Dodaj do ulubionych

jestem tu nowa, odezwijcie się

27.11.08, 21:35
Witam.
Właśnie znalazłam to forum i postanowiłam coś napisać. Również
jestem sama z dzieckiem, córeczka ma 9 miesięcy, nie utrzymuję
żadnych kontaktów z jej ojcem, ponieważ okazał się bardzo
nieodpowiedzialnym człowiekiem i jestem pewna, że lepiej nam będzie
bez niego. Ale już terz niepokoi mnie to, co powiem mojej córeczce,
gdy zacznie pytać o tatę, jak mam jej to wytłumaczyć, aby jej nie
zranić i aby nie czuła się gorsza od innych dzieci.
Bardzo proszę o rady, podpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • info-tw 05.12.08, 17:43
    Witam, też jestem nowa, szkoda, że tutaj taka cisza, chyba jest nas bardzo mało,
    samotnych matek.

    P.S. Ty nie musisz kontaktów z nim utrzymywać ale córka powinna. Zresztą zależy
    jaki to człowiek.
    --
    Wsiowe Podwórko
    [url=http://pl.youtube.com/watch?v=geIA0jTB3G8&feature=related][img]http://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/016.gif[/img][/url]
    Życie jest jak Miriam- niby piękne a tu nagle CH...
    infoBlog
  • ania-0307 06.12.08, 20:36
    witam ja tez jestem nowa i taka tu cisza.I mysle ze mimo ze ojciec
    okazal sie nieodpowiedzialny nie nalezy dziecka oklamywac bo jesli w
    póżniejszym czasie dowie sie prawdy to bedzie dziecko mialo zal do
    ciebie za oszukiwanie niz do ojca.
  • 1muminek 08.12.08, 19:25
    Hej też jestem tu nowa.Od 5 lat wychowuję sama dwójkę wspaniałych
    dzieci.Niestety nie znają one swego ojca,no może córcia coś tam
    pamęta, ale są to szczątkowe wspomnienia czteroletniego dziecka.Na
    początku było cholernie ciężko, DUŻO PYTAŃ na które nie wiedziałam
    jak odpowiadać. Dziś znają prawdę.Od dwóch lat chodzę z nimi na grób
    ich taty.Nie tak wyobrażałam sobie swoją przyszłość...DZIŚ BRAK MI
    JUŻ POMAŁU SIŁ NA WSZYSTKO.
  • samotna-kobieta 10.12.08, 17:17
    1muminek napisała:

    > Hej też jestem tu nowa.Od 5 lat wychowuję sama dwójkę wspaniałych
    > dzieci.Niestety nie znają one swego ojca,no może córcia coś tam
    > pamęta, ale są to szczątkowe wspomnienia czteroletniego dziecka.Na
    > początku było cholernie ciężko, DUŻO PYTAŃ na które nie wiedziałam
    > jak odpowiadać. Dziś znają prawdę.Od dwóch lat chodzę z nimi na
    grób
    > ich taty.Nie tak wyobrażałam sobie swoją przyszłość...DZIŚ BRAK MI
    > JUŻ POMAŁU SIŁ NA WSZYSTKO.

    1muminek, my mamy odmienne sytuacje, bardzo Ci współczuję, na pewno
    jest Ci bardzo trudno. Ojciec mojego dziecka żyje, tylko nie mam i
    nie będę miała z nim kontaktu. Masz już doświadczenie, więc powiedz,
    jakie pytania zadaje dziecko na temat swojego ojca, jak Ty na nie
    odpowiadałaś.
  • 1muminek 28.12.08, 23:18
    Pytania są trudne a odpowiedzi bolą. Gdzie jest tata? kiedy
    wróci?... Okłamywanie dziecka czy też przeciąganie czasu nie ma
    sensu bo dziecko nie da za wygraną a pytania będą się tylko mnożyć.
    Z własnego doświadczenia wiem że najlepiej powiedzieć dziecku prawdę
    w takiej formie by ją zrozumiało i nie czuło urazy czy niechęci do
    rodzica którego nie ma.
  • samotna-kobieta 10.12.08, 17:06
    Nie zamierzam okłamywać dziecka, chcę powiedzieć prawdę, ale nie
    wiem, jak należy rozmawiać z malutkim dzieckiem...
    Co mam powiedzieć, gdy zapyta: "gdzie jest mój tatuś?"
    Prawda jest taka, że oszukał mnie, nie przyznał się, że jest po
    rozwodzie i ma dziecko, a do tego sporo długów.
    Może któraś z Was przechodziła już przez takie rozmowy i mogłaby mi
    coś doradzić, za każdą wskazówkę będę bardzo wdzięczna!
  • samma.mama 04.01.09, 12:35
    czesc wszystkim Samotnym! Ja rowniez wychowuje synka sama. Malutki
    ma dopiero rok, ale juz teraz nie moglam sobie poradzic z tym, ze
    jego tatus nie przyglada sie jak rosnie i bardzo balam sie i nadal
    boje tych pytan. Ja korzystam regularnie z pomocy psychologa.
    Rowniez pani doktor zadalam to pytanie. Ona mowi, ze po pierwsze
    musze przestac sie obwiniac za ta sytuacje i pozbyc poczucia winy
    wobec synka, bo poczucie winy to nie jest zadne dobre uczucie i nic
    nie wnosi ani nie buduje. A co do pytan o ojca- w zadnym wypadku nie
    mozna dziecka oklamywac, tylko nalezy prawde dostosowywac do jego
    wieku. Ta Pani mowi rowniez, ze nie wolno w obecnosci dziecka zle
    mowic o jego ojcu. Nalezy powiedziec np, ze tatus z mamusia
    przestali sie kochac i dlatego tatus nie mieszka z nami. Teraz
    mieszka daleko (u nas tak jest) i dlatego nie przyjezdza. Podobno
    nalezy o ojcu mowic dobrze a dziecko z wiekiem te prawde sobie
    zweryfikuje. Wiem, ze Wam ciezko, ja tez sie boje jak to bedzie. Ale
    badzmy dzielne! W razie czego pytajcie, mysle ze macie podobne
    pytania do tych ktore ja zadalam pani psycholog i chetnie pomoge!
  • samotna-kobieta 05.01.09, 17:06
    samma.mama, czy mogłabyś odezwać się do mnie na maila
    (puellalaeta@wp.pl). Ja też wkrótce wybieram się do psychologa,
    myślę, że mogłybyśmy się wymieniać wskazówkami, doświadczeniami.
    Jeśli też tak uważasz, czekam na kontakt mailowy z Twojej strony.
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twojego Synka
  • klarinia 05.01.09, 21:23
    A ja uwazam, ze to nie nam powinno zalezec, aby dziecko utrzymywalo
    kontakt z ojcem, tylko samemu ojcu. Dlaczego zawsze to my musimy o
    wszystko dbac, starac sie, na sile w dodatku. Tracimy przez to mase
    energii, sily. Nie mozna nikogo do niczego zmuszac. A poczucie winy
    jakie nosimy w sobie wobec dziecka za rozpad malzenstwa czy zwiazku,
    za to, ze nie bedzie mialo ojca? Czasem lepiej, aby w ogole go nie
    mialo. Niestety nie wszyscy jestesmy stworzeni do roli rodzica.
    Dziecko same z siebie nigdy nie bedzie mialo do nas pretensji do nas
    za zmarnowane zycie, za brak ojca czy matki. Wystrczy byc wobec
    niego szczerym, traktowac je tak jakbysmy sami chcieli byc
    ytraktowanymi. Ufac mu i pozwolic Nam zaufac. Wychowac na
    cudownych,tolerancyjnych i wyrozumialych ludzi..
    I wiem, ze nie jest latwo. Nigdy nie bedzie, ale to nie znaczy ze
    juz na samym poczatku mamy sie poddawac. Po to sa inni wokol Nas,
    aby od czasu do czasu nas wspierac dobrym slowem.

    Ola samotna mama Mikolaja, Maxa i nastepnego cudownego mezczyzny,
    majacego przyjsc na swiat na poczatku kwietnia.
  • miju123 19.01.09, 13:23
    bycie samotna matka jest strasznie trudne i obciazajace, bo pytania dziecka to
    nie jedyna wazna i trudna rzecz, z ktora sie zmagamy. jak w tym wszystkim byc
    kobieta, miec czas dla siebie, znajomych, jak pracowac i nie zaniedbywac
    dziecka, jak pracowac tyle zeby miec dosc pieniedzy na wszystko to co by sie
    chcialo dziecku zapewnic. ja bym chetnie skorzystala z jakiegos spotkania z
    psychologiem, tak jak mowilyscie. wiem ze w krakowie jest taka grupa "Sama mama"
    prowadzona w centrum połozniczym Koala. prowadzi to psycholog i oferuja ze mozna
    przyjsc z dzieckiem, ktorym opiekunki zajma sie w sali obok. mozna poznac
    podobnych ludzi z podobnymi dylematami. co o tym myslicie?
  • ania-0307 04.02.10, 20:42
    ania-0307 napisała:

    > witam ja tez jestem nowa i taka tu cisza.I mysle ze mimo ze ojciec
    > okazal sie nieodpowiedzialny nie nalezy dziecka oklamywac bo jesli w
    > póżniejszym czasie dowie sie prawdy to bedzie dziecko mialo zal do
    > ciebie za oszukiwanie niz do ojca.


    --
    www.suwaczki.com/tickers/zrz6wn15iv6z4o55.png""
    target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/zrz6wn15iv6z4o55.png"</a> alt="Suwaczek
    z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • ania-0307 04.02.10, 20:44
    ania-0307 napisała:

    > ania-0307 napisała:
    >
    > > witam ja tez jestem nowa i taka tu cisza.I mysle ze mimo ze ojciec
    > > okazal sie nieodpowiedzialny nie nalezy dziecka oklamywac bo jesli w
    > > póżniejszym czasie dowie sie prawdy to bedzie dziecko mialo zal do
    > > ciebie za oszukiwanie niz do ojca.
    >
    >


    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6wn15iv6z4o55.png[/img][/url]
  • ania-0307 04.02.10, 20:47
    ania-0307 napisała:

    > ania-0307 napisała:
    >
    > > ania-0307 napisała:
    > >
    > > > witam ja tez jestem nowa i taka tu cisza.I mysle ze mimo ze ojciec
    > > > okazal sie nieodpowiedzialny nie nalezy dziecka oklamywac bo jesli
    > w
    > > > póżniejszym czasie dowie sie prawdy to bedzie dziecko mialo zal do
    > > > ciebie za oszukiwanie niz do ojca.
    > >
    > >
    >
    >


    --
    www.suwaczki.com/tickers/zrz6wn15iv6z4o55.png
  • annaoliwka 19.03.10, 11:54
    ja też jestem tu nowa, ne zawsze mam dostęp do komputera bo dzieci z
    niego kożystają ale jak dam będą w szkole to mogę posiedzieć i
    porozmawiać:) pozdrawiam
  • jason1972 21.03.10, 19:06
    po prostu powiesz dziecku prawde jak dorosnie
    napewno zrozumie najgorsze jak je oklamiesz wtedy reakcja twojego
    dziecka moze byc bardzo rozna pisz do mnie na maile jak masz ochote
    mariuszgrochala@hotmail.com napewno odpisze
  • e.ryd 21.03.10, 20:02
    Witaj! Ja tez dopiero znalazłam to forum - bo próbuję zająć się wszystkim żeby
    tylko nie myśleć..... Co do córci i jej ojca powiem Ci coś z własnego
    doświadczenia (też wychowałam się bez taty i co jeszcze dziwniejsze powtórzy się
    to w przypadku mojej córki) NIGDY nie mów o nim źle do dziecka, nie musisz też
    wychwalać go pod niebiosa jeżeli czujesz ,że po prostu na to nie zasługuje.
    Pozwól mu samemu udowodnić jakim jest człowiekiem- dzieci są bardzo mądre i
    szybko weryfikują poglądy o dorosłych na podstawie ich zachowania.... Ty po
    prostu kochaj córcie najmocniej jak potrafisz...
  • mama.o 21.03.10, 22:09
    Witam wszystkie samotne mamy. Czytam wasze odp i wszystkie piszecie tak samo
    trzeba powiedziec prawde, tylko jak powiedziec prawde 3letniemu dziecku ze jej
    ojciec Nas zostawił ze nigdy jej nie widział ze nawet nie starał sie jej
    zobaczyć czy o taką PRAWDE WAM CHODZI.Co powiedziec w takiej sytuacij?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka