Dodaj do ulubionych

Czy mam szansę na pomoc?

22.07.19, 03:59
Witam.
Czytałam posty samotnych matek kilkukrotnie. Zadziwiła mnie reakcja ludzi, którzy zdecydowali się jej pomóc.
Sama jestem z trójką dzieci Mój mąż pił i sie nad nami znęcał psychicznie do tego stopnia,że dwoje starszych ma depresję i zaburzenia lękowe stwierdzone przez psychologa . Są poprostu wstydliwe i boją sie ludzi i nieznajomych ale kiedy się otworzą i poznają to są naprawdę kochane dzieci i bardzo grzeczne. Uciekliśmy z jego mieszkania kiedy był za granicą ponieważ okazało się,że wraca na stałe i nasz horror będzie trwał dalej. Mamy 2 małe psy i kotkę. Zwierzęta zostały przygarnięte przez dzieci. Mąż je bil i kopał gdy miał zły humor. Zabraliśmy je ze sobą. W marcu ucieklismy. Udało nam się wynając mieszkanie. Sprzedaliśmy wszystko co mieliśmy bardziej wartościowego, żeby opłacić czynsz. Dziś opuszczamy to mieszkanie ponieważ za kolejny miesiac juz nie bede miala z czego zaplacić a nie chcę robić problemu wlaścicielce i nie mamy się gdzie podziać.Na rodzinę nie moge liczyć.. Ojciec nie interesuje się dziećmi, nie odwiedza i nie płaci. Do 5 lipca miałam umowę o pracę ale niestety nie została przedłużona ponieważ złamałam rękę. Nie wiem już czy można mieć większego pecha.Narazie musimy sobie radzic z pieniedzy 500+ na dwoje i wypłata za zwolnienie 1300 zł.. W naszej sytuacji liczy sie każda , nawet najmniejsza pomoc. W zamian za mieszkanie mogę zaopiekować sie starszą osobą, dziećmi Chciałabym również podjąc prace. Z zawodu jestem technologiem żywienia, pracowałam jako dietetyk w szpitalu, umiem też szyć na maszynie oraz znam programy komputerowe potrzebne do pracy w biurze. Muszę być silna dla dzieci i nie mogę się poddawać. Jesteśmy z województwa mazowieckiego.Błagam o pomoc
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka