy dobrze zrobiłam On był dobrym ojcem mała za nim przepada i tu jest problem bo wiem ze ona go kocha ma 3 latka wiec dużo juz rozumie nie chce jej skrzywdzić mam taki mętlik w głowie
  • samotna_mama0 15.01.12, 19:57
    Czesc dziewczyny.Mam 22 lata i 2 letnia coreczke. od kilku miesiecy mieszkam w Warszawie na Mokotowie..szukam kolezanek przyjaciolek ale tych prawdziwych z ktorymi mozna o wszystkim pogadac.. interesuje sie moda fotografia sztuka i oczywiscie swoim dzieckiem.. moze znajdzie sie mama w podobnej sytuacji szukajaca bratniej duszy...piszczcie na mojego maila elzbieta_marcinczyk@op.pl
  • mam-a89 18.01.12, 15:27
    Cześć dziewczyny, też jestem samotną mamą. Wyjechałam od partnera i przeniosłam się do domu rodzinnego niedługo po tym jak dowiedzialam się, że jestem w ciąży. Niestety ojciec mojego dziecka okazał się nieodpowiedzialny i niechętny do podjęcia nowej pracy, zmiany swojego życia. Dużo mówi, mało robi i za późno się o tym przekonałam. Byłam głupia. Dałam się trochę omamić. Mam 23 lata, jestem w 6 miesiacu ciąży, skończyłam studia ale jestem na utrzymaniu rodziców teraz z czym nie zbyt dobrze się czuję. Dziecko jest teraz dla mnie najważniejsze. Czuję się samotna i też chętnie poznam inne samotne mamy. Moje gg- 538332, a email mam-a89@gazeta.pl Trzymajcie się ciepło
  • aksamitna25 30.01.12, 17:24
    Witaj. Jestem w podobnej sytuacji. Zostałam sama w 8 miesiacu ciazy. Jak bedziesz miała ochote pogadac to daj znac. Pozdrawiam
  • mau3 31.01.12, 13:27
    Jestem mamą już większych dzieci,sama je wychowuję.Znalazłam kiedyś w necie Byłeżony.pl a tam mnóstwo samotnych Mam z całej Polski i nie tylko.Wsparcie to bezcenna rzecz w takiej sytuacji.Ktoś z takim samym lub podobnym doświadczeniem - prawie jak przyjaciel:)
  • klauduska1621 03.02.12, 00:19
    Witaj. Gdy czytałam Twój artykuł łza kręciła mi się w oku. Mam bardzo podobną sytuację do Twojej. Mam synka, który ma 8 miesiecy, mieszkam u rodziców, mój tato pracuje za granicą a moja mama ma od pewnego czasu problem z alkoholem, który bagatelizuje... Z ojcem dziecka mam kontakt, niby jestesmy w zwiazku ... Ale czy mozna to nazwac zwiazkiem. Niby interesuje sie dzieckiem, niby chce z nami byc. Ale to wszystko jest niby. On sam ma problem z alkoholem, nie pracuje(bo ponoc poskladal cv ale nadal nie ma pracy) ... Jest mi z tym zle ze utrzymuja mnie rodzice, mnie i mojego syna... Jeszcze gorzej mi z tym, że moja siostra ma męża , własne mieszkanie , mój brat żonę. A ja czuję się gorsza , jak wyrzutek... Nie szukam winnego tej sytuacji ... Ale jest mi bardzo ciezko... Chciała byś popisać ze mną ? Widzę że wiele nas łączy.. Pozdrawiam Cie serdecznie
  • lolka135_only 03.02.12, 10:32
    Jasne, że tak. Bardzo chętnie. Odezwij się na maila lolka135_only@gazeta.pl
  • heike4 03.02.12, 13:27
    Witaj samotna mamo.Przeczytalam Twoj post i tak naprawde czytalam troche o sobie. Jestesmy w zwiazku od prawie 8 lat. Mamy 3,5 letnia coreczke. Jakis czas temu od niego odeszlam, ale wrocilam zeby jeszcze raz sprobowac, bo dziecko, bo rodzina itp. Nie jestesmy nawet malzenstwem. Siedze z corka od jej urodzenia w domu, a on wiecznie pracuje. Nie ma nawet chwili zeby spedzic czas z nami, jak corka jest chora to staje sie wiezniem we wlasnym domu, bo nie moge wyjsc nawet na chwile-bo on ma prace!! Na domiar tego wszystkiego zaszlam znowu w ciaze w chwili gdy wydawalo sie, ze mozemy jeszcze byc szczesliwi. Pluje sobie w brode, ze do tego dopuscilam. Tak naprawde to od dawna jestem samotna mama, niby w zwiazku ale to farsa. Zaczynam podejrzewac ze nie ominela mnie depresja poporodowa, ktora przerodzila sie w permanentny stan depresyjny, ale z tym staram sie sobie radzic. Niestety nie mam nikogo na miejscu do pomocy, obie babcie daleko a kolezanki zyja wlasnym zyciem. Planuje od niego odejsc jak urodze, jak maluch troszke podrosnie. Moja mama wraca z dlugiego pobytu zza granicy wiec zamieszkam z nia. Byle jeszcze rok wytrzymac jako sprzataczka, niewolnica itp;) Oczywiscie non stop szantaz emocjonalny, to on zarabia, on ma wieksze prawa- taki wolny ptaszek. Wybieram sie do adwokata aby poznac swoje prawa jako matka dwojki dzieci bez slubu z ich ojcem. Moje zycie tez nie mialo tak wygladac, jak to sie stalo? Ja kiedys taka niezalezna, dumna kobieta sukcesu..co sie ze mna stalo? Jak moglam do tego doprowadzic- glupie bylam wierzac, ufajac i oddajac cala siebie. Drugi raz tego bledu nie popelnie. Mam wiare i nadzieje, ze jeszcze sobie zycie uloze, jestem jeszcze mloda, cale szczescie ze atrakcyjna. Tobie tez tego zycze, abys potrafila znalezc w sobie mimo wszystko sile i nadzieje, bo bez nich trudno. Chetnie popisze z Toba czesciej jesli masz ochote:) Mysle, ze razem latwiej:)
  • lolka135_only 04.02.12, 08:33
    Jasne, że chętnie popisze. Jasne, że razem łatwiej. Odezwij się na maila lolka135_only@gazeta.pl
    Też nam życzę abyśmy były kiedyś szczęśliwe...
  • iluxi 04.02.12, 17:03
    podaje nr gg 23565698,bardzo chciałabym poznać ciebie i inne samotne mamy, dodać sobie otuchy
  • tamarad5 05.02.12, 16:15
    Hej,mam podobnie,ale samotnosc tak mnie przytlacza,ze chcialabym zamieszkac z druga samotna mama.BEDE miala coreczke:)
  • lolka135_only 06.02.12, 14:18
    I ja też myslalam o tym, zeby zamieszkac z inna samotna matka, bo samotnosc jest straszna:( tak jak pisalam- odezwij sie na maila ablo zostaw swoj.
  • samotna.mama 08.03.12, 19:00
    czesc dziewczyny,myslalam ze nikt juz mojego postu nie przeczyta a widze tu tyle nowych odpowiedzi... zostawiam kontakt do siebie paulinawwo87@wp.pl piszcie. w grupie razniej przejsc przez ten caly syf jaki zgotowali nam nieodpowiedzialni faceci...
  • rika148 08.03.12, 23:08
    To Ty masz coś z rozumem nie tak , jak bzykałaś się z nieodpowiedzialnym facetem ???
    Najpierw cipą myślałaś , a teraz dopiero uruchomiłaś swój zdezelowany mózg ???

    I chwalić się jeszcze taką głupotą na forum.......hihihihihi........dobre :)
  • camille112 11.03.12, 09:00
    rika148 napisał:

    > To Ty masz coś z rozumem nie tak , jak bzykałaś się z nieodpowiedzialnym facete
    > m ???
    > Najpierw cipą myślałaś , a teraz dopiero uruchomiłaś swój zdezelowany mózg ???
    >
    > I chwalić się jeszcze taką głupotą na forum.......hihihihihi........dobre :)


    a jesli na poczatku wszystko jest super , facet wydaje sie byc idealny, a po narodzinach wszystko sie zmienia? a jesli faceta przytłacza rzeczywistosc i codziine zycie i rutyna i wychodzi sobie zdomu nie myslac ani o kobiecie a ni o dziecku... skad od arzu mozna wiedziec czy ktos sie nagle nie zmieni?
  • szati1 09.03.12, 14:48
    tamarad5 napisała:

    > Hej,mam podobnie,ale samotnosc tak mnie przytlacza,ze chcialabym zamieszkac z d
    > ruga samotna mama.BEDE miala coreczke:)
    Nie załamuj się,wiem ,że jest ciezko.Jak chcesz popisać podaje meila szati.madi@op.pl. Buziaki!!
  • madziorek86r 16.03.12, 23:33
    Witam dziewczyny!

    Myślałam, że tylko mnie to spotkało... a tu widzę, że sytuacji podobnych do mojej jest mnóstwo.
    Jestem w 22 tygodniu ciąży, myślę, że popadam w depresję. Czuje się taka samotna, nierozumiana, i co najważniejsze niekochana. Z moim parterem jesteśmy przeszło 6 lat i nigdy nie było kolorowo ale to co dzieje się teraz to koszmar...czasami zastanawiam się czy to nie przypadkiem moja chora wyobraźnia albo buzujące hormony ale nie... Nie daje już rady, łudzę się, że może on coś w końcu zrozumie, zacznie mnie szanować, interesować się mną i naszym dzidziusiem ale mam wieczne deja vu. A do tego problem z alkoholem i pracoholizm. Zdecydowaliśmy o terapii, wizyty u psychologa tzn. ja zdecydowałam ale obawiam się, że to nie pomoże bo on chyba tak naprawdę nie chce, nie chce sobie pomóc.
    Czuję, że muszę odejść, ale nie potrafię. Boję się, że nie poradzę sobie sama. Czasem myślę...co powiedzą ludzie... wiem to żałosne ale tak mam. Jestem na etapie szukanie własnego kąta (po raz kolejny) mam nadzieję, że tym razem się uda.
    Zamieszkanie z drugą samotną mamusią? Czemu nie? Mogłybyśmy sobie nawzajem pomagać :) Tamarad5 skąd jesteś?
  • rika148 17.03.12, 01:25
    Jesli teraz szukasz mieszkania z drugą samotną mamą , wnioskuję , że wcześniej , mieszkałaś z tym nieodpowiedzialnym pracoholikiem alkoholikiem , który dawał Ci mieszkanie i żarcie w zamian za rozkładanie Twoich nóg , ale jak to zwykle z dziouchami na tym forum bywa poczułaś kasę i chciałaś go złapać na dziecko , ewentualnie byłaś tak głupia , że swojej cipki nie zabezpieczyłaś przed wielkim zalewem spermy alkoholika pracoholika .
    No i czego teraz oczekujesz ??
    Że naród polski będzie z podatków płacił za Twoje ruchanie z alkoholikiem pracoholikiem ??


    madziorek86r napisała:

    > Witam dziewczyny!
    >
    > Myślałam, że tylko mnie to spotkało... a tu widzę, że sytuacji podobnych do moj
    > ej jest mnóstwo.
    > Jestem w 22 tygodniu ciąży, myślę, że popadam w depresję. Czuje się taka samotn
    > a, nierozumiana, i co najważniejsze niekochana. Z moim parterem jesteśmy przesz
    > ło 6 lat i nigdy nie było kolorowo ale to co dzieje się teraz to koszmar...czas
    > ami zastanawiam się czy to nie przypadkiem moja chora wyobraźnia albo buzujące
    > hormony ale nie... Nie daje już rady, łudzę się, że może on coś w końcu zrozumi
    > e, zacznie mnie szanować, interesować się mną i naszym dzidziusiem ale mam wiec
    > zne deja vu. A do tego problem z alkoholem i pracoholizm. Zdecydowaliśmy o tera
    > pii, wizyty u psychologa tzn. ja zdecydowałam ale obawiam się, że to nie pomoże
    > bo on chyba tak naprawdę nie chce, nie chce sobie pomóc.
    > Czuję, że muszę odejść, ale nie potrafię. Boję się, że nie poradzę sobie sama.
    > Czasem myślę...co powiedzą ludzie... wiem to żałosne ale tak mam. Jestem na eta
    > pie szukanie własnego kąta (po raz kolejny) mam nadzieję, że tym razem się uda.
    >
    > Zamieszkanie z drugą samotną mamusią? Czemu nie? Mogłybyśmy sobie nawzajem poma
    > gać :) Tamarad5 skąd jesteś?
  • madziorek86r 17.03.12, 10:01
    haha... ale mnie rozbawiłaś... wiesz co tak sobie czytam to forum i najbardziej żal mi Ciebie...
    Chyba ktoś Cię kiedyś bardzo skrzywdził i teraz wylewasz swoje smutki tutaj. Jeśli chcesz porozmawiać prywatnie służę... może będę potrafiła Ci pomóc, bo wiesz zawsze łatwiej pomóc komuś i samemu sobie:)
  • rika148 18.03.12, 03:09
    Prawda w oczy kole ?
    Prywatnie to porozmawiaj sobie z kimś kto Ciebie przygarnie , bo sponsor niestety kopnął ciebie w dupsko , kasa się skończyła i trzeba szukać drugiej bezdomnej , aby można było myśleć o wynajmie jakiejś rudery . I nie musisz nam tu swego śmiechu rozpaczy w postaci (haha) demonstrować , bo przecież wiadomo w jakim celu zgłosiłaś się na te forum :)


    madziorek86r napisała:

    > haha... ale mnie rozbawiłaś... wiesz co tak sobie czytam to forum i najbardziej
    > żal mi Ciebie...
    > Chyba ktoś Cię kiedyś bardzo skrzywdził i teraz wylewasz swoje smutki tutaj. Je
    > śli chcesz porozmawiać prywatnie służę... może będę potrafiła Ci pomóc, bo wies
    > z zawsze łatwiej pomóc komuś i samemu sobie:)
  • madziorek86r 19.03.12, 16:53
    Czyżbyś nie mogła mieć dzieci? Zgadłam?
    Na szczęście matka natura sprawiedliwą jest... dlatego nie dziwie się.
    Bezpłodność się leczy, ale ty tego nie rób lepiej zacznij od głowy bo za niedługo i na to może być za późno:)
  • rika148 20.03.12, 08:10
    twoja koleżanka z tego forum , która podobnie jak ty rozkłada nogi bez zabezpieczenia przed byle kim , twierdziła że ja jestem licealistką , a ty twierdzisz , ja dzieci nie mogę mieć , a na to raczej licealistki się nie skarżą :) Także ustalcie wspólną wersję , aby dalej swojego życia nie kompromitować i lepiej pokażcie jakie to wy mądre w życiu , a nie w mordzie :)


    madziorek86r napisała:

    > Czyżbyś nie mogła mieć dzieci? Zgadłam?
    > Na szczęście matka natura sprawiedliwą jest... dlatego nie dziwie się.
    > Bezpłodność się leczy, ale ty tego nie rób lepiej zacznij od głowy bo za niedłu
    > go i na to może być za późno:)
  • camille112 11.03.12, 08:57
    wiem co czujesz bo mam dokładnie taka sama sytuacje mam syna 6 miesiecy ale w zasadzie samotnie wychowuje go bo chłopak ma kolegów imprezy a ze mna w domu tylko sie nudzi. mieszkamy z tatą, który tez mi w ogole w niczym nie pomaga. zostałam zupełnie sama ze wszystkimi problemami... :(((
  • samotna.mama 11.03.12, 10:31
    rika....

    posluchaj szczeniaro...nie badz taka wyszczekana i wulgarna bo to tylko pokazuje jaka z ciebie suka.
    nie znasz zycia to sie nie wypowiadaj ludzie po latach zwiazku sie rozchodza po 10 po 8 albo po 4 latach. nie znasz zycia to sie nie wypowiadaj twoje wypowiedzi tu nie sa mile widziane
    a mowiac twoim jezykiem wypierdalaj i zajmij swoim zyciem bo sadze ze kto jak kto ale akurat ty to sie o wiele mniej szanujesz niz kazda kobieta stad nie znasz nie oceniaj gowno wiesz na moj temat jak i innych samotnych matek.ciesz sie ze ciebie to nie spotkalo albo ze twoj facet nie okazal sie po latach kims innym niz sadzilas. bede sobie wylewac swoje slabosci gdzie tylko chce tobie nic do tego
    a jeszcze dosadniej mowiac zamknij pysk i idz porozkladac nogi kolega na imprezie
  • georg27 21.09.12, 20:01
    chetnie bym cie poznal jesli byc chciala:) napisz na gg 24454065
  • 1samamama 10.02.13, 15:57
    Witam! Szukam samotnych rodziców z Wrocławia w celu wspolnych spotkań, wypadów z dzieciakami, kawkowania i wsparcia. Hej, odezwijcie sie na : samotni_rodzice@wp.pl
  • samotna.mama 11.03.12, 10:37
    widze ze masz jakis problem do samotnych matek. kazda jedziesz i masz wielki problem wez sie zajmij swoimi problemami a nie cudzymi bo z ciebie zwykla tepa cipa jedynie ktora jedyna madrosc jaka potrafi wykazac to jebanie na innych. wiesz jak sie nazywa takie kobiety?
    ile ty masz lat 19 ? 18? heh..... zalosne jest to ze taka malolatka zaloguje sie na forum i kazda matke bedzie oczerniac; masz jakis problem ? ! zadufana w sobie pani idealna hahaha nie lubie takich wyszczekanych malolat naprawde... kazda jedna zakompleksiona probuje wyrzyc sie na osobach slabszych..i ludzi segreguje do jednego wora. naucz sie zycia to podyskutujemy
  • rika148 11.03.12, 16:04
    Gratuluję temu facetowi przed którym rozkładałaś cipę , że kopnął ciebie w dupę :)
    Jak sama pokazałaś nic więcej nie umiesz , poza rozkładaniem nóg i otwieraniem cipy przed byle bezdomnym :)
  • samotna.mama 14.03.12, 09:46
    wiesz sposob myslenia i pisaina przez ciebie robi z ciebie kurwe nie kobiete nie musze ci nawet ublizac sama sie pograzasz widac ze masz ewidentnie problem tak czesto udzielajac sie na owym forum. a twoja inteligencja jestb rowna 0 skoncz liceum ....pogadamy
  • rika148 14.03.12, 19:29
    Popatrz kobieto w lustro , później na swego bachora , pomyśl że mądrzy ludzie używają środków antykoncepcyjnych i zapewniam Cię , że w lustrze zobaczysz kogoś kogo określasz "kurwą" :)
    I nie bój się prawdy .
    Możesz też nam się tu chwalić swoją głupotą :)
    Czekamy :)
  • parma-gda 15.03.12, 08:07
    Samotna.mamo przeczytałam Twoją historię i wierze,ze jest Ci ciężko.Facet potrafi się zmienić diametralnie ja to znam z autopsji.Mój mąż(były już)zniszczył wszystko w rok.Stał się obojętny na rodzinę,dom- wybrał picie.Na szczęście w miarę szybko się zorientowałam teraz zaczynam"nowe" lepsze życie tylko ze swoją córeczką.I jest mi z tym dobrze.Wierzę,że czeka sądzą o nas inni.Głowa do góry.Będzie dobrze:-)
  • blackberry73 20.03.12, 19:02
    Cześć jeśli potrzebujesz jeszcze osoby z którą mogłabyś pogadać odezwij się do mnie -)
    Jestem samotną matką od 11 lat - może będę mogła pomóc-:)
    pozdrawiam,
    Kasia
  • rika148 23.03.12, 00:17
    A W czym ty chcesz pomóc - w podniesieniu deski klozetowej ?
    Bo chyba nie w innych sprawach , jak sama rozłożyłaś bez zabezpieczenia nogi , przed bezdomnym i oczywiście powiesz , że to jego wina....


    blackberry73 napisała:

    > Cześć jeśli potrzebujesz jeszcze osoby z którą mogłabyś pogadać odezwij się do
    > mnie -)
    > Jestem samotną matką od 11 lat - może będę mogła pomóc-:)
    > pozdrawiam,
    > Kasia
  • sylwia700 12.05.12, 22:15
    Jestem samotną matką od 2 lat nie mam bratniej duszy ,mam 2 letnią córeczkę ,mieszkam z mamą w Krakowie
    Bardzo chciałabym poznać kogoś o podobnej sytuacji.
  • bonheur88 16.05.12, 18:56
    Witam, chętnie poznam inne mamy do rozmowy, zostawiam nr gg, i maila, jakby jakaś mama chciala porozmawiam wymienić się doświadczeniami...gg; 4956318 mail; margarita@buziaczek.pl
  • mamma86 21.01.13, 08:45
    Witam, jestem mama 2 dzieci , mieszkamy w Krakowie ,podaje maila mamma86@gazeta.pl Pozdrawiamy odezwij sie
  • 0czarna23 24.09.12, 19:50
    witaj,przeczytałam i b.dobrze cie rozumie.Byłam samotna matka przez 11 lat,ponieważ ojciec dziecka zostawił mnie miesiac przed slubem.Przeżyłam to strasznie,był do cios bolesny,ale z czasem doszłam do siebie,ponieważ u boku miałam przyjaciół i rodzine no i prace.Po tych 11 latach poznałam mezczyzne za którego po 3 latach wyszłam za maz i urodziłam mu córke ma teraz 4 lata.Byłam szczesliwa i wreszcie nie samotna,ale do dnia kiedy mój maz nie wrócił na noc i do dzis został u kochanki.Mineło 3miesiace i ponownie jestem samotna matka tyle ze z 2 dziec i nie jest tak jak za pierwszym razem.Nie mam pracy bo straciłam ja przez meza i jego kochanke ,wynajmuje mieszkanie na które musze oddac prawie wszystkie pieniazki,wyprowadziłam sie do innego obcego miasta.Na rodzine nie mam co liczyc,a przyjaciól mam daleko.Czasami siedze i mam złe mysli-ale tylko dzieci mnie trzymają przy zyciu.Moj maz na pyt,dlaczego nas zostawił- usłyszałam, musze odpoczac na starosc,mam doc krzyków chałasów dziecka.Kochanka jego ma dzieci pełnoletnie.Pozdrawiam
  • k.ana 14.04.13, 16:18
    www.ankietka.pl/ankieta/111153/samotna-matka-samotne-macierzynstwo-rodzina-niepelna.html proszę samotne mamy o wypełnienie ankiety dziękuję i pozdrawiam.
  • 3kasia17 23.04.13, 13:16
    Drogie mamy ;)
    Bardzo proszę o wypelnienie mojej ankiety , dotyczacej problemu samotnego macierzynstwa. Pytania służą celom badawczym mojej pracy dyplomowej ;)
    Z gory dziękuje za udział w ankiecie ;)
    www.ankietka.pl/ankieta/112579/samotne-macierzynstwo.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka